wtorek, 29 listopada 2011

Tym razem, dla odmiany - nie o produktach ani sklepach, lecz o jednym ze źródeł, z których można czerpać informacje o nich - czyli o blogach :-)

Kiedy zaczynałam pisać Stanikomanię, byłam prawie pewna, że istnieje już przynajmniej kilka znanych blogów o biustonoszach i bra-fittingu. Zaczęłam więc ich szukać. Może nie przetrząsnęłam sieci zbyt dokładnie, może niesłusznie ograniczyłam się do języków polskiego i angielskiego, ale wyniki przeglądu były skromne - na regularnie poruszaną tematykę brafittingowo-D-plusową trafiłam właściwie tylko na stronie Knickers Blog oraz na kilku anglojęzycznych forach. Zdziwiłam się jednak tylko trochę - to nie był jeszcze czas wielkiego boomu na blogi o tematyce odzieżowo-modowej, o których teraz tyle się mówi.

W międzyczasie rozkwitła kultura fashion bloggerek, u nas - szafiarek. A bielizna? Cóż, mam wrażenie, że w tej dziedzinie również pozostała o krok w tyle za resztą przemysłu modowego (nie lubię tego słowa ;). Niedawno wpadł mi w oko artykuł w magazynie The Lingerie Journal, napisany przez Cheryl Warner, autorkę bloga Invest In Your Chest. Cheryl pyta w nim zarówno przedstawicieli producentów i sklepów (np. dyrektorki marketingu takich firm, jak Eveden czy Curvy Kate), jak i blogerki bieliźnane, o rolę blogów w branży (niedawno ukazała się część druga tekstu).

Oceny są raczej zgodne - jak mówi przedstawicielka Evedenu, znane blogi bieliźniane są intensywnie obecne w serwisach społecznościowych i mają wielu czytelników, warto więc wziąć pod uwagę liczby osób, na które wywierają wpływ. Jednocześnie branża bieliźnana wciąż dojrzewa do tego, by docenić rolę opinii blogerki/blogera i jej/jego wpływu na konsumenckie wybory tak, jak czyni to już od dłuższego czasu branża modowa. Podejście jednak już się zmienia, o czym świadczy choćby pojawienie się w branżowym portalu tego właśnie tekstu - i to napisanego przez blogerkę - nie mówiąc już o liczbie wymienionych w nim blogów. Dziwi trochę, że stało się to dopiero teraz.

(Nawiasem mówiąc, czy znacie jakieś polskie portale branży bieliźnianej? Hm? Jakiś polski Lingerie Buyer? Lingerie Journal? Cokolwiek, oprócz nieco już trącącej myszką strony magazynu Modna Bielizna? Serwis, gdzie na głównej stronie nie przewijają się już teksty z 2006 roku, jak tutaj? Czyżby polska bielizna nie zasługiwała na taki magazyn?) 

Z pewnością już wiecie, że poza naszym krajem też są biuściaste blogi, niektóre z Was zapewne regularnie je odwiedzają. Postanowiłam napisać o kilku, do których, moim zdaniem, warto zaglądać, choćby z ciekawości, jakim wyborem dysponują Biuściaste poza Polską (która, nawiasem mówiąc, na tle reszty świata należy już do brafittingowej awangardy :-). Powstały niedawno - w ciągu ostatniego roku-dwóch. Co ciekawe, autorki znają także polskie marki, jak BiuBiu czy Ewa Michalak - właściwie ich sytuacja jako konsumentek zbliżona jest do naszej, z tą główną różnicą, że jako mieszkanki Wysp (z wyjątkiem Thin and Curvy) mają łatwiejszy dostęp do bielizny brytyjskiej, zarówno pod względem geograficznym, jak i cenowym.

 

Invest In Your Chest

Autorka tego bloga nosi rozmiar 28FF i jej cykl recenzji Bras for 28+ bands reviewed jest wart polecenia biuściastym o drobnej figurze. Warto zajrzeć też do wskazówek bra-fittingowych oraz przeczytać o przygodach Cheryl, która próbowała dobrać sobie biustonosz w najbardziej znanych sklepach i domach towarowych (zgadnijcie, jaki rozmiar dobrano jej w Marks&Spencer). A oto, co pisze o naszych Effuniakach! Poza tym - oczywiście relacje z pokazów i zapowiedzi nowych kolekcji. Invest In Your Chest niedawno obchodził pierwsze urodziny, a autorka, oprócz własnego bloga, pisze także dla magazynu The Lingerie Journal oraz jest autorką postów w blogu marki Freya - The Fitting Talk.

O swojej misji pisze tak: „Nosząc rozmiar 28FF poznałam wiele pułapek i niedogodności posiadania rozmiaru uważanego za „kłopotliwy”. Osobiście doświadczyłam fatalnej jakości usług dopasowania w wielu sklepach i chciałabym (poprzez zwiększanie powszechnej świadomości) przekazać kobietom, że usługa ta powinna opierać się na zaufaniu między klientką a profesjonalnie wyszkoloną brafitterką i że znalezienie odpowiedniego fachowca może poprawić nie tylko wygląd biustu, ale i pewność siebie. Sądzę, że obserwowana przeze mnie mierna jakość usług dopasowania oznacza, że problem ten jest znacznie bardziej rozpowszechniony, niż sugerują aktualne statystyki i uważam, że jedynym sposobem przezwyciężenia tego problemu jest zwiększenie świadomości zarówno klientów, jak i sprzedawców".

Cóż, pod tym mogłabym się tylko podpisać!

 

Thin and Curvy

Ten blog najlepiej znają entuzjastki naszej firmy BiuBiu. Brittany zajmuje się bowiem nie tylko bielizną, ale także - może nawet przede wszystkim - odzieżą dla kobiet o większym biuście i wąskim obwodzie pod biustem. Warto zajrzeć do kompendium marek, które stworzyła i cały czas uzupełnia. Autorka recenzowała bieliznę Ewy Michalak (oprócz tego, rzecz jasna, marki brytyjskie) oraz, jak już wspomniałam, ubrania BiuBiu - warto zerknąć na piękne zdjęcia. Tworzy też poradnikowe artykuły o bra-fittingu. Szczególnie w oko wpadł mi obficie ilustrowany post o tym, jak fatalnie dopasowane biustonosze mają modelki Victoria's Secret...

 

Fuller Figure, Fuller Bust

Blog Georginy Horne, przeuroczej dziewczyny o krągłej figurze klepsydry, która zajęła trzecie miejsce w konkursie Star in a Bra organizowanym przez firmę Curvy Kate. Lektura obowiązkowa dla każdej Biuściastej o pełnych kształtach! „Robię to z tego samego powodu, dla którego przystąpiłam do konkursu - by pomóc kobietom o moim rozmiarze i typie figury znaleźć dobrze dopasowane i ładne ubrania i bieliznę [...] Sama latami borykałam się z problemem, jak się ubierać przy moich kształtach oraz skąd wziąć odpowiednią bieliznę, chętnie więc dzielę się swoimi odkryciami z innymi” - pisze. Czemu warto odwiedzać blog Georginy? Recenzje, recenzje, recenzje! Mnóstwo ubrań (bluzki, koszule, sukienki, spodnie...) i biustonoszy w rozmiarze 34HH/36H, ilustrowanych zdjęciami autorki w recenzowanych kompletach - w końcu jest modelką! Tak na przykład wygląda w Masquerade Rosa i Panache Melody, a tak - w koszulach BiuBiu :-) Effuniaki też przypadły jej do biustu.

 

Busts 4 Justice

Pamiętacie zapewne historię o dzielnych dziewczynach z Wielkiej Brytanii, które w 2009 roku zmusiły Marksa&Spencera do wyrównania cen biustonoszy, dzięki czemu nosicielki D+ przestały być dyskryminowane wyższymi cenami? Biuściaste konsumentki od wiosny zeszłego roku działają już nie tylko na Facebooku. Otworzyły bloga, a w nim - wieści z bieliźnianego rynku prezentowane pod konsumenckim kątem. Znajdziecie tam m.in. wywiad z twórczynią niemieckiego forum Busenfreundinnen, niemieckiego odpowiednika naszego Lobby Biuściastych, prowadzonego przez... oczywiście Polki. Ciekawe, czy dziewczyny zdecydują się kiedyś napisać o Lobby Biuściastych? :-)

 

Serwisy i blogi profesjonalne

Celowo nie rozpisuję się tutaj o blogach firmowych ani o profesjonalnych serwisach tworzonych przez grupy osób, takich jak The Lingerie Addict czy Lingerie Post, mimo że zawierają niekiedy bardzo wartościowe treści. Brakuje mi w nich trochę tej osobistej perspektywy, którą odnajduję w blogach pisanych przez pojedyncze osoby, czyniące to przede wszystkim dla satysfakcji dzielenia się z innymi kobietami swoimi bieliźnianymi odkryciami, doświadczeniami bra-fittingowymi, opiniami o produktach.

Największą radość sprawia mi odnajdywanie u innych blogerek tej samej misji, która przyświeca od lat działalności Lobby Biuściastych oraz poniekąd mnie samej :-)

 

Blogerki kochają polskie marki!

Na początku przytoczyłam opinię, że branża bieliźniana powinna zwrócić baczniejszą uwagę na blogi i serwisy społecznościowe. Sama również staram się przyglądać interesującym firmom polskim, zwłaszcza tym, u których widać wolę zmian w kierunku poszerzenia rozmiarówek i doskonalenia konstrukcji. Ciekawa jestem, jak rola blogów wygląda w naszym kraju z perspektywy firm. Dlatego między innymi skupiłam się tutaj na blogach, w których wspomina się o polskich markach, i to tych z biuściastej awangardy. Czy dobre, szczere opinie Brittany czy Georginy sprawią, że Brytyjki pokochają Ewę Michalak i BiuBiu? Jak myślicie?

A może znacie jeszcze inne warte uwagi blogi zagranicznych i polskich lingeristas, których jeszcze tu nie wymieniałam?

02:00, kasica_k
Link Komentarze (33) »
 
1 , 2 , 3 , 4
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...