|
Blog > Komentarze do wpisu
Bra-fitting kameralny, czyli z wizytą w Bellami
piątek, 29 października 2010, kasica_k
Komentarze
2010/10/29 19:56:47
Mi sie tez wydaje ze jest to fajna idea... Tak miedzy Bogiem a prawda, sklep ktory tu istnieje w Lizbonie (Dama de Copas - zreszta rodaczek) dziala na podobnej zasadzie. Trzeba zadzwonic, umowic sie... Jak sie nie wie gdzie on jest to praktycznie mozna go przeoczyc...
Moj przyszly tez bedzie poniekad podobny - sprzedaz przez neta, mozliwosc przyjscia do mnie do mieszkania na przymiarke (po umowieniu sie) i moj przyjazd do klientki na brafitting party... 2010/10/29 20:42:59
Ja mam pytania praktyczne, bo upatrzyłam sobie w Bellami stanik. Czy hasło działa "Stanikomania" należy wpisać w jakimś formularzu do zamówienia? I druga sprawa, zakładam, że skoro 15% na wszystkie produkty, to działa również na te, które są mają obniżone ceny już w tej chwili?
Nie znoszę pisania maili z pytaniami do sklepów, fajnie byłoby, gdyby to wszystko było jakoś zawarte pod koniec notki:)
Gość: , 85.117.21.8*
2010/10/29 21:16:56
Kurczę, dziewczyny jak ja Wam zazdroszczę tych wszystkich sklepów. Mieszkam w Tarnowie i właśnie usunięto jedyny sklep, w którym można było znaleźć jakieś normalne rozmiary... A teraz pustka, nic :( Nie mam możliwości kupowania przez internet ani wyjazdu do Krakowa, więc będzie bieda...
2010/10/29 21:34:24
Jako, że czekałam aż załaduje się film (mam tutaj typowy "serwer o napędzie chomikowym") zdubluję komentarz. Pani Izabela i cały salon bardzo miło się prezentuje na filmie i wydaje mi się, że takie miejsce spotkań+zakupów jest super pomysłem. Z drugiej strony ja osobiście jestem typem, który nie plotkuje u fryzjera ani kosmetyczki, a do sklepów (także internetowych) wpada i wypada jak burza. Natomiast moja mama byłaby zachwycona:)
Gość: bellami, 225-goc-29.acn.waw.pl
2010/10/29 23:02:48
Zniżka działa na wszystko :-) W trakcie realizacji zamówienia trzeba wpisać kod STANIKOMANIA , kwota zostanie automatycznie zmniejszona.
2010/10/29 23:33:59
@Gość, jeśli w Tarnowie brakuje sklepu, to bardzo dobrze, że się odzywasz - a nuż właśnie czyta to jakaś przedsiębiorcza osoba zastanawiająca się, czy w Tarnowie zajdzie klientki. Tak to działa, wiele sklepów powstało z inspiracji tym czy innym blogiem czy forum :) Życzę, żeby w końcu się udało.
@ciociazłarada, w swoich upodobaniach zakupowo-usługowych jestem dość podobna do Ciebie, z tą różnicą, że zdarza mi się długo przymierzać :) Moja fryzjerka jest ideałem - bo 1) świetnie strzyże, 2) nie narzuca się z rozmową (nie cierpię typowych pogawędek u fryzjera). I uważam, że taktowny sprzedawca powinien wyczuć, czy klient ma ochotę na ploteczki czy nie, nawet w takim miejscu, do którego się przychodzi po umówieniu. Samo przymierzanie i wybieranie jest wystarczająco absorbujące, zwłaszcza jak jest w czym wybierać. Z moich obserwacji wynika natomiast, że wiele kobiet lubi zakupy towarzyskie (ja wolę sama :-) No i na zlotach się napatrzyłam, jak z przymierzania staników robi się spontaniczna impreza :-) @bellami, dzięki za komentarz, zapraszam nieustająco :-) 2010/10/30 09:44:14
Bra-fitting kameralny, gdzie zakupy robi się niejako przy okazji np. fajnego spotkania z przyjaciółkami to świetny pomysł. Mam nadzieję, że takich sklepów będzie coraz więcej (no parę już jest :) a odliczania każdej minuty na klientkę coraz mniej.
Gościu z Tarnowa - każdą z nas spotkało chociaż raz w życiu, że zamknęło się coś, co lubiła i co było jej potrzebne. Zwykle mogła wtedy przyznać, że wcześniej jakoś zapomniała powiedzieć o tym fajnym czymś przyjaciółkom, rodzinie itd. Może właściciel nie wiedział jak prowadzić biznes, ale chociaż próbował, właśnie u Was, a w takim mieście bez jakiegoś wsparcia z zewnątrz taki sklep może się nie utrzymać. Dlatego zazdroszcząc Warszawiankom zwróć uwagę, że mamy tutaj najsilniejszą grupę lobbującą i wprawdzie Internet jest wszędzie, to choćby blogi prowadzą dziwnym trafem głównie Warszawianki. Tak wielu kobietom jest tu łatwiej, ale to dzięki tym, które od początku nie zasypywały gruszek w popiele. Parę lat temu u nas też było... ściernisko. I miseczka np. F wzbudzała totalny szok w oczach ekspedientek, nawet bez próby łączenia z obwodem mniejszym niż 75 ;) Dlatego może spróbujcie się zebrać i np. uratować Wasz jedyny sensowny sklep :) 2010/10/30 15:43:09
Gościu ---- a może do Rzeszowa? Ale w sumie podobna odległość jak do Krakowa :/ W Rzeszowie w końcu się doczekałyśmy ;))
2010/10/30 17:56:29
Czy można też dostać taką kieckę, jaka ma na sobie Marylin? ;) Bo ja bym bardzo chciała ;)
Gość: bellami, 225-goc-29.acn.waw.pl
2010/10/30 23:11:13
Sukienka zapewne ładna i kobieca ale to podtrzymanie kiepskie. Jeżeli już to proponuję wersję z prawidłowym "ogorsetowaniem" :-)
2010/10/30 23:35:11
Tam jest wersja saute, bez gorsetu, stanika ; częsta dla Marylin i ówczesnych gwiazd :)
I szczerze - mimo, że ze mnie zagorzała stanikomaniaczka - nie widziałam gorsetu w szerokiej rozmiarówce, który nadawałby się do tej sukienki. Nie widzę jej dobrze, ale sądzę, że jest na tyle wycięta, żeby przy wszelkich gorsetach czy straplessach wystawały boczki bieliźniane, a to już psuje wszystko ;) Jeśli są już eleganckie gorsety w moim 30 FF to są one w kroju typu balkonowym czy bandażowym ;), czyli 1) nie do tej sukienki 2) przy okazji w kroju absolutnie niekompatybilnym z moim biustem. I szczerze wyznaję, że jeśli miałabym w takiej kiecce po prostu wyglądać ;)))), tzn. bez tańczenia itd., to pewnie też skusiłabym się na wersję saute, jestem w tym wieku, że jeszcze jest wystarczająco jędrnie na jedno szaleństwo ;) No ale może się kiedyś doczekam ;) 2010/10/31 14:29:47
A propos Marylin i ówczesnych gwiazd, to dawno temu na jakiejś wystawie pokazano stanik Marylin. Co ciekawe stanik był właśnie wyjątkowo dobrze wzmocniony ;)
2010/11/01 18:49:10
A propos gorsetów do sukienek - istnieją suknie z wbudowanym gorsetem i podejrzewam, że takie coś właśnie @bellami mogła mieć na myśli. Ciekawa jestem, czy gdzieś w Polsce szyją takie suknie dla większych biustów potrzebujących solidnego podtrzymania...
@maith, jest dokładnie tak, jak napisałaś. Trzeba lobbować lokalnie. Faktem jest, że Warszawa ma zalety (ogromny rynek). Ale z drugiej strony - np. Renulec w Biłgoraju daje radę, to i sklep w Tarnowie mógłby. Zawsze można się skrzyknąć, robić zloty, spotkania bra-fittingowe - a nuż ktoś z wolą działania zainteresuje się tematem. W taki sposób powstało wiele sklepów - ktoś tam, gdzieś tam coś przeczytał, usłyszał, zaraził się pomysłem. Nowe sklepy nie biorą się znikąd - zakładają je konkretni ludzie, których być może mijamy codziennie na ulicy... 2010/11/01 22:18:12
A widziałyście te sukienki z wbudowanymi gorsetami?
Ja szukałam takich na wesele jako gość i szukała koleżanka sukni ślubnej ze zbudowanym, bo straplessy wychodziły bokami , a ona chciała określony typ sukienki. Otóż otrzymujesz sukienkę z gorsetem i masz do wyboru parę wersji np. rozmiarze....B/C. Tak, B/C.Takie są właśnie rozmiary, dramat. Oczywiście, krawcowa zawsze może wiele zdziałać i dopasować, ale te gorsety dołączone do sukienek to z reguły okropna, deformująca, gigantyczna warstwa gąbki. To ma być niby fajne, bo dodaje biustu, ale my chyba wiemy, jak to się kończy ;)))) Ze swoich doświadczeń poszukiwania sukienki z gorstem w wersji nieślubnej, ale takie eleganckiej bądź koktajlowej (straplessa dla siebie wówczas nie znalazłam), było tak : w sukienkach z reguły mieszczę się w rozmiar 38, wtedy ówczesne gorsety zakrywały mi 1/4 piersi, a dodam, że moje 30 FF nie jest biustem wybitnym. ;) Biust mi się mieścił objętościowo w rozmiar 42, ale wtedy pod biustem mogłam się owinąć, w innych częściach mając obszerną koszulę nocną. ;) Panie proponowały mi gąbęczki zakrywające biust, żeby mieć suknię bez gorestu. Gąbeczki A, B. C. ;))))) O podtrzymaniu to oczywiście mowy nie było, przecież taka młoda, to po co jej. Także wiecie no, mam złe doświadczenia :DDD A chciałabym bardzo taką kieckę ;) Maith - a tak, do sesji to miewała, miały z reguły bardotki gąbkowane. Oczywiście, moda pozostała : niech ledwo zakryje mi sutki ;)))
Gość: bellami, 225-goc-29.acn.waw.pl
2010/11/01 22:45:31
Dziękuję Kasico, dokładnie sukienki z wbudowanym gorsetem miałam na myśli, jeżeli sukienka jest szyta na miarę to gorset powinien trzymać bez biustonosza. Obowiązkowe wiązanie z tyłu. Czyli sukienka dobrze "ogorsetowana". Na razie chyba tylko oferta indywidualna, czyli szycie na miarę jest dostępne.
Gość: bellami, 225-goc-29.acn.waw.pl
2010/11/01 22:59:22
Droga aleksandromaniak, ja widziałam takie sukienki a nawet szyłam dla dziewczyn, które z powodu wielkości biustu powyżej "75B" miały problemy ze znalezieniem oferty dla siebie. Nie ma co liczyć na ofertę w klasycznych sklepach. Oprócz braku oferty, niestety ekspedientki nie mają wiedzy bra-fittingowej a jak widać przydaje się ona nie tylko przy doborze bielizny. Można uszyć taką sukienkę i ślubną i wieczorową ale trwa to do dwóch miesięcy.
2010/11/01 23:11:08
A no właśnie, w sumie zapomniałam dodać, że @bellami wspominała mi, że ma też doświadczenie z sukienko-fittingiem :-) @bellami, może pomyślisz o rozszerzeniu oferty o uświadomione krawiectwo? Skoro, jak widać, są amatorki :-)
2010/11/02 11:51:58
Nono, aż się szeroko uśmiechnęłam, jak przeczytałam, że tu takie artystki :)
Obawiam się, że tylko cena zwaliłaby mnie z nóg ;) I pewnie zwyczajnie nie mogłabym sobie za taką kieckę pozwolić. Chyba, że wieczorową hm :) (ślubną wybiorę pewnie z ramiączkami :) ) Choć myślę, że gdyby Bellami coś takiego wprowadziło, to na pewno znalazłaby się stanikomaniaczki, które mogłoby zaszaleć. Idealnie dopasowana sukienka to na pewno marzenie każdej kobiety :) Swoją drogą jestem ciekawa, kiedy w końcu Ci cholerni (:P) producenci uświadomią sobie, że ich rozmiarówka może trafić do 5 procent kobiet, w dodatku większość z nich nie jest ich klientką. Więc tak naprawdę praktycznie szyją dla nikogo. :/ 2010/11/02 16:21:45
więc palniemy seksistowski tekścik, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że te "wiadomości" to na poważnie ;/
2010/11/02 16:22:47
A dzisiaj w "Raporcie" na Esce Rock mówili o jakimś sklepie w Łodzi, gdzie można wypić kawę i jest brafitting ;) Była też wypowiedź Mahedy i niezmiennie seksistowski dziennikarz (w stylu "czemu nie można chodzić bez stanika"). Plus seksistowscy dziennikarze w studio (w stylu "a to te kobiety to tam tak przymierzają?", "dam ci adres")..... Jak już coś o brafittingu jest w tv czy radio to oczywiście faceci muszą wszystko zepsuć swoimi gadkami :/ Tak jakby krępował ich fakt, że kobiety noszą staniki (woooow), muszą je dokładnie dobierać (większe woooow) i jeszcze o tym mówią (co za wstyd!) :/ więc palniemy seksistowski tekścik, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że te "wiadomości" to na poważnie ;/
2010/11/03 14:00:46
Ten sklep w Łodzi to pewnie Szyfoniera. Tu jest filmik z otwarcia
- żadnego seksizmu :) Panowie po prostu najczęściej nie wiedzą, jak podejść do tematu (jak do wielu innych "kobiecych" tematów) i pokrywają swoje zmieszanie różnymi chichotami. Do tego dochodzi zakorzenione w naszej kulturze skojarzenie kobiety ze sprawami błahymi i godnymi tylko żarcików, najchętniej z seksualnym podtekstem. Co nie oznacza moim zdaniem, że o bra-fittingu nie można mówić z humorem, tylko może niekoniecznie z głupawym :) Na szczęście są osoby obu płci, które potrafią.
Gość: bellami, 225-goc-29.acn.waw.pl
2010/11/03 14:01:46
Przyznam się, że marzy mi się aby móc sprawić super kieckę każdej klientce. Szycie miarowe zawsze jest droższe. Idąc jednak zgodnie z trendem "slow fashion" myślę, że posiadanie jednej czy dwóch sukienek w których wywołujemy wielkie WOW! jest bezcenne. Każdą inną możemy kupić płacąc Master Card.
2010/11/03 18:45:30
Oj tak. To duża radość, mieć coś naprawdę idealnie dopasowanego, nie tylko do naszych biustów, ale i gustów. Myślę też, że dobrej jakości klasyka, czy to wieczorowa czy bardziej codzienna, mogłaby przetrwać w naszych garderobach wiele lat. Tylko może być bieda, gdy się utyje albo schudnie... :-)
2010/11/04 14:29:15
No ja swoje ulubione ciuchy noszę bardzo długo, według moich rodziców, czasem nawet za długo ;) Czasem nie przeszkadza mi nawet fakt, że moje wymiary tu i ówdzie się zmieniły , co jest oczywiście naganne :P
W mojej retro małe czarnej chodzę na oficjalne imprezy, do klubu, na randki. Jest uniwersalna, niestety nie jest idealnie dopasowana, ale przeszła małe przeróbki u krawcowej i leży już lepiej, ach te okolice biuściaste ;) Gdyby Bellami szyło :), na pewno postarałabym się zaoszczędzić na dwie sukienki - jedną letnią,a drugą jesienną. W dzisiejszych czasach można kupić tyle dodatków, że w tej samej sukience, można wyglądać inaczej, także zupełnie by mi to nie przeszkadzało :) Kasico - ja tam uważam to za doskonałą motywację do utrzymania wagi :DDD Poza tym : jak krawcowa zwężała mi spódnicę w talii (ech, standard:/), zostawiła nadprogramowe dwa centymetry, na wszelki wypadek :D
Gość: michi, host-81-190-113-9.gdynia.mm.pl
2010/11/11 21:07:45
Trochę przesadzone z tym minięciem depresji po kupieniu staników ._.
|
![]() ![]() ![]() ![]() |
A sam salon Bellami wydaje mi się sympatyczny. Dopisuję do listy miliona sklepów z bielizną, do których muszę wpaść, jak będę w Warszawie ;-)
P.S. Myślę, że kategoria "bra-fittingu kameralnego" ma szanse się przyjąć na dłużej - fajna.