piątek, 29 maja 2015

Wracam do prezentacji przyszłych kolekcji, które już całkiem niedługo poznamy osobiście i nabiustnie ;-) Po lalkowych, pastelowych słodkościach kolekcji wiosenno-letniej marki Cleo by Panache, którą mamy już w sklepach, kolekcja jesienno-zimowa będzie się prezentowała wyraźnie poważniej. Sporo ciemnych kolorów, ale zdecydowanie mniej morza i nocnego nieba niż w kolekcji Panache. Mocne akcenty burgundowe i śliwkowe, ożywione jednak tu i ówdzie kapką pomarańczu, żółci i czerwieni. Dwa żywe nadruki i smakowite detale. Do mnie jednak najmocniej przemówił burgund... i od niego zacznę :-)

 

Dwa burgundy

Moja faworytka tej kolekcji to, niespodziewanie - Marcie. Model słodki, falbankowo-kropeczkowy, w tej ciemnej, intensywnej odsłonie nabrał niespodziewanego uroku. Żeby jednak nie było za poważnie - kokardka w kropki.

Rozmiary Marcie: 28 E-H, 30 D-J, 32-38 B-J. Oprócz sezonowego koloru, Marcie pozostanie nadal w bazie w kolorach cielistym i czarnym.

W burgudzie pokaże się też druga panna M - usztywniana Maddie. Funkcję ożywiającą pełni tu kokardka w panterkę :-)

Rozmiary Maddie: 28 D-H, 30-38 B-H. Oprócz kolorowej, tu również będzie bazowa w czerni i cielistym.

 

...i dwie śliwki

Druga wiodąca balkonetkowa konstrukcja - Kali oparta na Lucy - wystąpi w ciemnym fiolecie. Niestety, nie jest to „mój” krój, obejdę się więc smakiem. Ale trzeba przyznać, że te słodkie serduszka wyglądają świetnie zarówno w neonach i pastelach, jak i takich ciemnych barwach. Bardzo słusznie też postąpiono, tworząc w tym kolorze koszulkę babydoll :-)

Miło, że rozmiarówka stanika i koszulki jest identyczna: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

 

Koko Mode, znany już z poprzedniej kolekcji modelowany plandżyk, to druga śliwka, o miseczkach obciągniętych żakardową dzianiną (ciekawe jest też wykończenie boków u dołu). Niestety, nie po drodze mi również z tym krojem - przypuszczam, że jest przeznaczony po prostu dla młodszych biustów :-) Ciekawa jestem Waszej opinii o modelach plunge marki Cleo - mam wrażenie, że nie są u nas zbyt popularne, ale może się mylę? Czy mają swoje amatorki?

Ramiączka mają z tyłu haczyk do spiecia na plecach.

Rozmiary Koko Mode to: 28 F-H, 30-38 C-H.

 

Dwie śliwki... plus jeden maczek :-) Wstawię go tutaj - bo Koko Belle to praktycznie duplikat Koko Mode, tylko kolory w odwrotnym ustawieniu: czerwony stanik, fioletowy dodatek. Rozmiary identyczne, jak powyżej.

 

Kwiatowy powiew

Breeze - tak nazywa się jedyny model z kwiatowym nadrukiem w tej kolekcji. I jest to model longline. Chyba każdy, kto zbliżał się na pokazie do wieszaka z kolekcją, zaczynał od oglądania tego różanego szaleństwa :-) Nadruk super - longlajny niestety znowu nie dla mnie. Pozostaje mi więc rozkoszować się optycznie... Kojarzy mi się trochę z innymi tęczowo-kwiatowymi modelami z ostatnich lat, jak Tęczowe Kfiaty Ewy Michalak (które mam i lubię), czy Alles Obsession (w którego się nie zmieściłam :-( ). A oto tęczowe kwiaty by Cleo :-)

Rozmiary Breeze: 28-30 D-H, 32-36 C-H, 38 D-H.

 

Aztecka geometria

Moje pierwsze skojarzenie z Lottie to Meksyk. Na pierwszy rzut oka jakoś mnie nie zachwyciła, widziałam w niej tylko zygzakowaty chaos, ale po bliższym przyjrzeniu się próbce stwierdziłam, że jestem gotowa się zakochać. Piękne, intensywne kolory, ciekawie wykończona góra (siateczka też jest we wzorek). Przedziwne, opalizujące serduszko. Szkoda tylko, że tył znowu jest zwykły, czarny. Niestety Cleo skąpi nam wzorzystych tyłów, przypuszczam że chodzi o oszczędności... Ja jednak chętnie dołożyłabym więcej, by otrzymać te azteckie zygzaki na całości!

Rozmiary Lottie: 28 F-H, 30-38 D-J.

 

Pomarańczowy akcent

Soczyście pomarańczowa Kali to ukłon w stronę miłośniczek złotej, nie pochmurnej jesieni :-) To prawie neon. Świetny kolor i znowu żałuję, że nie w moim ulubionym kroju. Jednak jeśli lubicie Lucy, Kali powinna sprawować się identycznie.

Rozmiary Kali: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

W Mimi pomarańcz wystąpi już tylko w formie akcentu :-) Zestawienie panterki z oranżem kojarzy mi się z freyowskim Deco Rebel. Mimi jednak nie jest wytłoczką, lecz porządnie szytym sztywniakiem o dwóch pionowych cięciach, niezbyt wysoko zabudowanym. Kojarzy mi się trochę z dawnymi Maskaradkami. Żałuję, że nie jest to krój z jednym cięciem, lecz z dwoma (oparty na dawnej Georgianie), bo w moim przypadku jedno cięcie sprawdza się lepiej.

 

Promyk słońca

Pamiętacie biedroneczkę Minnie? To jeden z tych modeli, dla których byłabym gotowa porzucić niechęć do groszków. Teraz, latem, w wersji błękitnej - jesienią będzie granatowa z dodatkami w jaskrawym żółtym. Bardzo udana wersja. Na widok tej cytrynki humor od razu mi się poprawia. Ale szkoda, że tył też nie jest w kropki...

Rozmiary Minnie: 28 E-H, 30 D-J, 32-38 B-J.

 

Kobaltowa Hettie

Oto coś nowego: po wszechobecnych hafatch i nadrukach koronkowy, miękki model. Hettie to jedyna w tej kolekcji pełnoprawna przedstawicielka tonacji nocnego nieba, choć tu czarna koronka na kobaltowym spodzie też nie obyła się bez ożywiającego akcentu, tym razem w czerwieni. Uwaga: koronka w górnej części miseczki jest elastyczna! Jak widzimy, odkrycie zalet elastycznej koronki sprawia, że firma Panache stosuje ją w coraz większej liczbie modeli. Dla mnie wprowadzenie jej do balkonetek marki Cleo może oznaczać, że pozbędę się częstego problemu, jaki mam z miękkusami tej marki: luźnej, fałdującej się koronki/haftu w górnej części miseczek.

Rozmiary Hettie: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

I już... Czemu tak mało?

I to już cała kolekcja sezonowa. Jakoś niedużo tego, prawda? Naliczyłam 12 sezonówek, a w aktualnym wiośnie-lecie było ich 14. Czego nie ma? Mniej miękkich balkonetek - brakuje mi jeszcze przynajmniej jednego miękkusa z jakimś kolorowym nadrukiem czy haftem. Brakuje też straplessa - czyżby jednak się nie sprawdził? Mamy za to nowość - elastyczną koronkę (Hettie) i szytego sztywniaka z dwoma szwami (Mimi). 

 

Detale

Jak zwykle w ofercie Panache, marka Cleo przoduje pod tym względem. Wśród ozdób królują różnego rodzaju kokardki. Bardzo mi się podoba ta różnorodność kokardkowa w Cleo - nie każda marka na rynku wychodzi poza zwykłe, prawie identyczne wstążki. Zawieszka jest niestety tylko jedna, za to ciekawa, jeszcze nie widziałam takich opali w stanikach :-) Pozostają nadruki na kanalikach fiszbin od wewnątrz oraz kontrastowe haftki i regulatory tudzież wykończenia brzegów. Przyznam, że nie jestem wielką fanką haftek w innym kolorze niż tył, ale jak już wspominałam przy poprzednej kolekcji, chyba z racji wieku trochę przestaję już być targetem tych szaleństw ;-) Kontrastujący z całością kolor mają też często ramiączka (Lottie, Minnie) - w marce Panache się tego nie spotyka.

Wśród zdobień najwięcej haftu, dwa udane nadruki plus jeden już znany, trochę koronki (Hattie). Obie Koko mają zdobione tyły, w pozostałych modelach są one raczej nudne, a szkoda. Zerknijcie na zbliżenia co ciekawszych szczegółów:

 

Rozmiary

Co do rozmiarówek - jak widzimy, zakresy D-G odeszły dawno w przeszłość, modele usztywniane sięgają miseczki H, a miękkie - J. W katalogu przewijają się też miseczki B i C, jednak w wielu modelach zaczynają się dopiero od rozmiaru pod biustem 32. Najbardziej małobiuściasto-przyjazna jest Maddie, bo tam miseczki zarówno B, jak i C występują od obwodu 30. Obwód 28 jest w katalogu wszechobecny, jednak rozmiary miseczek w tym rozmiarze zaczynają się od E, czasem nawet od F, a zatrzymują na H. Na ile miseczki B-C i obwody 28 będą faktycznie dostępne, dowiemy się tak naprawdę nie z katalogu, a z asortymentu sklepów, ponieważ, jak poucza nas doświadczenie, nie zawsze to co oferowane na etapie kontraktacji wchodzi potem do produkcji (wszystko zależy od zamówień). Górną granicą rozmiarów pod biustem jest 38 i nie chce być więcej, tęższe klientki firma zaprasza do marki Sculptresse.

 

Baza

W bazie bez zmian. Pozostają wspomniane wyżej Marcie i Maddie w wersjach bazowych, wierna Juna w trzech kolorach (czerń, beż, kość słoniowa), weteranka Lucy w bieli i czerni. Plandże reprezentuje Neve w kolorach czarnym i cielistym (prezentuje się podobnie do Koko).

 

Galeria

Zapraszam - rzućcie okiem na fotki. Tym razem dysponowałam wszystkimi próbkami, niczego więc nie brakuje. Są wszystkie staniki i jedne majtki, które szczególnie mnie zachwyciły :-)

 

Katalog

Wyraźnie większy od poprzedniego - załapała się większość modeli, w tym także dwa bazowe. Klimat jasny i radosny, nieszczególnie zimowo się kojarzący -  tyle tylko, że wszystkie zdjęcia są we wnętrzach. Dziewczyny się trochę wygłupiają, a ich image szalonej nastolatki podkreślają na niektórych fotkach młodzieżowe szorciki. Podoba mi się - taka właśnie jest Cleo.

 

Pokaz

Dużo się działo. Dziewczyny chodziły tanecznym krokiem i robiły wrażenie zgranej paczki. Żuły gumę, strzelały sobie selfiki ajfonem i przybijały piątki. Najbardziej podobały mi się wyjścia fantastycznej, wysokiej modelki z fryzurą à la lata dwudzieste - jej występ w babydollce Kali widać na filmie prawie w całości. Zapraszam do oglądania :-)

 

 

Ciekawa jestem, jakie są Wasze wrażenia na temat tej kolekcji w porównaniu z poprzednią. Czy wolicie taką ciemniejszą Cleo, czy tę pastelową i cukierkową? Jak Wam się podoba Marcie w burgundzie? Czy macie swoje musisztomiecie? Moje to Lottie i Marcie :-) A i Hettie chętnie bym przymierzyła, żeby wypróbować nowy model. Która kolekcja bardziej do Was przemówiła: młodzieżowa Cleo czy bardziej dorosła Panache?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...