czwartek, 26 października 2017

 

Samanta_krojownia_01

 

Zapraszam was na wycieczkę w czasie i przestrzeni - czas akcji: wrzesień, miejsce: Samanta, Maków Podhalański! :-) To był jasny punkt moich beskidzkich wakacji jesiennych, które w tym roku okazały się mocno deszczowe, i do dziś szeroko się uśmiecham na to wspomnienie. Wyobraźcie sobie grupę kipiących aktywnością, serdecznych kobiet, mówiących z pasją i dumą o swojej pracy i życiu. I to wszystko w miejscu, gdzie przyroda jest co prawda piękna, ale pogoda nie zawsze łaskawa, a do stolic światowej mody daleko. To jednak, jak widać, nie stanowi przeszkody w tworzeniu ładnej i coraz lepszej jakości bielizny w pokaźnym zakresie rozmiarów, której nie powstydziłaby się pewnie niejedna światowa marka. Poza serdeczną atmosferą, firma zrobiła na mnie wrażenie niesamowicie dobrze zorganizowanej. W Samancie wszystko chodzi jak w zegarku, według szczegółowo opracowanych procedur, co jednak ani trochę nie hamuje przepływu twórczej energii. 

Zobaczcie, jak było :-)

 

 

Samanta to też jedna z tych firm, które ostatnimi czasy bardzo przekonały mnie do siebie swoimi produktami - nie tylko się mieszczę, ale i doceniam jakość oraz estetykę. Tym milej było poznać osobiście ludzi, którzy za tymi produktami stoją. Jeśli też chcecie ich, a raczej je - poznać, zapraszam do wywiadu :-)

 

- Jaki był pierwszy model biustonosza firmy Samanta? Czemu to właśnie bielizna stała się waszą domeną?

Elżbieta Adamek (prezes): W latach 90. rynek bieliźniany oparty był na państwowych zakładach. Pojawiła się ogromna nisza, z której skorzystało wiele firm, również Samanta. Niektórzy zaczynają biznes z powołania, inni w wyniku pojawienia się odpowiedniej okazji. Myślę, że w naszym przypadku oba te czynniki były ważne. Chciałyśmy zarabiać i realizować się zawodowo, ale również tworzyć zmysłową bieliznę, której kupno w tamtych czasach graniczyło z cudem. Frustracja związana z brakiem seksownych biustonoszy zmotywowała nas do założenia firmy właśnie w tej branży.

Dorota Sarlej (dyrektor produktu): Pierwszym modelem był biustonosz bezfiszbinowy o nazwie Stefania. Był to produkt w klasycznym designie, usztywniany, w szerokiej gamie rozmiarowej. Natomiast najstarszymi modelami w naszej ofercie, które do dziś produkujemy, są biustonosze A122 oraz A111. Są to modele miękkie, idealne na średni i większy biust. Produkujemy je od ponad 15 lat. W ciągu tego okresu przeszły one lekkie udoskonalenia, jednak niezmienne miski wykonane są z najwyższej jakości, bogato zdobionych haftów stabilnych i gipiury. Rozmiary uległy poszerzeniu, i tak w przypadku modelu A122 zakres z 14 rozmiarów ewoluował do 30. Oczywiście wraz z poszerzeniem oferty rozmiarowej zmieniły się szerokości stosowanych ramiączek, haftek oraz szerokość i gramatura materiału stosowanego na boki biustonosza. Wszystko to, aby zapewnić maksymalny komfort naszym klientkom. 

 

Kolekcja wiosna-lato 2018. W czasach powstawania firmy 25 lat temu kobiety w Polsce o takich kolorach mogły tylko pomarzyć...

 

- Jak rozwijał się zakres rozmiarów biustonoszy Samanty? Czy od razu myślały panie o tym, by ubierać większe biusty? 

Dorota Sarlej: Oczywiście wraz z rozwojem oferty rozwijaliśmy też naszą bazę rozmiarową. Obecnie produkujemy do miski P w bardzo szerokiej gamie obwodów: 65-95. Od samego początku działalności firmy dbałyśmy o panie z dużym biustem. Już pierwsze nasze kampanie reklamowe były tworzone na modelce o pełniejszych, kobiecych kształtach.

 

- Bielizna Samanty kojarzy się z efektownymi, barwnymi haftami i koronkami. Skąd czerpiecie panie pomysły na nowe kolekcje? Czym się inspirujecie? 

Kornelia Adamek (projektantka): Odniosę się do kolekcji wiosna-lato 2018, która jest pierwszą pełną kolekcją Samanty z moim udziałem - stanowisko projektanta objęłam bowiem na początku 2017 roku. Każda kolekcja bielizny Samanta jest wyjątkowa. Jak wspomniałaś, klientki cenią sobie u nas niespotykane hafty. Jednak podczas projektowania kieruję się nie tylko designem. Kluczowym czynnikiem wyboru danego haftu czy koronki jest komfort użytkowania. Dla nas wygoda to wartość fundamentalna.

 

Już znany nam model z kolekcji wiosennej 2018 - Verbena

 

Model z kolekcji wiosennej 

  

W moim przypadku proces zbierania inspiracji do kolekcji to złożona praca składająca się z kilku etapów. Staram się mieć otwarty umysł i jak najwięcej czerpać z zewnątrz, od ludzi. Kobiety są dla mnie największą inspiracją. Projektując nową kolekcję, musiałam uwzględnić standardy, którymi kieruje się Samanta, a przede wszystkim mieć na uwadze wspomnianą wcześniej wygodę. Wstępne projekty wychodzą ode mnie, jednak praca nad kolekcją to praca zespołowa. Razem z dyrektorem produktu, zaopatrzeniem i sprzedażą staramy się tworzyć bieliznę, którą pokochają kobiety na całym świecie. Dzięki badaniom wykonywanym na grupie konsumentów i partnerów biznesowych wiemy, w którym kierunku podążać, aby kolekcja spotkała się z pozytywnym odzewem na rynku.

 

Dział Kreatywny. Inspiracje.

 

Z tych materiałów być może powstanie następna kolekcja...

 

Projekt przybiera realne kształty. Wygląda obiecująco... :-)

 

- Jak pozyskujecie te wyjątkowe materiały, które wyróżniają Samantę na tle innych marek? Skąd najczęściej pochodzą hafty i koronki? Na jakiej podstawie decydujecie, czy dany materiał spełnia Wasze kryteria jakościowe, wytrzymałościowe? 

Beata Urbańska (kierownik zaopatrzenia): Materiały, których używamy do tworzenia naszych produktów, pochodzą od sprawdzonych przez lata dostawców z różnych części Europy. Przez 25 lat wypracowaliśmy stałe współprace, które przynoszą efekt w postaci nienagannej jakości wyrobów. Nie oznacza to jednak, że nie nawiązujemy nowych kontaktów. Stale poszerzamy grupę naszych dostawców, poszukujemy nowych, innowacyjnych rozwiązań, dążąc cały czas do niezawodności naszych produktów. W tym celu udajemy się także na międzynarodowe targi w Paryżu, gdzie możemy porozmawiać bezpośrednio z dostawcami oraz poznać najnowsze trendy w bieliźnie. Dostawcy również osobiście odwiedzają naszą firmę.

Hafty i koronki, których używamy do kolekcji, najczęściej pochodzą z Włoch, Szwajcarii i Austrii, ale również z Polski. Różnego rodzaju dzianiny i elementy składowe biustonosza sprowadzamy np. z Hiszpanii, Portugalii, Niemiec czy Francji. Aby każdy materiał, haft, koronka i pozostałe elementy spełniły nasze wymagania, muszą przejść w pierwszej kolejności badania pod względem preferencji konsumenckich, a następnie gotowe produkty przechodzą serię testów wytrzymałościowych i jakościowych na grupie osób z różnymi potrzebami – dla przykładu: wprowadzając model na bardzo duży biust znajdujemy osoby z możliwie największym biustem (nawet 75K i większe) – zarówno ten młody i jędrny, jak i ten, który przeszedł już w życiu bardzo dużo :-) Na obu paniach biustonosz musi spełnić swoje zadanie. 

 

 

Ten haft już znamy z modelu Amor w wersji granatowej :-)

 

Próbki haftów w Dziale Kreatywnym. Ciekawe, czy coś z nich powstanie :-)

 

Nie tylko różne rozmiary wymagają różnych typów fiszbin. Inne będą użyte w push-upach, inne w modelach o pełnej miseczce.  

 

- Jakie rozmiary biustonoszy stanowią największe wyzwanie dla Działu Konstrukcji?

Dorota Sarlej: Biustonosze na większe rozmiary zdecydowanie są dużym wyzwaniem. Wymagają szeregu testów, badań i poszukiwania nowych rozwiązań technologicznych. Bardzo ważną kwestią jest dobór materiałów, które muszą dawać mocne potrzymanie, komfort, a zarazem lekkość i piękny wygląd. Największym wyzwaniem jest forma miski, która nada piersiom odpowiedni kształt, a jednocześnie da poczucie bezpieczeństwa i komfortu. 

 

Konstrukcje tworzone są przy pomocy specjalistycznego oprogramowania. Na ekranie - stanikowe tyły w różnych rozmiarach.

 

Szablony klasycznych modeli. Poznajecie nazwy? :-)

 

Linia Zoe - wzory poszczególnych modeli, jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Teraz Zoe jest już w sprzedaży.

 

- W jaki sposób przebiega testowanie nowego wyrobu?

Dorota Sarlej: Każdy produkt wprowadzany do oferty przechodzi szereg badań i testów. Od pierwszego prototypu, aż po ostateczny produkt wprowadzany do produkcji. Dysponujemy grupą panelową, w skład której wchodzi ok. 100 pań. Każda z tych kobiet jest przypisana do odpowiedniej grupy produktów, które testuje. Test polega na codziennym użytkowaniu produktu i jego ocenie. Panie każdorazowo spotykają się z konstruktorem, relacjonują swoje uwagi i kolejno wypełniają ankiety. Wszystkie zgłaszane uwagi są analizowane i kolejno wdrażane do produktu. Test kończymy w momencie osiągnięcia maksymalnego zadowolenia testerek. Główne obszary, które badamy to komfort, estetyka, kształt biustu oraz ogólne walory użytkowe. Szczegółowo też odnosimy się do ramiączek, obwodów, zastosowanych fiszbin, haftek itp.

 

Wzór wyrobu gotowego, czyli „stanik matka” sporządzany dla każdego modelu stanowi wzorzec dla działu produkcji. Tu linia Cora :-)

 

- Z ilu elementów składa się przeciętny biustonosz? 

Dorota Sarlej: Biustonosz składa się z od 25 do 40 elementów. W skład biustonosza wchodzą materiały główne (hafty, koronki, dzianiny, gipiury) oraz dodatki (gumki, fiszbiny, ramiączka, ozdoby, haftki i inne akcesoria). Liczba elementów zależna jest od modelu, projektu i walorów, jakie spełnia dany produkt. Czas uszycia i skrojenia biustonosza jest bardzo mocno uwarunkowany liczbą elementów z ilu składa się biustonosz oraz zastosowanych materiałów.

 

- Ile osób zajmuje się krojeniem, ile szyciem biustonoszy i majtek? Jakie problemy przy krojeniu bądź szyciu stwarzają różnego rodzaju materiały?

Małgorzata Banat (kierownik produkcji): W dziale produkcji 4 osoby zajmują się przygotowaniem i krojeniem materiałów dla szwalni, 30 osób szyje biustonosze, a 4 osoby majtki. Akcesoria typu kołnierzyki są zazwyczaj szyte przez grupę szyjącą doły, ale wszystko zależy od rodzaju akcesoriów i niejednokrotnie szyje je też grupa szyjąca biustonosze. Produkcja podzielona jest na różne specjalizacje, ponieważ każdy produkt wymaga innej wprawy w szyciu. Nasz personel przez lata doszedł do perfekcji w swojej dziedzinie.

Nie ma materiałów łatwych do obróbki, każdy jest specyficzny i wymaga innego prowadzenia przy szyciu. W haftach stabilnych najważniejsze to idealnie zszyć elementy - tutaj nie ma miejsca na pomyłki, drobne uchybienie zmienia walory całego produktu. Elastyczne dzianiny muszą być naciągane i prowadzone w jednym tempie, tak aby na wyrobie gotowym były równe i elastyczne. Każda dzianina jest też innej grubości i różnie się naciąga. Potrzeba lat praktyki, aby już przy pierwszej styczności z nowym materiałem wiedzieć, w jaki sposób go obrabiać.

Na krojowni z kolei wszystkie materiały są idealnie wycinane. Hafty i koronki przed skrojeniem muszą być perfekcyjne spięte szpilkami, tak aby po przejściu całej produkcji gotowe wyroby były identyczne. W przypadku kontroli jakości produkty bez skazy, które w 100% odwzorowują siebie nawzajem są dopuszczane do sprzedaży – jeśli tak nie jest – zostają zwrócone do poprzednich etapów w celu poprawy.

 

Spinanie haftu szpilkami przed krojeniem. Poznajecie Corę? :-)

 

Krojenie haftu wymaga wielkiej precyzji i zręczności.

 

Elementy haftu po skrojeniu precyzyjnie według szablonów

 

Tu się szyje! Poznajecie haft na pierwszym planie? Tak powstają Amory ;-) 

 

Ta Pani szyje majteczki do Amora! 

 

Push-upy Intensa. Je także można już kupić :-)

 

- Jak przebiega kontrola jakości gotowego biustonosza?

Dorota Sarlej: Kontrolę jakości prowadzimy na trzech płaszczyznach: dostarczane surowce, produkcja w toku oraz kontrola wyrobu gotowego. Kontrolujemy każdą pojedynczą sztukę produktu zwalnianego do sprzedaży. Wytycznymi jakościowymi są dokumenty techniczno-technologiczne, według których sprawdzamy wszystkie niezbędne parametry: obwód, szerokość, długość ramiączka, zastosowane szwy oraz ogólną estetykę produktu. Produkt przyrównujemy do zatwierdzonego wzorca, mierzymy produkty i sprawdzamy zachowane standardy danej konstrukcji.

 

 Instrukcja pomiaru obwodu i jego rozciągliwości

 

Jeszcze ciepłe Intensy czekają na drobiazgową kontrolę jakości :-) Po zdaniu tego egzaminu zostaną spakowane i wysłane do magazynu. 

 

- Do jakich krajów Samanta eksportuje swoje produkty? Czy możecie Panie wskazać różnice w gustach, oczekiwaniach klientek z różnych stron świata? 

Agnieszka Kuczek (manager sprzedaży B2B): Największą sprzedaż realizujemy w Polsce, jednak współpracujemy także z firmami z Rosji, Ukrainy, Niemiec, Francji, Bułgarii, Słowacji, Izraela, Kanady, Stanów Zjednoczonych, Holandii oraz Austrii.

Z naszych doświadczeń możemy powiedzieć, że kobiety z Niemiec i Holandii to tradycjonalistki, lubią klasyczną kolorystykę i wzornictwo, jednak ostrożnie zaczynają sięgać po bardziej odważne propozycje. Klientki pozostałych państw są znacznie bardziej odważne. Chętniej kupują bieliznę nietuzinkową, seksowną, o mocno nasyconych kolorach. Bardzo lubią miłe w dotyku koronki. Cechy, które wyróżniają markę Samanta za granicą, to przede wszystkim unikatowy design, ale również dodatkowo podszywane ramiączka przy dużych rozmiarach oraz bezszwowo wykończone tyły w majtkach. Najlepiej sprzedającymi konstrukcjami są A922, A925, A333 oraz A122.

 

Magazyn wyrobów gotowych. To stąd produkty Samanty wyfruwają na cały świat, w tym także do klientek sklepu internetowego.  

 

- Na stronie internetowej informujecie Państwo o możliwości stworzenia kompletu bielizny na indywidualne zamówienie klientki. To wyjątkowa propozycja na rynku. Jak to działa? :-)    

Izabela Szombara (manager sprzedaży detalicznej): Dla osób, które marzą o innym produkcie w dostępnych w naszej ofercie liniach, powstał program Indywidualnego Doboru Bielizny. I tak na przykład z naszej kultowej już linii Ollanta tworzymy dopasowane do klientki body, gorsety, które w podstawowej ofercie nie występują. Spełniamy też ślubne marzenia przyszłych panien młodych, dla których wykonujemy bardotki lub biustonosze kombinowane, dostosowane specjalnie do wybranej przez nie sukni ślubnej. Takie zamówienie można złożyć przez sklep internetowy, aczkolwiek zachęcamy do odwiedzenia salonu, tak aby uszyta bielizna była idealnie dopasowana od samego początku. Cena tych produktów kształtuje się bardzo różnie i jest zależna od użytych materiałów oraz zastosowanej technologii.

 

Salon firmowy Samanty w Makowie Podhalańskim. 

 

Przymierzalnia w makowskim salonie firmowym. Na ścianie oferta Indywidualnego Doboru Bielizny oraz produktów na zamówienie. 

 

Model Daisy na sklepowych wieszakach. Ta zieleń... :-) 

 

- Czy klientka może zamówić przeróbkę istniejącego modelu?

Izabela Szombara: Przede wszystkim każdy produkt można dopasować pod względem zmiany obwodu, ramiączek, dostosować do karmienia lub dla Amazonki, a także można zamówić produkt w rozmiarze, który nie występuje w danym modelu. Istnieje także możliwość przeróbek za pośrednictwem sklepu internetowego, na przykład od razu przy zamówieniu można zaznaczyć, że zakupiony biustonosz ma spełniać funkcję do karmienia. Każdy produkt wychodzący z naszej firmy objęty jest naszą opieką nawet po zakupie. To znaczy, że gwarantujemy naprawę, gdy biustonosz nie z winy klientki ulegnie uszkodzeniu.

 

Tabela rozmiarów biustonoszy produkowanych przez Samantę. Zaznaczone ciemniejszym kolorem rozmiary można zamawiać indywidualnie. 

 

- Czy pracujecie Panie nad zwiększaniem świadomości klientek na temat prawidłowego doboru biustonosza, tak by służył on ich wygodzie i zadowoleniu z wyglądu? Czy wykorzystujecie social media do nawiązywania kontaktu z klientkami?

Dorota Sarlej: Akcje brafitingowe realizujemy w ramach programu Akademia Bielizny. Akademia powstała w 2009 roku w celu propagowania wiedzy na temat bielizny poprzez szkolenia, prelekcje oraz indywidualne spotkania z konsumentkami w sklepach. Akademię Bielizny tworzą kobiety, dla których indywidualne podejście do potrzeb jest elementarnym składnikiem doboru bielizny. W ramach programu Akademia Bielizny została uruchomiona wspomniana wcześniej usługa IDB - Indywidualny Dobór Bielizny. W ramach programu prowadzimy również blog, gdzie zamieszkamy bieliźniane porady oraz dzielimy się wydarzeniami z życia Samanty.

 

Strona Akademii Bielizny. Warto zerknąć, zwłaszcza do postów o trendach :-)

 

Strona usługi Indywidualnego Doboru Bielizny - znajdziecie tam przykłady już zrealizowanych zamówień. 

 

W dzisiejszych czasach Internet jest głównym źródłem pozyskiwania wiedzy, dlatego działania typu blog są konieczne do propagowania wiedzy brafittingowej. Z kolei social media stanowią szybki i skuteczny sposób kontaktu z konsumentką. Na fanpage Samanty otrzymujemy wiele wiadomości i komentarzy na temat naszych produktów, które stanowią podstawę przy tworzeniu nowych kolekcji. Wszelkie opinie są dla nas niezwykle cenne, ponieważ to dzięki nim wiemy, czy nasz produkt spełnia oczekiwania tak wymagającego rynku.

 

- Jakie są plany Samanty na najbliższą przyszłość, dotyczące oferty? Słyszałam o strojach kąpielowych :-)

Kornelia Adamek (projektant): Zgadza się, w najbliższym czasie planujemy wprowadzić stroje kąpielowe. W przypadku oferty bielizny, nadal pozostajemy przy naszych topowych konstrukcjach, które na bieżąco modyfikujemy pod potrzeby rynku. Ostatnio model A142 został poszerzony o kolejne rozmiary. Dodajemy również nowe modele, jak np. A143 i A337, które będzie można zobaczyć w kolekcji Wiosna Lato 2018. W ramach zachęty mogę dodać, iż sezon Jesień Zima 2018 zapowiada się bardzo ciekawie. Zamierzamy wprowadzić ozdoby na plecy również dla pań z większym biustem.

 

Dzianiny na kostiumy kąpielowe

 

 

 Ozdoba dekoltowa. Moze być noszona zarówno z przodu, jak i z tyłu :-) 

 

- Co przynosi Państwu największą satysfakcję w codziennej pracy i z czego jesteście najbardziej dumni? Jakie są Wasze najbliższe cele? 

Elżbieta Adamek (prezes): Klientka, która wraca po bieliznę Samanta. Jej uśmiech i błysk w oku po założeniu bielizny. To, że poprawia się jej humor oraz wrasta poziom własnej wartości daje mam poczucie spełnienia, sprawia, że nasza praca ma sens.

Ważne dla nas jest środowisko, w jakim tworzone są nasze dzieła sztuki. Szacunek i partnerstwo są podstawą istnienia firmy. Wiele z nas to żony i matki, dlatego zawsze przypominam o utrzymaniu równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. Prowadzi to do zachowania dobrych relacji w rodzinie oraz spełnienia zawodowego.

 

Zespół salonu firmowego

 

Załoga Centrum Dowodzenia Samanty :-) Jeśli chcecie poznać cały (w ponad 90% kobiecy!) zespół - zajrzyjcie do artykułu Bieliźnany Babiniec

 

Naszym kluczowym celem jest ciągły rozwój sieci dystrybucji. Pozyskujemy nowych partnerów biznesowych, zarówno w Polsce, jak i za granicą, dbamy o największą dostępność naszych produktów dla klientki.

Naszym zadaniem jest skuteczne zaspokajanie bieliźnianych potrzeb kobiet, nadążanie za zmieniającym się światem, aby dawać im to, czego potrzebują tu i teraz. Każda z nas jest inna, niepowtarzalna. Ile kobiet, tyle biustów. Podkreślamy kobiece piękno, równocześnie dbając o komfort użytkowania.

 

Dziękuję za rozmowę! :-)

 

Jak wam się podobało u Samanty? :-)  

Tagi: samanta
18:56, kasica_k , Wywiady
Link Komentarze (2) »
czwartek, 19 października 2017

 

Miękkie miseczki z elastyczną koronką u góry zachwycają sporą grupę użytkowniczek staników oraz brafitterek. Dzięki nim stanik akomoduje się do kształtu biustu w partiach górnych - rozciąga tam, gdzie pierś się uwypukla, mniej odstaje tam, gdzie klęśnie. Za to kochają stretch lace właścicielki niesymetrycznych biustów (których - że przypomnę - jest w istocie większość). Praktyczna rzecz i potrafi sprawdzać się nawet przy bardzo dużych rozmiarach. 

Sama też jestem entuzjastką takich modeli, a Hettie nie dość, że ładna i koronkowa, to jeszcze w kolorze czarnym należy obecnie do kolekcji bazowej marki Cleo i pewnie jeszcze parę sezonów z nami pozostanie. Jest też bazą czarnej koszulki babydollki. Czy warto w nią zainwestować? Czas najwyższy na test!

Cleo - Hettie, rozmiar: UK 36G, kolor: violet mix [Rozmiary: UK 28 E-H, 30-38 D-J, cena w polskich sklepach: ok.179 zł; biustonosz został mi dostarczony przez dystrybutora.]

 

 

 

Estetyka

Bazowa czerń niech sobie będzie w bazie, ja skusiłam się oczywiście na fioletową sezonówkę. Hettie poważnie nęciła mnie kolorem w poprzedniej wersji morskiej (wiosna 2017)... 

 

Hettie_blueteal_01_b

 

...ale dopiero fiolet przekonał ostatecznie. Dawno nie nabyłam nic w tym kolorze (ostatnio chyba Peek-A-Boo od Scantilly), a fiolet to dla mnie nowa czerwień, czyli kolor mocno kojarzący się z seksownością (hmm, ciekawam, czy ktosia jeszcze tak ma? :-) ).

 

 

Podoba mi się oszczędny wzór koronki i w ogóle fakt koronkowości, bo w kolekcjach dla D+ wciąż królują hafty i nadruki. Koronka pokrywa też dół miseczek i zawiera otworki, które szczęśliwie nie skojarzyły mi się z niezbyt lubianymi groszkami, a przez które wygląda spód w kolorze zimnego niebiesko-fioletu (blurple). Z kolorem spodu harmonizują regulatory i haftki. Podoba mi się to urozmaicenie, podbija kolor. Hettie jednolicie ubarwiona byłaby mniej ciekawa. 

 

 

Fajne są ramiączka z karbowana fakturą oraz dwuelementowa kokardka. 

 

 

 

Trochę przeszkadza mi różnica odcieni między przodem a tyłem - dzianina z tyłu ma kolor ciemniejszy i mniej intensywny niż koronka z przodu. Można by też przyczepić się do tego, że koronka pokrywająca dół miseczek marszczy się przy naciąganiu. Podejrzewam, że trudno takich efektów uniknąć w przypadku złożenia ze sobą dwóch tak różnych materiałów. W ubraniu nie jest to widoczne. 

 

 

Niestety, coraz bardziej zaczynają mi przeszkadzać zapięcia w sporej części biustonoszy... Tutaj zapięcie jest niezłej w sumie jakości, ale jednak na ciele się rozciąga i wolałabym, by było szersze i solidniejsze. Chciałabym, by w każdym biustonoszu tył wyglądał równie nienagannie jak przód. Bo właściwie dlaczego nie? 

 

Dopasowanie

Hettie okazała się luźniejsza niż inne modele Cleo, które ostatnio przymierzałam, dlatego zdecydowałam się na rozmiar 36G. Miseczki są w normie.

 

 

 

Kształt

Hettie to jedna z tych balkonetek Cleo, które mocno wypychają do góry i zbierają biust, daje też bardzo okrągły kształt. Wygląda to moim zdaniem bardzo dobrze. 

Obawiałam się, czy koronka u góry nie będzie odstawała, jako że jest to konstrukcja zwykle najlepsza dla biustów pełniejszych w górnej części. Na mniejszej piersi faktycznie jest trochę za luźna, ale pod ubraniem tego nie widać. Mam za to inny problem - koronka jest tak wiotka i elastyczna, że przy mocnym wyproście większa pierś uwypukla się nad szwem między dołem a górą miseczki (bułkowanie wewnętrzne czyli in-cup quadding ;-) ). Tego też nie widać, bardziej niepokoi wpływ mało stabilnej góry na podtrzymanie. 

 

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Znana nam dobrze konstrukcja podnosząco-zbierająca charakterystyczna dla Cleo dobrze działa i w przypadku Hettie. Górna część biustu jednak trochę „pływa” z uwagi na wiotką koronkę u góry miseczek. Nie powoduje to jednak poczucia nietrzymania biustu. Na unieruchomienie jak w full-cupie jednak nie ma co liczyć. Fiszbiny są niezbyt szerokie, choć wciąż nieco szersze niż np. w Avie :-) Trochę mi przeszkadza, że są krótsze od kanalików, ale może wtedy byłoby mniej komfortowo dla okolic pach. 

 

 

 

Wygoda

Hettie zachowuje się bez zarzutu, tylko po paru godzinach zaczynam czuć końcówki fiszbin na mostku. Dobry model dla biustów, które skarżą się na nieprzyleganie mostka. Tutaj mostek naprawdę mocno pcha się do klatki piersiowej :-) Druty są w moim odczuciu dość sztywne, może to dlatego. 

Ramiączka są jak zwykle w tej firmie podszyte „misiem” i nie uwierają w ramiona. 

 

Do kompletu - figi, rozmiar UK 16

Zgrabne majteczki z pionowym szwem z tyłu, przyjemne w dotyku, ale dla mnie, entuzjastki wysokich stanów - za niskie! :-)

 

 

 

Galeria

Rzućcie okiem na Hettie, najlepiej w trybie full screen! ;-) Bo ładna z niej dziewczyna. 

 

Cleo by Panache - Hettie

 

Podsumowanie

Cieszę się, że jeszcze jeden model z elastyczną koronką, będący jednocześnie Cleowskim piersio-podnośnikiem, przyjął się na moim biuście. Dobrze, że jest już więcej niż jeden taki model w kolekcji  (inny, który też już przetestowałam, to Kayla - aktualnie w wersji mono). Oraz chętnie powitałabym więcej koronki w całej kolekcji Cleo, choć trzeba powiedzieć, że marka Panache nieco nadrabia w tej kwestii :-)

 

 

Ciekawa jestem, czy macie już Hettie, a może planujecie sobie sprawić tę jesienną śliwkę? :-) Lubicie elastyczno-koronkowce? 

 
1 , 2 , 3
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...