wtorek, 23 stycznia 2018

 SculptresseSS18_b

 

Lubię to całe wariactwo mody między innymi za to, że kolekcje wiosenne wchodzą już w styczniu ;-) Uwielbiam też wszelkie sneak peaki, czyli możliwość podejrzenia, co na kolejne miesiące szykuje nam przemysł bieliźniany. Każda firma ma w tej dziedzinie swoją politykę, nie zawsze chce dzielić się informacjami na długo przed sezonem. Tym razem na w pełni zielone światło od Panache musiałam chwilkę poczekać - i zdążam dosłownie w ostatniej chwili, bo pierwsze Sculptreski z tej kolekcji powinny już wchodzić do sprzedaży as we speak :-)

Zestaw modeli sezonowych jest nieduży, ale bardzo interesujący. Jestem szczerze zachwycona rozwojem tej plus size'owej marki (ma ona dopiero kilka lat) - mam wrażenie, że na tworzonych w tej chwili fundamentach konstrukcyjnych i technologicznych za kilka sezonów będziemy już mieć wielką, zachwycającą budowlę :-) Ha, wyraźnie narzucają mi się architektoniczne skojarzenia.

Rozmiary w tej marce nie schodzą poniżej UK 34 (75) pod biustem, nie przekraczają zaś 46 (105). Miseczki zaczynają się od D, a kończą na K w niektórych modelach. Majtki zaczynają się od europejskiego 40, a kończą na 52 (odpowiednik UK 26). 

 

Dionne - kafelki i dekolt

Na pierwszy ogień - model, za którym wypatruję oczy już od październikowego Salonu Bielizny (i którego z wrażenia nie sfilmowałam na pokazie, tak podziałało na mnie wyjście w nim supermodelki plus size Joanny Cesarz ;-) ). Sculptresse wzięła przykład z Elomi i włączyła do kolekcji motyw paseczków w dekolcie. Mówię na to „nareszcie” oraz „dlaczego dopiero teraz?” :-)

 

Dionne_tileprint_01_b

 

Dionne_tileprint_08_b

 

Dionne_tileprint_02_b

 

Mamy tu same pyszności: połączenie czerni i beżu święcące ostatnio triumfy w strefach seksowno-buduarowych, przejrzystą niewidkowość górnej części miseczek oraz bardzo ciekawy nadruk kafelkowo-mozaikowy (tak, proszę Pań, wnętrzarstwo przenika do mody bieliźnianej). Konstrukcja jest side-supportowa, z rodziny modelu Chi Chi, jak mniemam, choć góra nie jest elastyczna. Zaokrągla jednak i podnosi doskonale, co miałam okazję sprawdzić i pokazać wam na instagramciu (acz z trudem, bo sample w rozmiarze 36F są na mnie niestety za małe). Paseczki są elastyczne i nie powiewają ;-) 

Doskonale prezentuje się Dionne w komplecie. Figi nie są hiperwysokie, lecz średnio wysokie, ale dla mnie to akurat dobrze. Musisztomieć absolutny.  

Rozmiary: 36-38 E-K, 40 DD-JJ, 42 DD-J, 44 DD-HH, 46 DD-H (dla nie będących weterankami rozmiarówki UK - rozmiar 36 pod biustem odpowiada naszemu 80, 38 - 85 i tak dalej, a miseczki są angielskie, czyli przeciętnie większe od polsko-europejskich). Figi: UK 14-26 = EU 40-52. Dostępność: marzec.

 

Gina - mozaika i dżins 

Lubię w Ginie kilka rzeczy. Po pierwsze, koronka w rombowy wzór - cieszą mnie takie geometryczne detale, bo ileż można te kwiatki i roślinki. Po drugie - znowu moja ulubiona konstrukcja z side supportem. Po trzecie - materiał miseczek, który niby zbyt elastyczny nie jest, ale jakoś tak przyjemnie dostosowuje się do biustu.

 

Gina_denim_01_b

 

Gina_denim_04_b

 

Gina_denim_02_b

 

Dla mnie Gina byłaby doskonała na co dzień (szkoda, że jej jeszcze nie mam ;-) ) i moim zdaniem powinna poszerzyć repertuar kolekcji bazowej. Przydałaby się przynajmniej w czerni i beżu, nie uważacie? No i po czwarte - ten sezonowy kolor jest po prostu świetny. Przygaszony niebieski faktycznie może kojarzyć się z denimem (taka jest nazwa katalogowa tej wersji), ale także z wiosennymi kwiatkami i w ogóle świeżością, swobodą i luzem. Gina to mój kolejny musisztomieć. Figi wyższe niż do Dionne, bardziej modelujące, ale bez przesady - dla mnie mogą być :-)  

Rozmiary: 34-38 E-H, 38 E-HH, 40 DD-HH, 42-46 D-HH. Figi: UK 14-26 = EU 40-52. Dostępność: styczeń (now!).

 

Candi w kwiatki

Candi znam i mam :-) Była jednym z moich ulubionych staników minionego lata - świetny kolor, wygoda, majtki ;-) Wiosną pojawi się w zestawie granatowo-kwiecistym, czyli pierwszy raz z nadrukiem. Oprócz tego dostępna jest cały czas wersja bazowa w czerni. Konstrukcja full-cupowa, dobrze ogarniająca biust.

 

Candi_floralprint_01_b


Candi_floralprint_06_b

 

Candi_floralprint_02_b

 

Rozmiary: 34-36 F-HH, 38 E-HH, 40 DD-HH, 42-46 D-HH. Figi: UK 14-26 = EU 40-52. Dostępność: styczeń (now!).

 

Chi Chi jabłonka

Tego modelu już chyba nie muszę reklamować, ale przypomnę - znowu konstrukcja side supportowa (czyli miseczka trzyczęściowa plus panel boczny), zaokrąglająca i mocno podnosząca. W sezonowej odsłonie wystąpi w kwiatowym nadruku - wygląda mi to na kwitnące drzewka owocowe. Jak dla mnie - urocze. Jeśli już nawróciłyście się na białe z wzorkiem (wiem, że dla wielu to trudny temat, jasną bieliznę przeważnie wolimy gładką), to zdecydowanie polecam. A jak nie, to mamy cały czas do dyspozycji bazową wersję czarną, kawową oraz koszulkę babydoll w czerni i z panterkowymi ramiączkami, którą doceniają czołowe blogerki plus size ;-) 

 

ChiChi_summerfloral_01_b

 

ChiChi_summerfloral_04_b

 

ChiChi_summerfloral_02_b

 

Rozmiary: 34-36 E-H, 38 E-HH, 40 DD-HH, 42-46 D-HH. Figi: UK 14-26 = EU 40-52. Koszulka: 36 F-HH, 38 E-HH, 40 DD-HH, 42-46 D-HH. Dostępność sezonówki: marzec. 

 

Estel - luks koronki

Estel to nowość w kolekcji - i krok w kierunku bardziej luksusowych klimatów. Na pewno pamiętacie nieistniejącą już markę Panache Black i pochodzący z niej model Quinn (teraz został włączony do marki Panache), z charakterystyczną dziurką na mostku i koronkową górą. Estel jest nim wyraźnie inspirowana, choć trochę oszczędniejsza - lśniąco-satynowe są tylko obszycia kanalików fiszbin (i nie ma satyny w majtkach...), nie ma też zawieszki. Trochę szkoda, bo wolałabym pełen wypas - czy plus sajzki na niego nie zasługują? Tak czy owak, całkiem ta Estel urodziwa.

 

Estel_noir_01_b

 

Estel_noir_05_b

 

Estel_noir_02_b

 

Rozmiary: 36-38 E-K, 40 DD-JJ, 42 DD-J, 44 DD-HH, 46 DD-H. Figi: UK 14-26 = EU 40-52. Dostępność: marzec.

 

Syrena plandżowa

Kolejna nowość to wydekoltowany model Siren w wintydżowym beżyku. Zwraca uwagę wymyślna wielocięciowa konstrukcja miseczek. Niestety próbka była na mnie na tyle za mała, że darowałam sobie przymiarkę. Ciekawa jestem, jak się sprawdzi. Przypominam, że poza Siren, w kolekcji jest cały czas dostępny bazowy dekoltowy model Roxie, ze spinanymi na plecach ramiączkami. 

 

Siren_vintage_01_b

 

Siren_vintage_05_b

 

Siren_vintage_02_b

 

Rozmiary: 34 Ff-H, 36 F-H, 38 E-H, 40 DD-GG, 42 D-FF, 44 D-F, 46 D-E. Figi: UK 14-26 = EU 40-52. Dostępność: marzec.

 

Dana straplessowa

Jeszcze jedna innowacja - bezramiączkowiec plus-sajzowy! Zwraca uwagę wieloczęściową miseczką oraz bardzo szerokim tyłem na 5 haftek. Niestety nie mogłam przymierzyć - próbkowy egzemplarz by się na mnie nie zapiął. Co może, swoją drogą, dobrze świadczyć o podtrzymaniu :-) Bardzo jestem ciekawa wrażeń innych z tego modelu. 

 

Dana_linen_01_b

 

Dana_linen_02_b

 

Dana_linen_04_b

 

Rozmiary: 36-38 E-H, 40 D-GG, 42 D-G, 44 D-FF, 46 D-F. Dostępność: marzec.

 

Sport!

Marka Sculptresse dorobiła się pierwszego modelu sportowego. I bardzo dobrze, biorąc pod uwagę ograniczenia rozmiarowe Panache Sporta (który kończy na rozmiarze obwodu 40 = 90). Powiem jednak, że nie jestem pewna, czy zrobienie tego modelu nieusztywnianym to był dobry pomysł - przymierzałam go na targach i mam wrażenie, że klasyczny Panache Sport jednak lepiej trzyma biust w ryzach.

 

Sculptresse_Sport_01_b

 

Sculptresse_Sport_02_b

 

Rozmiary: 34 G-J, 36 F-HH, 38 D-H, 40 D-GG, 42 D-G, 44 D-F, 46 D-DD. Majtek sportowych do kompletu nie przewidziano, a szkoda. 

 

Baza

Z radością zauważam, że w bazie kontynuuje się już całkiem sporo dobrych modeli: Chi Chi czarna i kawowa oraz koszulka, Roxie, termicznie modelowany t-shirtowiec Sasha w granacie i bladym różu, czarna Candi. Ja jeszcze chętnie dołożyłabym tam Ginę :-) Zarówno Roxie, jak i Sashę możecie obejrzeć w opisie kolekcji jesienno-zimowej, tej, która już pomału się kończy :-) 

 

Szczegóły

Dzieje się coraz ciekawiej w dziedzinie detali i zdobień. Paseczki i trójkątne motywy Dionne (spójrzcie też na figi), oczko na mostku Estel. Niektóre modele, jak Estel i Siren, mają ozdobne regulatory z metalu w złotym kolorze. Warto też zwrócić uwagę na szczegóły konstrukcyjne, zwłaszcza na tyły - często gładko wykończone, wysoko wyprofilowane, bez odznaczających się gumek.

 

Dionne_tileprint_06_b

 

Candi_floralprint_05_b

 

ChiChi_summerfloral_03_b

 

Gina_denim_03_b 

Estel_noir_06_b

 

Galeria

Moje fotki sezonowych sampli. Warto przejrzeć, bo szczegóły :-) 

 

Sculptresse wiosna-lato 2018

 

Zamiast katalogu - coś bardziej dynamicznego :-) 

 

 

Mam bardzo pozytywne wrażenia z tej niedużej kolekcji. Ciekawe konstrukcje, z których część już wypróbowałam i oceniam wysoko, stylistyczne smaczki w postaci m.in. paseczków, odrobina luksusu - widać, że Sculptresse nie zostaje w tyle za trendami. Oferuje też naprawdę solidną jakość. Jedyne, czego mi brakuje, to więcej kolorów, wersji i wzorów :-) 

A Wam jak się podoba? Nosiłybyście? :-) 

środa, 17 stycznia 2018

Gorteks_Shirley_00_b

 

Czasami marzę o przeniesieniu się do innego bieliźnianego świata. Tego pełnego delikatnych koronek, tego, który w głębi duszy zawsze uważałam za lepszy i piękniejszy - świata bielizny na małe biusty ;-) Trochę żartuję, a trochę nie, bo taka była historia mojej przyjaźni z tym modelem - historia ziszczonej tęsknoty ;-) Najpierw zobaczyłam te liściaste zielone koronki (! wiecie, jak kocham zieleń) na targach, gdzie wisiała sobie próbka w dalece odbiegającym od mojego rozmiarze i w życiu nie przypuszczałabym, że ktokolwiek wyprodukuje ten model powyżej miseczki D (względnie F, ale tylko w obwodzie 65, czy jakoś tak - jak zwykle). Smutno mi było, bo był to zdecydowanie najładniejszy model z całej kolekcji Gorteksu. Tak dobrze mi znane uczucie, a za każdym razem kłuje.

Aż tu nadszedł stosowny sezon, czyli zima 2017, i oczom naszym objawiła się Shirley do miseczki H (przy czym zaznaczam, że jest to jednak nieduże H). Rzuciłam się więc na nią z szałem, wrzuciłam na siebie, potem na instagram, a następnie zabrałam się do intensywnych testów i oto, co z tego wyszło.

Gorteks - Shirley B4, rozmiar: 85H [Rozmiary: 65 C-H, 70-90 B-H, 95 B-G, 100 D-F, cena: 89,90 zł; biustonosz został mi dostarczony przez producenta]

 

GorteksShirley_01_bGorteksShirley_02_b

 

Estetyka

Koronka, jak śliczna jest, każdy widzi :-) I jednocześnie zdumiewa, że to taki unikat. Ile znacie koronkowych modeli w więcej niż jednym kolorze w ofercie polskich marek? Może mam słabą pamięć... No, w każdym razie, jest to jedna z najładniej zdobionych sztuk bielizny w całej mojej kolekcji. Koronka ma śliczny żywozielony kolor (żadne tam zgaszone sosny czy blade limony), kolorowa nić lekko połyskuje, co daje opalizujący efekt, plus zmiany jej gęstości generują ombrowate przejścia.

 

GorteksShirley_11_b

 

Listowie kojarzy się nimfio, elfio i tolkienowsko (Legolas zgubił stanik, rzeczą Miski Dwie), czemu sprzyja złota zawieszka w esyfloresy - też bomba. Aż się zastanawiam, skąd Gorteks wziął taką koronkę i takie biżu. W żadnej firmie takich nie widziałam! Muszą mieć jakieś niezłe tajne źródła ;-)

 

GorteksShirley_10_b

 

Chwalę też niebanalny krój z przezroczystym elastycznym tiulem doszytym na górze usztywnianych misek. Shirley B4 to coś w rodzaju skrzyżowania półsztywniaka z usztywnianą balkonetką zbliżającą się do half-cupa (uff, skomplikowane, nieprawdaż :-) ). Ogólny pokrój idzie w kierunku high apex, czyli mamy jeszcze skojarzenie z braletami typu koronkowe trójkąty. Trendowo i pomysłowo.

 

GorteksShirley_18_b

 

Shirley sprawiła, że wpadła mi do głowy myśl, by do oceny bielizny dodać jeszcze jedno kryterium. Nazwałabym je „estetyką sensoryczną” - bo chodzi o to, jak dany okaz oddziaływuje na zmysły, poza efektem czysto wizualnym. I nie chodzi też o czysto użytkową wygodę. Czujecie, o co mi idzie? Shirley jest miękka, delikatna i sprawia przyjemność nie tylko swoim widokiem, ale też dotykiem, feelingiem materiałów. Wywołuje wrażenia, których często brakuje w naszej solidnej bieliźnie na większe wymiary.

 

Dopasowanie

85H to ten rozmiar w firmie Gorteks, który biorę zamiast 80I ;-) kiedy tego rozmiaru w ofercie nie ma. W większości przypadków nie jest to zły wybór, obwody w Gorteksie nie są jakieś szczególnie luźne - umiarkowane, powiedziałabym, więc te 85tki jeszcze nieźle się u mnie sprawdzają. Tak jest i w tym przypadku.

 

GorteksShirley_12_b

 

Miseczki natomiast przydałyby się nieco większe - ciut szersze i wyższe po bokach. Ale też bez przesady. Uważam, że nie każdy stanik musi być pancernikiem i wszystko w całości obejmować i kontrolować. 

 

Kształt

Shirley daje mi ładnie okrągły i podniesiony profil, ale zbiera słabo. Biust pozostaje naturalnie rozstawiony, znaczy mniej więcej taki, jaki jest :-) Ale ja już od dawna nie startuję w konkursie na najbardziej zebrane do środka piersi. 

 

GorteksShirley_selfie_01_b

GorteksShirley_selfie_02_b

GorteksShirley_selfie_06_b

GorteksShirley_selfie_04_b

GorteksShirley_selfie_08_b

GorteksShirley_selfie_10_b

 GorteksShirley_selfie_11_b

GorteksShirley_selfie_13_b

GorteksShirley_selfie_12_b

 

Konstrukcja

Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona, biorąc pod uwagę, jak rzadko jestem zadowolona z usztywnianych konstrukcji. Te Gorteksowe bardzo rzadko na mnie pasują. Ta jednak jest inna niż dotychczas testowałam - usztywniana z dwoma pionowymi szwami i doszytą elastyczną częścią górną.

Płytka miska i elastyczna góra spowodowały, że Shirley dostosowała się do mojego własnego kształtu i nie robi niczego dziwnego. 

 

GorteksShirley_06_b

 

Co ciekawe, Shirley odsłania mi całkiem sporą część biustu i ma stosunkowo niski mostek. Na zdjęciu katalogowym sprawia wrażenie niemal full-cupa, na żywo tak nie jest. Uwaga #retusznamaksa...

 

Gorteks_Shirley_kat
 

Podtrzymanie

Jeśli oczekujesz od staników głównie tego, by przytwierdzały ci biust do klatki piersiowej, Shirley cię nie zadowoli. To nie jest biustonosz dla control freaków ;-) Biust jest podwieszony na elastycznej górze miski, która razem z ramiączkiem pozwala na sporą amplitudę baunsu. Zatem kołysze się i skacze razem z nami. Tył również nie należy do pancernych. Jest akceptowalnej jakości, ale to nie supermoc. 

 

GorteksShirley_04_b

GorteksShirley_05_b

 

Shirley sprawia wrażenie zaprojektowanej jednak dla lżejszych biustów niż mój i trochę mam o to do niej żal (dyskryminacja hurr rozmiaryzm durr), a trochę nie. Bo z jednej strony jest taka nieco flimsy, z drugiej - estetyka sensoryczna :-) 

Czasem mam tak bardzo dosyć dotyku materiałów sztywnych, mocnych i twardych, mimo że podtrzymanie takich wymaga. Mam apel do producentów, żeby oprócz stosowania solidnych elementów konstrukcyjnych zawsze pamiętali też o odrobinie delikatności dla naszych spragnionych zmysłów. Miękka koronka, subtelny hafcik, przejrzystość... Do pewnego stopnia przecież da się jedno z drugim pogodzić. Uprzęże i wędzidła zostawmy producentom harness bras ;-)  

 

Wygoda

Niczym mi Shirley nie szkodzi, jest wygodniczkiem. Pewnie wyżej wymieniona elastyczność temu sprzyja. Fiszbiny boczne, choć są - w ogóle ich nie czuję! 

 

Do kompletu - figi (rozmiar 44)

Oczywiście są dla mnie za niskie, ale za to mają wielką obfitość koronki i gadżet w postaci „gorsetowego” wiązania z tyłu. Śliczne i wygodne, choć dla mojej budowy nie są idealne. Ze względu szczególnie na estetykę sensoryczną zdecydowanie polecam komplet :-) 

 

GorteksShirley_19_b GorteksShirley_20_b

 

GorteksShirley_selfie_komplet_01

GorteksShirley_selfie_komplet_02

GorteksShirley_selfie_komplet_031

 

Cena

Nie kupiłam sobie Shirley za własne pieniądze, ale ośmielam się mimo to ocenić cenę, bo dwie cyfry za to cacko to naprawdę niezły deal. Koronki nie są może z Leavers, ale mają ładne leaves ;-) a całość zszyta jest starannie.

 

Galeria

Zdecydowanie namawiam do obejrzenia wszystkich fotek, bo Shirley jest śliczna! :-) 

 

Gorteks - Shirley

 

Podsumowanie

Gorteks zawsze ciekawie kombinował w estetyce. Obejrzałam w swoim życiu kilka kolekcji i we wszystkich widać było inwencję, choć niekiedy ograniczoną skromnymi środkami. Aktualna kolekcja zimowa naprawdę daje radę estetycznie - pozwolę sobie polecić Wam też niejaką Ginger, która na żywo zachwyca zdecydowanie bardziej niż na fotkach, takoż Mayę, fajna jest też Lavender, Anabel (znowu uwaga na fotki - na żywo te modele zdecydowanie zyskują!) .

 Gorteks_Ginger_kat1

Ginger B3 - półusztywniany model Gorteksu z pięknymi wysokimi figami :-) Biustonosz naprawdę wygląda dużo lepiej niż na tym #retusznamaksa zdjęciu, niestety nawet w 85H był na mnie za mały :-( 

 

Problem mam tylko z niektórymi konstrukcjami, oraz oczywiście rozmiarówką i materiałami nie zawsze wytrzymującym ciężar. To ostatnie wydaje się poprawiać, choć wciąż pozostawia nieco do życzenia. Oby dalej w tym kierunku, Gorteksie! 

Jak Wam się podoba ten liściasty delikacik? :-)

 

 

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...