czwartek, 02 grudnia 2010

Nie mogę się powstrzymać, żeby nie pozostać jeszcze przez chwilę przy gorących tematach :-) Jak już pewnie zauważyłyście, już w dwóch kolekcjach DD-plusowych marek kostiumów kąpielowych pojawiły się charakterystyczne pasiaki. Mimo, że marynarskość nie jest moją ulubioną stylistyką, uległam urokowi drobnych paseczków. Ostatnio nawet skusiłam się na bluzkę, która wygląda prawie jak komplet do kostiumu Ahoy Miss Mandalay, a przy okazji zauważyłam ze zdumieniem, że Marks&Spencer, w którym ową sztukę odzieży nabyłam, ma bardzo ubogą kolekcję plażową - w kategorii D-G Swimwear widnieją tylko dwa kostiumy do złudzenia przypominające... Brighton Panache'a w wersji czarnej (a może nim są?).

Wróćmy jednak do obfitszych kolekcji i przypomnijmy, co pasiastego czeka nas w roku 2011:

Miss Mandalay - Harbour, Ahoy i... też Brighton:

Panache Swimwear - Lucille:

 

Trzecią pasiaczkę wyszperałam w katalogu marki Freya - jest nią Paris:

Paryska żeglarka wystąpi, jak widzicie, w trzech wcieleniach górnych i trzech dolnych. Licząc od lewej, mamy: plandżowaty stanik wiązany na szyi (D-FF), tankini (D-GG) i balkonetkę (D-GG), wszystkie w obwodach 30-38. Majtki to: figi z paseczkami na biodrach, figi klasyczne - gładkie granatowe oraz figi zabudowane (low leg) z pięknym detalem w postaci - również pasiastego - kółeczka. Do tego w całkiem pokaźnej kolekcji plażowej odzieży (tuniki, sukienki) znalazła się krótka sukienka Encore w wersji pasiastej oraz gładkiej czerwonej - obie będą do Paryżanki pasowały. Tę pasiastą można zobaczyć w małej galerii poniżej - zawiera ona fotki Paryżanki, które zrobiłam kilka miesięcy temu na prezentacji kolekcji w Warszawie - warto się im bliżej przyjrzeć :-) Pod koniec - zdjęcia katalogowe.


Wracając jeszcze do firmy Panache - nowo powstała marka Atlantis Swimwear tego producenta też dokłada do kolekcji swojego pasiaka, a mianowicie - Polly:

Jak to u Atlantisów, zakres rozmiarów kończy się na miseczce D, natomiast zaczyna już od AA, jak przystało na markę skierowaną do drobniejszych biustów. Z niezrozumiałych dla mnie względów natomiast obwody zaczynają się od 65(30), nie 60(28), i tak jest we wszystkich kostiumach tej marki. Miseczki w Polly mają żelowe wypełnienia powiększające wg producenta biust o 1 rozmiar miseczki. Ciekawe są majtki z asymetryczną, pojedynczą kokardą.

Spacerując po e-sklepach znalazłam jeszcze jedną „marynarkę” w sklepie La Senza, o imieniu - a jakże - Sailor Stripe. Cena zachęca, gorzej z rozmiarami - w D-plusach zostały już tylko szerokie obwody pod biustem, a stanik jakoś nie wzbudza zaufania pod względem podtrzymania, no i, poza wszystkim innym, nie podoba mi się tak bardzo, że nawet nie mam ochoty go tu pokazywać.

Podsumowując te pasiaste zbiory, przyłączę się do ubolewań nad niedostatkiem ciekawych wzorów dla miseczek powyżej G-GG. Żaden z wyszperanych tutaj pasiaków nie przekracza miseczki GG. Wygląda na to, że rozmiary powyżej GG ciągle uważane są za „ryzykowne” i wiele kostiumów produkowanych w tym zakresie zostało chyba zaprojektowanych z myślą, że im bardziej nijaki wzór, tym większą szansę ma na sprzedaż... bo przecież zwykły kostium spodoba się każdemu. Mimo wszystko nie chce mi się w to wierzyć... A jeśli rzeczywiście tak wiele kobiet lubi stonowane, mało wyraziste wzory - może warto zastanowić się nad przyczyną. Czy nie są nią kompleksy i przyzwyczajenie raczej do ukrywania, niż eksponowania swojego ciała? Może coraz większa dostępność ciekawych wzorów w dużych rozmiarach miseczek z czasem zmieni te upodobania?

Na zakończenie, jak zwykle, prośba: jeżeli udało Wam się jeszcze gdzieś trafić na ciekawe „marynarki”, podzielcie się linkiem! A z powyższych - który najbardziej przypadł Wam do gustu? Dla mnie wybór jest trudny... MM kusi, Panache wabi, Freya nęci ;-)

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...