środa, 24 stycznia 2007

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, a z nimi – zalew czerwonych majtek w serduszka. Ja postaram się jednak zaproponować Wam coś nieco elegantszego… A w najbliższym czasie postaram się dorzucić kilka słów o kuponach prezentowych :-)

Czerwony (albo, jak kto woli, czerwone wino, burgund, żurawina, wiśnia, rubin, koral – inwencja nazewnicza producentów i sklepów jak zwykle ogromna) to ulubiony kolor seksownej bielizny – obok, rzecz jasna, klasycznej czerni. Co prawda pisząca te słowa lubuje się raczej w fioletach, mimo to uważa, że mało jest tak niezawodnych sposobów na poprawę nastroju, jak kupno czerwonego stanika (majtki też mogą być). Zwłaszcza, jeśli wygląda on tak, jak powszechnie lubiana za urodę, balkonowy krój i wygodę Fantasie Lily w kolorze Cranberry (jasna, owocowa czerwień) lub Bordeaux (bordo z różowymi dodatkami). Uwaga, korzystne ceny – trzeba się spieszyć!

Szczerze mówiąc, byłam przekonana, że z czerwienią na ogół nie ma problemów – w końcu wiele znanych i lubianych „dyżurnych” modeli ze stałego repertuaru producentów pojawiało się w różnych odcieniach tej barwy. Choćby Fantasie Cally, Fantasie Rimini, Panache Tango II w kolorze cherry, Freya Millie – większość jednak jest już w tej wersji trudna lub wręcz niemożliwa do zdobycia. Zaskakująco dużo czerwonych róż miał w ofercie Charnos – polujmy więc póki czas na bordowego Cheruba oraz na śliczne lśniące wisienki z serii Love Affair Jacquard: w wersji usztywniany balcony oraz bez ramiączek – niestety, tylko do F. W czerwieni występuje też popularna Lepel Una, której szczęśliwie jest jeszcze pod dostatkiem. Kolejny, nieco droższy rarytas - na wyprzedaży, ale jeszcze w sporej obfitości - to Freya Allure w kolorze wina Merlot, o gładkich, uformowanych miseczkach, ozdobiony winogronowym haftem pośrodku (wyjątkowo piękny jest też w czerni). Wielka szkoda, że tak mało już zostało w sklepach czerwieni z serii Opulence marki Rigby&Peller, obejmującej staniki, różne typy majtek oraz baskinkę – a był dostępny kolor wiśniowy (cerise) i malinowy (raspberry).

Okazuje się zatem, że w nadchodzącym sezonie nowych czerwieni wcale nie jest tak dużo. Z tym większą przyjemnością odnotowuję Panache Alexandria, wymyślny buduarowy model w kolorze burgunda ze złotawym haftem, ciekawym krojem misek i moim ulubionym typem zaczepu ramiączek. A na deser – malinowe, rozgrzewające cacko od Kalyani.

Sprawozdanie byłoby niepełne, gdybym nie uwzględniła dwóch gładkich, prostych modeli, dostępnych w strefie korzystnych cen, zwanej brastop.com. Oto Beautifull Smooth Moulded Bra, prostota w soczystej barwie. A oto jeszcze soczystsza Flirtelle Minx, usztywniany model do głębokich dekoltów, wzorowany chyba na Panache Inferno.

Na zakończenie coś typowo walentynkowego – sypialniane koszulki marki Dream Girl – oferta sklepu skierowana jest do dużych biustów, żywię zatem nadzieję, że nasze atuty mają szansę się w owe słodkie szmatki zmieścić :-)

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...