niedziela, 25 września 2011

Rośliny zimozielone to takie, które, jak sama nazwa wskazuje, zimą nie tracą zielonej barwy - jak drzewa iglaste, rododendrony czy jemioła. Do pory zaśnieżonych choinek co prawda jeszcze daleko, ale jesienno-zimowe kolekcje wlewają się już do sklepów coraz szerszym strumieniem, a wśród nich znajdziemy - w porównaniu z poprzednimi sezonami - całkiem sporo leśnych odcieni.

 

Partia zielonych

Wciąż jeszcze słyszy się głosy, że zieleń to kolor niebieliźniany, że się nie podoba, nie sprzedaje i w ogóle nie nadaje. Stanikomaniaczki jednak z natury buntują się przeciwko wszelkim „niesprzedajom” i „niedasiom”, w dodatku zieleń jest przecież szalenie modna! Głos frakcji green staje się coraz bardziej słyszalny. Pewnie niektóre z Was znają facebookową inicjatywę - grupę Chcemy ciemnozielone staniki (zręczniej byłoby chyba „Żądamy ciemnozielonych staników!” :), która powstała w celu przekonania Ewy Michalak do wprowadzenia ciemnej zieleni do swojej kolekcji. Szefowa marki zapowiedziała, że uwzględni postulat, gdy grupa dojdzie do liczby 300 członków - co stało się już kilka miesięcy temu. Czy spełniła obietnicę? Przekonamy się za chwilę, bo i do zapowiedzi Ewy zajrzymy w poszukiwaniu świerków i jodeł tudzież szmaragdów i malachitów :)

 

Oliwki

Zacznijmy od zapowiedzi jesienno-zimowych, które znamy już od dawna, i które mają dużą szansę trafić do szuflady niejednej członkini zielonego ruchu. Miłośniczki cieplejszych odcieni zieleni, z przewagą żółtego nad niebieskim, już mogą ostrzyć ząbki na Lulę Mae z Masquerade (miseczki D-H). Właściwie to mogą już składać zamówienia, albowiem biustonosz już pojawił się w polskich sklepach, np. w Body. Taki portret zrobiłam Luli na pokazie w lutym tego roku:

Z Lulą Mae zaprzyjaźniłam się już, nabywając w Bravissimo letnią, limitowaną edycję kremowo-błękitną. Doskonale leży i kształtuje dekolt - mój biust jest zadowolony :) Przyglądając się uważnie, zauważycie, że siatka, na której znajduje się czarny haft, wcale nie jest czarna. Nie miałam do dyspozycji światła dziennego, najlepiej oddającego kolory, ale ten sprawia wrażenie bordo czy też burgunda, a może śliwki.

Kolejna zapowiadana na zimę oliwka to reprezentantka marki Fauve, Dali. Wystąpi jako half-cup do miseczki G i balkonetka do GG. Podobno już październiku ma się pojawić w sprzedaży. Czy trafi także do naszych sklepów?

 

I na koniec oliwka, która wyrosnąć zamierza w kraju nad Wisłą :) Przedwczoraj oto wpadł mi w ręce katalog kolekcji jesiennej marki Samanta. A w nim - utrzymany w ciepłych zieleniach model Amstel, który zdobi jego okładkę (katalog można ściągnąć i obejrzeć tutaj).

 Niestety w Amstelu brakuje krojów o największym zakresie miseczek, jak A211 czy A922 (od wczoraj testuję ten drugi w modelu Semi). W wersji A122, czyli miękkiej balkonetce o trójdzielnej miseczce, występuje on do miseczki H (według rozmiarówki tej firmy, która różni się, jak pamiętamy, od angielskiej), dochodząc do niej w dwóch obwodach: 70 i 75 (czemu nie 65? Zagadka). Zastanawiam się mimo wszystko, czy nie wypróbować rozmiaru 80G. Oprócz trójdzielnego miękkusa, dla mniej biuściastych dostępny będzie miękki half-cup z pionowym szwem oraz usztywniany push-up. Już można go kupić w sklepie internetowym Samanty, ceny jednak są tam dość wysokie.

 

Zarówno złoto-oliwkowe, jak i chłodniejsze, szmaragdowe akcenty znajdziemy na przepięknej zapowiedzi Ewy Michalak - na model Ulis już ostrzą sobie ząbki liczne fanki. Wystąpi w znanym kroju HP (usztywniany, czyli piankowy half-cup) oraz nowym - BP (piankowa balkonetka).

Mam olbrzymią nadzieję, że nie skończy się na zapowiedziach i że Ulis niebawem wejdzie do produkcji!

 

Mchy i paprocie

Dobra wiadomość: pozostajemy na polskim podwórku! Jak nigdy, polscy producenci zasypują nas zielenią, dystansując pod tym względem brytyjskich potentatów D+. Czyżby nareszcie polskie firmy zaczynały oferować nam wybór mogący poważnie konkurować z importem?

Znana i lubiana w naszych kręgach firma Comexim już kilka miesięcy temu zapowiadała na Facebooku takiego oto „mszaka”. Niestety, chwilowo nie dysponuję lepszej jakości fotką. Plotka głosi, że ma się nazywać Green Velvet. Mam nadzieję, że ten tajny przeciek zmieni się w rzeczywistość i ciemnozielony usztywniany plandż (oparty chyba na kroju Palomy) wejdzie do sprzedaży za moment.

Comexim zresztą od dawna jest członkiem frakcji zielonych - np. rok temu znany był model Kiwi Sorbet vel Jade (cały czas w ofercie).

 

Chłodną, bardziej „iglastą” ciemną zieleń oferuje nam Dalia w modelu Lilly, który pojawi się aż w czterech wersjach, w tym także w tej najbardziej biuściastej odmianie - kroju K24, który już z powodzeniem wypróbowałam.

Wielka szkoda, że nie powiększył się zakres rozmiarów miękkiej przejrzystej balkonetki K02, w który się niestety nie mieszczę :( Lilly można już kupić m.in. w sklepie Brabella (obejrzyjcie zdjęcia - niestety producent poskąpił nam dobrych zbliżeń).

 

Chłodnawy szmaragdzik (chyba?) wprowadziła w jesiennej kolekcji także firma Kris Line, nazywając go Pandora. W wersji tzw. big sięga on miseczki HH w obwodzie 65, przy innych obwodach zakres jest mniejszy (rozmiary Kris Line'owe przypominają brytyjskie), ale zdaje się, że nie wszystkie rozmiary wprowadzono już do sklepu.

Brakuje mi w sklepie Kris Line dobrej jakości zdjęć i zbliżeń. To zresztą wada większości polskich firm - poza Avocado, Ewą Michalak i Comeximem (w przypadku Comeximu mam na myśli oczywiście zdjęcia sklepowe, nie zapowiedzi z Facebooka) trudno znaleźć fotki polskiej bielizny naprawdę dobrej jakości, z uwidocznieniem detali.

 

Warto także przypomnieć o polskiej firmie Melissa. Już od dawna ma ona w swojej ofercie taki oto szmaragdzik - chyba trochę zbliżony barwą do szmaragdowej Tease Me. Dzianina wygląda trochę „tapicersko”, ale wydaje mi się, że wzór ten ma szansę wyglądać lepiej na miseczkach większych niż te na zdjęciu. Szkoda, że nie pokazano większego rozmiaru, bo model ten jest szyty do miseczek K (firma ma własny system rozmiarów, ale miseczki podobno nie są wiele mniejsze od brytyjskich).

 

Morskie turkusy

Turkusowo-morskie, chłodne odcienie reprezentują dwie propozycje z zapowiedzi Ewy Michalak - Koktajl oraz Malachit.

Procent zieleni trudno orzec - chyba nie jest duży... Szkoda, bo zwłaszcza Malachit prezentuje się całkiem niepospolicie, ale, wbrew nazwie, na zdjęciu wygląda niebiesko. Czy zatem Ewa spełniła swoje ciemnozielone obietnice? Chyba nie do końca, ale zimowe zapowiedzi są w tym roku zdecydowanie warte uwagi - wszystkie można obejrzeć w jej blogu Szuflada Effuniak.

 

Na koniec przypomnę jeszcze o modelu z kolekcji już odchodzącej - Semi marki Samanta w kroju A922 urzekł mnie już dawno połączeniem turkusu z wiosenną zielenią. Ponieważ udało mi się go ostatnio kupić w moim rozmiarze (co nie jest już łatwe), niebawem zdam Wam szczegółową relację z użytkowania. A922 to model o największym jak dotąd zakresie rozmiarów miseczek w ofercie Samanty (sięgającym miseczki K w firmowej rozmiarówce), warto więc bliżej mu się przyjrzeć.

 

Czy Wy też należycie do frakcji zielonych? A może zabrakło Wam czegoś w powyższym zestawieniu? Jaką markę szczególnie chciałybyście nawrócić na zieleń? (oprócz Ewy Michalak? :) Mnie stanowczo brakuje tutaj polskiej firmy Avocado, która właśnie świętuje dziesięciolecie (uwierzycie? :) - nie ma dla nas ani jednej zielonej propozycji. Kawowa Daphne z butelkowozielonym haftem jest już niestety „na wykończeniu” - zostało ledwie kilka rozmiarów...

Chyba mało kto jeszcze wierzy, że zielony to rzeczywiście niebieliźniany kolor. Sprawicie sobie coś zimo-zielonego w nadchodzącym sezonie?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...