niedziela, 27 lipca 2008
Pour Moi? - StTropezNajwiększy szał wyprzedaży powoli mija, choć wciąż nie warto rezygnować z przeglądania działów przecen! Te z nas, którym udało się już conieco „zaoszczędzić” na tańszych zakupach, na pewno zerkają już z zainteresowaniem na późnoletnie nowości. Oto kilka propozycji.

Zacznę od najbardziej znanych marek - Freya spełniła obietnicę i dostarczyła nam już oliwkowej wersji półprzezroczystej Eleanor, która jest również dostępna w Polsce (np. tu - wersja D-G oraz GG-J - warto zwrócić uwage na rzetelne opisy, duży plus dla Peachfield). Według niektórych w naturze jest jeszcze ładniejsza, niż na zdjęciach. Miłośniczkom drobnych łączek może się spodobać Clarissa z przyjemnie śliwkowymi ramiączkami, dostępna także w wersji dla miseczek GG-J. A skoro już przy fioletach jesteśmy - jaśniejsze odcienie tej barwy znajdziemy w Matildzie (do GG).

Ja jednak zdecydowanie wolę śliwkę w wersji Pour Moi? - St Tropez - na fioletowym tle bladobłękitne hafty. Pyszne połączenie, a biustonosze Pour Moi? zbierają dużo dobrych opinii - potwierdzam ich wyjątkowo przyjemną relację jakości do ceny! Do tego ciekawe ozdobne szorty, a także koszulka - niestety w rozmiarówce ubraniowej, trudno zatem zgadnąć, jak układają się te trójkąty na większych miseczkach i czym się kierować w doborze rozmiaru.

Masquerade - Antoinette F-biusty mogą skusić się na turkusową Emmę nowej na tym rynku marki Itsy Bitsy (teenie weenie?) - jaskrawy, dekoracyjny staniczek (ten marszczony tiul wygląda uroczo) od obwodu 30(65) lub na półusztywnianą Lucy. Nie lubię kropeczek i groszków i czekam z utęsknieniem aż wyjdą z mody, ale te są przyjemnie nieregularne, a ta „włochata” czerwona koronka stanowi duży atut. Cena (£14) zresztą też - ciekawe, jak z jakością.

Fanki nowozelandzkiego Fayreforma zerkną ciekawym okiem na Infatuation - ten postrzępiony look i lśniące akcenty to wyraźny wpływ jesiennych trendów. Przy okazji zwróce uwagę na wspomnienie poprzedniego sezonu - oliwkowo-szarawo-brązowy Auspice oferowany w korzystnej cenie przez Brastop.

Spektakularne czarno-czerwone wcielenie buduarowej Antoinette Masquerade (obok), ledwie zawitało na Listki Figowe, już zamieszkało w niejednej polskiej szufladzie - mimo że w rodzimych sklepach (na razie?) nie występuje. Szczególnie wart grzechu okazał się gorset.

Last but not least - po jaskrawo-szkarłatnym przyszła kolej na fuksjowe wcielenie Rio. Klasyka Freyi, do miseczki H.

A Wy? Czy złowiłyście sobie już jakąś nówkę? :)

(Zdjęcia: Bellissima, Figleaves)

niedziela, 20 lipca 2008
 
 
Z czym kojarzy Wam się Wonderbra? Bo mnie, od zawsze, z marką dla małobiuściastych wyznawczyń push-upów. Migające co pewien czas wyprzedaże tej bielizny na Brastop.com pomijałam dotąd wzrokiem bez śladu zainteresowania. Wielkie było zatem moje zdziwienie, gdy na brytyjskich Listkach Figowych wśród nowości dla D+ trafiłam na ten oto biustonosz - t-shirt bra z nowej linii D-G. Okazuje się otóż, że pod marką tą, która osiągnęła szczyty popularności w latach '90 (tu conieco o historii Wonderbra) wyprodukowano niniejszym bieliznę w rozmiarze miseczki powyżej... F. (tu muszę się przyznać, że istnienie tych CudStaników w rozmiarze powyżej C wciąż nie przestaje mnie zaskakiwać). Konkurencyjny na rynku puszapek Gossard co prawda zdecydował się na podobny „krok” ponad rok wcześniej, ale w wykonaniu Wonderbra, marki, która zapisała się szczególnie trwale w historii damskiego dessous, jest on, w moim odczuciu, znaczący.

Wonderbra t-shirt braOto więc mamy gładki plandż o formowanych miseczkach (żadnych poduszek!), który, o dziwo, oprócz klasycznej triady biel-czerń-beż zdecydowano się wyprodukować w pomidorowej czerwieni ze śliwkowym wykończeniem. Na stronach producenta z kolei znajdujemy całkiem sympatyczną wersję ciemnoniebieską, szkoda tylko, że wykończenie i ramiączka - banalnie różowe... 

Drugą, ciekawą propozycją z serii Everyday jest biustonosz z odpinanymi ramiączkami, który wg Wonderbra może być noszony aż na 50 różnych sposobów (chodzi, jak rozumiem, o warianty przepinania ramiączek). Ciekawe. Niestety, z Listków Figowych zniknął chyba tak szybko, jak się pojawił.

Kolejny CudStanik D-G to już nie gładki t-shirt bra, lecz bardziej „glamurny”, szyty z półprzejrzystej siateczki plunge - Ornamental bra. Jego poziom usztywnienia nie jest mi znany - być może dolno-boczna część miseczki, ta podszyta nieprzejrzystym kremowym materiałem, zawiera jakiś padding (?). Ornamentalny Cud-Stanik na razie występuje w wersji czarno-kremowej (Listki nazywają go „black and pink”, a producent - „black-cameo”, ciekawe, czy chodzi o tę samą wersję), spodziewać się można także wersji białej; udało mi się znaleźć jeszcze czerwoną (wątpię jednak, czy LittleWoods Direct realizuje wysyłkę międzynarodową).

Wonderbra Ornamental Jeśli zwróciłyście uwagę na podany wyżej link do Brastopu - trafiłyście zapewne na dość tajemniczą wersję balkonikową Ornamentala, co ciekawe, pod szyldem „Playtex-Wonderbra”. Marki te mają wspólnego właściciela, a doświadczenie w produkcji i sprzedaży większomiseczkowych Playtexów być może przełoży się na tę linię... o Playtexach jednak funkcjonują opinie różne, nie zawsze pochlebne.

Wróćmy jeszcze na chwilę do kwestii marketingowych. „The Wonderbra world just got bigger” - głosi najnowsze hasło reklamowe marki, czyli świat Wonderbra właśnie się powiększył. „Czy wiecie, że 40% z Was, dziewczęta, to teraz D+?” - głosi jakże odkrywczy :-) slogan na stronie. Hasłu towarzyszy kampania związana ze specyficznym castingiem - młode kobiety „wszelkich kształtów i rozmiarów” zachęcano niedawno, by dały się sfotografować - m.in. przy pomocy takiego oto virala, w moim odczuciu niezbyt udanego. Powstać ma w ten sposób jedyna w swym rodzaju „największa na świecie kolekcja biustów - od A do G, która zostanie pokazana na ogromnym billboardzie w centralnym Lodnynie oraz zostanie wykorzystana w kalendarzu na 2009 rok na rzecz walki z rakiem piersi”. Hmm... I cóż Wy na to? To świetnie, że po Ultimo D-G przyszedł czas i na Wonderbra D-G. Oby takich kolekcji powstało jak najwięcej. Pomysł na kampanię wpisuje się w modny ostatnio trend zapoczątkowany przez Dove i jego „Prawdziwe piękno” - Wonderbra oto kreuje się na markę dla wszystkich kobiet, mówiąc im: każda z Was może teraz nosić Woderbra! No właśnie: każda?

Czy zakres A-G obejmuje „wszelkie kształty i rozmiary”? Oczywiście, że nie. Dobrze, że chociaż obwody linii D-G zaczynają się od 30(65). Pozostaje mieć nadzieję, że  biorąc pod uwagę ostatnio notowane tempo zmian na rynku bieliźniarskim za rok będziemy świadkami podobnej kampanii towarzyszącej narodzinom linii „G-nieskończoność”. Bo to, co mówi nam dziś Wonderbra, wiele z nas odbierze jako rozmijanie się z rzeczywistością, kolejny etap udawania. Kiedyś A-D - dzisiaj A-G. Postęp? Nie da się ukryć. Ale długa jeszcze droga przed Wonderbra, jeśli rzeczywiście ma ambicje zaspokoić potrzeby „all shapes and sizes”.

Zdjęcia: Wonderbra, Figleaves.

 
1 , 2 , 3
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...