niedziela, 26 sierpnia 2012

Kilka dni temu zakończyło się głosowanie na Najlepszy Bezramiączkowiec. Czas obwieścić, którym modelom w czterech kategoriach rozmiarowych przyznałyście swoimi głosami Złote Kokardki Stanikomanii :)

 

Kategoria D-G


Zaczynam nietypowo - nie od pierwszej kategorii rozmiarowej w układzie alfabetycznym, lecz od zdecydowanie najliczniejszej, zarówno pod względem wyboru kandydatów (47), jak i oddanych głosów. Zwłaszcza pod tym drugim względem przewaga tej kategorii nad innymi jest miażdżąca. Dzięki stu dwudziestu oddanym przez Was głosom konkurencja była żywa, a z jej rezultatów można wyciągnąć ciekawe wnioski.

O Złotą Kokardkę w tej kategorii najzażarciej walczyły marki Freya i Ewa Michalak. W zestawieniu bezwzględnym (bez sumowania głosów na poszczególne wersje kolorystyczne) zwyciężył strapless Freya Deco w wersji nude (20 głosów), z przewagą tylko jednego głosu nad bezramiaczkowcem Ewy Michalak - Toffi (19 głosów). Jak widać, prym wiodą „nudziarze”! Na trzeciej pozycji zaś uplasował się kolejny „cielak” - Wonderbra Ultimate Strapless beige, z 9 głosami.

Czwarte, piąte i szóste miejsce należą do: Czarnego Straplessa Ewy Michalak, czarnej wersji modelu Freya Deco Strapless oraz Mlecznego Straplessa Ewy Michalak.

Pierwszą szóstkę zdominowały zatem trzy marki: Freya, Ewa Michalak i Wonderbra, z czego pozycja tej ostatniej jest pewnym zaskoczeniem, z uwagi na jej stosunkowo małą popularność wśród polskich biuściastych. Swoją drogą, gdzie można kupić ten model w Polsce?

Gdyby zaś zsumować głosy oddane na oba kolory Deco (24) i trzy wersje straplessa Ewy Michalak (toffi, czarny, mleczny - w sumie 29) - to ten ostatni uzyskałby przewagę 5 głosów nad poprzednikiem. Nadal na trzecim miejscu utrzymałby się Wonderbra Ultimate Strapless z liczbą 12 głosów na kolory beżowy plus czarny.

Za liderami uplasowały się modele, na których poszczególne wersje padało po kilka głosów - 3, 2 bądź 1 głos. I tak: na model Panache Superbra Porcelain Strapless oddano w sumie 9 głosów, Panache Superbra Evie Strapless - 7 głosów, Masquerade Tiffany - 5 głosów.

Gdyby zsumować wszystkie głosy oddane na markę Panache Superbra, otrzymałybyśmy liczbę 16, co stawia tę markę na trzecim miejscu za liderkami: Ewą Michalak i Freyą. Na czwartym ulokowała się Wonderbra, na piątym Masquerade, pozostałe są już daleko w tyle z liczbami 3 i mniej głosów na całe marki. Wśród nich znalazła się moja ulubiona Fantasie, na której model Smoothing Strapless oddano 3 głosy.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że na opcję „Nie mam swojego kandydata”, przeznaczoną dla tych z Was, które nie znajdują na rynku odpowiedniego straplessa, padło prawie tyle głosów, ile na liderów kategorii (18) Wśród zwycięzców powinien się więc znaleźć Bezramiączkowiec Nieodnaleziony bądź Nieistniejący...

Podsumowując, decyzją jednoosobowej komisji :-) nagroda Złotej Kokardki Stanikomanii w kategorii D-G zostaje przyznana dwu modelom, z uwagi na to, że dzieli je proporcjonalnie niewiele głosów (jeden :), a ponadto marka Ewa Michalak po zsumowaniu jest zwyciężczynią kategorii.

Freya - Deco Strapless nude

Ewa Michalak - Strapless Toffi

Bardzo mi się podoba, że mamy polsko-brytyjskie podium :)

 

Kategoria GG+


To druga kategoria pod względem liczby głosów. Padło na nią zaledwie 20 ważnych głosów. Głosowałyście tu także na dużo mniejszą liczbę kandydatów - tylko 16 modeli, czyli trzykrotnie mniej niż w D-G. Moim zdaniem świadczy to o niedoinwestowaniu rozmiarów powyżej miseczki G przez producentów. Warto zauważyć, że prawie połowa (9) wszystkich głosów padła tu na opcję „Nie mam swojego kandydata”. Nieistniejący Bezramiączkowiec zwyciężył w tej kategorii!

Jeśli chodzi o bezramiączkowce istniejące - trudno przy tak małej liczbie głosów wyłonić lidera. Największa liczba głosów - „zawrotne” 3 - padło na Freya Deco Strapless (2 na kolor czarny, 1 - na cielisty). Po 2 głosy padały na modele: Ewa Michalak - Czarny Strapless, Panache Superbra Evie (2 kolory), Elomi Smoothing (2 kolory). 

W zestawieniu bezwzględnym prowadzą więc dwa modele: czarna Freya Deco Strapless i Ewa Michalak Czarny Strapless. Zrobiło się czarno :) Trudno jednak w ogóle wyciągać wnioski z tego zestawienia, przy tak małej liczbie głosów.

Podsumowując, ponieważ modelom nieistniejącym nagród nie przyznajemy, zwycięzcami kategorii GG+ i zdobywcami Złotej Kokardki Stanikomanii w tej kategorii zostają:

Freya - Deco Strapless black

Ewa Michalak - Czarny Strapless

W zestawieniu marek zwycięża więc Freya, za nią Ewa Michalak, Panache Superbra i Elomi z identycznymi liczbami głosów.



Kategoria A-C


Kolejna mało liczna kategoria pod względem oddanych głosów, choć nie pod względem liczby kandydatów. Dzięki Waszym zgłoszeniom kandydatów na A-C było tyle samo, co w kategorii D-G. Na liście znalazło się jednak wiele mało popularnych w naszym elektoracie marek, jak Debenhams czy M&S, które, co było do przewidzenia, nie cieszyły się zainteresowaniem głosujących. Warto jednak pamiętać o ich istnieniu. Może choćby M&S wprowadzi kiedyś zgłoszone modele w interesujących nas rozmiarach na rynek polski?

Wróćmy jednak do wyników. Największym zainteresowaniem cieszył się model nieprodukowany już, a mianowicie Discover Mademoiselle Monroe strapless (3 głosy :). Tuż za nim uplasował się bezramiączkowiec polskiej (!) marki Agio w kolorze białym. Reszta to już niestety pojedyncze głosy.

Tyle samo głosów, co na lidera, padło na opcję „Nie mam swojego kandydata”. Ten „kandydat”, jak widzimy, uzyskał bardzo mocną pozycję w całym plebiscycie...

Złotą Kokardkę otrzymują zatem: Discover Mademoiselle Monroe strapless oraz Agio strapless - postanowiłam w tym przypadku zsumować głosy oddane na dwa kolory tego ostatniego modelu i jego także nagrodzić. Tym sposobem znowu otrzymujemy polsko-międzynarodową czołówkę :)

 

 

Kategoria 85+


To kategoria, na której rozwój liczyłam, zainteresowanie nią okazało się jednak minimalne. Spośród 13 kandydatów z listy na naszym rynku, o ile wiem, dostępnych (i to z trudem) jest jednak tylko dwóch (dwa kolory modelu Smoothing Foam Moulded Strapless Bra), co zapewne nie pozostało bez wpływu na ten stan rzeczy...

I ten właśnie kandydat zwyciężył, padły nań bowiem... 2 głosy.

Złotą Kokardkę Stanikomanii dla Najlepszego Bezramiączkowca w kategorii 85+ otrzymuje więc model Smoothing Foam Moulded Strapless Bra marki Elomi.

Ciekawe, czy w kategorri tej wystartuje kiedyś jakaś polska marka...

I znowu więcej głosów niż na zwycięzcę padło na opcję „Nie mam swojego kandydata”. W dodatku docierały do mnie opinie, że wśród osób mieszczących się w tej kategorii rozmiarowej zainteresowanie biustonoszami o odpinanych ramiączkach jest ogólnie niewielkie. Chętnie poczytam Wasze opinie na ten temat w komentarzach. Czy rzeczywiście kobiety o pełniejszych kształtach nie marzą o odsłonięciu ramion, wąskich ramiączkach czy fantazyjnych dekoltach, przy których przydaje się biustonosz noszony niekoniecznie bez ramiączek, ale z możliwością ich przepięcia na różne sposoby?



Wielkości i proporcje

Obserwując liczbę kandydatur oraz głosów w poszczególnych kategoriach można w pierwszej chwili przeżyć duże zdziwienie faktem, że kategoria D-G tak mocno zdominowała plebiscyt. Trzeba jednak pamiętać, że D-G to bardzo wiele rozmiarów, w porównaniu choćby z A-C - może więc przyczyna jest prozaiczna - rozmiary z tego zakresu nosi bardzo wiele kobiet.

A może po prostu kobiety noszące miseczki A-C w wąskich obwodach rzadziej w ogóle potrzebują bezramiączkowców?

A nosicielki miseczek powyżej G? Tu także spodziewałabym się jednak większego zainteresowania. Wszak startowały w tej kategorii takie modele, jak Freya Deco czy straplessy Ewy Michalak, które w kategorii D-G odniosły wielki sukces. Czyżby liderzy nie sprawdzali się aż tak dobrze w miseczkach GG, do których są dostępni?

Niezależnie od rozkładu głosów - tak naprawdę, zwycięzcą całego plebiscytu powinien zostać Bezramiączkowiec Nieodnaleziony vel Nieistniejący, w każdej z kategorii bowiem albo wygrywał, albo też niemal dorównywał liderom! Jak to świadczy o naszym rynku straplessów?

 

Nudziarze górą!

Wśród zdobywców Złotej Kokardki dominują biustonosze w bazowych kolorach, z jednym wyjątkiem: Discover Mademoiselle Monroe, liderki z kategorii A-C, która posiada różową kokardkę z lśniącą ozdobą (czy potrzebna jej jeszcze nasza - złota? :-).

Jak wiemy, baza to kolory: cielisty, czarny, biały, ewentualnie kość słoniowa, i w takich barwach występuje 99,9% bezramiączkowców. Byłam ciekawa, jaki też będzie rozkład głosów na poszczególne kolory - i prawdę mówiąc spodziewałam się przewagi czerni, może dlatego, że jest to główny bazowy kolor, którego sama używam. A tu okazało się, że liderzy całego plebiscytu, na których padło najwięcej głosów, należą do rodziny „nudziarzy” :) Na Freyę Deco w wersji nude padło trzykrotnie więcej głosów niż na wersję czarną.

 

Wasze opinie

Co sądzicie o wynikach głosowania? Czy zaskoczyły Was, czy wręcz przeciwnie - takich właśnie się spodziewałyście? Czy są one Waszym zdaniem bardziej odbiciem popytu (straplessów potrzebują głównie biuściaste z rejonu miseczkowego D-G) czy też podaży (poza tym zakresem rozmiarowym nie ma czego szukać w sklepach, toteż potencjalne klientki tracą zainteresowanie)?

 

W kwestii formalnej

Przeważająca większość oddanych głosów to głosy ważne, co świadczy o zaangażowaniu i staranności głosujących :-) Niestety jednak nie wszystkie mogłam uznać. Ponieważ nasz plebiscyt ma charakter konsumencki, pozostanowiłam jednak nie zaliczać głosów oddanych przez przedstawicieli producentów, zwłaszcza jeśli zostały oddane na własne marki. Dziękuję im za udział i za to, że uznają nasz plebiscyt za istotny i mam nadzieję, że potraktują to ograniczenie ze zrozumieniem :)

 

Bezramiączkowy Konkurs -:)

W kolejnej notce przyznamy nieco bardziej namacalne nagrody - dla laureatek Bezramiączkowego Konkursu :-) Z Waszych wypowiedzi konkursowych, których jest całkiem sporo, też płyną ciekawe wnioski. Zapraszam :-)

Wszystkim głosującym zaś dziękuję za oddane głosy!

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Miękkie czy usztywniane - gdyby ktoś teraz zadał mi pytanie, który rodzaj biustonoszy wolę, odpowiedziałabym, jak zawsze: to zależy. Nie wyobrażam sobie życia ani bez jednych, ani bez drugich. Lipcowe upały zniechęciły mnie do sztywniaków - porzuciłam je całkowicie na rzecz przewiewnych miękkusów. Jednak gdy tylko sie ochłodziło, autentycznie ucieszyłam się z powrotu „plandżowej pogody”. Bo tak się składa, że wśród biustonoszy o kroju plunge dominują usztywniane.

Zanim przejdę do naszego sierpniowego „sztywniaka”, mała dygresja. Wydawać by się mogło, że nie ma nic łatwiejszego, jak znaleźć dobry biustonosz usztywniany - i faktem jest, że z punktu widzenia zupełnego laika w sprawach dopasowaniowych, znalezienie „niby-dobrego” usztywnianego biustonosza na niemal każdy biust to żaden problem. Tymczasem, co wiedzą biustonoszowe koneserki, naprawdę dobry stanik usztywniany (czy to będzie balkonetka, plunge czy bezramiączkowiec), wcale nie jest tak częstym zjawiskiem. Chcemy wygody, idealnego zebrania, idealnego kształtu i przylegania miseczek, bez wcinania się, odstawania, kanciastości. Mnie także zdarzało się przymierzać sztywniaki fatalne, i sztywniaki idealne. I powiem szczerze, moim zdaniem nic tak nie unosi i nie zbiera biustu, jak dobry biustonosz usztywniany. Wszystko w nim jest, a przynajmniej powinno być - pod kontrolą.

Przedstawiam Wam dzisiaj z radością model nowej na naszym rynku marki Parfait by Affinitas (pochodzącej z USA, stąd tytuł :), której poświęciłam już jedną zbiorczą notkę. Nie jest absolutnym ideałem, ale w moim rankingu usztywnianych biustonoszy zajmuje przyzwoite miejsce. Co ciekawe, mimo że jest w zasadzie balkonetką, konkuruje u mnie z plandżami.

 

Parfait by Affinitas - Charlotte, krój balkonowy, rozmiar: 36G, kolor: brzoskwiniowo-czarny [Rozmiary miseczek: D-G, obwody: 30-40, cena w sklepie Bradea: 145 zł]



 

Estetyka

Pewnie się dziwicie, że nie dość, że przyjęłam pod swój dach takiego bladziocha (czemu nie wersję czerwoną?), to jeszcze wystawiam mu wysoką ocenę. Tymczasem bladzioch bladziochowi nierówny. To, że czyjeś miseczki mają kolor głównie kremowy, nie odbiera mu automatycznie charakteru. Charakter Szarlotki tworzą kontrasty - matowego materiału z satyną (boki, w tym panele typu „sling”, mostek) oraz kremu z czernią. Producent i sklep nazywają ten kolor brzoskwiniowym, dla mnie to coś w rodzaju lodów waniliowych. Prostota tego projektu kojarzy mi się trochę z produktami marki Miss Mandalay.

Zarówno barwy, jak i stylistyka Szarlotki mocno nawiązują do stylu retro. I już tutaj podkreślę, że zdecydowanie warto sprawić sobie cały komplet. W zestawie z wysokimi figami, udanymi pod każdym względem (jedyną ich wadą jest to, że w upał, podobnie jak w biustonoszu, jest mi w nich za ciepło :), zamienimy się w istną Ditę von Teese. Nie mam figury modelki, ale wyznać muszę, że czuję się w tym komplecie po prostu wystrzałowo.

Wracając do samego stanika - jest bardzo starannie wykonany, z przyzwoitej jakości, przyjemnych w dotyku materiałów, dobrze odszyty. Wręcz trudno mi było uwierzyć, że coś tak ładnego i stylowego nie kosztuje przyjamniej 20 zł więcej.

Jedynym drobnym mankamencikiem jest to, że te pionowe czarne taśmy zdobiące dół miseczki (jedna z nich pokrywa się z istniejącym szwem, druga jest tylko dla ozdoby) trochę się marszczą, gdy ma się stanik na sobie.

 

Dopasowanie

Z przykrością odejmuję sporo punktów, a to dlatego, że miseczki tej Szarlotki są na mnie niewątpliwie za małe. To jest niestety bardzo małe G, bliżej mu do FF. Rozważam sprawienie sobie rozmiaru 38 i po prostu ciaśniejszego zapinania go. Myślę, że zrobię tak w przypadku wersji bandeau, jeśli będę mieć po temu okazję.

Wybaczyłam jednak Charlotte jej małość. A to dlatego, że objawia się ona stosunkowo niegroźnie, a mianowicie odstawaniem mostka na jakieś 2 cm. Szczęśliwie obwód tego biustonosza jest szeroki (trzyhaftkowiec) i nieźle pracuje, w związku z czym biust jest nieźle trzymany i rozdzielenie go nie jest aż tak kluczowe dla podtrzymania.

Obwód natomiast jest w normie.

 

Kształt

Nie mam większych zastrzeżeń, Szarlotka bardzo dobrze podnosi, zbiera dobrze, choć może nie spektakularnie. W widoku z góry widać lekką kanciastość tych szytych z trzech części gąbkowanych miseczek, w porównaniu z termicznie modelowanymi sztywniakami, ale nie jest to w ogóle dostrzegalne w ubraniu. Miseczki nigdzie nie odstają.

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Jak na balkonetkę, Szarlotka jest nisko zabudowana. Niewiele jest ubrań, spod których mogłaby mi wystawać, nosiłam ją do wielu dekoltów, zarezerwowanych wcześniej dla plandży. Myślę, że jej konstrukcję można uznać za zupełnie udaną. Mimo wysokich boków, nic nie wędruje pod pachy, a fiszbiny nie rozchodzą się na boki. To jednak ocena trochę prowizoryczna, bo jak już wcześniej wspomniałam, rozmiar miseczek jest dla mnie za mały o 1 oczko i nie jestem pewna, jak kwestie zabudowaniowe wyglądałyby w większym rozmiarze.

Podtrzymanie jest niezłe, co jest dziełem sztywnych miseczek i szerokiego obwodu z usztywnieniami bocznymi, choć byłoby lepiej, gdyby ramiączka były mniej elastyczne. Biust mam ciężki i odczuwam w Charlotte nieco baunsu.

 

Wygoda

Pół kokardki odejmuję za kompletny drobiazg, a mianowicie krótki język pod haftkami. Haftki mnie co prawda nie uwierają, ale czuję, że mogłyby :) gdyby np. język się podwinął. Poza tym Szarlotka jest kompletnie nieszkodliwa. Żadnego wpijania się ramiączek. Usztywnienia boczne, które, jak wiadomo, lubią stwarzać problemy, nie wbijają się końcówkami w ciało, są bardzo elastyczne i dobrze wszyte.

 

Do kompletu - wysokie figi, rozmiar: XL

Jak już wspomniałam, wysokie figi Charlotte są wyjątkowo udane. To jedne z najładniejszych majtek do kompletu, jakie posiadam. Mięsiste materiały, ta sama, co w staniku gra błysku i matu, do tego czarne detale, wyszczuplający optycznie krój (te genialne skosy!). Dobrze leżą, nie podwijają się, nie uwierają. Supermajtki. Nie są jednak cienkie, co przy ich zabudowaniu kwalifikuje je do noszenia w chłodnych porach roku.

Jeżeli chodzi o rozmiar, w porównaniu z majtkami brytyjskich marek te wypadają zdecydowanie mniejsze. W markach z UK noszę M albo L, tutaj dopiero XL jest dobre, w dodatku dostępne są one tylko do rozmiaru XXL. I za tę ograniczoną dostępność odejmuje im pół punkta. Z pewnością krój ten doceniłoby wiele kobiet o pełnej figurze. Jeżeli biustonosz jest szyty do obwodu 40 (90), to powinny mu towarzyszyć również adekwatne rozmiary majtek.

 

Cena

Cena zbliżona do np. Showgirlsów Curvy Kate, z którymi Szarlotka jest porównywalna jakościowo, choć w detalach jakby lepsza. Designersko stoi wg mnie na naprawdę wysokim poziomie, mimo prostoty jest efektowniejsza od niejednego pomysłu marki Masquerade. To zdecydowało o wysokiej ocenie ceny.

 

Podsumowanie

Pierwsze spotkanie mojego biustu z marką Parfait by Affinitas uważam za bardzo udane, mimo kiksu rozmiarowego. Charlottę lubię i noszę, przepadam zwłaszcza za kompletem, choć noszę też chętnie sam biustonosz (zwłaszcza że pasuje do dowolnych czarnych majtek :). Uważam, że mogłoby powstać więcej wersji kolorystycznych zarówno wersji balkonetkowej, jak i bandeau. Z radością sprawiłabym sobie np. Charlottę w fiolecie czy kobaltowym niebieskim. Ciekawe, czy producent będzie dalej eksploatował ten projekt i czy będzie on miał powodzenie w naszym kraju.

 

Uwaga, promocja!

Z okazji niniejszej recenzji sklep Bradea, któremu ją zawdzięczamy, udzieli stanikomaniaczkom 15% rabatu na wszystkie staniki Charlotte: czerwony balkonik i bandeau oraz brzoskwiniowy balkonik na kod „stanikomania” (który należy wpisać w pole na kod rabatowy). Dodatkowo przy zakupie kompletu Charlotte 25% rabatu na wybrane majtki! Rabat będzie działał do końca sierpnia. Smacznych szarlotek :)



 
1 , 2 , 3
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...