Menu

Stanikomania!

przejdź na https://stanikomania.pl aby czytać dalej

Mam niebraletkowy biust - i co teraz?

kasica_k

ImpishLeeSpring17

Impish Lee - model z kolekcji Wiosna 2017 - rozmiary 28-40 A-J - szyte na zamówienie [foto: Impish Lee] 

 

Wahałam się, czy przynudzać Wam braletkowym tematem w kolejnym wpisie pod rząd - ale tak już mam, że jak o czymś myślę, to muszę o tym pogadać :-) A stanikomaniaczki są niezawodne jeśli chodzi o rozmowy na tematy związane z bielizną i ciałem. I jak zwykle - to Wy mnie zainspirowałyście.

 

Komentarze (9)

  • Gość: [de] *.dynamic.mm.pl

    Moda się zmienia, więc nie przejmowałabym się. Prawdziwym wyzwaniem dla kobiet jest presja posiadania duzego cyca, ktory nie zna slowa grawitacja. Takie cuda to tylko w klinice chirurgii plastycznej lub zdjeciu po obrobce przez photoshopa.

  • Gość: [teresa104] 78.10.54.*

    Ponieważ braletki poważam od dawna i od dawna ich szukam, od dawna noszę, stwierdzam, że takim trójkątem na gumce też można całkiem sporo wymodelować. Niestety to wymodelowanie da się zauważyć głównie na minus (przypłaszczenie, rozpłaszczenie na boki, ciągnięcie szczytu piersi ku ziemi), ale skoro da się skopać takim trójkątem mały biust, to da się go też nie skopać, nieprawdaż? A wręcz upiększyć.
    Nie da się tego jednak zrobić w rozmiarówce S - L.

    Sama jakoś radzę sobie na tym prymitywnym wciąż rynku - kupuję L (na wyprzedaży, nie dam za półprodukt pełnej ceny) i biorę na warsztat, skracam obwód, skracam mostek, przeszywam szew. I wciąż czekam na rozwój tej mody, może za nią pójdzie też refleksja konstruktorska.
    Wierzę, że tak będzie. Pamiętam wszak czasy (chociaż wtedy nie miałam biustu jeszcze wcale), gdy presji na staranne oskorupowanie gorsu nie było, nie było kul bez brodawek, nie było nawet musu chodzenia w staniku zawsze i w każdych warunkach.

    Nie czuję się zmęczona kolejnym postem o braletkach. To są dla mnie pożądane tropy zakupowe. Pozdrawiam lipcowo, pozdrawiam w swetrze.

  • kasica_k

    @de, o tak, negowanie grawitacji chyba nigdy ludzkości nie przejdzie ;-)

    @teresa104, liczyłam na twój komentarz. Też czekam na refleksję konstruktorską, ale jest tu duża presja na jej brak. Kobiety bardzo łatwo jest przekonać, że jeśli biust w staniku wygląda nie teges, to wina biustu. My wiemy lepiej, ale to my.
    Pamiętam też czasy nieoskorupowane i uważam, że to co mamy teraz, to aberracja stworzona przez producentów skorup :-) Tak samo, jak firmy kosmetyczne stworzyły cellulit (= normalny wygląd kobiecej tkanki tłuszczowej) - tak producenci sztywnych misek stworzyli problem widocznej brodawki i obowiązek opancerzenia.

  • Gość: [teresa104] 78.10.54.*

    Cellulit. Pamiętam, jak w szatni przed wuefem CHWALIŁYŚMY się, która ma już kobiecą pupę, w takie dołeczki śliczne. Potem okazało się, że jest to defekt kwalifikujący się niemal do leczenia szpitalnego, a na pewno do nieustannej prywatnej łazienkowej udręki i walki, masaże, ćwiczenia, gabinety, istna orka na ugorze i to dożywotnio. Zwalczanie własnego tyłka po kres.

    Ale teraz jest nowa nowość, bo kliniczna rzadkość rzęs rynkowo nie zaskoczyła chyba. To suchość pochwy po czterdziestce. Kobieta po 40. urodzinach powinna się czym prędzej zaopatrzyć w szafę suplementów i specyfików do podmywania. Inaczej mortus i Sahara.

  • kasica_k

    @teresa104, nie pamiętam chwalenia się, pamiętam całkowitą nieobecność tematu, aż zaczęły pojawiać się w sklepach kremy na tę "przypadłość". Nasze młodsze koleżanki mogą już tego nie pamiętać... Wymyślono też, że przyczyną cellulitu są "toksyny", jak i wielu innych nieszczęść. Zainteresowanych faktami zapraszam do zerknięcia tu:
    gokaleo.com/2013/03/06/cellulite-its-time-we-all-just-get-the-hell-over-it/
    gokaleo.com/2013/03/13/cellulite-mythology/

    Co do Sahary, to czy najlepsze remedium w przypadku tejże zaistnienia, nie nazywa się, za przeproszeniem, LUBRYKANT? :-)

  • Gość: [teresa104] 78.10.54.*

    Refleksja konstruktorska. Uwaga - brzuch od śmiechu może rozboleć.
    www.intymna.pl/s92074,desire-biustonosz-soft-b2#utm_source=l.facebook.com&utm_medium=Facebook&utm_campaign=Facebook
    Proszę spojrzeć na plecy. Otóż sznureczek obwodu jest, eureka, regulowany po obu bokach. Można kupić sobie zatem rozmiar 42, żeby zmieścić większy biust, i docisnąć obwód robieniem większych pętelek. Gdy się wąska tasiemka wcina w sadełko - poluzować, choć uprzedzamy, że wtedy miski mogą przejechać w górę przez biust, gdy złapiesz się za rurkę w tramwaju. I to wszystko za stówkę. Brawo.
    Opalacze w formie dwóch trójkątów przesuwających się dowolnie na sznurku (można sobie zmarszczyć, rozprostować, zbliżyć, oddalić) są bardziej wyrafinowane. Ale nie są taką żyłą złota.

  • Gość: [juliak38] *.interkar.pl

    Zajrzałam do nowości w Bravissimo i jest - braletka na większy biust:
    www.bravissimo.com/products/fancies-bralette-black-fy312blk/

    Co prawda nie jest to wyłącznie seksowna koronka - raczej taki domowy staniczek na leniwy dzień, ale w połączeniu z ceną i całkiem niezłymi recenzjami na stronie brzmi zachęcająco. Plus jest tabelka i można wygodnie sprawdzić jaki się nosi rozmiar braletkowy.
    Będę rozważać a i recenzję chętnie przeczytam.

  • kasica_k

    @julka38, Freya Fancies już wystąpiła w tej notce ;-) tylko w czerwonym kolorze. Są biusty, które ją chwalą, choć często z zastrzeżeniem, że nie wyszłyby z domu "w takim stroju" ;-) Ale tabelka to dla mnie nowość, nie widziałam jej wcześniej - dzięki za podrzucenie!

  • Gość: [juliak38] *.interkar.pl

    co za gapa ze mnie :) ale chciałam dobrze :)))

© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci