piątek, 29 września 2017

Amory w głowie wymagały ciepłego okrycia. W końcu jesień! ;-)

 

Po udanych eksperymentach z nowymi produktami Samanty, zwłaszcza z modelem Spark, bez wahania zgodziłam się na dalsze testy konstrukcji A922 adresowanej do większych biustów. Jestem łasa na kolorowe hafty (pamięta ktosia jeszcze markę Fauve?), którymi ostatnimi czasy jakby rzadziej rozpieszczały nas firmy. Samanta jednak zawsze miała ich dużo, a do tego konsekwentnie stawiała na żywe kolory. Dodam, że firma obchodzi właśnie 25-lecie. Kilka tygodni temu spędziłam urocze pół dnia w siedzibie Samanty w Makowie Podhalańskim (relacja niebawem!) i bardzo ucieszył mnie mniej więcej taki dialog:

- Czy zawsze stawialiście Państwo na żywe kolory, czy dopiero z czasem zwiększał się udział barwnych modeli w kolekcjach?

- Właściwie zawsze było u nas kolorowo!

I mam nadzieję, że nadal będzie :-)

A tymczasem przed Wami:

 

Samanta - Amor A922, kolor: granatowy, rozmiar: 80H [Rozmiary katalogowe: 65 G-M, 70 F-L, 75 E-K, 80 D-J, 85 D-I, 90 D-H, 95 D-G; cena w sklepie firmowym: 229 zł. Biustonosz został mi dostarczony przez producenta. Cała kolekcja Amor w kolorze granatowym dostępna pod linkiem]

 

 

Estetyka

Granat to nowa czerń - to po pierwsze ;-) Bardzo lubię bieliznę w ciemnych kolorach nieczarnych - czarną też lubię, ale zawsze chętnie witam odmianę. Tu rarytasem dla mnie są też kolorowe hafty, bogate i efektowne, trochę w folkowym klimacie. Różane hafty są szalenie w modzie, wystarczy wstąpić do pierwszej z brzegu sieciówki: haftowane dżinsy, bluzy, kurtki z haftowanymi naprasowankami i tak dalej. Zawsze się cieszę widząc, że bielizna odpowiada na trendy, choć jeszcze bardziej, gdy tworzy własne :-)

 

 

Hafty są urodziwe, dobrej jakości, mięciutkie i pokrywają całą miseczkę, a szafirowy motyw - nawet tył biustonosza. To super, gdy z tyłu też coś się dzieje! Ramiączka też mają haftową naszywkę. Dzieje się także na mostku - kokardka z dwóch wstążeczek oraz zawieszka ze stylizowanym S z logotypu firmy.

 

 

Przejrzystość to kolejny atut Amora, choć nie jest ona całkowita (transparentne w całości są pozostałe dwie miękkie konstrukcje - A122 oraz A142, niestety żadna z nich nie sięga mojego rozmiaru). Dolna część miseczek jest podszyta dodatkową warstwą siateczki, która tę przejrzystość zmniejsza. Ale tylko trochę. Czyni to z Amora A922 całkiem niezłe, jak to się po stanikomaniacku mówi, kusidło. Zwracam uwagę na fakt, że mimo dwóch warstw siatki, nie ma efektu mory - a raczej jest, tylko subtelny i nie rzuca się specjalnie w oczy - brawo dla firmy za ten miły szczegół. Slingi boczne, również z siatki, nie uwierają mnie wizualnie. 

 

 

Całość jest staranniutko zszyta i bez niesfornych nitek ani zostawionych surowych brzegów. Zapięcie tylko trochę się naciąga w noszeniu. W dotyku czuje się niezłą jakość. 

Nawiasem mówiąc - jeźlikto nie chce granatu, Amor występuje też w wersji kremowo-różowo-srebrzystej - która jednak nie skradła mego serca, mimo metalicznej nitki.

 

 

Dopasowanie

Rozmiar moim zdaniem standardowy. Obwód nie jest zbyt rozciągliwy. Miseczki są głębokie, stąd nieco luzu na mniejszej piersi. Mimo że nie wydają mi się jeszcze za duże, to jednak chętnie wypróbowałabym mniejszy rozmiar - dla niższego zabudowania. Ale spodziewam się, że fiszbiny byłyby wtedy już za wąskie, dlatego zostaję przy moim 80H. 

 

 

Kształt

Może trochę na wyrost, ale wydaje mi się, że Amor podnosi mój biust lepiej niż Spark - może to kwestia lepiej trzymającego obwodu. Jest okrągło, piersi ładnie podniesione i zebrane. 

 

W odpowiedzi na sugestię jednej z Was - powrót do „brafittingowego podkoszulka”. No nie powiem, żebym czuła się w nim świetnie, ale kształt biustu niewątpliwie dobrze widać :-) 

 

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Głębokie miseczki ze sporą przestrzenią u dołu i dość wąskimi - ale też nie najwęższymi na świecie (i dobrze!) fiszbinami nie są ideałem dla moich piersi, które generalnie wolą miseczki szersze, ale i tak sprawują się zaskakująco dobrze. Odczuwam jakąś śladową niestabilność związaną pewnie z tą głębokością, ale podtrzymanie jest zupełnie dobre. Czuję się naprawdę nieźle w tej konstrukcji i porzucam obawy z nią związane. 

 

 

Wygoda

Odejmuję pół punkta za fiszbiny boczne - po paru godzinach dolne końcówki zaczynają mnie uwierać. Ale dzieje się to po naprawdę długim czasie. Jak się ostatecznie zniecierpliwię, to je wypruję i zdam Wam relację, jak się sprawuje ten stanik bez bocznych fiszbin. Druty zasadnicze, znaczy - te w miseczkach - nie były dla mnie niewygodne, więc obyło się bez fiszbinoplastyki. 

 

Do kompletu - figi (XL) 

Porządne, wystarczająco głębokie i seksownie przezroczyste gacie ;-) Nie mam żadnego „ale”. Choć optycznie podobają mi się też bokserki i żałuję, że ich chociaż nie przymierzyłam (zapomniałam w sumie :-) ). 

 

 

 

Galeria

Zachęcam gorąco do rzucenia okiem na większą liczbę fotek i zbliżeń, jest na co popatrzeć :-)

 

Samanta - Amor

 

Podsumowanie

Coraz lepiej czuję się w konstrukcji A922 - nie wiem czy to kwestia nieco innych materiałów, ale Amor leży i działa u mnie lepiej od Sparka. Podobnie zachowuje się Cora, którą też sobie sprawiłam. Haft w Corze nie jest tak zabójczo kolorowy jak w Amorze, ale podoba mi się ten obsypany listkami czy też płatkami dekolt oraz barwa całości.

 

 

By the way, chętnie powitałabym linię pasujących do biustonoszy koszulek. Byle tylko wybór rozmiarów był odpowiednio duży, a koszulki dobrze układały się na większym biuście. W Amora chętnie ubrałabym się bardziej całościowo, w Sparka zresztą też :-) 

Podsumowując, Samanta ma wszelkie dane, by trafić do mojego repertuaru marek regularnie obserwowanych i testowanych. 

 

Bieliznę sponsorowała: Samanta, daszka w tył nie sponsorowali: & Other Stories.

 

Uwaga, promocja!

Firma Samanta, aby zachęcić nas szczególnie do zawarcia znajomości ze świeżą, jesienną kolekcją (z której pochodzi nasz Amorek), ma dla nas specjalny stanikomaniacki rabat w wysokości -10% na wszystkie towary poza ofertą wyprzedażową i promocyjną. Podajcie w koszyku kod STANIKOMANIA a rabat naliczy się automatycznie. Promocja obowiązuje w internetowym sklepie firmowym Samanty, od NIEDZIELI 1.10 do 8.10.2017 (nie łączy się z innymi promocjami i rabatami). Zapraszam w imieniu firmy :-)

Nosicie Samantę? Jak Wam się nosi? :-) Macie ochotę na Amory? ;-)

piątek, 22 września 2017

 

Kinga przez długi czas była dla mnie marką dość tajemniczą i wcale nie łatwo dostępną. W sklepie firmowym biustonosze mają tendencję do szybkiego znikania, a mój rozmiar - 80H - nie jest tam obficie reprezentowany (a mój ulubiony onlajn z polską bielizną - Kontri.pl - Kingi nie prowadzi). Co ciekawe, w katalogu dużych miseczek nie brakuje, a przedstawiciele firmy na łódzkich targach zawsze chętnie chwalili się rozmiarami K czy M. Aktualny sezon zamierzam pilnie śledzić, bo kilka modeli mnie zainteresowało - a i od Was chętnie się dowiem, co sądzicie o tej marce i gdzie znajdujecie jej najlepsze źródełka ;-) 

Na koncie mam dotąd jedną recenzję stanika Kingi - bardzo udanego, miękkiego pionowca Blue Lagoon z zeszłego lata.

 

 

Minionego lata nie odmówiłam sobie też babeczkowego Dolci, mimo że niestety wystąpił tylko w wersjach wygąbkowanych. 

 

 

Te z Was, które Kingi jeszcze nie znają, a znajdują się w większej strefie wymiarowej, na pewno zainteresuje w pierwszym rzędzie rozmiarówka. Na mój biust, noszących w brytyjskich markach rozmiary 36-38 FF-G, a w polskich okolice 80-85 F-H, pasuje Kingowe 80H. Rozmiar ten w jesiennym katalogu, który mam właśnie w ręku, jest powszechnie dostępny w modelach półusztywnianych oraz usztywnianych, z wyjątkiem push-upów, a także w jednym sezonowym modelu miękkim.

Niestety dla mnie, więcej miękkich modeli w moim rozmiarze ani w kolekcji sezonowej, ani w bazowej nie ma, co mnie bardzo rozczarowało. Nie znajdziemy odpowiednika Blue Lagoon - nie wiem, czemu firma uparła się mnie dyskryminować i w jedynym w kolekcji staniku o tej konstrukcji przewiduje maksymalny rozmiar 80G. Nie ma jednak co płakać, warto przyjrzeć się całości - bo mimo braku ulubionego kroju mam ochotę wypróbować kilka rzeczy. A to z dwóch względów: design i materiały. Produkty Kingi podobają mi się „na dotyk” - materiały są miękkie, subtelne, a wykonanie staranne.

Kolekcja jest nieduża, dzięki czemu poświęciłam więcej czasu na przyjrzenie się także majtkom - i dobrze, bo są godne uwagi.

 

Złoto, beż, czerń 

Zestawy beżu z czernią mają w kolekcji silną reprezentację i występują zarówno we wcieleniu tradycjno-koronkowym, jak i minimalistyczno-erotycznym. Zacznę od swojego faworyta, czyli złotego Merci. Jest to miękka trzyczęściowa balkonetka z czarnobrązowo-złotawym, bogatym haftem na złotobeżowym tle i nią chciałabym zainaugurować testowanie kolejnej miękkiej konstrukcji Kingi - zobaczymy, czy się uda :-) 

 

 

Rozmiary Merci: 65 E-K, 70 D-K, 75 C-J, 80 B-I, 85 B-H, 90 B-G, 95 B-F, 100 B-E, 105 B-D.

 

Dostępna już w sklepie Beauty II to coś, o co mam największy żal do Kingi - bardzo ładny wzór i krój, ale rozmiary kończą się poniżej możliwości firmy (których to możliwości dowodem była pionowa Blue Lagoon) oraz uniemożliwiają mi wypróbowanie ;-) 

 

 

Rozmiary Beauty II: 65 D-J, 70 C-I, 75 B-H, 80 B-G, 85 B-F, 90 B-E, 95 B-D.

 

Oprócz tej miękkiej ślicznotki firma oferuje też push-up Beauty I, z wyjmowanymi wkładkami. 

 

 

Rozmiary: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

Z figami to naprawdę ładny komplecik :-) 

 

 

The One to kolejny model, którym firma już teraz się chwali. Jest to półgorset (longline) - push-up. Osoby z moim rozmiarem mogą obejść się jedynie smakiem, ale - jak we wszystkich push-upach - w obwodzie 65 kinga oferuje miseczki aż do H. Wewnątrz tej wielkiej tiulowej kokardy błyszczy kilka grzechoczących sobie luzem kryształków. Ciekawy pomysł, ale jednak mało je widać. Bardzo podoba mi się wyrazista koronka. 

 

 

Rozmiary: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D.

 

Czas na jeden z ciekawszych zestawów, dla którego jestem gotowa nawet rozważyć przetestowanie całkowicie usztywnianego stanika :-) Amazing II to usztywniana balkonetka o minimalistycznym designie i bardzo dużym zakresie rozmiarów. Na przejrzystych bokach widzimy aluzję do modnej paskowatości, aczkolwiek tył niestety jest totalnie zwyczajny.

 

 

Rozmiary Amazing II (swoją drogą, dlaczego modele z większymi rozmiarami nigdy nie są „I”? ;-) : 65 E-M, 70 D-L, 75 C-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, 105 B-F.

 

Ciekawszy tył ma mniejszy rozmiarowo, termicznie modelowany push-up Amazing I. To może już trochę ograny chwyt, ale mnie wciąż cieszy. Dzięki tym wszystkim oplotom i uprzężom wprowadzonym w ostatnich latach w bieliźnie wreszcie zaczęło się dziać coś ciekawego. 

 

 

Rozmiary Amazing I: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C. 

 

Figi i stringi do kompletu są pełne przejrzystości i pasków i podobają mi się szalenie, zwłaszcza figi. Amazing II plus figi jest na mojej wstępnej liście musisztomieciów. W kolekcji jest także siateczkowy pas do pończoch! 

 

 

Dla zwolenniczek Kingowych puszapów - w podobnej klasycznej czarno-beżowej stylistyce jest model Faisty. Tu również zwracają uwagę ładne majteczki. 

 

 

Rozmiary: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

 

Na doczepkę, bo to już nie złoto ani beż z czernią, a raczej srebro. Całkiem ładny czarno-szary haft zdobi półsztywniaczkę Softly. Tu również mam szansę załapać się na rozmiar, ale gładkie czarne miski z gąbką mnie aż tak nie porywają.

 

 

 

Rozmiary: 65 E-K, 70 D-K, 75 C-J, 80 B-I, 85 B-H, 90 B-G, 95 B-F.

 

Burgund

Ten model w katalogu, ani nawet po obejrzeniu próbki, nie wydałby mi się tak ciekawy, gdybym nie miała okazji go przymierzyć. Otrzymałam od firmy egzemplarz w swoim rozmiarze - 80H, w półusztywnianej konstrukcji Si II. Wygląda na mnie o tak:

 

 

Trochę przesadziłam z entuzjazmem - pod cienką satyną szew oczywiście się odznacza, ale nie bardziej niż w miękkich modelach ;-) Koronka ładna, całość wygodna. Niepokoi mnie tylko mało solidna, rozciągliwa dzianina z tyłu - nie wiem czy przy większym rozmiarze nie będzie problemu z podtrzymaniem. Poza tym konstrukcja jest przyjemnie zaokrąglająca i mało czuć gąbkowość. Co nie sprawia jednak, że nie wolałabym miękkiego :-) Niestety, Si występuje tylko w odmianach: półusztywnianej, usztywnianej i push-up.

 

 

Rozmiary Si II (półusztywnianego): 65 E-M, 70 D-M, 75 C-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, 105 B-F

 

 

Rozmiary Si III (usztywnianego): 65 E-M, 70 D-L, 75 C-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, 105 B-F

 

 

Rozmiary Si I (push-upa): 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

 

A jakby komuś mało było push-upów, dorzucam jeszcze Bonjour. Szara koronka na czerwonawym spodzie. Lubię szarość - to kolejny model po Merci z dodatkiem szarości, a będzie jeszcze jeden szarak. Rozmiarówka nieco większa niż pozostałych push-upów. Na mostku ukrywa się serce - takie samo, jak w złotym Merci.  

 

 

Rozmiary Bonjour: 65 C-J, 70 B-I, 75 B-H, 80 A-G, 85 A-,F 90 B-E, 95 B-D.

 

Ogródek

Kwiaty ciągle w modzie. Zero zdziwień ;-) Motyw róż na szarym tle znamy już od kilku sezonów, jest całkiem udany - czemu nie. Oto Happiness II - model półusztywniany. 

 

 

Rozmiary: 65 E-M, 70 D-M, 75 C-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, 105 B-F.

 

Oraz push-up - Happiness I

 

 

Rozmiary: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

 

Połączenie pepitki i kwiatków zostało najwidoczniej uznane za szokujące, ten model bowiem nazywa się Shocked II :-) Nie jestem fanką tego zestawu, ale podoba mi się półprzejrzysta góra miski oraz pepitkowy tył. Półusztywniany:

 

 

Rozmiary: 65 E-M, 70 D-M, 75 C-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, 105 B-F. 

 

Do pary push-up Shocked I:

 

 

Rozmiary: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

 

W katalogu znajdziemy jeszcze jeden model z tej serii - Shocked bez numerka. Jest to model - uwaga - bezfiszbinowy! Niestety nie dotarła do mnie jego próbka. Rozmiary: 65 C-H, 70 B-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

 

Całkiem udaną nocną łączkę prezentuje Addicted II. I w tym przypadku uważam, że w komplecie z figami urodą wygrywają figi :-) Półusztywniany.

 

 

Rozmiary: 65 E-M, 70 D-M, 75 C-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, 105 B-F.

 

Push-up Addicted I ma miseczki przedłużone koronką à la trójkąty. 

 

Rozmiary: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

Z serii Addicted mamy też koszulkę nocną - koszulki najlepiej jednak wyglądają na modelkach, dlatego nie mam dla Was portretu jej próbki. 

 

Na zakończenie ogrodowej serii coś bardzo oryginalnego i mój kolejny musisztomieć doświadczalny. Passion II jest modelem usztywnianym, pokrytym grubą i efektowną czarną koronką na wściekle różowym tle. Koronka może maskować ewentualną odznaczającą się krawędź, a krój miseczek ma jedno pionowe cięcie i krótką poziomą zakładkę odchodzącą od mostka. W sumie dość przypomina miękką Blue Lagoon z mojej kolekcji :-) Szkoda trochę, że figi mają tak mało koronki. 

 

 

Rozmiary: 65 H-L, 70 G-L, 75 F-K, 80 E-J, 85 D-I, 90 C-H, 95 B-G, 100 B-F.

 

Push-upek Passion I niewiele odbiega od usztywnianej dwójki, tylko miseczki są niżej zabudowane. 

 

 

Rozmiary: 65 C-G, 70 B-F, 75 A-E, 80 A-D, 85 A-C, 90 A-B, 95 A.

 

Nieba jasne i ciemne

Takie małe przedłużenie lata - jaskrawy turkus w kolekcji jesiennej trochę zaskakuje, ale w sumie czemu nie. Trochę szkoda, że w wydaniu całkowicie nieprzejrzystym - usztywniany i push-up. Flowers II wbrew nazwie kwiatową ma tylko koronkę ;-)

 

 

Rozmiary: 65 E-M, 70 D-L, 75 C-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, 105 B-F

 

Flowers I - push-upek:

 

 

Rozmiary: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

 

I ostatni półsztywniaczek z kolekcji - Print II - zawiera print ;-) czyli wzorek w paseczki i kwiatki, który całkiem mi się podoba. Materiał jest bardzo przyjemny w dotyku.

 

 

Rozmiary: 65 E-M, 70 D-M, 75 C-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, 105 B-F.

 

Towarzyszy mu jak zwykle push-up - Print I. Tu, podobnie jak w przypadku nocnej łączki Addicted, mamy koronkowe przedłużenie miseczek. 

 

 

Rozmiary: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D, 90 A-C, 95 A-B.

 

Detale

Kinga na tle innych polskich marek wypada ciekawie w dziedzinie dodatków biżuteryjnych - daje to przyjemne wrażenie dopracowania. W repertuarze mamy złote serce z logotypem Kingi (Merci, Bonjour), hematytowy koralik (Softly), szklaną gwiazdkę (Flowers), mniej banalne kokardki (Passion, The One), guziczki (Amazing, Shocked), ażurową kulkę (Print). Mniej podobają mi się zwykłe nudne szkiełka (Si, Addicted, Happiness) - można było z nich zrezygnować, albo zdobyć się na choćby perełkę. Jeśli chodzi o zdobienia - znajdziemy w kolekcji zarówno nadruki, jak i koronki, niektóre bardzo efektowne (The One, Beauty), hafty natomiast nie są w kolekcji popularne - obecne tylko w miękkim modelu Merci i półusztywnianym Softly.

 

 

 

 

 

 

Rozmiary i kroje

Jak już wspomniałam - w kolekcji Kingi generalnie dominują modele o usztywnianych lub półusztywnianych miseczkach. Przeważają one również w kolekcji bazowej - znajdziecie ją na stronie firmowej. W bazie najciekawsze są usztywniane modele w stylu paseczkowym (Nati, Onyx - uwaga Onyx powstał również w większych rozmiarach - super size :-) ), mniejsze rozmiarówkowo biustonosze miękkie Michelle oraz modele typu spacer (niestety, nie załapię się ani na Kingowego spejsera, ani na miękką bazę). Modele półusztywniane i usztywniane mają też zdecydowanie największy zakres rozmiarów - sięgający miseczki M w mniejszych obwodach. Zdecydowanie mniejszy zakres mają push-upy, ale i tu w obwodzie 65 można się zaopatrzyć nawet w miseczkę H. 

Rozmiary obwodów zaczynają się w Kindzie konsekwentnie od 65, jednak różnie jest w tym rozmiarze z dostępnością miseczek. Kończą zaś na 105 w niektórych modelach (push-upy - na 95). 

Majteczki dostępne są w rozmiarach od XS do XXL w przypadku stringów i XXXL w przypadku fig, co wyróżnia Kingę pozytywnie na tle producentów kończących rozmiary majtek na XL. Figi dzielą się z grubsza na takie ze zwykłym dzianinowym tyłem oraz takie z tyłem z podwójnego tiulu, pionowym szwem i bezszwowym wykończeniem tylnych nogawek. Brakuje mi wysokich stanów :-) Ale np. te z kolekcji Amazing mają całkiem obiecującą jak dla mnie wysokość. 

Czy już wspominałam, że jest stanowczo za mało miękkich modeli, a konstrukcja miękka z pionowym szwem ma za mały zakres rozmiarów? Kingo, potrafisz - szyj ich więcej! :-)

 

Galeria

Dużo Fotek :-) Warto przyjrzeć się z bliska. W tym także majtkom. 

 

Kinga - kolekcja jesień-zima 2017

 

Podsumowując - kolekcja, jak widzicie, nie jest bardzo duża i na tle światowym nie zawiera może designerskich fajerwerków, ale jest przyjemnie różnorodna i niektóre z pomysłów wyróżniają ją na tle propozycji pozostałych polskich marek na jesienny sezon. Choć ja osobiście liczyłam na dalsze odjechane pomysły w stylu babeczek z truskawkami... Kingo, odwagi! :-) 

Na zakończenie - pytania do Was :-) Mam na razie małe doświadczenie z noszeniem Kingi. A Wy jak oceniacie te biustonosze (i majtki? ;-). Jeśli chodzi o konstrukcje - dotychczasowe moje wrażenia są pozytywne. A te największe rozmiary, od J w górę? Czy są wśród Was ich użytkowniczki? Ciekawa jestem, czy Kingowe staniki dają radę w największych rejonach miseczkowych, którymi firma się pyszni w katalogu. 

Musisztomiecie? Ja najbardziej ciekawa jestem Merci, Amazing oraz Passion. A jakie są Wasze? 


 
1 , 2 , 3
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...