środa, 31 października 2007
W związku z rosnącą popularnością Stanikomanii, w różnych miejscach sieci pojawia się coraz więcej dyskusji i opinii na jej temat. Uznałam więc, że najwyższy czas zwrócić się do wszystkich tych, którzy umierają z ciekawości, o co właściwie chodzi z tymi stanikami oraz kto i dlaczego to wszystko czyta, a nie mają czasu bądź chęci zagłębiać się w treść i poprzestają na oglądaniu obrazków. Będzie krótko i w punktach (aczkolwiek, niestety, bez ilustracji :).

Stanikomania JEST:

  • blogiem tematycznym skierowanym do kobiet z większym biustem - użytkowniczek bielizny, okrutnie dyskryminowanych przez polski rynek i często nieszczęśliwych z tego powodu (jak byście się czuli, nie mogąc NIGDZIE kupić wygodnych ubrań lub butów dla siebie?)
  • źródłem informacji o rynku biustonoszy w większych rozmiarach miseczek w Polsce i za granicą
  • środkiem, przy pomocy którego staram się walczyć ze stereotypami na temat większego biustu i bielizny w większych rozmiarach miseczek (np. pokazując, jak wygląda kobieta nosząca miseczkę G czy J oraz jak piękny i seksowny może być biustonosz w takim rozmiarze)
  • środkiem, przy pomocy którego staram się przekonywać, jak ważna dla wyglądu, samopoczucia i zdrowia kobiety jest bielizna we właściwym rozmiarze, która pomaga czuć się komfortowo niezależnie od naszych wymiarów
  • miejscem, gdzie staram się przekazać kobietom, jakie zasady rządzą prawidłowym doborem rozmiaru stanika (większości niestety brak wiedzy na ten temat) i gdzie szukać staników w dużym wyborze rozmiarów
  • miejscem, gdzie spotyka się społeczność forum Lobby Biuściastych i nie tylko
  • miejscem, gdzie wyrażam własne opinie i gusty tudzież dobrze się bawię.

A teraz uwaga: Stanikomania NIE jest:

  • blogiem dla miłośników dużych biustów, choć można tu takowe zobaczyć (patrzenie, rzecz jasna, nie jest zabronione) - niestety, wyłącznie w bieliźnie bądź ubraniu
  • blogiem dla miłośników ładnych ciał, choć pokazywana tu bielizna zwykle znajduje się na czyimś ciele
  • blogiem dla stanikowych fetyszystów - jest w sieci multum lepszych miejsc, choćby strona Agent Provocateur, jeśli już mowa o rynku bieliźnianym :-)
  • blogiem o biuście Britney Spears, mimo że jej nazwisko padło w jednej z notek, ani o żadnych innych konkretnych biustach
  • blogiem reklamowym ani sponsorowanym przez kogokolwiek, ani też pisanym dla pieniędzy
  • informatorem o wszelkich możliwych rodzajach i markach bielizny ani książką adresową sklepów
  • miejscem, gdzie zamierzam linkować do mnóstwa innych blogów na dowolny temat nie związany z tematem Stanikomanii.

Mam nadzieję, że powyższe stanowi czytelny przekaz informacji, że Stanikomania NIE jest soft-wersją „pokacycków” ani też pamiętnikiem osoby, dla której staniki stanowią główną treść życia.

Być może osobom, które staników nie noszą, temat wydaje się nieistotny - spróbujcie jednak zrozumieć, że nie warto oceniać wszystkiego wyłącznie z punktu widzenia własnych potrzeb. Dzięki temu świat stanie się dla Was ciekawszy.

wtorek, 30 października 2007

Frilly Intimates - Brooke Nie byłoby jesiennych kolekcji bez kilku dorodnych śliwek. Poznaliśmy już fioletową Anastasię i Carousel - czas na prawdziwą świeżynkę najnowszej marki Panache Lingerie - Frilly Intimates. Fioletowa i koronkowa, plunge'owa Brooke zadziwia mocną barwą oraz przyjazną ceną (18 funtów na Listkach Figowych). Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się spotkania z Brooke przed wiosną, a tu proszę - miła niespodzianka. Wiosenne, pastelowe modele Frilly można obejrzeć w galerii pod koniec relacji z imprezy „Perfekcyjne Dopasowanie” zamieszczonej w magazynie Bieliźniarstwo i pończosznictwo (tam też, w kolejnym artykule, dłuższy film z pokazu Panache Superbra, Masquerade i Frilly, zdjęcia prezentowanych modeli i na samym końcu - kilka słów o nas, stanikomaniaczkach :-)). Niestety, nie wygląda na to, by frywolna Frilly miała ochotę przekraczać rozmiar miseczki G...

Ciemny, ametystowo-przejrzysty fiolet przygotował dla nas w tym sezonie Gossard w koronkowym modelu Enchant. Kolejny strojny koronkowiec w śliwce z różowymi dodatkami to Morea marki Elixir de Lingerie, w recenzjach niestety ganiony za niedostateczne podtrzymanie biustu w większych rozmiarach miseczek. Szkoda, bo od Lejaby, za tę cenę, spodziewałybyśmy się jakości przez wielkie J (mimo braku tego rozmiaru miseczki...). Już nie śliwkę, lecz wspomnienie wiosennych bzów znajdziemy w lawendowym modelu marki Pureda, do kupienia w Bravissimo, a wspomnienie minionych śliwkowych sezonów - w tym oto znanym z doskonałej jakości klasycznym Cally Fantasie, w wersji full-cup - wciąz jeszcze dostępnym, obecnie głównie dla miseczek JJ (Brastop - dobra cena!).

[źródło zdjęcia: Figleaves]

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...