środa, 14 marca 2007

Drogie Stanikomaniaczki i Stanikomaniacy! Z przyjemnością prezentuję Wam pierwszą część wywiadu z panią Izabelą Prońską-Sakutovą, która prowadzi znany nam wszystkim sklep Bellissima. Pani Izabela znalazła dla nas chwilę czasu mimo napiętego harmonogramu, obejmującego targi bielizny w stanikowym raju, czyli w Anglii. Zapraszamy :)

 

kasica_k: Witam Panią serdecznie i bardzo dziękuję, że zgodziła się Pani poświęcić chwilę Stanikomanii. Czy może nam Pani zdradzić, skąd wziął się pomysł założenia sklepu z bielizną dla pań z większym biustem? Jak się to wszystko zaczęło?

Bellissima: Wszystko zaczęło się ode mnie. Sama, jako posiadaczka rozmiaru 65GG, z własnego doświadczenia wiem, jakim problemem jest znalezienie większych rozmiarów miseczek. Oferta polskich sklepów ograniczała się do miseczki E, maksymalnie F, i to tylko w rozmiarach powyżej 70 cm pod biustem, co i tak było rzadkością. Z moim 65GG nie miałam absolutnie żadnego wyboru w Polsce, a bezskuteczne poszukiwania w sklepach z bielizna kończyły się przeważnie moim upokorzeniem i komentarzami ekspedientek w stylu: „W tym rozmiarze nikt nie produkuje, musi pani wybrać większy obwód pod biustem, może wtedy uda mi się znaleźć coś dla pani, ale… tylko w kolorze białym”. Na moje pytanie o kolorowe modele odpowiedź brzmiała: „Powinna się pani cieszyć, że w ogóle cokolwiek jest”. [kasica_k: oj, znamy to, znamy!] Temat większych miseczek znałam więc „od podszewki”. Studiując w Wielkiej Brytanii napatrzyłam się w tamtejszych sklepach na piękną bieliznę w moich rozmiarach. Ekspedientki były bardzo pomocne i nikogo nie dziwił mój rozmiar. We właściwie dobranym biustonoszu poczułam się jak nowo narodzona. I tak zrodził się pomysł na Bellissimę. Chciałam, by również i Polki zyskały prawo do wyboru pięknej, kolorowej bielizny w większych rozmiarach. W tej chwili oferujemy biustonosze w rozmiarach dochodzących do miseczki JJ (już niedługo do K!), przy obwodach zaczynających się od 60 cm pod biustem. Naszym celem jest wypełnienie luki na rynku bieliźniarskim zarówno pod względem wyboru rozmiarów, jak i profesjonalnego doradztwa przy doborze biustonosza. Dzisiaj klientki Bellissimy mogą sobie zadawać pytanie: „Który biustonosz najbardziej mi się podoba?”, a nie „Który jest dostępny w moim rozmiarze?”.

 

kasica_k: Czy Bellissima planuje otwarcie sklepu stacjonarnego, czy też na razie pozostanie tylko w Internecie?

Bellissima: Obecnie produkty oferowane przez nas są do kupienia w sklepie internetowym, ale planujemy otwarcie sklepu w Warszawie [kasica_k: Wooow! Doskonała wiadomość dla warszawskich biuściastych!]

 

kasica_k: Czytałam, że Brytyjki przodują w Europie pod względem wymiarów biustu, nigdzie natomiast nie znalazłam danych o Polkach. Czy Polki w ogóle mają duże biusty? Dlaczego nasi producenci bielizny niemal nie biorą pod uwagę hojniej obdarzonych klientek – jak Pani sądzi?

Bellissima: Wydaje mi się, że w Polsce bardzo wiele kobiet ma rozmiar miseczki powyżej D [kasica_k: wiedziałam!]. Problem w tym, ze większa część z nich nie zdaje sobie z tego sprawy. Ponad 2 lata temu przeprowadziliśmy ankietę na temat rozmiarów biustu na www.polki.pl. W odpowiedziach królowały rozmiary 75B i 75C. Były również kobiety przyznające się do nieco większych miseczek, ale żadna nie wpisała miseczki powyżej G. Sama z doświadczenia wiem, że wyniki tej ankiety nie są prawdziwe. [kasica_k: oczywiście – gdyby zapytać o wymiary w centymetrach, wynik byłby całkiem inny!] Większość kobiet nie zna swojego właściwego rozmiaru i często popełnia podstawowy błąd – wybiera zaniżony rozmiar miseczki i za szeroki obwód. W ten sposób skazujemy się na brak stabilności, spowodowany podjeżdżającym w górę tyłem biustonosza, nadmierne podciąganie ramiączek, skutkujące bólami ramion i pleców oraz „wylewające się” górą i bokami piersi, które są ugniatane i wciskane w za małą miseczkę. Klientki dokonujące zakupów w Bellissimie po raz pierwszy często wybierają rozmiar, który nosiły przez dłuższy czas. Dopiero po otrzymaniu dostawy i stwierdzeniu, że rozmiar nie jest odpowiedni, kontaktują się z nami z prośbą o pomoc w doborze. I dopiero wtedy okazuje się, że np. zamiast 80E powinny nosić 70H. Często właściwy rozmiar miseczki przewyższa G. Trudno określić, jaki procent Polek ma większe rozmiary, gdyż większość z nich po prostu nie jest świadoma swojego rozmiaru.

Co do polskich producentów – zauważyłam dziwne zjawisko. Większość z nich uparcie tkwi w przekonaniu, że większe rozmiary biustu dochodzą do miseczki F lub maksymalnie do G (odpowiednikiem polskiego G w brytyjskiej rozmiarówce jest miseczka F – o dwa rozmiary mniejsza od brytyjskiego G). Według mnie powodem, dla którego wzbraniają się przed powiększeniem oferty rozmiarowej jest obawa przed wyprodukowaniem zbyt dużej ilości biustonoszy w większych rozmiarach i zbyt małym popytem na nie. Lecz wbrew temu, co myślą polscy producenci, w kraju jest zapotrzebowanie na ładną bieliznę w większych rozmiarach. W odpowiedzi na wymagania rynku Bellissima stała się bezpośrednim dystrybutorem brytyjskiej marki Panache. Obecnie współpracujemy z kilkoma sklepami w kraju i jesteśmy otwarci na dalsze rozbudowywanie sieci dystrybutorskiej.

 

kasica_k: Wiemy już, że większość kobiet nosi niewłaściwie dobrany rozmiar biustonosza. Jak Pani ocenia świadomość Polek w tej kwestii? Choćby w porównaniu z Brytyjkami?

Bellissima: Jak już wspomniałam, u większości Polek świadomość ta jest niedostateczna. Biuściaste Brytyjki mają większy wybór biustonoszy w niemal co drugim sklepie bieliźniarskim. W dodatku personel obsługujący je jest odpowiednio wyszkolony i chętnie udziela rad. W Polsce bardzo trudno o taki poziom obslugi. Dlatego Bellissima służy pomocą przy wyborze rozmiaru. Klientka, która ma wątpliwości co do swojego rozmiaru, na początek otrzymuje od nas zestaw pytań pomocniczych. Za każdym razem dokładnie tłumaczymy, jak powinien leżeć biustonosz, aby zapewnić podtrzymanie, stabilność, piękny kształt, a przede wszystkim komfort noszenia. Wytykamy również wady niewłaściwie dobranego rozmiaru noszonego przez klientkę, wyjaśniając, dlaczego są wadami i wskazując właściwe rozwiązanie problemu. Mamy nadzieję, że w ten sposób choć trochę przyczyniamy się do polepszenia orientacji wśród naszych klientek.

 

kasica_k: A czemu w przeciętnych sklepach z bielizną króluje taka niekompetencja w tej dziedzinie? Są przecież doświadczeni pracownicy – czego im brakuje?

Bellissima: Rzeczywiście, chyba każda z nas ma za sobą „traumatyczne” przeżycia związane z doradzaniem rozmiaru biustonosza przez niedoszkolone ekspedientki w sklepie z bielizną, które wiedząc, ze potrzebujemy 65GG, wciskają nam 75E. Dlaczego jest to takie powszechne? Oto niektóre powody: po pierwsze, Luki w wyszkoleniu lub całkowity jego brak u personelu. Właścicielom nie zależy na inwestowaniu w wiedzę pracowników, bo zakładają, że klientka zna swój rozmiar i sama wie lepiej, co będzie dla niej odpowiednie. Dodam, że Bellissima jako dystrybutor marki Panache od niedawna oferuje sklepom współpracującym profesjonalne szkolenie w zakresie odpowiedniego doboru rozmiaru. Po drugie, większość właścicieli sklepów nie jest zainteresowana rozszerzeniem oferty rozmiarowej. Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniami typu: „Nie mamy klientek powyżej miseczki G, a i ten rozmiar jest rzadkością”. Czy aby na pewno? Jeżeli właścicielom nie zależy na szkoleniu swojego personelu i na sprowadzaniu większych rozmiarów, to i ekspedientkom nie zależy na klientkach powyżej miseczki F. Smutne, ale niestety prawdziwe.

 

kasica_k: A jakie rozmiary ma większość Pani klientek? Czy często zdarzają się zamówienia na miseczki powyżej G? Czy Bellissima planuje wprowadzenie do oferty miseczek K?

Bellissima: Naczęściej zamawianym rozmiarem jest miseczka G, jednak rozmiary powyżej G nie są wcale rzadkością. Wyrobiliśmy sobie opinie sklepu specjalizującego się w większych rozmiarach, więc trafiają do nas kobiety obficiej obdarzone przez naturę. Najrzadziej zamawianymi rozmiarami są D i DD.

Jesteśmy też niezmiernie dumne i cieszymy się z wprowadzenia od lipca do naszej oferty miseczki K! Mamy grupę klientek, które wyczekują tego rozmiaru z niecierpliwością.

 

W następnym odcinku jeszcze więcej dobrych wiadomości. Dowiemy się, co będzie modne w tym sezonie, a dla czytelników Stanikomanii mamy miłą niespodziankę. Trzymajcie rękę na biuście ;)

poniedziałek, 12 marca 2007

Z czego się składa biustonosz, każdy wie - z miseczek, ramiączek i całej reszty... no, jest jeszcze zapięcie... i to chyba już. Jak wiele z nas potrafiłoby jednak z ręką na lewej piersi powiedzieć, że wie, z ilu części składa się przeciętny stanik i do czego one służą?

Doświadczone biuściaste stanikomaniaczki orientują się już conieco w kształtach i budowie misek, potrafią też jako-tako określić swoje preferencje co do konstrukcji stanika. Dla większości jednak obszar ten jest owiany tajemnicą, bo o ile niektóre sklepy już potrafią pomóc nam w doborze rozmiaru, o tyle w kwestii kroju wciąż jesteśmy właściwie skazane na błądzenie we mgle.

Z niejaką pomocą przyszedł nam nareszcie sklep figleaves.com, który na swoich stronach, obok ciekawych porad rozmiarowych (nowe podejście – pracujemy na konkretnym staniku i dowiadujemy się, co jest nie tak i co należy poprawić przy następnym zakupie), umieścił taki oto schemat budowy naszej ulubionej części garderoby:



(źródło: www.figleaves.com)

Cyferki odpowiadają częściom składowym biustonosza. Niestety nie mam jeszcze w dorobku ukończonego kursu gorseciarstwa (ale będziemy nad tym pracować :)), toteż moje zaimprowizowane tłumaczenia niektórych terminów fachowych są zapewne niezgodne z polskim zwyczajem – osoby zorientowane w temacie proszę o uwagi. A oto objaśnienia (za figleaves.com):

  1. Wierzchołek (ang. apex): miejsce połączenia ramiączka z miską.
  2. Ramiączko (ang. strap). Ramiączko utrzymuje miski na miejscu, ale nie powinno brać na siebie większości ciężaru piersi.
  3. Regulator długości ramiączka (ang. adjuster). Jego pozycja na ramiączku może być różna w zależności od konstrukcji konkretnego modelu.
  4. Zapięcie, czyli haftki (ang. hook and eye). Świeżo kupiony biustonosz powinien być obcisły po zapięciu na najluźniejsze haftki, ponieważ z czasem będzie się rozciągał. Później trzeba będzie użyć środkowych, a następnie najciaśniejszych haftek w celu odpowiedniego dopasowania.
  5. Miska (ang. cup). Dolna część miski jest często wzmocniona dodatkową warstwą materiału.
  6. Część środkowa, front, klin środkowy [w innych źródłach zwany także mostkiem] (ang. centre front, centre gore). Niekiedy stanowi integralną część elementu 7.
  7. Kołyska (podpórka?) (ang. cradle) – pomaga w utrzymaniu misek i fiszbin we właściwym miejscu na klatce piersiowej. Dla wielu kobiet biustonosze z kołyskami są wygodniejsze.
  8. Pas nośny (ang. sling) – wszyty od wewnętrznej strony miski, służy dodatkowemu podtrzymaniu piersi z boków, by zapobiec ich rozsuwaniu się na zewnątrz. Popularny w dużych rozmiarach, a także, niezależnie od rozmiaru, w tych biustonoszach, gdzie tkanina zewnętrzna jest zbyt delikatna, by zapewnić odpowiednie podtrzymanie.
  9. Skrzydełka (ang. wings) – po zapięciu haftek nie tylko mocują biustonosz na ciele, ale i umieszczają fiszbiny we właściwej pozycji wokół piersi.
  10. Obwód, taśma spodnia (ang. underband, bottom band) – obramowuje biustonosz od dołu i mocuje go na ciele. Powinien być obcisły, gdyż to on zapewnia piersiom większość podtrzymania.

Jak widzimy, powyższy schemat stanowi pewne uogólnienie – wiele z nas bez trudu znajdzie w szufladzie z bielizną egzemplarze, które od niego odbiegają, nie istnieje bowiem jedynie słuszna konstrukcja stanika. Niektóre z nas mogą się dzięki powyższym informacjom pokusić o diagnozy i wyciągnąć wnioski co do przyszłych zakupów, próbując odpowiedzieć sobie na pytania: dlaczego model X trzyma piersi lepiej niż model Y? Które to części składowe sprawiają, że piersi zyskują pożądany kształt? Jak skrojone biustonosze są dla mnie najlepsze? Warto się nad tym zastanowić.

A na zakończenie ciekawostka – czy wiecie, że te najsławniejsze i najbardziej podziwiane też nie umieją odpowiednio dobrać bielizny i stroju do wymiarów swoich słynnych biustów? Że potrafią wyglądać żałośnie nawet w sukniach od największych projektantów? Poczytajcie ostatnie wpisy z bloga besame - materiał jest bogato ilustrowany fotkami celebrities i nad wyraz pouczający, zgodnie z podtytułem bloga: Co Biuściasta wiedzieć powinna. Polecam go jednak wszystkim rozmiarom.

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...