sobota, 31 stycznia 2009

W notce o stanikach do karmienia wspominałam o tym, że wiele z nas skazanych jest na przerabianie zwykłych biustonoszy w celu przystosowania ich do karmienia.

Zmusza nas do tego bardzo ograniczona dostępność tego typu staników - mały zakres rozmiarów, nieodpowiednie, zbyt elastyczne materiały, brak fiszbin, które w wielu przypadkach nie tylko nie szkodzą, ale są wręcz wskazane dla właściwego podtrzymania i komfortu karmiących piersi. Więcej na ten temat w notce o wymagającym biuście karmiącym - tu zaś chciałabym przedstawić Wam przykładowe rozwiązanie problemu, stosowane z powodzeniem przez karmiące biuściaste.

 

 

Co chcemy osiągnąć?

Cel przeróbki jest dwojaki:

  1. Umożliwienie odpięcia miseczki w miejscu jej łączenia z ramiączkiem, by można było wygodnie odkryć pierś i udostępnić ją maluchowi
  2. umożliwienie łatwego zapięcia - czyli spowodowanie, by po odpięciu miseczki ramiączko nie „uciekło”, lecz pozostało na ramieniu, gotowe do przypięcia miseczki z powrotem.

Surowce
Jaki stanik nadaje się do przerobienia na karmnik? Przede wszystkim musi być wygodny i jak najlepiej podtrzymywać piersi. Konieczne jest więc idealne dobranie rozmiaru! Najlepiej do tego celu nadają się modele miękkie (nie usztywniane), z przyjemnych w dotyku materiałów, dobrze skrojone - po prostu te, w których czułybyśmy się komfortowo na co dzień - rzecz jasna, w rozmiarze dostosowanym do naszych „karmiących” gabarytów. Przydaje się też nieco większa odporność na pranie, choć, jak już podkreślałam wcześniej, pieluszkowata bawełna najlepiej nadaje się na pieluszki - nie na staniki. Kolor i wzór - dowolny :-) Kto powiedział, że stanik dla karmiącej mamy musi być jasny? Kierujmy się po prostu własnym gustem.

Przedstawiony przykład wymaga tylko dwóch dodatkowych elementów: odpowiedniej szerokości gumki (bardzo dobrze nadają się do tego celu ramiączka od starych staników) oraz haczyka, takiego, jakie stosuje się w stanikach z odpinanymi ramiączkami. Jedno i drugie można kupić w pasmanterii. Do tego nożyczki, igła, nitka i podstawowe umiejętności krawieckie.

 

Procedura

W największym skrócie przedstawia się następująco:

  1. rozcinamy ramiączko w pobliżu łączenia z miseczką
  2. do końcówki od strony miseczki doszywamy haczyk
  3. na końcowce od strony ramiączka robimy „pętelkę”
  4. doszywamy gumkę od spodu, w dwóch miejscach: do końcówki ramiączka oraz do stanika - do taśmy obwodowej pod miseczką.

Na zdjęciach poniżej, przedstawiających przerobiony stanik od wewnątrz, widzimy oba miejsca doszycia gumki.

 

A teraz zbliżenie na zapięcie - widok od strony zewnętrznej. Na zdjęciu po prawej widać dokładniej sposób doszycia gumki do ramiączka:

 

Efekt końcowy

A oto, jak zapięcie prezentuje się na żywym biuście :-) Na zdjęciu po lewej stronie widzimy, co dzieje się z ramiączkiem po odpięciu haczyka: pozostaje na swoim miejscu. Po zakończonym karmieniu można wygodnie założyć haczyk z powrotem na pętelkę.

Na fotce z profilu widać, jak mniej-więcej przebiega gumka: znajduje się pod boczną częścią miseczki. Trzeba uważać, by nie była za krótka - zbyt napięta gumka może uciskać pierś.

 

       

Zapraszam wszystkie mamy, które skorzystały z takiego bądź podobnego rozwiązania i przerabiały zwykłe biustonosze na karmniki - podzielcie się doświadczeniami i uwagami. Jakich staników i zapięć użyłyście? Czy „patent” się sprawdził?

Autorka dziękuje za zdjęcia:

- annie-pia, która przerobiła i sfotografowała biustonosz Tango II marki Panache

- anonimowej czytelniczce, która zapozowała w przerobionym staniku.

Zdjęcie biustonosza z początku notki - Bravissimo

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...