Menu

Stanikomania!

Dla obdarzonych sporym biustem: co, gdzie, za ile? Bielizna gustowna, kusząca i doskonale dopasowana. Odkryj swój Prawdziwy Rozmiar i ciesz się nim!

Thea: angielski ogród czy polska łąka?

kasica_k

 

Moje podejście do białej (oraz kremowej, kościo-słoniowej...) bielizny jest takie, że słowo „bielizna” można by spokojnie zamienić na „czernizna” :-) Zdarzają się jednak wyjątki potwierdzające regułę. Lubię realistyczne, duże wzory kwiatowe, a te, trzeba przyznać, potrafią się świetnie prezentować na jasnym tle. Powiecie, że taki jasny stanik w kolorowe wzorki to najbardziej niepraktyczna rzecz na świecie, bo spod jasnego ubrania prześwituje, a pod ciemnym może zafarbować czy pokryć się ciemnymi włókienkami... Więc owszem, nie marnuję Thei pod czarną bluzkę, ale po pierwsze - mam sporo ubrań w kolorach tak zwanych średnich (nie ciemnych, ale i nie bardzo jasnych), pod którymi świetnie taki stanik funkcjonuje, a po drugie - moim zdaniem są zestawy, w których te przebijające kwiatki się po prostu komponują! W czasach, gdy bielizna potrafi wybijać się w stylizacjach nawet na pierwszy plan i projektanci nie skąpią jej wyrazistych kolorów i wzorów, najwyższy czas chyba porzucić prześwito-fobię ;-)

Przed Wami zatem ogrodowo-łąkowa Thea, czyli Teodora (albo Dorotea) :-)

Panache - Thea, kolor: ivory/floral, rozmiar: UK 36G [Rozmiary: 65 DD-K, 70-85 D-K; komplet został mi dostarczony przez dystrybutora]

 

Komentarze (8)

  • Gość: [teresa104] *.adsl.inetia.pl

    Głowę dam, że w moim domu rodzinnym były takie zasłonki w kuchni. Bardzo miłe, ciepłe, kluseczkowe skojarzenie.
    Wolałabym wzór drobniejszy. W tym krojczy faktycznie się narobi, by na małej misce znalazł się jakiś sensowny kawałek nadruku, kosztów to nie obniży.

    Co do "intencjonalnych" - mam fajne lekko prześwitujące koszule, całkiem zwyczajne koszule, nietaliowane, gładkie i grzeczne, brudny róż, przydymiony błękit. Taka koszula uprasowana założona na cielisty stanik jest bardzo porządna, z miejsca wyglądam jak pracownica PKP lub ochroniarka Kadafiego. A nieprasowana, wyłażąca z portek, założona na czarny lub inny kontrastowy stanik, dostaje takiego fajnego ciut niechlujnego powietrza, które bardzo mi się przydaje, fizjonomię mam wszak mundurową.

  • k_linka

    Sliczna! Uwielbiam takie wzory choc nigdy wlasciwie nie nosilam (w LO bylo grunge'owo, na studiach biednie, potem juz krytykowali, ze chyba takie dla dziewczynki, a ja juz dorosla....)

  • kasica_k

    @teresa104, to powietrze, nazwijmy je może nonszalanckim, bardzo do mnie przemawia, jeśli mogę tak się wyrazić. Jaka to jest fizjonomia mundurowa? :-) Zasłonkowe owszem skojarzenie jest, czy też w ogóle wnętrzarskie, i to chyba bardziej takie English home niż słowiańskie. Porcelana i tapety w różyczki, te rzeczy.

    k_linka, jako młodzież w pogardzie miałam kwiatki, bo dziewczynkowate. Jako dzidzia piernik lubię :-)

  • Gość: [teresa104] *.adsl.inetia.pl

    Kasico - fizjonomia mundurowa polega na tym, że nie zabiegając o efekt kobiety w mundurze, wyglądam jak kobieta w mundurze. Nieustannie jestem brana za kontrolerkę biletów, pracownicę lotniska, stażniczkę miejską, policjantkę, pracownicę recepcji przychodni. Może mój codzienny strój seksapilem nie kipi, ale częstotliwość takich pomyłek zastanawia. Zawsze zresztą staram się stanąć na wysokości powierzonego mi, choć niechcianego, zadania i pomagam, odpowiadam, zaprowadzam, oglądam bilety. Coś w ryju takiego mam;)

  • 100krotna

    Ja mam fizjonomię zależną lewitującą w stronę mundurowej i męskoosobowej - mogę ubraniem zrobić z siebie superkobiecą kobietę, ale muszę się mocno postarać, natomiast w ciuchach nawet o kroju lekko męskim cała zwiewna kobiecość ginie, a już najbardziej, jak zepnę lub zwiążę włosy. Są dziewczyny, które nawet w koszuli i garniturze wyglądają kobieco i seksownie, ale do nich nie należę :-)
    A moje męskoosobowe koszule nietaliowane lubię.

    Za to żakiet robi ze mnie osobę superformalną, nie noszę więc klasycznych żakietów.

    A wracając do komentowania notki itp.: Kasico, lubię twoją kolekcję sukienek coraz bardziej :) I twój profil w Thei też lubię, cała naprzód!

  • kasica_k

    @teresa104, może po prostu budzisz zaufanie społeczeństwa :-) Ja za to przeciwnie, chyba mam tzw. resting bitch face, bo nikt mnie nie zaczepia, o pomoc nie prosi. A może po prostu paskudna jestem ;-)

    @100krotna, mnie w koszuli/żakiecie jest głównie niewygodnie (chyba że żakiet taki bardziej każual, i nie na koszulę tylko na kieckę worek) oraz robię się kwadratowa, ale ten brak "kobiecości" nie wadzi mi, czasem bym chciała się tak bardziej męsko umundurować (choć na pewno nie chciałabym musieć zasuwać tak codziennie). Sukienki - do usług, pewnie jeszcze niejeden worek tu pokażę, więc miło mi bardzo, że się podobają :-) Theę też lubię. Na przyszłą wiosnę też będzie jasna w kwiatki :-)

  • 100krotna

    @Kasica_k
    W moich koszulach nie jest mi niewygodnie, bo one zdecydowanie nie są slim fit, prędzej oversize a już najczęściej, to nieco za duże ;))) I są miękkie i zazwyczaj mają jakąś elastyczną domieszkę. Też lubię worki :-) Za to nie lubię sukienek i spódnic w lato, bo mi się uda ocierają.

  • kasica_k

    @100krotna, robiłam podejścia do oversizowych koszul tudzież shirt dresses - zazdroszczę, że dobrze się w nich czujesz :-) Jakoś ciągle nie mogę się przekonać do siebie w koszulach, a tak mi się podoba nonszalancki look składający się z topu i rozpiętej koszuli... A co do sukienek latem - może wynalazki typu bandelettes uczyniłyby sukienki znośnymi dla ciebie? :-)

© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci