poniedziałek, 05 lutego 2007

Najlepiej jedno i drugie! Obie znakomicie poprawiają nastrój, podobnie jak elegancka bielizna. A bielizna w kolorze kawy bądź czekolady powinna być podwójnie skuteczna :-)

Dla smakoszek tych aromatycznych substancji mam znakomitą wiadomość: Panache Anastasia nareszcie taniej! Czekolada, turkus i ten wdzięczny styl mocowania ramiączek – czegóż chcieć więcej? Kolejny rodzynek w czekoladzie – Fantasie Allure Mocha – niestety ciągle trzyma się regularnej ceny, ale może warto cierpliwie poczekać? Za to już od dawna cieszymy się z korzystnych cen Fantasie Rimini – wiele biuściastych uważa ten model za bliski ideału, więc bardzo polecam, niestety rozmiary już przerzedzone.

Bardzo wiele „czekoladek” to biustonosze gładkie, bezszwowe – zapewne adresowane głównie do ciemnoskórych piękności, jako szczególna odmiana cielistego. To świetnie, bo dla nas – bladych twarzy – jest to coś spoza charakterystycznego dla gładziochów nudnego zestawu czarny - biały - bladawiec. Jeden z najsmaczniejszych kąsków z gładkiej rodziny to Freya Retro we wcieleniu plunge, czyli głęboko-dekoltowym. Zwykłe Retro w podobnym kolorze występuje teraz w nad wyraz korzystnej cenie. Za niewiele więcej możemy sobie sprawić kształtnego bezszwowca ze znanej serii Fantasie Smoothing. Posiadaczki nieco mniejszych biustów i grubszych portfeli mogą skusić się na czekoladową wersję słynnego Dream Tisha Le Mystere (uwaga na amerykańską rozmiarówkę!). No i nie wypada w tym kontekście nie wspomnieć o kawowej (Espresso!) wersji Skin Visible Charnosa.

Dla spragnionych większego urozmaicenia wzorniczego też coś się znajdzie. Mamy czekoladę z miętą, czyli Freyową Mitzy (uwaga, dobra cena) – przez to zdjęcie długo nie mogłam uwierzyć, że tło misek nie jest w ciemnym khaki (tu wygląda dużo bardziej kakaowo - oczywiście mowa o wersji Mint choc). Warto zwrócić uwagę na ciekawy wzór na ramiączkach. Kolejna ciekawostka to StTropez Pour Moi, półprzejrzysty i hafcikiem zdobny. Bardzo przyjemna dla oka, choć nie dla naszych Węży kieszeniowych (pozdrówcie swoje od mojego!), jest ta oto mleczno-czekoladowa Stokrotka Fayreform – coś dla tych, które cenią sobie wygodę szerokich ramiączek. Jej siostra Reminisce, także elegancka, już mniej przypadła mi do gustu. Koniecznie muszę też przypomnieć Wam o tej arcysmacznej kawie z mlekiem – Giselle Rigby&Peller w kolorze Latte. Pozostając nadal w strefie grubszych portfeli, zaproponuję jeszcze coś dla frakcji umiarkowanych misek, a przy tym większych obwodów pod biustem: Shakira marki Ulla kojarzy się bardziej z dżunglą, niż z wygodnym fotelem i filiżanką kawy. Wszystkie Ulle (niektóre naprawdę piękne, choćby ten zestaw kolorów zwany „night blue”), sądząc ze zdjęć, mają wyjątkowo szerokie ramiączka, są też wyraźnie adresowane do Pań okrąglejszych – wiele modeli prezentują odpowiednio zbudowane modelki. To duży plus (D-plus!) – jeśli ktoś z Was zetknął się z tą marką, proszę o podzielenie się wrażeniami.

A po zakupach polecam filiżankę aromatycznej kawy, koniecznie przegryzanej pyszną czekoladą z orzechami!

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...