piątek, 18 grudnia 2015

 

Marlies Dekkers - model Dancing Princess

 

Zapraszam Was na wizytę w kolejnym bra-miejscu :-) Tym razem to jeden ze stołecznych sklepów z bielizną. Salon ten jest kolejną placówką znanego Wam już Boutique Bielizny, mieszczącą się w niedawno otwartym centrum handlowym Modo Domy Mody na Łopuszańskiej 22. W Modo mieści się zresztą kilka ciekawych bra-sklepów, w tym firmowy salon polskiej marki Alles, salon Change, czy wielomarkowe sklepy, w których można kupić produkty polskich firm (m.in. Nipplexu czy Gai). Boutique Bielizny to szczególny sklep - jest nieduży, ale mieści się w strefie zajmowanej przez najbardziej eleganckie przybytki, zwanej Art Fashion (w pobliżu wejścia F, obok butiku Mariusza Przybylskiego). Trzon oferty BB to marki premium - luksusowe, designerskie, choć obok Empreinte i Marlies Dekkers znajdziemy tam także bardziej popularne Panache, Wonderbra czy Gossarda.

Boutique Bielizny - te szuflady mieszczą mnóstwo! :-)

 

Wizyta w Boutique Bielizny była dla mnie przede wszystkim spotkaniem z Marlies Dekkers - marką, która budzi we mnie jednocześnie zachwyt i irytację :-) Marlies produkuje bowiem biustonosze tylko do miseczki F. Są zatem nie dość, że za małe, to jeszcze... wszystkie bez wyjątku usztywniane. A ja, mimo bycia zdeklarowaną zwolenniczką miękkich miseczek patrzę na nie pożądliwym okiem... Dlaczego? Fascynują mnie oczywiście dodatki - te przemyślne konstrukcje z paseczków, wstążek, łańcuszków, zdobiące dekolty i plecy (czasem ciekawsze od „przodów”!). A do tego biżuteria: metalowe elementy, połyskujące zawieszki (naprawdę dobrej biżuteryjnej jakości), koraliki, brokat... I mam nieustającą nadzieję, że marki bardziej elastyczne rozmiarowo zaczną również korzystać z tego rodzaju „środków wyrazu”, które sprawiają, że biustonosz staje się czymś z pogranicza bielizny, ubrania i biżuterii.

Marlies Dekkers - model The Firebird z niesamowitym haftem i konstrukcją z pasków i kokardek na plecach

 

O Marlies i nie tylko rozmawiałam z prezeską zarządu sieci sklepów franczyzowych (tak, tak! :) Boutique Bielizny -  Barbarą Cabaj.

 

W zeszłym roku odwiedziłam „Boutique Bielizny” w Al. Niepodległości w Warszawie. Od tamtego czasu BB stał się prawdziwą siecią ogólnopolską :-) Ile Butików Bielizny jest teraz?

Barbara Cabaj: Obecnie otwartych mamy cztery butiki oraz sklep internetowy. W Warszawie są dwa sklepy: Mokotów i Włochy (ten w Modo). Kolejne są w Przemyślu w Poznaniu, a nowo otwarty mieści się w Józefowie pod Warszawą.

Załoga Boutique Bielizny w Modo :-)

 

Zauważyłam, że Twoje współpracowniczki to osoby bardzo entuzjastyczne i zmotywowane. Kto tworzy Boutique Bielizny – jak znajdujesz osoby z pasją, gotowe pokierować bra-salonem i pracować w nim?

Koncepcja Boutique Bielizny opiera się na salonach franczyzowych - franczyzodawcy nie są właścicielami salonów. To prawda, że cała rodzina BB to energetyczna mieszanka ludzi z pasją. Coraz więcej osób zgłasza się do nas z własnej inicjatywy - marzą o salonie z bielizną i uważają, że Boutique Bielizny to sieć z potencjałem. Misja Boutique Bielizny opiera się na odkrywaniu kobiecości. Jesteśmy niezwykle dumni, że udało nam się stworzyć miejsce przyjazne kobietom, gdzie mogą nie tylko kupić bieliznę, ale też uczestniczyć w różnego rodzaju warsztatach, czy zwyczajnie pogadać. Staramy się, aby osoby, które pracują przy Boutique Bielizny, były świetnie wyszkolone. Dlatego raz w miesiącu spotkamy się, by powiększać swoją wiedze z zakresu tkanin, konstrukcji, trendów czy historii bielizny.

 

Empreinte - Ornella

 

Czy Boutique Bielizny w centrum Modo różni się czymś od innych butików BB? Czy asortyment jest specjalnie dobrany ze względu na miejsce?

Wielkością ;-) (to żart, oczywiście :). A poważnie: Boutique Bielizny w Modo został stworzony według naszego konceptu, który premierę miał w Poznaniu i teraz będzie wdrażany do wszystkich nowych lokalizacji. Jest to koncept butikowy, który polega na tym, by nawet w niesprzyjającej lokalizacji oferować kameralną atmosferę, wygodne przymierzalnie i szeroki wybór bielizny. Oferta, która tam się znajduję, jest naprawdę bogata jak na tak niewielką przestrzeń. We wszystkich butikach mamy taki sam asortyment. Oczywiście występują różnicę w dostępnych rozmiarach i  kolorach, ale wszędzie są te same marki.

 

Marlies Dekkers w wydaniu pastelowym :-) Maszyna w tle to tylko ozdoba - nie jest używana, ale tworzy klimat :-)

 

Tradycyjne pytanie: jakie marki oferuje salon w Modo mniejszym, a jakie średnim i dużym biustom?

Na wstępie zaznaczę, że nie jesteśmy zwolennikami wyjątkowo szerokiej oferty marek. Zależy nam na tym, by każda z marek była odpowiednio widoczna.

Na duże biusty oferujemy marki: Panache, Empreinte, Elixir. Na średnie i miałe: Marlies Dekkers, Maison Lejaby, Wonderbra, Gossard, Berlei. Nasza bielizna ciążowa to Cake Lingerie, sportowa - Shock Absorber. Oferujemy też kostiumy kąpielowe Panache, Seafolly, Pain du Sucre, Marlies Dekkers, Miracle, a także bieliznę wyszczuplającą: Magic, Cupide, Miracle. Do tego rajstopy marki Pretty Polly, akcesoria firmy Magic, gadżety Leg Avenue, Fun Factory, YESforLOV... Jeśli chodzi o biustonosze, oferta rozmiarów jest bardzo szeroka: od obwodu 60 do 115, miseczki od A do K (brytyjskiego).

Luksusowa propozycja dla drobniejszych biustów: Cercle Crystal, model marki Maison Lejaby. Obejrzyjcie go dokładniej w galerii zdjęć pod koniec notki.

 

Marlies Dekkers to w świecie bieliźnianym marka-legenda. Czy możesz coś opowiedzieć o tych projektach? Czym luksusowa linia Couture różni się od pozostałych?

Zgadzam się, Marlies Dekkers to obecnie jedna z nielicznych żyjących projektantek, która może pochwalić się takimi osiągnięciami. Poza niesamowitymi projektami to przede wszystkim idealne konstrukcje, które mają sprawić, że kobiecy biust będzie zawszę wyglądał jak wieku 18 lat. W kolekcji Marlies Dekkers wyróżniamy trzy linie: Couture, Signature i Style. Kolekcje Couture wyróżniają się tym, że Marlies wyżywa się w nich artystycznie :-) Każda kolekcja inspirowana jest silną postacią kobiecą. Obecna inspirowana jest Misią Sert, przyjaciółką Coco Chanel, która znana była z tego, że znała wszystkich. W kolekcji Couture znajdziemy skórzane elementy, pióra, koronkę, kryształy, łańcuchy, czyli coś co zwykle nie kojarzy się z bielizną. Każda kolekcja to naprawdę piękna historia, którą szkoda chować pod ubraniem...

Marlies Dekkers - model Misia&Coco


Marlies Dekkers - model Tinguely, inspirowany dziełami rzeźbiarza i malarza Jeana Tinguely'ego

 

Marlies Dekkers - Lady from Shanghai - brokat i łańcuszki

 

Mówi się, że polskie klientki nie są gotowe zbyt wiele inwestować w bieliznę… Jak reagują Wasze klientki na ceny MD? Czy nie są zaskoczone, że biustonosz może kosztować 600-1000 zł? Co otrzymuje się za tak wysoką cenę?

Może przy tej okazji opowiem o wszystkich naszych markach premium. Postanowiliśmy stawiać na produkty premium i premium+, ponieważ widzimy tu ogromy potencjał. Mój dziadek mówił, że tylko bogatego stać na rzeczy tanie i to świetnie tłumaczy, dlaczego nie powinniśmy tak bardzo oszczędzać na dobrej bieliźnie. Zacznijmy od materiałów, czyli francuskich koronek - tych samych, które są używane przez projektantów światowych domów mody, takich jak Christian Dior. Każdy materiał jest dokładnie dopasowany do potrzeb, czyli tak jak np. w przypadku marki Empreinte, koronka użyta w biustonoszu nie zawiera elastanu, podczas gdy ta na majtkach będzie go mieć. Wzór na miseczkach zawsze się „zgadza”, co powoduje dużą stratę materiału, ponadto koronka musi być precyzyjnie wykrajana ręcznie.

 

Model Irina marki Empreinte - wersja fiolet i miedź

 

Oczywiście oprócz koronki mamy też inne szlachetne materiały, takie jak: jedwab, gipiura czy haftowany tiul, wszystko pochodzące od europejskich dostawców. Dodatkowo każdy rozmiar projektowany jest osobno, ma inną wielkość miseczki, fiszbiny, obwody, szerokość ramiączek, tak by dać wrażenie szycia na miarę. Tylko marki premium mogą się tym poszczycić. Bardzo duża cześć produkcji wciąż odbywa się w Europie, aby móc zagwarantować odpowiednią jakość. Materiały użyte na obwodach są bardziej stabilne, często rozciągają się o maksymalnie 30%, co powoduje, że niemożliwe jest zaniżanie obwodu tak bardzo, jak w markach brytyjskich. Nasze klientki, które spróbowały tych produktów, nie są zainteresowane powrotem do innych - to dla nas najlepsza reklama.

 

W modelach Marlies Dekkers dużo jest metalowych ozdób - czym się wyróżniają?

Jednym z wyznaczników ich doskonałej jakości jest to, że wszystkie metalowe elementy są wykonywane metodą proszkową, dzięki czemu nie tracą koloru. Proszek z kolorem dodawany jest jeszcze do ciekłej formy, dzięki czemu nawet jeśli „przepołowilibyśmy” dany element, w środku miałby taki sam kolor :-)

 

Szuflada pełna Marliesek :-) Różowe Triangle mają metalowe ozdoby w kolorze różowego złota.

 

Czarne boa z piór w przymierzalni, z którym po prostu nie da się nie pstryknąć sobie selfika w lustrze :-) Skąd pomysł i jak się przyjmuje? Przy okazji: czy w salonie można kupić coś oprócz bielizny?

Chodzi o zabawę - staramy się, aby każda kobieta, która wejdzie do Boutique Bielizny, czuła się jak dziecko w sklepie z cukierkami. Oprócz bielizny w BB można kupić: rajstopy, gadżety erotyczne czy kosmetyki, których możemy używać z ukochanym :-)

Jadalny puder do ciała i świeca do masażu - to tylko niektóre propozycje „pozabieliźniane” :-)

 

Boutique Bielizny to nie tylko zakupy, ale też wydarzenia adresowane do kobiet – warsztaty, spotkania, akcje charytatywne. Latem w akcji „Zamień biustonosz na szczęście psa” pomagałyście bezdomnym zwierzętom, jesienią rozpoczęła się kampania „Myśl o biuście”. Jak Wasze klientki mogą przyłączyć się do kampanii?

Owszem, dużo się dzieje w Boutique Bielizny. Warsztaty odbywają się średnio dwa razu w miesiącu w każdym z naszych salonów. Tematyka warsztatów jest bardzo różna - od warsztatów z seksuologami, psychologami, dietetykami, stylistkami, po spotkania ze znanymi osobami, takimi jak Dorota Wellman czy Mariola Bojarska-Ferenc.

Co do naszych akcji, to staramy się angażować różne grupy i pomagać w miarę naszych możliwości. Akcja z psiakami maiła cudowny oddźwięk, a główny bohater - mój pies, który wabi się PushUp, wystąpił nawet dwukrotnie w telewizji!

Push Up dzielnie patronował akcji „Zamień biustonosz na szczęście psa” :-)

Akcja miała na celu zbiórkę niepotrzebnych biustonoszy, który następnie przerabialiśmy na zabawki dla psów ze schroniska. Cudowne jest to, że do firmy przychodziły całe kartony biustonoszy, odbywały się mini zbiórki. Kobiety chętniej oddawały biustonosz wiedząc, że otrzyma on drugie życie.

Akcja „Dojrzałe piękno” miała na celu pokazanie, że dbać o siebie warto zawsze. Pani Magdalena Cwen-Hanuszkiewicz pokazała, że po sześćdziesiątce można wyglądać lepiej niż niektóre osoby po trzydziestce :-)

Nasz ostatni projekt wciąż trwa - serdecznie zapraszam do udziału! Akcja „Myśl o biuście” to kampania mówiąca o raku piersi w inny, wyjątkowy sposób. Chcieliśmy pokazać, że ciało kobiety to sztuka, dlatego poprosiliśmy dwanaście znanych kobiet do „odciśniecia biustu” na płótnie. Powstało 12 niezwykłych obrazów - zysk z ich sprzedaży przekażemy na cele fundacji Rak'n'Roll.

Jeden z niecodziennych obrazów „malowanych biustem” :-)

 

Kalendarz charytatywny „Myśl o biuście”

 

Kalendarz można kupić pod adresem: myslobiuscie.pl, a także stacjonarnie w butikach.

Co ostatnio szczególnie polecasz klientkom Boutique Bielizny? Zbliżają się Święta – co powinnyśmy koniecznie wciągnąć na nasze listy życzeń? :-)

To trudne pytanie. Jestem zdania, że bieliznę musimy dopasować nie tylko ze względu na rozmiar, ale i charter właścicielki, więc trudno mi powiedzieć, co nasze klientki powinny koniecznie przymierzyć :-) Mam za to życzenia dla wszystkich Kobiet z okazji zbliżających się Świąt!

Moje drogie Panie, życzę w Wam, abyście w nadchodzące święta odkryły swoją kobiecość - abyście znalazły Waszą bieliznę, która w magiczny sposób podkreśli Wasze walory i zamaskuje niedoskonałości. Życzę Wam, abyście stanęły przed lustrem w Waszej nowej bieliźnie i krzyknęły z zachwytu – „WOW!  Wyglądam fantastycznie!” Bo każda z nas jest cudowna - tylko musicie sobie to uświadomić - i tego Wam kochane kobietki życzę :-)

Do takich życzeń mogę się tylko dołączyć :-)

 

Zaprasam Was na zakończenie do galerii zdjęć, która tym razem jest wyjątkowo obfita, pokazuje bowiem szczegóły najefektowniejszych modeli. Spójrzcie na nie z bliska:

 

 

Czy byłyście już w którymś z Butików Bielizny? A może któraś z Was zna już „nabiustnie” markę Marlies Dekkers, czy inne dostępne w Boutique Bielizny marki? Podzielcie się wrażeniami!



środa, 16 grudnia 2015

 

Zanim rozstrzygniemy konkurs - dla wszystkich głosujących w plebiscycie Stanikomarka.pl mam dobrą wiadomość: nawet, jeśli nie brałyście udziału w konkursie na opis biustonosza, otrzymacie nagrodę. Jest nią 15% zniżki w sklepie Biustanasze.pl. Rabat działa do końca lutego na hasło STANIKOMANIA :-)

Na początek dziękuję wszystkim za udział w konkursie! Uczestniczek było 44. Stworzyłyście wiele ciekawych opisów Waszych ulubionych biustonoszy. Tym sposobem dałyście naszej Sponsorce sporo wskazówek co do kształtowania asortymentu oraz Waszych oczekiwań, za co jest ona Wam bardzo wdzięczna. W wyborze najlepszych kierowałyśmy się wspólnie z Biustanasze.pl tym, by opisy zawierały istotne informacje dotyczące cech i zalet produktów - a więc nie tylko zachwyty, ale także konkrety, które każda z nas chciałaby znać przed zakupem :-)

Nagrody otrzymają następujące osoby:

 

Kategoria do G:

Nagroda I - 100 zł rabatu w Biustanasze.pl:

araushne - opis modelu Cindy marki Gorteks:

Moim ulubionym stanikiem stał się Gorteksowy Cindy, Push-Up, 65D.
Po pierwsze - jest po prostu prześliczny. Śnieżnobiały z czarną koronką i wykończeniami od razu przykuł mój wzrok i zachwycam się nim do tej pory. Za każdym razem kiedy otwieram szufladę woła do mnie "weź mnie, mnie!", nawet jeśli kompletnie nie pasuje do stylizacji ;)
Po drugie - genialnie leży. To mój pierwszy biustonosz tej firmy i był swoistym eksperymentem. Zaryzykowałam ze względu na możliwość zwrotu i po upewnieniu się u mojej brafiterki, że firma jest polecana. Mam mały, sztywny biust, ale hm... szeroko rozstawiony. W moich dotychczasowych Aggio i Krisach (które też cenię) miałam problem z wbijającą się fiszbiną pod pachą i ze zbieraniem biustu do przodu - co jakiś czas pierś "ucieka" z powrotem. Cindy po prostu zakładam i zapominam, jest mi wygodnie, a biust jest tam, gdzie być powinien. Poza nim tylko Konrad leży tak dobrze, ale on niestety traci na wyglądzie i jakości.
A, no właśnie, jakość. Mam go dość krótko, bo od lipca, ale jestem osobą która nie ma cierpliwości do specjalnego dbania o staniki. Zdarza mi się wrzucić do pralki na ręczne kiedy nie mam czasu na pranie ręczne. W porównaniu do moich innych biustonoszy Cindy ma się bardzo dobrze. Biały materiał nie łapie przebarwień, koronka jest nadal cała a miski tylko delikatnie opadły na górze, ale po założeniu jest ok.

 

Nagroda II - 70 zł rabatu w Biustanasze.pl:

neiti - opis modelu Afrodyta marki Dalia:

Ulubionym modelem będzie Afrodyta od Dalii, K23 soft. Przede wszystkim był to pierwszy miękus, który leżał idealnie - mimo braku elastycznej koronki dopasowanie misek jest po prostu perfekcyjnie. No i kształtowanie! Nie przypuszczałam, przed spotkaniem Afrodyty, że miękki stanik może działaś z biustem takie cuda :) Obwód jest na medal, noszę swój biustonosz prawie półtora roku i nie odbiło się to na stabilności czy rozciągliwości obwodu. Kolor z początku wydawał mi się mało ciekawy (jestem ogromną fanką wszelkiej pstrokacizny), ale podobieństwo odcienia Afrodyty do mojej skóry oraz jej przezroczystość zrobiły z niej całkiem skuteczne kusidełko... :) Dla mnie ten stanik ma po prostu wszystko - technicznie nic nie mogę mu zarzucić, czar nie prysł też po 1,5 roku eksploatacji, a sam projekt jest fantastyczny. Zakładam Afrodytę pod koszule, bluzki, sportowe T-Shirty; nie ważne, czy idę w niej na spotkanie z przyjaciółmi, do pracy czy biznesową rozmowę. Niezależnie od okoliczności sama dzięki niej czuję się jak bogini - i to w naprawdę boskim staniku :) 


Nagroda III - 50 zł rabatu w Biustanasze.pl:

kikimera - opis modelu Juanna marki Gaia:

Miałam marzenie, że mogę spontanicznie wejść do do sklepu z bielizną "po drodze" i kupić tam dobrze leżący, stanik w rozsądnej cenie, ale przez wiele lat to marzenie pozostawało marzeniem - nie ma rozmiaru, jeżeli jest to krój nie ten albo cena ponad 200, co nijak nie koreluje ze spontanicznym zakupem (w moim odczuciu). Moje marzenie spełniło się! Ja wielbicielka "sztywniaków" (tak, tak nawet w lecie) w upalny sierpniowy dzień nie wytrzymałam - weszłam do sklepiku pod pocztą i kupiłam idealnie leżący, idealny na lato i idealny cenowo (86 zł) polski biustonosz firmy Gaia model Juanna (polski vertical seam). Miski z cienkiej koronki, cena "nie gryząca", krój fantastyczny - podtrzymanie, zebranie. Mój biust w rozmiarze niewielkim 65e, ale nisko osadzony, "pociążowo-pokarmieniowy" niezwykle ceni sobie dobre uniesienie i kształt okrągły, co w moim rozmiarze w najbardziej popularnym kroju "balkonetkowym" jest praktycznie niemożliwe do osiągnięcia (w niemal wszystkich tego typu modelach mam biust "w kształcie naturalnym" czyli smętny z profilu, albo "rakietowy"). Duże oklaski dla Gai za taki krój, który moim zdaniem przebija freyowy (mam na myśli vertical seam Marvel), a wśród polskich marek jest dość rzadki, zresztą jak wszystkie "halfcupowate". Na marginesie dodam, że najpopularniejsze w tej kategorii Effuniaki jakoś tak cenowo przestały być przyjazne. W tym sezonie moim ideałem okazała się Juanna Gai, która spełniła moje marzenie :-)

 

Kategoria od H:

Nagroda I - 100 zł rabatu w Biustanasze.pl:

zuzannajakus - opis modelu 1258 marki Ava:

Mój ulubiony model biustonosza polskiej marki to model Ava 1258. Jest to biustonosz do karmienia, ale ja uwielbiam go na tyle, że używam go nawet nie karmiąc.
Stanikomianiaczko w rozmiarze wyższym niż H, dlaczego polecam Ci właśnie ten model biustonosza?
Bo ten model idealnie udźwignie Twoje sporych rozmiarów piersi i gwarantuję Ci ja właścicielka biustu 65H, że wszystko będzie na swoim miejscu.
Bo ten model nie ma babcinie szerokich ramiączek a mimo to świetnie podtrzymuje biust.
Bo ten model ma na tyle subtelny wzór, że nawet możesz się w nim pokusić o ubranie białej koszuli.
Bo ten model jest niezwykle miękki, przyjemny w dotyku, a przy tym nieco usztywniony.
Bo w tym modelu możesz najwygodniej na świecie karmić swoje dziecko piersią... ale możesz też butelką, ten cudny biustonosz również to zaakceptuje i przy tym będzie Ci równie dobrze służył.
Zakładając, że jesteś karmiącą stanikomaniaczką, ten model sprawi, że poczujesz się kobieco, bo fantastycznie wyeksponuje Twoje piersi, a one nadal będą prawidłowo noszone.

 

Nagroda II - 70 zł rabatu w Biustanasze.pl:

kasia-przewodowska - opis modelu k-24 marki Dalia:

Uwielbiam krój k-24 z Dalii. Jeśli masz biust duży i ciężki- jak mój- ten fason polecam z czystym sumieniem.
Daliowe k-24 ma świetne, mocne fiszbiny, dzięki czemu piersi są rewelacyjnie podtrzymane i w ciągu dnia nie uciekają z misek. Jeśli Twój biust lubi wąskie fiszbiny to Dalia jest marką stworzoną dla Ciebie! Kształt Daliowych fiszbin sprawia, że biust trzyma się prężnie z przodu klatki piersiowej i nie rozjeżdża się leniwie pod pachy :)
Dół miseczek w tym kroju podszyty jest delikatną i mięciutką pianką, od wewnątrz wyściełaną bawełną, dzięki czemu piersi są ładnie wymodelowane i komfortowo spoczywają tam, gdzie powinny.
Obwód w stanikach Dalii daje stabilne podtrzymanie, a ramiączka mają idealną szerokość i rozciągliwość, dzięki czemu są bardzo komfortowe, co jest naprawdę bardzo istotne przy naszych gabarytach :)
Stylistyka- wiadomo- rzecz gustu, jednak obok tych pięknych haftów i koronek nie da się przejść obojętnie! Dzięki tym wykwintnym ozdobnikom nawet Daliowe cielaki-nudziaki wyglądają elegancko i ekskluzywnie. A już połączenie haftu i tych pięknych, pastelowych kolorów to istne cudeńka...
Brigitte, Pearl, Afrodyta, Nina, Marion, Alice, Dafne... Dalio, dziękuję Ci za moc tych cudowności!

 

Nagroda III - 50 zł rabatu w Biustanasze.pl:

kballanga - opis modelu 1033 marki Ava:

Biust porządnie uniesiony? Mostek przylegający? Nie, nie przy moim dużym biuście (70I). Do tego przy asymetrii sięgającej niemal 2 rozmiarów? Wszystkie leżały jako tako, ale nie byłam do końca zadowolona. Dopóki nie zakupiłam miękkiej Avy 1033. Różowej! JA, która nosiła biustonosze białe lub czarne... A jednak. Leżał i nadal leży idealnie, kolor miodzio, asymetrii nie było widać, biust uniesiony, mostek między piersiami. Od tamtej pory kupuję tylko biustonosze firmy Ava, choć nie ukrywam, że lepszego od tego modelu nawet w ich firmie nie spotkałam. Ten biustonosz to mój ideał, który przypadł mi ogromnie do biustu, znaczy gustu :)

Autorki nagrodzonych opisów proszone są o kontakt mailowy na adres sklep@biustanasze.pl celem ustalenia szczegółów odbioru nagród.

 

Ciekawa jestem, czy plebiscyt Stanikomarka.pl - a może także powyższe prace konkursowe - zainspirowały Was do wypróbowania produktów polskich marek? A może niektóre z nich staną się także Waszymi ulubionymi? :-)

piątek, 11 grudnia 2015

Kolekcja Comexim autumn-winter 2015 w rękach projektantki :-)

 

Comexim - część z Was już świetnie zna tę firmę. To firma pionierska na naszym rynku – już wiele lat temu (gdy Stanikomania dopiero powstawała – pamiętacie pierwszy wywiad? :-) ) - oferowała biustonosze w szerokim zakresie rozmiarów. Od tamtych czasów przeszła długą drogę. Jakie były jej początki, a gdzie znajduje się teraz? Podczas ostatniej wizyty w Łodzi odwiedziłam siedzibę firmy i po raz pierwszy „na żywo” poznałam jej właścicieli – panią Annę Matczak i jej męża. Rozmowa z nimi zrobiła na mnie duże wrażenie – właściciele Comeximu to osoby naprawdę oddane swojej pracy i dysponujące dużym doświadczeniem. Mimo długiej i owocnej bytności na rynku, są skromni - unikają blasku fleszy. Kim są i co tworzą? Co szykuje dla nas Comexim w aktualnej jesienno-zimowej kolekcji? Zapraszam do wywiadu! :-)

 

Jesteście Państwo prawdziwymi artystami – jak dowiedziałam się we wcześniejszej rozmowie - z doświadczeniem w wielu dziedzinach, z których tylko jedna to bielizna damska :-) Czym zajmowali się Państwo zawodowo przed otworzeniem firmy?

Anna Matczak: Mąż przez całe zawodowe życie był związany z filmem i teatrem, między innymi był kierownikiem produkcji filmów w Łódzkiej Szkole Filmowej. Ja skończyłam Akademię Muzyczną w Łodzi i 30 lat przepracowałam w orkiestrze Teatru Wielkiego w Łodzi, z tego 4 lata na kontrakcie z Polskiej Agencji Artystycznej w orkiestrze symfonicznej w Hiszpanii.

Na pierwszym planie - Rose, jeden z najbardziej efektownych modeli (longline!) w najnowszej kolekcji :-)

 

Jak zaczął się Comexim? Co wypełniało pierwsze lata działalności -  i jak to się stało, że skończyło się właśnie na bieliźnie?

W zasadzie wszystko zaczęło się po powrocie z kontraktu. Lata spędzone w Hiszpanii dały mi nie tylko wielką satysfakcję zawodową, ale pozwoliły mi też cieszyć oczy modą z całego świata, zebraną w jednym miejscu - eleganckim domu handlowym „El Corte Inglés”. Uwielbiałam też nosić „coś z Zary” - a były to lata osiemdziesiąte... Naładowani tamtą energią pomyśleliśmy, że i u nas można z dostępnych wtedy w Polsce surowców zrobić coś innego niż to, co oferował wówczas nasz rynek. Stworzyliśmy firmę konfekcyjną i szyliśmy z kolorowej bawełny świetne komplety sportowe, sukienki, bluzki, marynarki, nawet płaszcze - ale już z innej tkaniny, po którą jeździliśmy aż do Bielska-Białej. A wszystko w ciekawych, oryginalnych krojach. Wystarczyło tylko innym okiem spojrzeć na surowce, zrobić ciekawe połączenia, aby wydobyć z nich odpowiedni efekt.

Model Yoko na tle burzy hiszpańskich haftów. Dokładniej zobaczycie je na filmie.

 

To były początki, które owocowały kolejnymi pomysłami. Między innymi przez wiele lat zajmowaliśmy się importem z Hiszpanii surowców do produkcji bieliźniarskiej dla firm w Polsce. Mieliśmy w ofercie świetne dzianiny, koronki i piękne, kolorowe hafty. Niewiele firm w Polsce decydowało się wykorzystywać je w swojej produkcji. Przewagę wtedy, miały kolory biały, czarny i beżowy :-) Pomyśleliśmy, że chyba  przyszedł czas, aby swoją wiedzę i kontakty w tej dziedzinie wykorzystać w swojej własnej marce.

Czy od początku stawialiście na „nietypowe” rozmiary biustonoszy – miseczki powyżej D?

Tak, pierwszą taką marką było Avocado, a Comexim drugą :-) - jeśli się nie mylę. W tamtym okresie nie było na naszym rynku tylu marek zagranicznych, oferujących miseczki powyżej D, ile obecnie. Kobiety z większym biustem miały duży problem ze znalezieniem dla siebie ładnego, efektownego stanika. Po pierwszych doświadczeniach z produkcją  biustonoszy miękkich, postanowiliśmy  spróbować „wejść” mocniej w modele usztywniane. Konstrukcję z bardzo szeroką rozmiarówką przygotowała nam doświadczona konstruktorka. Mieliśmy klientki, które chętnie pomagały nam w testowaniu kroju i korygowania go. Tak powstał prototyp naszego obecnego modelu plunge i pierwszym, cieszącym się wielką popularnością był model Paloma. Tak powstał też nowy model miękkiej balkonetki. Oba modele doczekały się recenzji na Stanikomanii w 2010 roku (Paloma i Kiwi Sorbet).

Plandż w zieleniach - Patricia (coś na Saint Patrick's Day? :-) )

 

Cały czas staramy się rozwijać, słuchając naszych klientek, ich uwag, sugestii dotyczących kroju. Zdajemy sobie sprawę, że nie uda nam się dopasować naszych modeli do każdego biustu, bo też każdy jest inny i oczekiwania są różne. Ale wszystkie nasze siły zawsze skierowane są na to, aby z naszych rąk wyszedł jak najlepszy produkt. Maile od zadowolonych Klientek dają nam radość i bodziec do dalszych poszukiwań, ulepszeń, rozwoju.

Skąd pochodzą materiały - dzianiny, koronki, hafty - z których powstają kolekcje Comeximu?

Przez te wszystkie lata wypracowaliśmy dobre kontakty z producentami z Hiszpanii (dzianiny gładkie, drukowane, na kostiumy kąpielowe,) z Włoch i Polski (koronki, tiule, pianka na miseczki). Haft zastosowany w naszym pięknym modelu Yoko wyprodukowany jest w hiszpańskiej firmie, która zaopatruje takie firmy, jak Prima Donna, Aubade, Simone Pérèle, Women Secret i wiele innych.

Jak tworzycie Państwo kolekcje?

Kolekcje powstają w naszym przestronnym biurze :-) Ja je projektuję, decyduję o surowcach, ich doborze, zestawieniach. Śledzę światowe tendencje i staram się proponować naszym klientkom coś innego, oryginalnego, a jednocześnie eleganckiego, wysmakowanego, czystego w formie.

Przygotowanie wykrojów odbywa się w naszej pracowni. Nasza krojczyni Monika jest tytanem pracy. Trudno oderwać ją od stołu krojczego :-)

Krojczyni Monika :-)

 

Obsługą zamówień, kontaktami ze szwalnią, sprawdzaniem jakości zajmuje się świetnie zorganizowana Joanna. Mąż i ja – wszystkim pozostałym :-) a jest tego sporo. Szycie naszych kolekcji zlecamy od wielu lat ciągle tej samej firmie - Bogusław Peterman, która od kilku lat, szczęśliwie dla nas, mieści się dosłownie o kilka kroków, na tym samym piętrze, co bardzo ułatwia nam kontakt w sprawach istotnych w procesie produkcji. Zespół szwalni, który szyje od lat nasze biustonosze, ma je dosłownie „w rękach” .

 Model Rose - kontrola jakości

 

Jakie kroje oferuje firma w obecnej kolekcji? Czy wszystkie modele są usztywniane? Wiem, że większość Waszych modeli miała dotąd stosunkowo wąskie fiszbiny (sama miałam problem z dopasowaniem). Czy biusty potrzebujące szerszych fiszbin też będą miały w co się ubrać?

Obecna kolekcja ma 4 podstawowe kroje: typowy nasz plunge (od początku tak nazwany, więc nie będziemy zmieniać nazwy, choć może nie jest typowym plunge), którego miseczki składają się z 3 części – jedno pionowe cięcie i pozioma listwa zamykająca miseczkę od góry, plunge z niskim mostkiem, half cup z jednym pionowym cięciem i half cup z dwoma pionowymi cięciami. Nasze typowe plunge mają dość wąskie fiszbiny. Mamy wiele zadowolonych klientek, które cierpiały wcześniej z powodu szerokich fiszbin, sięgających czasem na plecy. Rozumiemy, że nie wszystkim one odpowiadały, więc nasze HC (half-cupy) mają fiszbiny szersze. W tej kolekcji taka jest Sonia, Beauty, Victoria. Poza tym na indywidualna prośbę możemy wykonać potrzebny krój z każdego modelu - np. Adore, który jest modelem plunge, wykonać w konstrukcji HC. Wystarczy napisać do nas maila.

Zaczynamy powoli „odmrażać” miękkie modele. Takim jest w tej kolekcji miękki Naomi. W następnej kolekcji pokażą się kolejne.

Kolekcja jesienna. Z brzegu - najnowszy mgiełkowy miękkus, Naomi.

 

Jak duża część Waszych zamówień to zamówienia zagraniczne? Skąd najczęściej pochodzą Wasze klientki? Jak to możliwe, że klientki z np. Wielkiej Brytanii, kraju z dużą ofertą biustonoszy w szerokim zakresie rozmiarów, wybierają właśnie Comexim - czym Wasze produkty odróżniają się od np. brytyjskich marek?

Wysyłamy bardzo dużo indywidualnych zamówień do Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii, Korei Południowej, Norwegii, Szwecji. Również w tak egzotyczne miejsca jak Dominikana i Dominika, Malezja czy Filipiny. Dlaczego wybierają Comexim ? Może dlatego, że mamy jakość porównywalną do marek brytyjskich, ciekawe wzornictwo, rozsądniejsze ceny i wąskie fiszbiny :-)

Kolekcja letnia i fragment zimowej :)

 

Anna Pardal – z taką marką zetknęłam się na zagranicznych stronach i blogach. To bardzo urodziwe modele :-) Dowiedziałam się, że produkuje ją właśnie Comexim. Jaka jest historia tej marki? Czy jest ona, lub będzie, dostępna także dla polskich klientek?

Anna zgłosiła się do nas na początku 2013 roku z propozycją współpracy. Znała wcześniej nasze wyroby z zakupów internetowych i właśnie nas wybrała na partnera w tworzeniu własnej marki. Początkowo współpracowaliśmy na odległość. Maile, zdjęcia kursowały ciągle między Polską i RPA. W końcu wsiadła w samolot i przyleciała do Polski, aby dopiąć realizację pierwszej kolekcji. Mieliśmy przygotowane surowce, dodatki. Kilka godzin „burzy mózgów” - i miałyśmy gotowe projekty, zgodnie z umową, na bazie naszych konstrukcji. Odszyte wzory poleciały do zatwierdzenia - i tak się zaczęło. Modele Anny Pardal cieszą się dużym powodzeniem w Stanach Zjednoczonych i myślę, że Anna byłaby szczęśliwa, gdyby miała swoje fanki również i w Polsce. Jej sklep internetowy jest otwarty dla wszystkich :-)

Sklep Anny Pardal oferuje klientkom modyfikacje istniejących konstrukcji, jak przesunięcie ramiączek, obniżenie miseczek. A „klasyczny” Comexim – czy tam także można poprosić o przeróbkę?

Oczywiście, już to robimy. Wystarczy w zamówieniu zrobić dopisek ze swoją prośbą. Takie prośby mamy głównie od klientek z zagranicy - są to w większości klientki z rozmiarami 60 cm, 55 cm w obwodzie pod biustem, i większymi miseczkami. Ponieważ są to modyfikacje na specjalne życzenie, nie podlegają wymianom ani zwrotom.

Co najbardziej Pani lubi w swojej pracy – a czego nie bardzo? :-) Z czym jest najwięcej kłopotów?

Najbardziej lubię tworzenie nowych kolekcji, a potem moment, kiedy spod stopki maszyny wychodzi już gotowy nowy model. To jest naprawdę ekscytujące!  

Poświęcamy się naszej pracy całkowicie, więc oczywiście bardzo, bardzo lubię, gdy docierają do nas miłe słowa o naszych wyrobach od klientek z kraju i z zagranicy. Czego nie lubię? Ciągłej walki z czasem. Tego, że wraz ze zwiększającą się ilością zamówień wydłuża się czas oczekiwania na ich realizację, że klientki zbyt długo czekają na swoje zamówienie, że są taką sytuacją na pewno poirytowane. To jest dla nas frustrujące.

Staramy się i na pewno zareagujemy na każdy telefon w pilnych sprawach, ale nie mamy magazynu, a każde zamówienie, składające się czasem z kilku różnych modeli, jest szyte na bieżąco - co niestety jest bardzo czasochłonne.

Nowy, odświeżony sklep internetowy

 

Czy jest coś, co chciałaby Pani szczególnie polecić klientkom w aktualnej kolekcji? :-)

Mnie podobają się wszystkie nowe modele! :-) Trudno mi wskazać faworyta. Mamy tylko nadzieję, że trafiamy w gust naszych klientek i że nasz styl będzie prowokował do nowego spojrzenia na stanik - jako na część garderoby niekoniecznie skrywaną pod bluzką, suknią, żakietem.

Drogie Klientki! Wybierajcie to, co Wam się podoba, dzwońcie, pytajcie, odwiedzajcie nas! Jesteśmy dla Was!

Dziękuję za rozmowę :-)

A Was zapraszam na film, jeśli jeszcze go nie widziałyście. Niestety nie udało mi się sfilmować większości procesu produkcji (pracowita krojczyni chwilowo nieobecna, szycie poza firmą...), ale mimo to... jest na co popatrzeć ;-)

 

 

A oto galeria zdjęć - warto zerknąć na niektóre modele z bliska... :-)

 

Na zakończenie przypomnę jeszcze, że w plebiscycie Stanikomarka.pl na markę Comexim padły w sumie 103 głosy (na liderkę Ewę Michalak - 160). W większości kategorii firma uzyskiwała dwucyfrowe liczby głosów i utrzymywała się może nie w ścisłej, ale widocznej czołówce. Po obejrzeniu obecnych produktów Comeximu z bliska uważam, że marce tej należałaby się wyższa lokata! Jeśli więc nie znacie jeszcze Comeximu, albo dawno nie wracałyście do tej marki, zdecydowanie polecam przetestowanie - to dobry poziom i jakościowy, i konstrukcyjny (szczególnie jeśli lubicie wąskie fiszbiny i usztywniane plandże). Zwłaszcza jakość materiałów i szycia zrobiła na mnie duże wrażenie. Mało która firma produkuje tak solidne, dopracowane, przyjemne w dotyku staniki. Do tego na widok wielu modeli stwierdzałam: „Ale ładne!” :-)

Czy są wśród Was fanki Comeximu? Co sądzicie o jego najnowszych produktach? A może dopiero teraz zaciekawiła Was ta firma? :-)

 

wtorek, 08 grudnia 2015

Po głosowaniu, które zakończyło się w zeszłym tygodniu - czas na ogłoszenie wyników!

Jako że wiele z Was brało także udział w konkursie na opis biustonosza, zawiadamiam od razu, że jesteśmy w trakcie trudnego wyboru laureatek i że wyniki konkursu pojawią się w kolejnej notce, tak by z nagród dało się skorzystać jeszcze przed Świętami ;-) (niestety nie wyrobiłam się na Mikołajki, za co przepraszam!).

Na samym początku dziękuję wszystkim uczestniczkom plebiscytu! W całym głosowaniu wysłałyście 163 formularze (po zsumowaniu obu katergorii rozmiarowych). W konkursie zaś wzięło udział około 1/4 wszystkch głosujących. Myślę, że to niezła liczba jak na pierwszą edycję wyborów najlepszej polskiej marki w tym gronie wymagających biustów :-) Spodziewam się, że zainteresowanie polskimi markami wśród stanikomaniaczek z roku na rok będzie rosło.

Podziękowania należą się także naszemu patronowi - sklepowi Biustanasze.pl, który właśnie dzielnie rozszerza ofertę o polskie marki dla dużych biustów, korzystając przy tym, mam nadzieję, z zebranych przez nas tutaj doświadczeń.

A teraz przypomnijmy...

 

Na co i jak głosowałyśmy

Polskie marki biustonoszy współzawodniczyły ze sobą w czterech konkurencjach: „Ale ładne!”, „Leży jak należy”, „Cenię jakość” oraz „Z uśmiechem do klienta”. Każda z głosujących stanikomaniaczek mogła zaznaczyć do trzech ulubionych marek w każdej z konkurencji. Głosowałyśmy w dwóch kategoriach rozmiarowych: do G oraz od H.

W formularzach do głosowania znalazły się 24 marki: Agio Milano, Alles, Ava, Avocado, Comexim, Dalia, Dama Kier, Ewa Bien, Ewa Michalak, Gaia, Gorsenia, Gorteks, Incarico, Kinga, Konrad, Kris Line, Lupoline, Mat, Nessa, Nipplex, Onlyher, Samanta, Wiesmann, Vena (markę nieuwzględnioną na liście można było dopisać - dodatkowe głosy padły jeszcze na marki Kostar, Axami i Corin). W sumie więc o tytuł najlepszej biło się aż 27 polskich marek biustonoszy.

 

Kategoria do G

W kategorii do miseczki G prowadzą następujące marki:

 

1. „Ale ładne!” - Ewa Bien!

Nie jestem zdziwiona, że stanikomaniaczki doceniają efektowne i świetne jakościowo hafty Ewy Bien. Często spoglądam na nie bardzo łakomym wzrokiem... Cieszy mnie też, że głosujące lubią bieliznę kolorową, fantazyjną i w dużej mierze - miękką, ponieważ trzon oferty tej firmy to miękkie biustonosze na fiszbinach w różnych konstrukcjach. Na Ewę Bień padły w tej konkurencji aż 33 głosy.

Tuż za Ewą Bien, z 28 głosami, plasuje się... Gorteks. Sama dyskutowałabym z tym wyborem, ale trzeba Gorteksowi przyznać, że model Pamela (często wymieniany przez głosujące w pracach konkursowych) należy do najładniejszych wizualnie produktów polskich firm i do tego jest miękki i przezroczysty :-) Tak więc Pamela FTW.

23 głosy zdobyła marka Avocado, której osobiście życzyłabym jeszcze lepszego wyniku, bo moim zdaniem jej piękne francuskie hafty i koronki oraz dopracowane, wysmakowane projekty są na naszym rynku nie do pobicia (wśród marek polskich przynajmniej). I także w większości są miękkie. Wygląda na to, że nasze konsumentki preferują nieusztywniane biustonosze, przynajmniej pod względem estetycznym. Jako miłośniczka softów bardzo się z tego cieszę :-)

Ciekawe, że tuż za Avocado uplasowała się... Kinga (20 głosów), marka jak dotąd mało znana na tych łamach (co planuję zmienić), za nią z 18 głosami - Ewa Michalak i z 17 - Comexim. 

 

2. „Cenię jakość” - Ewa Michalak!

 Ewa Michalak wygrywa tę konkurencję mało druzgocącą przewagą - zdobyła 25 głosów, podczas gdy zaraz za nią znalazł się... tak, zgadłyście, Gorteks ;) z 23 głosami, następnie Kinga z 17 oraz Ava i Comexim z 15 głosami, dalej Avocado i Ewa Bien z 14.

Jestem tu zaintrygowana przede wszystkim wysoką lokatą Kingi, bo duże zaangażowanie fanek Gorteksu w plebiscyt dało się zaobserwować w jego trakcie ;-) No cóż, Gorteks mniej więcej znam, teraz muszę poważnie przyjrzeć się Kindze! Dziwi mnie także, że Avocado i Ewa Bien nie znalazły się wyżej. Tak czy owak, widać, że brak tu tak zdecydowanego lidera, jak w konkurencji estetycznej. Może oznacza to, że polskie marki postrzegane są jako dość wyrównane jakościowo?

 

3. „Leży jak należy” - Ewa Michalak!

Na Ewę w tej konkurencji padły 33 głosy - podobnie jak na jej imienniczkę w kategorii estetycznej. To wysoka liczba i ten wybór stanikomaniaczek w najmniejszym stopniu mnie nie zaskakuje. Ewa jest niekwestionowaną mistrzynią konstrukcji. Jej najpoważniejszym konkurentem znowu okazał się Gorteks, na którego padły 24 głosy, dalej Ava z 19 głosami oraz Dalia i Kinga, które zdobyły po 16 głosów. Powiem szczerze, że jestem zdziwiona małą liczbą głosów na niektóre marki, na przykład Gorsenię (tylko 10), która to firma konstrukcyjnie radzi sobie ostatnio naprawdę nieźle. Co do konstrukcji Gorteksu - moim zdaniem jest tu jeszcze nad czym pracować i firma nie powinna spoczywać na laurach po tym sukcesie ;-) Avy zaś mi szkoda, bo wydaje mi się, że nie została tu dostatecznie doceniona. Podobnie Avocado (14 głosów).

 

4. „Z uśmiechem do klienta” - Gorteks!

Zaskoczenie :-) Gorteks wziął tę konkurencję 28 głosami. To symptomatyczne, że akurat tutaj firma ta znalazła się na pierwszym miejscu. Przypuszczam, że zawdzięczamy to dobrym relacjom firmy z klientkami, które można zaobserwować na facebookowym fanpejdżu, gdzie zresztą pojawiła się zajawka o plebiscycie (Drogie firmy! Zajawiajcie Stanikomarkę, jeśli chcecie wygrywać! ;-)). Niedawno wpadła mi w oko odpowiedź firmy na sugestię fanki, by wprowadzić do oferty wyższe majtki - od razu doczekała się obietnicy przekazania do działu projektowego (konkret!). Swoją własną korespondencję z Gorteksem również wspominam bardzo dobrze - czułam, że moje uwagi dotyczące testowanych modeli są rozumiane i brane pod uwagę.

Druga lokata należy do firmy Comexim - 20 głosów. Comexim może nie szaleje w mediach, ale słyszałam mnóstwo dobrego o otwartości pani Ani na potrzeby klientek, na przykład indywidualne przeróbki konstrukcyjne biustonoszy. Firma współpracuje też z blogerkami, co widać po recenzjach udostępnianych na stronie FB, a także ma swoje fanki na całym świecie. Comexim goni Ewa Michalak z 19 głosami. Sądzę, że stanikomaniaczki doceniają osobistą aktywność Ewy w mediach społecznościowych. Z Ewą rozmawia się przede wszystkim szczerze, i choć na jej facebookowym pejdżu zdarzają się czasem sytuacje konfliktowe, to nikt nie ma wątpliwości, że kontaktuje się z osobą autentycznie zaangażowaną w temat (nie dyżurnym PR-owcem o niezbyt silnym związku z marką, jak to się niekiedy zdarza). Do tego Ewa osobiście doradza, pomaga i rozwiązuje problemy z dopasowaniem swoich produktów, a trudniejsze przypadki traktuje jako wyzwanie.

Za Ewą znów wysoko Kinga - 15 głosów, dalej Ewa Bien i Onlyher - po 13 głosów. Nareszcie widać Onlyher, w innych kategoriach wyraźnie przyćmione przez popularniejszych konkurentów. 

 

Kategoria od H

W kategorii od miseczki H prowadzą następujące marki:

 

1. „Ale ładne!” - Ewa Bien!

Zaskoczyło mnie, że Ewa Bien wygrywa w kategorii rozmiarowej powyżej H! Bo trzeba powiedzieć, że Ewa Bien nie jest mistrzynią zakresu rozmiarów, a miseczka H w tej marce nie należy do dużych... Stanikomaniaczki naprawdę muszą być zachwycone estetyką tej marki :-) Mam nadzieję, że firma doceni ten werdykt i... powiększy rozmiarówkę :-)

Ewę Bien (16 głosów) dzielnie gonią aż trzy inne marki: Ava, Avocado i Ewa Michalak, na które padło po 12 głosów. Jestem pozytywnie zaskoczona wysoką pozycją Avy. Sama co prawda preferowałam jak dotąd estetykę Avocado, ale cieszy mnie ten dowód na estetyczne postępy Avy, które również zauważam. Liczba zwolenniczek Ewy Michalak także mnie nie dziwi.

Trzecią lokatę zajmuje Dalia z 10 głosami stanikomaniaczek. To kolejna marka, która w ostatnich sezonach stawała się coraz ciekawsza stylistycznie.

Podsumowując - po tych dosyć wyrównanych wynikach widać, że wiele polskich marek podbija Wasze serca estetyką - dominacja liderki wcale nie jest taka znaczna!

 

2. „Cenię jakość” - Ewa Michalak!

W tej konkurencji Ewa zdystansowała rywali. Padło na nią aż 18 głosów, a na kolejnego lidera - już tylko 12. Jest bardzo możliwe, że produkty Ewy wygrywają w tej kategorii tak wyraźną przewagą dzięki wyjątkowo dobremu dostosowaniu materiałów i konstrukcji do potrzeb naprawdę dużego biustu.

Na drugiej pozycji, z 12 głosami plasuje się... Dalia! Wydaje mi się, że ta firma ostatnio również zanotowała jakościowy progres. Tuż za nią zaś - Ava z 11 głosami, co także mnie nie dziwi, bo wśród polskich D-plusowców Ava prezentuje niezły poziom. Zdradzę Wam, że kolejne pozycje należą do Comeximu, Avocado, Gai i Gorteksu.

 

3. „Leży jak należy” - Ewa Michalak!

Ten wynik był łatwy do przewidzenia :-) Duże biusty to grupa, która szczególnie docenia dobre konstrukcje, a te są bezsprzecznie atutem Ewy Michalak. Na tę markę padło 18 głosów stanikomaniaczek.

Mniej przewidywalne rzeczy dzieją się na niższych miejscach. Oto Ava dzielnie goni liderkę z aż 17 głosami! Uważam, że to miejsce zasłużone - Ava podbiła także moje serce swoimi softami w kroju side-support, które należą moim zdaniem do najlepszych konstrukcji będących dziełem polskich firm, semisofty zaś nie od dziś nieźle radzą sobie z podnoszeniem i kształtowaniem dużych biustów. Jeszcze tylko zwiększyć udział miękkich modeli w kolekcji oraz rozwiązać jakoś problem kłujących fiszbin bocznych i będzie mega! ;-)

Niższe pozycje wyraźnie odstają od ścisłej czołówki. Comexim, Dalia i Nessa otrzymały po 9 głosów. Wszystkie te firmy uważam za stojące na niezłym poziomie, jeśli chodzi o konstrukcje. Comexim i Dalię już znamy i lubimy. Bardzo cieszy kariera stosunkowo nowego gracza - Nessy! Tej firmie mocno kibicuję.

 

4. „Z uśmiechem do klienta” - Ewa Michalak!

W tej konkurencji Ewa wygrała 16 głosami. Czym, jak sądzę, Ewa podbija serca - wspomniałam wyżej. Nie bez wpływu pozostały też pewnie takie świetne posunięcia, jak sesje z modelkami w różnym wieku i o różnorodnych sylwetkach, czy niedawna sesja z blogerkami plus size o naprawdę bardzo dużych biustach. Sądzę, że istotny jest także fakt, że na zdjęciach produktów Ewy nie znajdziecie nadmiaru Photoshopa.

Na kolejnej pozycji - Comexim z 10 głosami! W tej kategorii, jak widać, również poradził sobie doskonale, jako firma otwarta na dialog z klientkami.

Na kolejnych miejscach (9 i 7 głosów) znalazły się Alles i Dalia - Alles ma prężnego firmowego pejdża i eleganckie salony firmowe z dobrą obsługą (byłam i polecam salon w warszawskim centrum Modo), Dalia - ładne zdjęcia i nowy firmowy e-sklep - pewnie mogłybyście wskazać jeszcze więcej zalet tych marek w dziedzinie kontaktów z konsumentkami i dobrego wizerunku.

 

Podsumowanie kategorii rozmiarowych

Podsumowując, w kategorii do G w sumie najwięcej głosów zdobyła marka... Gorteks! Padły na nią w sumie aż 103 głosy. Gratuluję nowej polskiej Stanikomarce w kategorii do G! To pierwsza tak wysoka pozycja tej marki w naszych plebiscytach.

Na drugiej pozycji znalazła się Ewa Michalak z liczbą 95 głosów.

Trzecią Stanikomarką w tej kategorii została Ewa Bien - 71 głosów.

 

W kategorii od H najwięcej głosów oddano na... Ewę Michalak! Padło na nią 65 głosów. Ewa Michalak rządzi w dużych biustach!

Na drugiej pozycji znalazła się Ava z liczbą 49 głosów.

Na trzecim miejscu pod względem liczby głosów (37) uplasowały się dwie firmy: Dalia i Comexim.

 

Najlepsza Stanikomarka.pl

And the winner is... Ewa Michalak!

Marka ta otrzymała w sumie 160 głosów w całym plebiscycie i zwyciężyła w dwóch konkurencjach kategorii do G oraz trzech konkurencjach kategorii od H. Wielkie gratulacje - to już drugi tytuł dla Ewy w podobnym plebiscycie (pierwsza była Stanikomarka, bez .pl :-). Ewa w kategorii do G zebrała nieco mniej głosów niż Gorteks, ale kategorię od H wzięła szturmem. Nic dziwnego - zakres rozmiarowy oferowany przez Ewę jest jednak znacznie większy. Jaki z tego wniosek dla naszych firm? Nad rozmiarówką i konstrukcjami pracować warto! Nieźle jest też wejść w dobry, bezpośredni kontakt z tak zwanym klientem docelowym :-)

 

 

Wnioski

„To było do przewidzenia” - wiele z Was powie. W końcu Ewa Michalak trzęsie stanikomaniackimi głosowaniami nie od dziś ;-) Ja jednak, oczywiście z cała sympatią i szacunkiem dla bra-geniuszu Ewy, miałam nadzieję, że w tym plebiscycie ujawnią się jakieś silne konkurentki do serc stanikomaniaczek :-) Chciałam, byśmy poznały ich jak najwięcej - aby polski bra-krajobraz widziany stanikomaniackimi oczami trochę się różnicował. I cel ten chyba został osiągnięty. Zwyciężczyni mocno deptały po piętach takie marki, jak Gorteks, Ava czy imienniczka Ewa Bien. Na zauważalnych pozycjach znalazły się Comexim, Dalia, Kinga i Avocado.

Trochę brakowało mi na wyższych pozycjach marek, które uważam za zdecydowanie warte docenienia, na przykład: Gorsenia (53 głosy w obu kategoriach) za niezłe konkstrukcje, Kris Line (28) za to samo plus rosnąca jakość, Onlyher (25) - za konstrukcje dla małych biustów (tu chyba jednak należałoby zrobić oddzielną kategorię dla małobiuściastych). Złości mnie nieco wysoka pozycja Ewy Bien (aż dwa medale!), która prawie dla mnie nie szyje ;-). Dziwi znikoma liczba głosów na Samantę (najwięcej w kategoriach estetycznych), mało też było Gai, dziwnie mało Allesa, Nipplexu i Lupoline. Zastanawiam się, na ile na wyniki głosowania wpłynęła medialność niektórych firm. Wynik, pomijając zwycięstwo Ewy Michalak, nie do końca pokrywa się z moim wyobrażeniem o preferencjach typowej czytelniczki Stanikomanii :-) I to chyba dobrze, że coś się dzieje. Nowe marki rosną w siłę - a mnie wzrosła lista marek do wypróbowania.

 

Wasze opinie

A teraz znowu Wam oddaję głos. Czy wyniki były dla Was zaskoczeniem? Jestem bardzo ciekawa, czy zgadzacie się z moimi ocenami powodów, dla których poszczególne marki zdobyły przewagę. Na które marki Wy głosowałyście i dlaczego? Czy Ewa Michalak ma się już kogo obawiać? ;-)

 
1 , 2
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...