poniedziałek, 26 września 2016

Ambasadorki tegorocznej akcji DOTYKAM=WYGRYWAM zachęcają do udziału

 

Październik blisko, a z nim, jak co roku, akcje na rzecz profilaktyki raka piersi. Niektóre z nich organizują firmy związane z markami D+ i promujące brafitting - takie jak Panache. Tegoroczna edycja akcji DOTYKAM=WYGRYWAM zapowiada się dość oryginalnie - ma polegać na próbie pobicia rekordu Guinessa w samobadaniu piersi. Rozumiem, że chodzi o zebranie jak największej liczby kobiet, które będą równocześnie badać sobie piersi pod kierunkiem specjalisty :-) a przy okazji - o promowanie całej idei badań profilaktycznych.

Co szczególnie ważne, kampanii tej będzie jak zwykle towarzyszyło promowanie brafittingu, co jest istotnym wyróżnikiem tej akcji na tle innych i co sprawia, że ją chętnie nagłaśniam :-) Warszawskie stanikomaniaczki 1 października o 12:00 mogą wpaść na Błonia przy Stadionie Narodowym, gdzie będą mogły:

- nauczyć się samobadania piersi (bicie rekordu zaplanowane jest na godzinę 14:00 :-) )

- skorzystać z porad lekarzy (onkolog, lekarz chorób zakaźnych, dermatolog, nefrolog oraz endokrynolog)

- zbrafitować się, czyli dobrać sobie właściwy rozmiar biustonosza, lub zachęcić do brafittingu swoje znajome (na wydarzeniu będą obecne brafitterki z Panache)

- oddać stare biustonosze do reCYClingu (z którego dochody przekazane zostaną na Stowarzyszenie Polskie Amazonki Ruch Społeczny) i za każdy oddany stary biustonosz otrzymać kupon o wartości 20 zł na nowy biustonosz marki Panache :-)

ReCYCling będą organizowały także wybrane sklepy z biustonoszami, których adresy znajdziecie na stronie akcji www.dotykamwygrywam.pl

Brałyście kiedyś udział w kampanii Dotykam=Wygrywam? Czy Waszym zdaniem są one ciekawie zorganizowane i rzeczywiście zachęcają do dbania o zdrowie piersi tudzież o właściwe dopasowanie biustonosza? :-)

poniedziałek, 19 września 2016

Kiedyś często ubolewałam nad tym, że mało w bieliźnie odcieni szarych, srebrnych, gołębich, popielatych i tym podobnych. Czasem cieszyłam się z tego czy innego modelu w srebrzystym odcieniu. Potem nadeszła wielka moda na szarość, a ja wyjątkowo w tym przypadku nie stałam się jej ofiarą ;-) Nie kocham siebie w szarościach (zwłaszcza gładkich), a trend szarej dresówki od początku nie budził mojego zachwytu. Ale szara bielizna to trochę co innego - zwłaszcza w wydaniu eleganckim, z odrobiną błysku, srebra, perłowości. Takie szarości lubię najbardziej (na przykład takie jak ta :-).

Ale niezależnie od moich własnych upodobań - odnotować wypada, że szarości ostatnio namnożyło nam się sporo w ofercie różnych marek. Czas na przegląd szaraków!

 

Barwny klombik

Wintydżowe wzory w kwiaty opanowały ostatnio wszystko. Staniki też. Co ciekawe, bywają chętnie łączone właśnie z szarym tłem. Przykładem jest Mimi z kolekcji Cleo by Panache na aktualny sezon jesienny. Te różyczki kojarzą mi się ze starymi pocztówkami albo wzorami na pudełkach po czekoladkach,  zachomikowanymi gdzieś przez babcię czy ciocię. Wintydż to wintydż :-) A model nawet całkiem uroczy.

 

Prawdziwe stado szaraczków na klombach znaleźć można w Bravissimo. To marka może mało u nas popularna, bo dostępna tylko w internetach, albo poprzez wycieczkę do UK, ale przecież oba te rozwiązania są w zasięgu niejednej stanikomaniaczki! Sama kupuję w Brav nieregularnie, ale już od wielu lat. Marguerite to typowa miękka balkonetka z nadrukiem u dołu i haftem u góry. Ten haft, prawdę mówiąc, nieszczególnie mnie zachwyca w tym zestawie, ale samo połączenie szarej kwiecistości z czernią uważam za udane. Niektóre z kwiatów przypominają bratki, co dla mnie zawsze jest plusem ;-)

 

Pięknymi wintydżowymi różami na szarym tle uraczyła nas ostatnio polska marka Gorteks. Oto miękka, elastycznomiskowa Cleo w wersji szarofloralnej. Model ten recenzowałam dla Was we wcieleniu tropikalnym :-) Podobają mi się tu zwłaszcza te zielone róże...

 

A tu mamy już nie kwiaty, ale też roślinność. Tangowe listki wystąpiły na szarym tle w przemijającej właśnie kolekcji letniej Panache - tak jak się spodziewałam wiosną, wraz z nadchodzącą jesienią zyskały dla mnie większy powab :-) Oto szare Tango.

 

Szare kwiaty

Przejdźmy do kwiatowych szaraków utrzymanych w nieco poważniejszym klimacie. Darcy to też bravissimowski szarak. Właściwie mamy tu wiele shades of grey na białym tle, z dodatkiem czerni. Imponująca rozmiarówka - do miseczki L (brytyjskiej)! Chyba żadna z brytyjskich firm D+ nie może poszczycić się takim zakresem. Wzór to bardziej mono - tylko szarości i czarna koronka. Koronka jest elastyczna (choć podobno we wszystkich rozmiarach czymś podszyta - rozumiem, że także elastycznym materiałem), a side-supportowy krój kojarzy się z Jasmine marki Panache, albo z Fantasie i jej side-supportowymi modelami w kwiatki.

 

W Bravissimo znalazłam też tego oto Gossarda - Harmony, jednak zdjęcie z firmowej strony lepiej oddaje jego kolory. Jest to kwiatowy wzór w odcieniach zimnej, jakby fioletowawej szarości, z elementami różu, ale moim zdaniem również wpisuje się w szaraczkowy trend:

Harmony to niski, usztywniany plunge do miseczki G, jak to bywa w Gossardzie. Uwaga niższa cena ;-)

A na rodzimym podwórku? Kilka szaraków miałyśmy, jak być może pamiętacie, w letniej kolekcji marki Gaia. Glenn to półusztywniany model, w bieli, ale w szarą łączkę i z szarym haftem.

 

Szare koronki

Jednym z najładniejszych koronkowych staników, jakie ostatnimi czasy widziałam, jest Marianna od Fantasie w wersji silver. To chyba jeden z tych modeli, które miały zastąpić produkty bardziej lukśnej marki Fauve tego samego producenta, która niestety została zlikwidowana. Marianna ma wersję miękką - plandżowo-balkonetkową (do GG) oraz usztywnianą half-cupowatą (do G). Podobają mi się obie, choć zwłaszcza tę drugą ciężko dostać...

 

Główną szarą damą aktualnej (czyli jesiennej) kolekcji Panache jest Ava - miekki model typu plunge. Przyznam, że mam na nią chrapkę, i wynika ona nie tylko z żyłki eksperymentatorskiej - po prostu uważam, że dobrze się prezentuje z tą burgundową kokardką :-)

 

Jeśli chodzi o ścisłość, Allegra (by Fantasie) to hafty, nie koronki, ale mieści się w temacie ażuru. I to w pełni, ponieważ obie wersje, balkonetkowa i half-cupowa, są miękkie i przejrzystawe. Tę drugą znam i lubię - mam już w dwóch wersjach kolorystycznych, czerwonej i kobaltowej. Kto wie, może kiedyś skuszę się i na szarość :-)

 

 

Szare melanże

Melanże są ostatnio na czasie, zwłaszcza w sporcie, skąd przeniknęły jak widać i do bielizny. Wprawdzie nie jestem fanką szarego dresu, ale w wydaniu bieliźnianym dresowatą melanżowość nawet lubię.

W szarych melanżach przoduje freyowskie Deco Delight, które dorobiło się już dwóch szaromelanżowych wersji: jasnej bazowej i ciemniejszej sezonowej.

Wersja dove grey:

 

Wersja charcoal, z dodatkami w przyjemnym fioleciku:

 

Firma Panache też postanowiła dostarczyć swoim fankom nieco melanżu. Koko Muse w aktualnej kolekcji występuje w graficie przyprawionym odrobiną magenty.

 

Szary metalik

Jeden z moich ulubionych rodzajów bra-szarości to gładkie powierzchnie lśniącej satyny. Wrócę do marki Bravissimo - świeżą wersję usztywnianego plunge'a Satine (miseczki do J!) można chyba zaliczyć do niebieskawych szaraków. Co prawda kolor na zdjęciu zbliża się jakby do fioletu, ale opisany jest jako grey. To dobrej jakości i bardzo wygodny model, jak przekonałam się kupując sobie jego kolorowe wersje - tu przeczytacie recenzję.



Już nieco stara, ale wspaniale srebrzysta wersja Deco Charm marki Freya wciąż budzi mój zachwyt (jestem jej szczęśliwą posiadaczką). Srebro zestawiono tu z czarną koronką oraz wzbogacono całość super lśniącą zawieszką - kryształkiem:

 

Srebrną satynę zaserwowała nam w letniej kolekcji również nasza marka Gaia. Zakłóca ją jednak drobny rzucik :-) W ofercie dwa modele - całkowicie usztywniany Lilian oraz półusztywniany Liv.

 



Najbardziej jednak tęsknię za metalikiem w wersji miękkiej, np. za szarą satynową dzianiną simplex, którą od czasu do czasu serwowała nam marka Elomi w swoim klasycznym full-cupie Caitlyn. Było już srebro, był grafit... Mam nadzieję, że oba te kolory wrócą w modelu Cate, która jest następczynią Caitlyn.



Szarak z rzucikiem

Jedno słowo: Zen :-) Ta miękka balkonetka marki Freya (do miseczki GG) występuje aktualnie w szarości z białym deseniem, wykończonej różem. To dobry zestaw kolorów :-)

 

Ciekawa jestem, czy lubicie szary kolor w bieliźnie. W jakim wydaniu najbardziej Wam się podoba? Ja jestem entuzjastką metaliczności oraz koronek i haftów, mniej podoba mi się szarość we wzorach i jako tło, choć staroświeckie róże mają swój urok... Chętnie też powitałabym więcej ciekawych wzorów geometrycznych, bo stonowana barwa aż prosi się o jakąś deseniową wymyślność. A Wy lubicie odcienie szarości?

Zapraszam Was także do uzupełniania powyższego zestawu. Znacie jeszcze jakieś miłe szaraki? :-)


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 335
Archiwum
Zakładki:
Niezbędnik
Blogi w Polsce
Fora i strony w Polsce
Blogi na świecie
Fora i strony na świecie
Serwisy branżowe
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...