czwartek, 19 sierpnia 2010

Coś mi mówi, że czas już wrócić do rozkoszowania się tiulami, haftami i kolorami :-) Skorzystam więc z końcówki wakacyjnego sezonu i pozachwalam Wam model utrzymany w wiosennej wręcz kolorystyce, choć jego premiera miała miejsce w pełni lata, a w powietrzu już czuje się jesień... (ech, widać na zdjęciach ten „jesienny” półmrok).

Rozpocznę nim kolejną kolorystyczną serię, tym razem pod hasłem „zielono mi” (od razu zapowiadam, że już czeka kontynuacja!) Wiele z nas dotkliwie odczuwa niedostatek zieleni w naszej bieliźnie. Marzymy o zazielenieniu naszych szuflad... Czyżby to był początek spełnienia? Miłośniczkom świeżych, roślinnych odcieni być może przypadnie do gustu:


Freya - Leona, rozmiar: 36G, kolor: kiwi [Rozmiary miseczek: C-H, obwody: 28-38, cena: 217 zł]


Estetyka

Przyznam, że początkowo Leona nie wzbudziła mojego entuzjazmu. Na jej widok pomyślałam: no cóż, miło, że wreszcie coś zielonego, ale dlaczego akurat w tym odcieniu? Czemu nie szmaragdowa, butelkowa, chłodna, bez tej nieproszonej żółtości?

Nie wiem, czym wyjaśnić mój późniejszy przypływ sympatii do Leonki, może porą roku? Może upodobaniem do paisley-nadruków? Tak czy owak, oliwki z cytrusami ostatecznie bardzo mi posmakowały.

O urodzie Leonki stanowią według mnie dwie rzeczy: nadruk (godne podziwu utrzymanie tego samego wzoru na miseczkach i bokach!) i delikatność przejrzystej siatki, którą mogą się cieszyć także nosicielki miseczek GG i H (brak tak częstego „upancerniania” miseczek powyżej G). Haftowane różyczki wydawały mi się z początku zbędnym dodatkiem, ale polubiłam tę lekką rozrzutność. Lubię też jej ciemnooliwkowe ramiączka (choć są trochę za szerokie) i skromne „militarne” kokardki. Na marce Freya można polegać - nigdy nie poczęstuje nas banalną, kwiaciarnianą wstążką.


Dopasowanie

To mój kolejny biustonosz w rozmiarze 36G (wcześniej często kupowałam 34GG). Jak na markę Freya, obwód okazał się całkiem ciasny, stąd taki a nie inny wybór rozmiaru (34GG również przymierzałam). Nie oznacza to jednak, że Leonowe 36 równe jest przeciętnemu 34, albowiem moje własne wymiary także poszły nieco w górę. Tak czy owak, Leonka nie wydaje mi się zbytnim rozciągliwcem - kilka Fantasie w tym rozmiarze zachowuje się (niestety) gorzej :) Podsumowując - obwód i miseczki w normie.


Kształt

Typowe Freyowe „zadarte noski” nie budziłyby moich zastrzeżeń, gdyby nie pewien feler, który zaobserwowałam we wszystkich przymierzanych rozmiarach - aczkolwiek w tym, który ostatecznie wybrałam, widać go najmniej. Prawdę mówiąc, pod ubraniem nie widać go wcale, ale cóż, niektóre z nas są perfekcjonistkami, więc problem wymaga bezwzględnie opisania. Chodzi o wspominany już kiedyś efekt nierównej linii dołu piersi z profilu - wygląda to w ten sposób, że w okolicy fiszbiny tworzy się wybrzuszenie, a dalej - lekka wklęsłość. Według moich obserwacji zjawisko pojawia się wtedy, gdy fiszbiny nadmiernie rozchodzą się na boki i zwłaszcza wtedy, gdy są stosunkowo krótkie, co ma miejsce w Leonce.


Konstrukcja i podtrzymanie

Leonka ma dość lekką konstrukcję - zarówno mostek, jak i boki są nieco niższe od przeciętnej Freyowej balkonetki. Dla wielu z nas zaletą będzie, że lekkość ta została utrzymana również w rozmiarze miseczki GG i H (nie ma różnicy wersji). Jedno jednak można by poprawić: miseczki mogłyby nie wspinać się tak wysoko po ramiączkach w kierunku pach. Nie powodują dyskomfortu, ale spod niektórych wyciętych bluzek wystają. Jak któraś z Was zgrabnie ujęła w Wygodnym Konkursie, ważny jest także komfort psychiczny, który wynika z komfortu estetycznego :-)

Każdy medal jednak ma dwie strony - odnoszę wrażenie, że lekkość konstrukcyjna poskutkowała niezbyt dobrym podtrzymaniem. Fiszbiny są dość niskie po bokach i mają tendencję do rozchodzenia się, co wpływa niekorzystnie na kształt. W moim odczuciu Leonka niezbyt nadaje się na duże, ciężkie, wymagające dobrego wymodelowania biusty.


Wygoda

Anty-miłośniczki Freyowych „upiornych pętelek” nie byłyby zadowolone. Na szczęście mnie nie robią one żadnej krzywdy. Leonka jest komfortowa, fiszbiny nie gniotą, ramiączka nie piłują, przewiewna siatka jest przyjemna dla skóry.


Cena

Bardzo mi się nie podobają ceny powyżej dwustu złotych. Jedyne, co może uratować kandydatkę przed dwóją, to wysoka jakość wykonania, luksusowe materiały i estetyczne wyrafinowanie. A Leona to przyjemna wzorniczo, wesoła, ale zwyczajna i wcale nie idealnie skonstruowana balkonetka. Dlatego bardzo polecam skorzystanie z niżej wspomnianej zniżki stanikomaniackiej :-) Zwłaszcza miłośniczkom zieleni, które skłonne są dać wiele za spełnienie marzeń.


Podsumowanie

Leonka ma w sobie coś, co sprawia, że sięga się po nią chętnie - te wesołe kwiatuszki na optymistycznie limonkowym tle bardzo poprawiają nastrój, a oliwkowe ramiączka mogą bez wstydu wymknąć się na chwilę spod kreacji w intensywnych letnich kolorach czy też topu w militarnym khaki. Dlatego wybaczam jej drobne wady. Poza tym - jest tak cudnie przejrzysta...

 

Uwaga, promocja!

Sklep Marcille z Krakowa oferuje 10% zniżki na Leonę przez tydzień po ukazaniu się niniejszej recenzji, jak zwykle na hasło STANIKOMANIA. Marcille mieści się przy ul. Długiej 18 oraz, rzecz jasna, w internecie (uwaga, darmowa wysyłka!). Oferta jest całkiem bogata - właśnie wpadłam na grafitowe Deco oraz nową Siennę :)

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...