piątek, 26 lutego 2010

Ten dziwaczny tytuł jest odzwierciedleniem obfitości wrażeń, jakich dostarczyło mi obejrzenie zwiastunów pewnej kolekcji :-)

Chodzi oczywiście o cztery marki należące do jednego brytyjskiego producenta: Freya, Fantasie, Fauve i Elomi. Najbliższa jesień i zima przyniesie wielką różnorodność kolorów, wzorów oraz kilka całkowitych nowości. Zanim przejdę do tego, co przykuło moją uwagę najbardziej - powiem, że na spotkaniu z polskim dystrybutorem pojawiło się sporo przedstawicielek około-biuściastej społeczności, w tym aż trzy blogerki. Będzie więc co poczytać (i na co popatrzeć) na Balkonetce, 35plus i Brafittingu :-)


Barwy nieba

Zdaje się, że ktoś ostatnio pytał o niebieskie staniki? Nasze modły zostały wreszcie wysłuchane. Kolekcja przyniesie nam granaty, chabry, błękity - prawdę mówiąc, nie zabraknie w niej żadnego koloru... Jakiż kontrast w porównaniu z dość monotematycznymi kolekcjami Panache. Trzeba jednak zauważyć, że tu wszystkiego jest po prostu więcej: kolekcja zajmuje cztery pokaźnej wielkości katalogi. „There are a million ways to express yourself”, brzmi motto na okładce katalogu Freya.

Słynna Arabella wystąpi w bardzo ciemnym granacie z dodatkiem błękitu i limonki. Prawdę mówiąc, wolałabym, żeby kolor ten nie był aż tak bliski czerni, choć być może światło dzienne wydobędzie z Arabelli więcej niebieskości.


Ciemnoniebieska satyna, marzenie wielu niebieskolubnych stanikomaniaczek, ozdobi jedną z najciekawszych serii marki Fauve - Lucia, z motywem pięknych kokard. W jej skład wejdzie również wersja w kolorze ciemnej czekolady. Lucia wystąpi w dwóch postaciach: usztywnianego half-cupa do miseczki G i miękkiej balkonetki do miseczki GG (niżej). Dobrą wiadomością są mało rozciągliwe tyły w half-cupie.


Mariaż niebieskiego z czekoladą to mój prywatny hit nad hity, czyli half-cup Lara marki Elomi. Świetny zestaw kolorów, a do tego wiem już, że Lara bardzo przyjemnie się nosi. Przypominam, że tej wiosny pojawi się wersja biało-różowa.


Mój kolejny ulubiony biustonosz Elomi, Caitlyn, wystąpi w przepięknym, modrym kolorze.


Trzy dzikuski

Lubię panterkę, i nie zamierzam zostawiać jej na deser ;)

Śliwkowobrązowe cętki zdobią miseczki Fridy, stanika plunge o termicznie formowanych miseczkach, do miseczki GG. Wygląda na to, że jej kształt oparto na bazie biustonoszy z serii Deco (tu dopowiem, że Deco pojawi się w gustownym graficie oraz fuksji!).


Kolejne dzikuski to Kelly - dwa biustonosze dla mam, z których jeden przeznaczony jest do karmienia (do miseczki H), a drugi jest po prostu miękkim full-cupem. Ostatnia pantera nie jest już nowością, ale warto o niej przypomnieć - to bardzo dobrze podtrzymujący (przymierzałam!), lekko usztywniony formowany full-cup marki Elomi - Asia (na biuście ładniejszy, niż na zdjęciu!).



Zielono mi!

Któż by się spodziewał, że kolorem świeżo wykiełkowanych pędów zostaniemy obdarzone jesienią?

Oto Leona, balkonetka do miseczki H:


Czerwone wino, dojrzałe owoce

Sporo ciepłych barw znajdzie się w każdej z marek. Fantasie Savannah, którą mam przyjemność testować w kolorze ciemnoturkusowym, przyszłej zimy pojawi się w kolorze zwanym morwowym (mullberry):


W kolorach czerwonego wina wystąpi też Evie i Ava.

Aż dwie damy w czerwieni zawitają do nas pod znakiem Elomi. A oto jedna z nich, Cleo:


A Carmen, balkonetka do miseczki H (tutaj) albo ciekawie skrojony half-cup, to już raczej owoce leśne:



Falbanki do miseczki J

Colette (miękka balkonetka do miseczki J, do G w wersji plunge) była jedną z gwiazd naszego spotkania. Pięknie leżała na piersiach modelki, okazała się także uszyta z bardzo delikatnych tkanin. No i falbanki, motyw tak rzadko ostatnio spotykany...


Drugim przedstawicielem falbankowego trendu jest „buraczkowy” Monet, miękki balkonik do miseczki GG (miło, że nie do G, i do tego od obwodu 28) i lekko usztywniany half-cup do miseczki G (niestety już od 30).


Będzie wzorzyście

To chyba żadna niespodzianka - dobrze znamy skłonność marki Freya do wzorzystości. Paseczki, groszki, koła (nowa, czarna wersja Frankie w kolorowe kółeczka!), zatrzęsienie kwiatów. Niektóre wzory kojarzą się z pełnią lata - jak Nadine, moja ulubiona biedronka (biedronkowe są oczywiście kokardki), czy Felicity, balkonetka Fantasie w róże.


Elomi - coraz więcej, coraz odważniej

Ta marka dla pań o pełnych kształtach (przeważnie od obwodu 75 w górę) rozwija się nadal - obok praktycznej kolekcji Smoothing, zawierającej gładkie plunge, t-shirt bras i straplessy, oraz koronkowych biustonoszy i gorsetów w bazowych kolorach, coraz większe wrażenie robią barwne modele sezonowe. Drugim po Larze i niebieskiej Caitlyn efektownym przykładem jest Suzie, full-cup w ciemnej czerwieni z interesującym połyskiem.


Warto też zauważyć, że Caitlyn w obwodach od 34 jest produkowana do miseczki JJ.


Freya Lounge, czyli triumfalny powrót koszulek

Niektóre z Was zapewne pamiętają zwiewne koszulki towarzyszące w dawniejszych kolekcjach niektórym modelom biustonoszy.

Koszulki wracają pod „wypoczynkową” marką Freya Lounge, a oprócz nich pojawią się miękkie topy z wewnętrznymi wzmocnieniami podtrzymującymi biust (niektóre z nas sprawdziły własnobiustnie, że zwykła dodatkowa warstwa odpowiedniej dzianiny potrafi zdziałać cuda) oraz luźne, miękkie spodnie. Wszystkie ubrania będą produkowane do rozmiaru XL. Ciekawe, jak też koszulki będą układały się na naprawdę dużych biustach.

Koszulkę „do kompletu” otrzymają modele Monet, Latisha, Frida i Nancy.


Miseczka K i pasy do pończoch

K-biustom marka Freya proponuje, oprócz zwykłej białej i czarnej Pollyanny, czarno-żółto-fioletową balkonetkę Latisha. Wzór efektowny, ale nie podoba mi się. Wolę klasyczną czarno-złotą Florence z Fantasie, zwłaszcza w komplecie z pasem do pończoch. Jeszcze jedna propozycja z miseczkami do K to przeciwieństwo Latishy, czerwono-wzorzysta Nancy:


 

Wspomnianych wyżej pasów do pończoch w tej kolekcji będzie sporo. Pas do towarzystwa otrzyma m.in. Monet, Colette, czarna Arabella, a także Lucia, Emmanuelle i Mia z Fauve (te ostatnie dwa już znamy, ale warto przypomnieć, bo są wyjątkowo udane :-). Pasy te, a raczej paski, w większości mają charakter czysto ozdobny, nie modelujący. Wyjątkiem jest wysoki pas Emmanuelle, która w kolorze latte chyba weszła do Fauvowej „bazówki” (choć ja wciąż marzę o czarno-fioletowej).


Czerń i złoto

Oprócz tej całej kolorowej rozmaitości sporo jest eleganckiej klasyki w wieczorowym wydaniu, zwłaszcza w Fauve i Fantasie - np. wspomniana wyżej czarno-złota Florence czy Merissa (Fauve), trochę „dziksza” jest Natalia z Fauve, też czarno-złota.


Trudno ogarnąć całą obfitość tej kolekcji - i pewnie nie poprzestanę na jednym tekście. W trakcie spisywania wrażeń na gorąco łatwo też przeoczyć niedostatki i braki. Mnie jednak rzucił się w oczy brak u Freyi satynowych balkonetek w stylu Lucy, które tak lubię. Zobaczymy, jak będą się sprawowały nowe wzory.

Tym razem udało mi się zrobić więcej zdjęć - zapraszam do oglądania:


A na zakończenie - dziękuję dystrybutorowi marek Freya, Fantasie, Fauve i Elomi w Polsce, firmie b-style, za zaproszenie na spotkanie, a innym biuściastym - za miłe towarzystwo! Było co oglądać i o czym rozmawiać!
środa, 24 lutego 2010

Według informacji prasowych dystrybutora Panache, kolekcja marki Masquerade na przyszłą jesień inspirowała „tajemniczość romansu”. „Romantyczna tajemniczość” zapewne brzmiałaby zręczniej, ale sądzę, że to trafne podsumowanie charakteru tej kolekcji - efektownej, sexy, lecz stonowanej, nie uderzającej kontrastowymi połączeniami, dobrze komponującej się z jesiennym półmrokiem.


Trzy gorsety

Jako główną atrakcję kolekcji firma zapowiada Angie - pod postacią biustonosza-balkonetki i gorsetu. I tu muszę zawieść wszystkie miłośniczki miękkich koronek, które liczyły na to, że Angie jest nieusztywniana. To złudzenie, wywołane cielistym kolorem podkładu pod czarną koronką. Ta imitacja ażuru sprawia zresztą, że komplet jest bardzo efektowny. Pod względem kroju część gorsetowa przypomina dobrze nam znaną Antoinette, miseczki zaś mają, jak się wydaje, konstrukcję zbliżoną do modelu Georgiana. Angie ogromnie mi się podoba, lecz obawiam się, że opinii tej nie podzieli mój biust, który lepiej czuje się w takich krojach, jak Maia czy właśnie Antoinette... Może jednak dam jej szansę?


 

Antoinette na szczęście nie opuści nas również jesienią. Tym razem wystąpi w wersji czarno-pistacjowej, przy czym, sądząc po egzemplarzach dostępnych na pokazie, owa pistacja nie przypomina tej z katalogowych zdjęć - ma w sobie dużo więcej żółci i najchętniej nazwałabym ją limonką. To też dobre połączenie, choć wolałabym tę zieleńszą wersję z katalogu.

 

A oto obie panie w ruchu :-)


 

Trzeci gorset należy do kolekcji zwanej ślubną - Tiffany w wersji białej. Krój stanika plunge jest identyczny, jak w czarnej wersji, pojawi się natomiast stanik bez ramiączek, skrojony podobnie do bandeau (a czarnego bandeau niestety już w katalogu nie widać).

Gorset układał się na modelce nieco dziwacznie, zwłaszcza w okolicach środkowej partii części stanikowej, gdzie znajduje się szew w kształcie litery „V” (niestety nie zdołałam uchwycić tego na zdjęciu). Ciekawe, jak będzie się prezentował, zwłaszcza przy większych miseczkach. Tak czy owak, wielka szkoda, że nie powstanie czarna wersja tego gorsetu.

A skoro już jesteśmy przy bieliźnie modelującej sylwetkę - w skład ślubnej kolekcji Tiffany wszedł także pas z pionowymi usztywnieniami (hmm, jaka jest polska wersja terminu „waspie”?), który, jak widać, całkiem efektownie prezentuje się w komplecie ze stanikiem i majtkami.


Plunge znane i nieznane

W tej kategorii znowu mój gust nie idzie w parze z gustem biustu :-) Jedną z gwiazd kolekcji jest wg mnie przepiękna, winnoczerwona wersja modelu Polka - biustonosz ten dorobił się już oddanych entuzjastek, na części biustów jednakże nie układa się dobrze - i nie wygląda na to, by krój uległ zmianie. Kolor natomiast... pycha!


 

Drugą gwiazdą koloru jest Lola, gładki, satynowy plunge o modelowanych termicznie miseczkach. Firma twierdzi, że kształt miseczek stanowi nowość, mnie jednak przypominają one nieco Minueta, za którym znowu mój biust nie przepada. Graficzne, czarne hafty w połączeniu z połyskiem i purpurą satyny kojarzą mi się z Orientem.


 

Krój kolejnego plunge'a, kwiecistego Rio, jest przedstawiany jako innowacja, przy czym podkreśla się zwłaszcza sposób wszycia ramiączek. Rzeczywiście, wyglądają one tak, jakby stanowiły całość z miseczkami. Nie jestem pewna, na ile rozwiązanie to wpływa na modelowanie biustu czy komfort noszenia, ale na pewno daje ciekawy efekt estetyczny - pozwoliło mianowicie na ozdobienie całej krawędzi stanika urodziwą fioletową lamówką. Kwiatowy wzór natomiast - mam wrażenie, że gdzieś już go widziałam... Chyba przypomina mi Mirandę marki Freya, i być może to skojarzenie sprawiło, że Rio nie przykuło mojej uwagi.


Barwna klasyka

Wymienionym wcześniej akcentom żywszych barw (kolorowe modele plunge można chyba uznać za jeden z motywów przewodnich całej oferty Panache - barwne staniki do dekoltów stanowią znaczną część kolekcji Cleo) towarzyszy klasyczne tło - beże i kremy w połączeniu z czernią.

Oprócz wymienionej wcześniej Angie, miłośniczki kolorów zbliżonych do barw ciała ucieszą się z Georgiany w bardzo jasnym różu.



 

A Maia? Na szczęście, również i tej jesieni jej nie zabraknie. Jeśli jednak liczyłyście na kolejną żywą wersję barwną, możecie się rozczarować - tym razem Maia wystąpi w kolorze mlecznej czekolady z kremem.

 

Maia w towarzystwie Polki :-)

 

I na deser, jeszcze raz Angie:



Wąskie obwody

Zakres rozmiarów miseczek Maskaradek nie zmienił się - nadal standardowe D-G, przy obwodach 30-38 (65-85). Po raz kolejny jednak Panache oferuje polskim odbiorcom możliwość zamówienia obwodów 60, i to aż w pięciu modelach: Angie, Antoinette, Lola, Polka i Georgiana. Znowu otrzymaliśmy zapewnienie, że nasz kraj jest dla Panache ogromnie rozwojowym rynkiem. Ja jednak czekam na więcej innowacji konstrukcyjnych, zwłaszcza w strefie większych miseczek. Samo skrócenie obwodów to za mało, by nas zadowolić!


Zyski i straty

Spostrzegawcze Czytelniczki już się zorientowały, że straciłyśmy całą kolekcję Hestia - już nie zobaczymy ani gorsetu, ani straplessa, ani balkonetki - ani czarnych, ani białych.

Po drugie - brak w katalogu wspomnianego wyżej bandeau Tiffany (kryptonim: stanik dla Bat-girl) - a szkoda, bo podtrzymywał znacznie lepiej od rozciągliwego plunge'a.

Podsumowując - cóż, kolekcja ładna i elegancka, ale czy nowości wynagrodzą nam powyższe braki?

 
1 , 2 , 3 , 4
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...