środa, 29 października 2008

Warszawski sklep internetowy Dopasowana.pl jest już znany w gronie miłośniczek dobrze dobranej bielizny - wiele z nich obserwowało jego rozwój od początku. Właścicielka firmy chętnie wysłuchiwała sugestii klientek przy tworzeniu strony internetowej i zamawianiu pierwszych partii towaru – na forum Lobby Biuściastych powstał długi wątek na ten temat. Podziwiam otwartość i cierpliwość Moniki – i witam na łamach :)


Stanikomania: Jak to się zaczęło? Skąd pomysł na Dopasowaną, czy planowałaś kiedykolwiek zająć się tworzeniem sklepu z bielizną? A może masz jakieś doświadczenia w tej branży?

Monika/ Dopasowana.pl: Potrzeba matką wynalazku. Nie mogłam kupić dla siebie dobrego biustonosza, a gdy już udało się coś znaleźć - musiałam brać to, co było. Żadnego wyboru! A przecież każda z nas lubi go mieć. Także w kwestii tej części garderoby, która jest niewidoczna prawie dla nikogo. Ważne jest nie tylko to, jak w czymś wyglądamy, lecz także, jak się w tym czujemy. Poza tym nasz wygląd zależy w dużej mierze właśnie od tych niewidocznych elementów - czyli bielizny, a zwłaszcza biustonosza. Podsumowując, potrzebna nam dostępność oraz jak największy wybór. Stąd pomysł na sklep. Jeżeli chodzi o moje doświadczenie - w samej branży „siedzę” od ponad roku. Lada moment wybieram się na kurs gorseciarstwa, który z pewnością pomoże mi jeszcze lepiej zrozumieć „stanikologię” :-)

Stanikomania: Czy sama także zaopatrujesz się w Dopasowanej? Jaki rozmiar stanika nosisz?

Monika/Dopasowana.pl: Jestem lojalną klientką Dopasowanej.pl ;-) Mój rozmiar? Przeważnie 70J (32J), ale, jak wiadomo, zależy to też od marki, modelu czy fasonu, więc zdarza mi się nosić także inne rozmiary. O tym, jaki mam rozmiar, dowiedziałam się stosunkowo późno i przyznam, że na początku czułam się z tym trochę nieswojo. Bo czyż nie brzmi to „kosmicznie”? ;-) Czasem jednak warto wyzbyć się złych przyzwyczajeń i zmienić sposób myślenia. A skąd moja wiedza o nowym rozmiarze? Oczywiście Lobby Biuściastych, za co bardzo w tym miejscu chciałabym podziękować również Tobie, bo jako pierwsza podpowiedziałaś mi na podstawie wymiarów, w co powinnam celować :-)


Masquerade - Pandora blackStanikomania: Mam nadzieję, że ze swoim nowym rozmiarem czujesz się już całkiem swobodnie :-) A jaką bieliznę najchętniej teraz kupujesz? Jaka jest Twoja ulubiona marka?

Dopasowana.pl: Nie mam jednej ulubionej marki, raczej ulubione modele i fasony. W tej chwili mam na sobie szarą Emily Curvy Kate. Jest bardzo wygodny i ładnie zbiera piersi! Niestety, z moim rozmiarem nie mieszczę się w bieliznę Masquerade [na zdjęciach: zapowiedzi wiosenne] i z tego powodu bardzo cierpię, podobnie jak ok. 40% moich klientek. Mam nadzieję, że nowa linia Curvy Kate (Showgirl) w dużym stopniu wypełni tę lukę.

Stanikomania: Twój sklep wygrywa z wieloma innymi bardzo konkurencyjnymi cenami. Jak Ty to robisz?

Monika/Dopasowana.pl: Dążymy do tego, żeby nasza oferta była coraz atrakcyjniejsza. Staramy się tak organizować współpracę z kontrahentami, by móc zaoszczędzić na kosztach własnych, dzięki czemu możemy zaproponować niższe ceny. Udaje się też zdobyć towar na szczególnych warunkach i te szczególne warunki - cenowe - przenosimy na naszą ofertę. Nie w każdym przypadku jest to możliwe - obowiązują nas pewne zasady współpracy z kontrahentami. Odczuwalny na pewno jest w tej chwili słynny już kryzys na rynkach finansowych, który ma wpływ na kursy walut, a jak wiadomo, większość oferty pochodzi z Wielkiej Brytanii - wahania kursu funta niekorzystnie wpływają na ceny. Mam nadzieję, że sytuacja niedługo się ustabilizuje. Zawsze, gdy warunki pozwalają na obniżenie ceny, nasi klienci to odczuwają i będą odczuwać.


Masquerade - English RoseStanikomania: O czym marzy Dopasowana.pl? Czy jest jakaś marka albo model, który chciałabyś zdobyć dla sklepu?

Dopasowana.pl: Chcielibyśmy, aby nasz sklep był postrzegany nie tylko jako miejsce, gdzie kobiety bądź mężczyźni dla swoich kobiet znajdą biustonosze w odpowiednim rozmiarze, fasonie, kolorze i cenie. Zależy nam też na tym, by zakupy u nas były przyjemne i wygodne.  By nasze klientki były zadowolone nie tylko z tego, co kupiły, ale też jak kupiły. Planujemy wprowadzenie nowych marek, na razie jeszcze nie wymienię wszystkich :-) Rozpoczęliśmy w tej sprawie rozmowy. Ich efekt niedługo można będzie zauważyć. Planujemy też kilka działań, dzięki którym nasza oferta stanie się jeszcze atrakcyjniejsza. Na razie zdradzę, że lada moment pojawią się najnowsze modele Kalyani, a w kolekcji wiosna/lato 2009 także Miss Mandalay. Obserwujemy rynek, przyglądamy się nowościom. Chcemy oferować nie tylko to, co kobiety już znają i lubią, ale także od czasu do czasu proponować im coś całkiem nowego, co dopiero mają szansę polubić. Może stanie się to właśnie dzięki nam?

Stanikomania: Zawsze byłam ciekawa, jak właściciele sklepów internetowych radzą sobie ze składowaniem towaru na prawdziwych, nie wirtualnych półkach. Czy czujesz się już przysypana stertami staników?

Monika/Dopasowana.pl: Rzeczywiście, jest ich coraz więcej… A będzie dużo więcej. Jesteśmy właśnie na etapie przeorganizowywania magazynu tak, by zapanować nad nowymi, coraz większymi dostawami. Planujemy też rozszerzanie asortymentu poza samą bieliznę - już widać to w naszym sklepie. Priorytetem jest jednak poszerzanie oferty produktów dostępnych w jak najkrótszym czasie.

Stanikomania: Szybkość dostawy jest bardzo istotna, gdy decydujemy się na zdalne zakupy. A czy Twoje klientki mają też szansę na „dopasowanie w Dopasowanej”, czyli stacjonarny bra-fitting? Czy miałaś już okazję pracować z „żywym biustem”?


Cleo - CharlieDopasowana.pl: W Dopasowanej.pl możliwy jest nie tylko odbiór osobisty. Można też do nas przyjechać i poprzebierać w stanikach - nie tylko po to, żeby coś kupić, lecz także, by dopasować rozmiar. Nie wszystkie modele, fasony i marki muszą nam pasować w tym samym rozmiarze – warto poprzymierzać, by nabrać doświadczenia. Pracowałam też z, jak to ładnie określiłaś, „żywym biustem” i chętnie służę klientkom radą w doborze właściwego rozmiaru i modelu. Planujemy też otwarcie sklepu stacjonarnego. Wiąże się to oczywiście z dużym wysiłkiem, głównie finansowym. Nie chcemy jednak robić tego kosztem atrakcyjności oferty internetowej, która jest dostępna dla kobiet w całej Polsce, nie tylko w miejscu, w którym zlokalizowany będzie sklep stacjonarny. Dlatego w tej chwili wszystkie moce angażujemy w jej uatrakcyjnianie.

Stanikomania: Co sprawia Ci najwięcej radości w pracy, a z czym masz najwięcej kłopotów?

Monika/Dopasowana.pl: Odkąd pamiętam, fascynował mnie Internet. Pracowałam wcześniej w sklepach internetowych, uczestniczyłam w ich tworzeniu od początku. Przekonałam się więc, że to właśnie chcę robić. Internetowa pasja w połączeniu z brakiem możliwości kupna biustonosza w trudno dostępnym rozmiarze zaowocowała powstaniem Dopasowanej.pl. Dzięki internetowej formie sklepu dostęp do tych produktów mają kobiety z całej Polski, nie tylko z największych miast. Przy okazji i ja mogę się zaopatrzyć :-) Autentyczną radością jest poczucie rozwijania czegoś, ulepszania. Świadomość, że to, co robię, jest potrzebne innym ludziom oraz fakt, że mogę z tego żyć, sprawia mi wielką satysfakcję. Kłopoty? Nie wszystko jest zależne od nas. To jest najtrudniejsze. Zdarzają się sytuacje, nad którymi z przyczyn obiektywnych nie mamy kontroli, co wpływa na jakość oferowanej przez nas usługi. Mam na myśli np. problemy z dostawami, ale również obiektywne problemy techniczne. Staramy się jednak minimalizować ryzyko nieprzewidzianych sytuacji.

Stanikomania: Co najchętniej kupują Twoje klientki? Jakie rozmiary, fasony, kolory? A może chciałabyś coś szczególnie polecić?


Monika /Dopasowana.pl: Obwody 60-70 i miseczki D-G  to najczęściej kupowane rozmiary. Fasony – bardzo różne. Ostatnio dużą popularnością cieszy się kolekcja Masquerade. Na szczególną uwagę zasługują moim zdaniem wszystkie modele Hestii - są tak piękne, że z żalem patrzę na rozmiarówkę, w której się nie mieszczę ;-)
Oprócz staników można też u nas znaleźć specjalne proszki do prania bielizny, perełki zapachowe i inne akcesoria nadające bieliźnie przyjemny zapach podczas jej „leżakowania” na półkach, przedłużki obwodów, ściągacze do ramiączek, silikonowe podkładki pod ramiączka, woreczki do prania bielizny, odplamiacze. 

W przyszłym tygodniu w naszych magazynach pojawią się również wszystkie modele Curvy Kate w prawie pełnej rozmiarówce z dostępnością 24h. Serdecznie zapraszam! W okolicach lutego spodziewamy się kolejnej kolekcji Masquerade, którą można już zobaczyć na naszych stronach w dziale zapowiedzi, i nie tylko. Możemy tam znaleźć większość modeli, które pojawią się w najbliższym czasie w naszym sklepie. [zwróćcie uwagę na nową markę Cleo, dostępną w rozmiarach od 60C!]

Stanikomania: Zaostrzasz nasze apetyty :-) Pozostaje życzyć, by udało Ci się zrealizować wszystkie zamierzenia. Przyjemnie obserwuje się rozwój takich firm, jak Twoja. To naprawdę fajne, że ruch na rzecz dobrze dopasowanych staników owocuje, poza zapewnianiem komfortu naszym biustom i kręgosłupom, wspieraniem kobiecej przedsiębiorczości. Dziękuję za rozmowę :-)

piątek, 24 października 2008

Wiele z nas w poszukiwaniu staników poruszało się do niedawna w kręgu sklepów obecnych w galeriach handlowych - jak patronackie sklepy Triumpha tudzież sieciówki odzieżowe typu H&M, KappAhl czy Cubus, sprzedające także własną bieliznę. Całe ściany, regały i stojaki pełne staników robią wrażenie nieograniczonej obfitości. „Jak to, nie możesz dobrać sobie stanika? Przecież jest ich pół sklepu!” - zdarza nam się słyszeć od znajomych.

Niestety, z chwilą, gdy zaczynamy oczekiwać od bielizny czegoś więcej niż tylko „bycia”, pojawiają się kłopoty. Chcąc, by biustonosz obejmował i mocno podtrzymywał nasze piersi, trzymając się w obwodzie i nie obciążając ramion wbijającymi się ramiączkami, wypadamy z tabel rozmiarowych popularnych firm. Lukę rynkową zapełniają nieliczni. Nie należą do nich, niestety, odzieżowe ani bieliźniane sieciówki, mimo że chcą uchodzić za sklepy, w których każdy znajdzie coś dla siebie.

 

 

Naszej dzisiejszej bohaterce Izie udało się jednak skutecznie rozwiązać problem ze stanikami. Co ciekawe, problem ten niegdyś w jej mniemaniu dotyczył... biustu. Zawsze uważałam, że winę za opadający biust (w staniku) ponoszą moje „za duże” piersi. Nie przyszło mi nigdy do głowy, że to stanik jest za to odpowiedzialny - w końcu wybierałam najlepszy z dostępnych w sklepie. Myślałam, że nie ma już lepszego dla mnie rozmiaru! - zwierza się Iza.

Jaki to był rozmiar? Najlepiej leżącym biustonoszem wśród tych dostepnych w Triumphie, H&M lub KappAhlu, zawsze okazywał się ten o rozmiarze 80D - pisze. Przy 74 cm pod biustem trudno jednak, by stanik w takim rozmiarze obwodu właściwie podtrzymywał piersi. Rozmiar ten wybierała z konieczności - jej biust nie miał w nim właściwego wsparcia, ale przynajmniej mieścił się w miseczce D, która często okazuje się największą z dostępnych.

Dawne przekonanie o „za dużym” biuście skłoniło Izę do zakupu stanika prezentowanego na zdjęciu z lewej, na którym widnieje odziana w minimizer marki Triumph. Minimizer, jak sama nazwa wskazuje, służy do modelowania biustu w taki sposób, by stracił w obwodzie i zmieścił się w niezbyt dobrze dopasowanym do naszej sylwetki ubraniu. Czyli, mówiąc brutalnie, spłaszczania piersi. Niestety, wraz z ogólną tendencją do uśredniania naszych wymiarów awansował do roli obowiązkowego wyposażenia szuflady wszystkich tych, których natura obdarzyła „za dużym” biustem!

Jak sądzicie, czy minimizer rzeczywiście „zminimalizował” piersi Izy? Bo moim zdaniem uczynił je wizualnie większymi. Co samo w sobie nie stanowiłoby problemu, gdyby nie to, że nie zaoferował im przy tym należytego podtrzymania ani wymodelowania, pozwalając, by smutno opadły. Iza na lewym zdjęciu powyżej sprawia wrażenie przygarbionej. Być może rzeczywiście tak jest - źle podtrzymujący stanik skłania bowiem do garbienia się.

Fotografie z profilu nie pozostawiają wątpliwości - to nie przygarbiona postawa sprawia, że biust Izy w staniku 80D patrzy w dół.

Prawe fotki zaś przedstawiają naszą modelkę w zupełnie innym rozmiarze - brytyjskim 30FF, co w przeliczeniu na kontynentalny system rozmiarów (wiadomości o różnych systemach znajdziecie tutaj) daje... 65I! Okazało się, że dopiero tak wąski obwód pod biustem i odpowiednio dobrana do niego wielkość miseczki leży idealnie. Minimizer został z radością zamieniony na biustonosz Freya Pollyanna, a Iza, poproszona przeze mnie o dosłanie dodatkowej, lepiej ustawionej fotografi napisała: Mam nadzieję, że ujęcie jest dobre - nie wiem, czy wystarczy mi samozaparcia, by ubrać się w ten stanik [minimizer] raz jeszcze!

Dziękujemy za samozaparcie! A wszystkim tym, które czują się zmuszone do noszenia minimizerów z powodu ubrań skrojonych w sposób nie uwzględniający istnienia piersi, polecam zajrzeć do bloga „Kobiece kształty” po porady i inspiracje dotyczące szafy biuściastej. Dobrze byłoby, gdyby producenci ubrań także się trochę poinspirowali...

 
1 , 2 , 3 , 4
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...