Opisy kolekcji

wtorek, 21 lutego 2017

 

Pierwsze wrażenie po obejrzeniu tej kolekcji: grzeczna, stonowana, spokojna... po protu klasyczna. Miałam skojarzenie z dawnym Panache i jego tradycyjnym designem: modele przeważnie jednobarwne, w mało ekscentrycznych kolorach, uniwersalne, niektóre z Was pewnie powiedziałyby: nudne. Uwielbiam co prawda szalone wzory i kolory spoza grzecznego zestawu różów, fioletów, granatów i czerwieni (że o bazie czarnej i cielistej nie wspomne), ale klasyka w mojej szafie też zajmuje ważne miejsce. Zwłaszcza jeśli jest to klasyka z, powiedzmy, lekkim pazurem - co chyba można powiedzieć o większości modeli sezonowych z tej kolekcji. Zobaczmy więc, co przyleci do nas jesienią z Panaszowskiego kosmosu :-)

 

„There is coffee in that nebula”!

żródło: redbubble.com (& Star Trek Voyager), autor: isilygoodart 

Nietypowo zacznę od modeli sportowych, bo to one przyciągnęły mnie najbardziej w pierwszej chwili. Panache Sport leci w kosmos! Tak zwane galaktyczne printy (brrr, nie znoszę tego anglicyzmu) pojawiły się w modzie dobrych kilka lat temu i od razu wzbudziły moją sympatię, jako że kocham wszystko co kosmiczne i międzygwiezdne (oraz kolorowe wzory na czarnym tle). Długo czekałam na pojawienie się podobnych deseni w bieliźnie. Ten pasuje mi do... sukienki, na szczęście bez dekoltu, a więc zestaw jak najbardziej możliwy do zastosowania ;-)

 

 

Rozmiary Panache Sport fiszbinowego: UK 28 DD-H, 30 D-H, 32 C-J, 34 B-J, 36 B-HH, 38 B-H, 40 D-GG.

Trochę się zmartwią miłośniczki kosmosu preferujące rozwiązania bezprzewodowe (bez drutu :) ). Bezfiszbinowa wersja (wirefree) będzie miała stanowczo mniej galaxy w swoim w princie, a więcej gładkiego granatu:

 

 

Rozmiary bezfiszbinowca: UK 28 DD-H, 30 D-H, 32 C-H, 34-38 B-H, 40 D-GG.

Oprócz galaktyczki, w Panache Sport powróci dodatek panterki, tym razem w wersji z pomarańczową lamówką. Bezfiszbinowca w tej wersji nie będzie.

 

 

W kolorach bazowych za to pojawią się dwie nowości: fiszbinowy model w kolorze cielistym oraz... model nieusztywniany, ale na fiszbinach - powiem o nich na końcu w podpunkcie o bazie.

 

Czarne dziury

A propos rozgwieżdżonych przestworzy - dużo będzie projektów czarno-nieczarnych. Czarna będzie Thea w dwóch wersjach: czarno-kwiecistej i... po prostu czarnej, która znajdzie się w kolekcji bazowej. Ta pierwsza uderza podobieństwem kolorystyki do wyżej wspomnianego kosmosu, lecz tu jest to kosmos roślinny. Można też doszukiwać się w nim barw zorzy polarnej. 

 

 

Rozmiary Thei: UK 30-38 D-K.

Nieco podobna kolorystycznie, ale inna odcieniowo będzie czarno-różana wersja Jasmine. Tego modelu chyba już nikomu przedstawiać nie trzeba - to już klasyka :-)

 

 

Rozmiary Jasmine: UK 30-38 D-K

Petra - całkowicie usztywniany model debiutujący na nadchodzącą wiosnę w beżu - jesienią ma się pojawić w czerni. Jaśniejszy rysunek ma kolor jasnoróżowy, ale z daleka wygląda prawie jak metaliczna nić. Szkoda, że nią nie jest - różowe złoto na czarnym tle to byłoby coś... Nie mam pojęcia, jak sprawdzi się ta konstrukcja nabiustnie - jestem nieco uprzedzona do usztywnianych modeli szytych, które nie są pionowo ciętymi halfami. No cóż, zobaczymy. 

 

 Rozmiary Petry: UK 28 E-H, 30-38 D-H

 

Śliwki i burgundy

Fiolety zacznę od zestawienia z czernią. Lois to model jak na obecną markę Panache niezwykły. Czyżby zwiastował powrót seksownej mgiełkowości? Przejrzyste, kuszące modele w Panache bywały kiedyś częstszym zjawiskiem - weteranki być może pamiętają Elizę, przejrzystą tyko w połowie, lecz jakże efektowną Siennę, czy mgiełkowy model z haftami przypominającymi szydełkowe serwetki (ktosia może pamięta, jak się nazywał?). Renesans tego kierunku powitałabym z zachwytem. 

Jak widać, mamy tu klasyczny balkonetkowy krój, ale wzmocniony od wewnątrz bocznymi slingami celem lepszego zebrania biustu. Mgiełka jest rzeczywiście mgiełkowa - widać wszystko :-)

 

 

Rozmiary Lois: UK 30-38 D-H

Drugą arcysmaczną śliwką w tej kolekcji będzie Andorra w wersji fioletowo-złocistej. Muszę przyznać, że dwukolorowe Andorry podobają mi się znacznie bardziej od zwykłych i być może ta będzie pierwsza w mojej kolekcji (o ile nie uprzedzi jej aktualna wersja mineral blue :-). Koniecznie razem z szortami, są bowiem także wyjątkowej urody. 

 

 

 

Rozmiary Andorry: UK 30-32 DD-J, 34-38 D-J.

Czerwone wino reprezentować będzie kolejny klasyk - Tango w wersji morello. Bardzo ciemny, kuszący, ciekawy moim zdaniem kolor. Tango morello - jak to brzmi!

 

 

Rozmiary Tango: UK 28-40 D-K, 42 D-J, 44 DD-FF.

 

Krwiste zachody

Nie zabraknie intensywnej czerwieni. W kolorze wine wystąpi model o termicznie kształtowanych miseczkach Porcelain Élan - na moje oko, to nie tyle czerwone wino, co czerwone jabłko :-) 

 

Rozmiary Porcelain: UK 28 DD-H, 30-38 D-H.

Szalenie podoba mi się jaskrawoczerwona wersja Envy. Ma chłodniejszy, mniej owocowy a bardziej kwiatowy odcień niż Porcelain, bardzo jaskrawy i seksowny. Zdjęcia nie oddają tej wibracji :-) Myślę, że na ciele będzie się prezentował naprawdę super.

 

 

Rozmiary Envy: 28 F-HH, 30-38 D-K.

Na zakończenie prawdziwa królowa czerwieni - Clara w wersji czerwono-czarnej. Ten model lubi olśniewać. To zdecydowanie buduarowe zestawienie kolorów może wręcz onieśmielać niektóre stanikomaniaczki, ale mnie zdecydowanie pociąga. Musthave! Koniecznie z wysokimi figami :-)

 

Rozmiary Clary: UK 30-38 D-J, 40 E-J

 

Nocne niebo

Do kosmicznej układanki brakuje nam jeszcze granatu. Mamy go w wydaniu sportowym, pojawi się i w kilku codziennych modelach. Olivia - ten supergładki i przyjemny w dotyku model ma już swoje fanki. 

 

Rozmiary Olivii: UK 30-38 D-K

W wersji navy wystąpi także Jasmine. Pamiętacie czarno-różową pepitkę? No to mmamy wersję marynarską. 

 

 

Trochę na przyczepkę - piękna Envy w wersji kobaltowej. Też nęci. 

 

 

Na ostatek niebo mniej nocne - bladobłękitno-beżowa wersja Tango. Zestawienie klasyczne.

 

 

Różowawe

I jeszcze mały dodatek różu zarówno z chłodnej, jak i ciepłej rodziny kolorów. Ava w pięknej magencie. O tym miekkim plandżu, który debiutował w mijającym właśnie sezonie zimowym, słyszałam nieco dobrego, choć nie udało mi się go jak dotąd wypróbować.

 

Rozmiary Avy: UK 28 F-H, 30 DD-H, 32-38 D-H

Miłośniczki subtelnych odcieni łososiowych może skuszą się na drugą wersję Clary. To wbrew pozorom inny odcień niż bazowy beżyk. Byłam trochę rozczarowana, bo lubię Clarę w mocniejszych barwach, ale to różowe złotko jest całkiem ładne. 

 

 

I na doczepkę niejaka Penny - w wersji wrzosowato-beżowatej. Szczerze mówiąc, chyba najdnudniejszy model z kolekcji ;) Krój side-support przypominający Jasmine, ale zamiast elastycznej koronki mamy nieelastyczny hafcik.

 

Rozmiary Penny: UK 30-38 D-K

 

Baza

Wśród modeli bazowych pojawia się trochę nowości, które mają zostać z nami na dłużej. Po pierwsze - sportowce. Bazowa kolekcja Panache Sport wzbogaci się o kolor cielisty na fiszbinach (latte) - dotychczas obecny tylko w wersji bezdrutowej.

 

 

Powstała też pierwsza w historii wersja nieusztywniana tego biustonosza - miękka na fiszbinach (Non Padded Sports Bra). Model ma być produkowany w rozmiarach bardziej zbliżonych zakresem do marki Sculptresse, czyli w większych obwodach pod biustem: UK 34 G-J, 36 F-HH, 38 D-H, 40 D-GG, 42 D-G, 44 D-F, 46 D-DD (34 to odpowiednik naszego rozmiaru 75, 46 - 105). Debiutuje w czerni. Jestem bardzo ciekawa, jak będzie się sprawdzał. Nie jestem pewna, czy szersze obwody nie wolałyby jednak usztywnianego modelu (przypominam, że zwykły Panache Sport jest produkowany w zakresie 28-40, czyli od 60 do 90 pod biustem).

 

 

Do grona bazowców ma dołączyć Thea w kolorze czarnym. Najwyraźniej model sprawdził się na tyle dobrze w wersjach sezonowych, że postanowiono włączyć go do stałej oferty. To może warto go wypróbować? :)

 

 

Nowością wśród modeli z serii Porcelain Élan będzie biustonosz o miękkich miseczkach. Próbka poniżej ma rozmiar bodaj 30D, wygląda na dużo mniejszą od pozostałych.

 

 

Nieusztywniana Porcelanka ma mieć od wewnątrz boczne zbierające slingi. Rozmiary: UK 30-34 D-H, 36 D-GG, 38 D-G.

Stara seria Porcelain (nie Élan) odchodzi i w omawianym sezonie zostanie z niej tylko czarny i cielisty t-shirt bra.

Poza tym z bazy nieco niestety ubędzie. Odchodzi lubiana przeze mnie Idina, zarówno w odmianach miękkich jak i usztywnianej t-shirt bra, odchodzi Porcelain Viva.

Zostają oczywiście evergreeny (Tango, Andorra, Envy), bazowa Jasminy i Clary, spacerowa Cari i wspomniane wcześniej Porcelain Élan, oraz modele do karmienia. Wszystkie można zobaczyć na stronie firmowej.

 

Detale

Panache jest marką skromną i nie olśniewa biżuterią - jedyną ozdobą jest maleńki koraliczek na kokardce w modelu Ava. Generalnie muszą nam wystarczyć kokardki - najfajniejszą, bo dwukolorową, ma Thea, ładne tiulowe mają Jasminy. Jeśli chodzi o zdobienia - kilka ładnych nadruków, z których najbardziej polubiłam oczywiście sportową galaktyczkę, ładne są też nocne kwiaty na Thei, fajna znana nam już pepitka z Jasminy. Wśród koronek prym moim zdaniem wiedzie Andorra oraz Clara, bardzo efektownie prezentują się haftowane przejrzyste miseczki Lois. Szkoda, że nadruki nie pokrywają tyłu biustonoszy (wyjątki zdarzają się tylko w Sportach). Chętniej ubrałabym się w Theę, gdyby była kolorowa również z tyłu. Ładny tył ma jak zwykle Olivia - żakardzik, podobnie, jak z przodu.

 

 

Rozmiary i kroje

Co do konstrukcji - szkoda moim zdaniem, że w kolekcji jesiennej nie ma usztywnianej Elise, modelu o termicznie modelowanych miseczkach bazowanego na Ardour z Panache Black (dawniej Masquerade). Za to kolorowej wersji dorobiła się Porcelanka - tę jednak mniej lubię.

Duży brak: Floris! Czemu nie ma Florisa? Wiem, Thea weszła w dwóch kolorach, ale ten drugi to bazowy czarny, więc nie wynagrodzi nam tego braku. Właściwie wolałabym chyba, żeby to Floris wszedł do bazy.

No i zaczynam już czekać na jakąś nową konstrukcję :-) Albo większy wybór z tych mniej pospolitych, jak miękki plandż typu Ava.

Jeśli chodzi o rozmiarówki - jak zwykle, brytyjska K-miska górną granicą (uwielbiam zakres 30-38 D-K), ale pewna liczba modeli sięga niżej (Ava, Lois, Petra do H, Clara do J, Porcelany do H, przy czym zakresy miskowe bywają ograniczone obwodowo). Dolna granica miseczkowa to standardowo D, przy czym jeśli dostępny jest obwód 28, wówczas w kilku przypadkach pierwszą dostępną miseczką jest F. Najmniejszym dostępnym obwodem jest 28 (w niektórych modelach), większość zaczyna od 30. Górną granicę (38, czyli nasze 85) przekracza kilka evergreenów oraz Sport.

 

Galeria

Oto moje zdjęcia próbek kolekcji - oprócz większej liczby ujęć biustonoszy znajdziecie tam też co ciekawsze majteczki :-)

 

 

Katalog

Nie zaskakuje mnie brak zaskoczeń ;-) Fajnie, że na niektórych zdjęciach modelki mają też ubrania, co podkreśla praktyczny charakter kolekcji. Ale powiem, że marzyłoby mi się tutaj jakieś wykorzystanie kosmicznego motywu. Gwiaździste niebo to chyba temat w sam raz na jesień i zimę, nieprawdaż? Musi nam tu jednak wystarczyć wyobraźnia... Bardzo za to podobają mi się zdjęcia Panache Sport - choć też nie są kosmiczne :-)

 

 

Pokaz

Pokaz mi się podobał - miał niezbyt szybkie tempo, nie był przesadnie długi, i towarzyszyła mu muzyka na żywo, co było miłą odmianą. Niektóre modelki miały za duże obwody pod biustem, ale przestaje mi się już chcieć na to narzekać ;-)

 

 

Ciekawa jestem, jak Wam się podoba ta spokojna, bardzo zimowa kolekcja. Przyznam się, że oczekiwałam większego „wow”, ale z czasem przekonałam się do rozmarzonej, trochę sennej atmosfery. Już czekam z utęsknieniem na piękną Andorrę i Clarę, no i oczywiście kosmicznego Sporta. A i czerwona Envy kusi... I czarno-fioletowa Lois... Oj, chyba znajdzie się trochę ciekawego :-) A Was co oczarowało?

sobota, 04 lutego 2017

 

 

Zapowiedzi kolekcji marki Ava jeszcze tu nie było - a więc najwyższy czas! Próbki modeli na aktualną wiosnę (kolekcja zaczyna już wchodzić do sprzedaży) spodobały mi się jesienią na Salonie Bielizny, i Was chyba także zaciekawiły, więc postarałam się, by trafiły w końcu do mnie na małą sesję :-) To chyba pierwsza tak kolorowa kolekcja tej białostockiej firmy i chyba nie popełnię błędu twierdząc, że przełomowa na polskim rynku - zwłaszcza że nie chodzi tu o markę niszową, a o produkcję na dużą skalę. Jest barwnie, intensywnie, wzorzyście i trudno oprzeć się skojarzeniom z brytyjskim stylem bieliźnianym. Ciekawa jestem, czy też odniesiecie takie wrażenie. Przejdźmy więc czym prędzej do obrazów :-)

 

Ogrody i łąki

Temat kwiatowy w bieliźnie - stary jak świat - może przejawiać się na różne sposoby. Drobne, blade rzuciki udające, że ich nie ma, odeszły już do lamusa - dziś czas na duże, wyraziste kwiatostany, którymi pysznią się najbardziej efektowne propozycje. 

Wielobarwne kwiaty na białym tle - tak, to już widziałyśmy, i to nie raz, w tym również w propozycjach brytyjskich na aktualny sezon. Ale cóż z tego, cieszmy się nareszcie słowiańską łąką made in Poland (brakuje mi tu tylko złotych kłosów pszenicy). Cieszę się tym bardziej, że Evita pojawi się w wersji miękkiej side-support, która jest moją ulubioną konstrukcją w Avie. Oprócz miękkiego modelu będzie też półusztywniany (konstrukcja semi-soft Bonny), a do tego dwa push-upy (push-up magic), z czego jeden w wersji półgorsetowej (long). Na fotkach - soft i long :-)

 

 

Trochę podobny, ale bardziej słodko-akwarelowy wzór kwiatowy na jasnym tle prezentuje Estela. Tu nie mamy już wersji miękkiej, ale pojawia się ciekawa usztywniana balkonetka z pionowymi cięciami (model à la half-cup). Ma ona niespotykane w innych konstrukcjach ramiączka - w przedniej części ozdobnie poszerzone, obszyte taką samą dzianiną, jak miseczki. 

Będzie też wersja półusztywniana (semi-soft Novato) i push-up (push-up plunge). 

 

 

Miłośniczki ciemniejszych kolorów może skuszą się na Julietę. Wersji miękkiej niestety nie ma, ale jest usztywniana balkonetka (recenzja w przygotowaniu!), a do tego model półusztywniany o identycznej konstrukcji, co wypróbowana przeze mnie jesienią Shirley (semi-soft Bonny). No i push-up (push-up plunge). 

 

 

 

Abigail to też propozycja dla amatorek większych kontrastów - całkiem udany zestaw moreli z granatem. Nadruk, haft, kokardka - mam bardzo silne skojarzenia z angielską bielizną, na przykład marki Fantasie. Trochę szkoda, że w katalogu mamy tylko model półusztywniany (semi-soft Novato), bo chętnie wypróbowałabym ten wzór w sofcie.

 

 

Mia to kolejny wzór, który pozwoli nam cieszyć się tylko jednym krojem. Ava używa na niego nazwy full-cup, co tak naprawdę oznacza stanik usztywniany o pełnej trzyczęściowej misce (nie plandż, nie balkonetko-half z pionowymi cięciami). Pastelowy oranżyk; nie zakochałam się w tych nieco zasłonowych różach, ale latem może się spodobać (konstrukcja full cup Angel K-924).

 

 

Na zakończenie też kwiatowiec, ale już w bardzo spokojnej kolorystyce. Lucia to delikatne róże na podkładzie z białej siateczki na tle przyjemnego odcienia beżu. Ciekawy wzór, jak na mdłą pastelkę - elegancki i retro. Będzie dostępna w kroju półusztywnianym (semi soft light - lekka konstrukcja bez bawetu, czyli po stanikomaniacku: fiszbiny nie wbudowane w obwód ;-) ), usztywnianym (full cup Angel) i push-upie (push up apple). 

 

 

Drapieżna fauna

Nadspodziewanie dużo jest w tej kolekcji wzorów zwierzęcych. Jestem zaskoczona, ponieważ wydawało mi się, że panterka już przemija, a tu proszę - same cętki, najwyraźniej Polkom jeszcze nie znudziły się futra dzikich kotów.

Zacznę od mojej ulubienicy - różowej pantery imieniem Ines. Na niektórych monitorach ten kolor może wyglądać jak czerwony, ale jest to bardzo intensywny róż o trochę malinowym odcieniu. Mam sentyment do różowych panter (nadal kocham Flirtini), zatem Ines będzie moim musisztomieciem w wersji soft side-support. Amatorki twardszych miseczek może zadowolą się wersją półusztywnianą (semi-soft Novato).

 

 

Kolejną kocicą, prawie tak drapieżną jak Ines, będzie Lola. Lola to klasyczna panterka zestawiona z czarną koronką i czerwoną kokardką (krój semi-soft Caltha - z okienkiem na mostku).

 

 

Helemi to już dużo łagodniejszy okaz. Panterka ma tu charakter dyskretnego bladego rzuciku i została zestawiona z bardziej wyrazistą dwubarwną koronką. Trochę pstrokacizna i piżamkowość, ale hmm, coś w tym jest - trudno mi było oderwać obiektyw od tego modelu ;-) (Oraz wow, nareszcie ramiączka przy jasnym staniku, które nie są białe!). Wystąpi tylko w wersji półusztywnianej (semi-soft Caltha).

 

 

W cętki odzieją się nawet karmiące mamy. Ivette to usztywniany full-cup na fiszbinach przeznaczony do karmienia (z odpinanymi miseczkami). Tu wzorek też jest dyskretny i utrzymany w ciepłych kolorach beżu i moreli (w ogóle morela święci triumfy w tej kolekcji). Warto zwrócić uwagę na bawełnianą wyściółkę miseczek. W Avie to reguła - wszystkie usztywniane części miseczek podszyte są bawełenką, a więc nie tylko karmiące mamy mogą się cieszyć przyjaznym dla skóry materiałem (moja dermatolożka zaleca noszenie przy skórze białej bawełny - czyli powinnam ubierać się w usztywniane Avy w jasnych barwach... no nie wiem, to chyba nie przejdzie :-) ). 

 

 

Las i woda

Kilka udanych wzorów w chłodnych barwach leśno-wodno-powietrznych uzupełni to kwiatowo-zwierzęce szaleństwo. Moją faworytką jest Hailey w głębokich odcieniach szmaragdu. Absolutny musisztomieć, zwłaszcza że dostępna będzie wersja miękka w kroju side support. Dla amatorek nie zabraknie też półusztywnianej (semi soft Ellice). Jestem zakochana w tym hafcie - któraś z Was pisała, że widziała go w którejś z francuskich marek. Mnie też kojarzy się francusko :-)

 

 

Bardziej w stronę nieba idzie Perla. Abstrakcyjny deseń jest całkiem przyjemny, całość kojarzy się trochę marynarsko. Kroje: półusztywniany (semi soft Ellice) i usztywniany (full cup).

 

 

Soledad to już bardziej zgaszona kolorystyka. Wzór kojarzy się z mozaiką, czy też ceramiką. Dostępne kroje to półusztywniany (semi soft Caltha) i push-up ciekawie wykończony trójkątami z koronki (konstrukcja push-up magic). 

 

Ksenia - lodowa księżniczka w bieli i błękicie, to coś dla szukających ochłody. Połączenie koronki z dyskretnym rzucikiem kojarzy mi się jednak ze starszą, piżamkową stylistyką (ta biel...). Krój: półusztywniany (semi soft Bonny). 

 

 

Retro klasyka

Połączenie beżu i czerni to najbardziej klasyczny bieliźniany duet. Na wiosnę pojawi się kilka wyrazistych modeli w tym zestawieniu.

Karen dominuje czerń. Cieszy mnie, że firma nie stroni od ciemnych kolorów także wiosną. Karen to najbardziej buduarowy wzór w kolekcji. Dostępna w krojach: półusztywnianym (semi soft Caltha), usztywnianym full cup (full cup Breeze) oraz termicznie modelowanym (kopa). Miękkiego niestety brak :-(

 

 

Latte z kolei dominuje beżowe tło, na którym widnieją czarno-beżowe hafty. Ładny model, który znowu kojarzy mi się trochę z marką Fantasie. Dostępne kroje: miękki (soft Garnet), półusztywniany (semi soft Ellice) i push-up (push-up boost - niestety być może nie wejdzie do produkcji). 

 

 

Sienna to już totalna Avowa klasyka. Beż w karmelowym odcieniu, ale z całkiem sympatycznym haftem. W katalogu jest wersja miękka (soft Garnet) i półusztywniana (semi soft Ellice).

 

 

Ciekawym pomysłem wśród neutralnie ubarwionych modeli jest Corina. Co prawda nieszczególnie podoba mi się zestawienie kraciastego deseniu z koronką (wersja półusztywniana semi soft Bonny), ale w wersji minimalistycznej - usztywnianej balkonetki - prezentuje się moim zdaniem całkiem udatnie, oczywiście jeśli ktosia lubi jasne kolory w bieliźnie. Przymierzałam ten model, ponieważ próbka była w moim rozmiarze i leżał bardzo ładnie (efekt możecie zobaczyć na Instagramie). Kratka kryje w sobie delikatną metaliczną nitkę!

 

 

Wśród klasyki nie mogło też zabraknąć bieli. W modelu Pia wykorzystano haft znany nam już z Hailey, ale całkowicie biały. Wzór ten wystąpi w wersji miękkiej w kroju side-support z dołem z gładkiej dzianiny oraz w półusztywnianej (semi soft Ellice). 

 

 

Klasycznych białasów jest zresztą w kolekcji więcej, ale nie udało mi się wszystkich złapać w obiektyw. Białą Madison (usztywniane balkonetkowe miseczki zakryte warstwą koronki), push-upa Blancę oraz braletkę Aurora znajdziecie w katalogu

 

Różowe pastele

Nie jestem entuzjastką typowych pastelowców, ale bladoróżowa Aurora spodobała mi się dzięki słodkiemu haftowi w stokrotki. Gładka dzianina też jest ciekawa, bo nie jest gładka, ale z fakturką :-) (semi soft Ellice). 

 

 

Beatriz wg katalogu ma na mostku panterkową kokardkę, na wzorze jakoś jej nie zauważyłam, a przydałaby się. Wzór występuje w aż trzech krojach: usztywniany (full cup), półusztywniany (semi soft Caltha) i push-up na kopie, czyli modelowany termicznie. 

 

 

Ibbie nie zauważyłam wśród sampli, a szkoda, bo róż mniej blady i koronka niebrzydka. Półusztywniany (semi-soft Ellice) i push-up (hug plunge zapinany z przodu i z koronkowymi plecami!), a do tego ładne wyższe figi. 

 

 

Korale

Lisa to kolejny model, który natychmiast skojarzył mi się z brytyjskim radosnym, odważnym stylem w bieliźnie, a konkretnie - z marką Cleo by Panache. Czerwień jest jaskrawa, ale gładka, więc domaga się skontrastowania dodatkiem - i mamy tu najbardziej dopracowany dodatek z całej kolekcji: dwuczęściowa kokardka (nakrapiana wstążka i tiul) z błyszczącą zawieszką. To jest właśnie ta wersja kiczu kontrolowanego, którą lubię w bieliźnie :-)

Lisa wystąpi w aż trzech krojach: push-up na kopie (termicznie kształtowany), półusztywniany (krój Caltha) i usztywniany full-cup

 

?

 

Trudno mi zwykle oprzeć się deseniom typu paisley, ten jednak wydaje mi się troszkę nudnawy. Może dlatego, że Chloe trafiła w moje ręce tylko w wersji usztywnianej full-cup. Bardziej podoba mi się w katalogu ta półusztywniana (semi soft Ellice). Oprócz tego zapowiada się też push-up (push-up plunge).

 

 

Dla mam

Oprócz omówionej już wcześniej panterkowej Ivette, w kolekcji wiosennej znajdą się jeszcze dwa inne modele dla karmiących biustów. Pierwszy to Catia - połączenie miękkiej bawełny z odrobiną koronki. Dresowy melanżyk jest na czasie, a jednocześnie praktyczny i miły w dotyku. Krój to usztywniany full-cup na fiszbinach. 

 

 

Oprócz tego pojawi się także model w innej technologii - Lily o miseczkach z termicznie modelowanej pianki typu spacer (gładkiej i przewiewnej). Ma on trochę mniejszy zakres rozmiarów od full-cupa (65 C-H, 70 B-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 A-D). Oprócz beżu będzie także wersja biała. Konstrukcja ta ma nazwę spacer mama, czyli w wolnym przekładzie mama z kosmosu ;-)

 

 

Detale

Jest taki kłopot z modelami Avy (i wielu innych polskich marek), że dominacja modeli półusztywnianych i usztywnianych utrudnia fotografowanie ozdób na mostkach (bo sztywne miseczki je zasłaniają). W Avie warto jednak zwrócić na nie uwagę, dlatego pokażę Wam sporo portretów mostków :-) Charakterystycznie dla tej marki, mostki często bywaja „dziurawe”, czyli z otworkiem - głównie w modelach opartych na kroju Caltha. 

Jeśli chodzi o ozdoby, Ava regularnie stosuje kilka głównych rodzajów: długa zawieszka z kwadracikiem, perełka z cyrkoniami, perełka „w kabaretkach” czyli powleczona siateczką czarną lub białą, oraz „dyskotekowa” kulka; raz też w kolekcji pojawia się przezroczysty, jakby lodowy kryształek. Wszystkie są fajne, ale ja już z chęcią powitałabym jakąś zmianę (perełki mogą zostać ;-) ). Poza tym w kolekcji mamy kokardki - najciekawsza jest ta z modelu Lisa, ale np. Mia też ma efektowną, szeroką kokardkę. Te z różyczką z modelu Julieta są pomysłowe, ale wolałabym je w chłodniejszym, mniej strażackim odcieniu. 

W kolekcji najbardziej rzucają się w oczy nadruki- moje ulubione to kwiatowa Evita i zwierzęca Ines, natomiast wśród haftów prym wiedzie Hailey. Warto zauważyć, że w wielu modelach wzór występuje nie tylko z przodu, ale także z tyłu biustonosza (np. Evita, Julieta, Ines, Lola...). 

Podoba mi się, że oprócz koronkowo-hafcikowego, typowego bieliźnianego kiczu Ava stawia też na bardziej minimalistyczne rozwiązania, jak gładka elastyczna siatka w półusztywnianym modelu Julieta. Chętnie zobaczyłabym więcej modeli w tym stylu. 

Ava szyje też całkiem udane majteczki :-) Najczęściej są to klasyczne figi oraz stringi. Szczególnie podobają mi się koronkowe czy półprzejrzyste tyły. Zdjęcia niektórych fig znajdziecie w galerii niżej. 

 

 

Czego nie będzie?

Te z Was, które śledziły fotki i relacje z łódzkich targów, pewnie już zauważyły, że czegoś zabrakło. Chelo w krecim beżu z limonkowym haftem niestety nie wejdzie do produkcji :-( Przypuszczam, że nasi odbiorcy nie odważyli się na jego zamówienie. Rzeczywiście to zestawienie kolorystyczne jest trochę ryzykowne, ale... wydaje mi się, że latem byłoby bardzo na czasie. Szkoda. 

Oprócz tego nie wejdzie też do sprzedaży push-up Milagros, czarny w pomarańczowo-czerwone kwiaty i z paseczkową konstrukcją w dekolcie. W całej kolekcji nie ma zresztą ani jednego strappy bra - czyżby firma uznała, że są już passé?

 

Galeria

Oto wszystkie zdjęcia próbek. Szczerze polecam, bo aby nie wydłużać nadmiernie tego wpisu, wielu zdjęć nie zamieściłam - a i tak nie wszystkie kroje we wszystkich modelach z katalogu doczekały się sampli :-)

 

 

Rozmiary i kroje

W ofercie Avy znajdziemy cztery główne typy biustonoszy: miękkie, półusztywniane, usztywniane i push-upy, ale każdy z nich występuje w kilku konstrukcjach. Są one podane w katalogu przy każdym z modeli. Niektóre z nich zostały nazwane „imionami” popularnych modeli produkowanych w danej konstrukcji (np. semi soft Caltha - biustonosz półusztywniany o kroju bazowanym na modelu Caltha K-995). Szkoda, że konstrukcje te nie zostały opisane choć kilkoma słowami - przydałoby się więcej info oprócz schematycznego rysunku. Można je lepiej poznać na organizowanych przez firmę szkoleniach, takich jak to, w którym uczestniczyłam wiosną zeszłego roku.

Modele półusztywniane (semi soft Ellice (K-925), semi soft Bonny (K-1416), semi soft Caltha (K-995), semi soft Novato (K-1030), semi soft light) mają następujący zakrez rozmiarowy: 65 E-J, 70 D-J, 75 B-I, 80 B-H, 85 B-G, 90 B-F, 95 B-E, 100 B-D; w modelu Ines dodatkowo 105 B-C. Niektóre modele mają dodatkowo tak zwane rozmiary MAXI, czyli: 75 J-L, 80 I-K, 85 H-J, 90 G-I, 95 F-H, 100 E-G (modele: Chloe semi soft, Karen semi soft). 

Usztywniana balkonetka z pionowymi szwami - balkonetka (K-1202) - ma, co bardzo przyjemne, taki sam zakres rozmiarów, jak modele semi soft: 65 E-J, 70 D-J, 75 B-I, 80 B-H, 85 B-G, 90 B-F, 95 B-E, 100 B-D. Okazuje się, że da się uszyć model cięty pionowo w takiej samej rozmiarówce, jak klasyczny polski półsztywniak ;-) Oraz - co dla mnie istotne - da się go uszyć bez pionowych fiszbin bocznych.

Tak zwany full-cup, czyli usztywniany model szyty z trzech części jak większość znanych nam biustonoszy - full cup Angel (K-924) i druga odmiana - full cup Breeze (K-1261) - ma również identyczny zakres. 

Konstrukcje miękkie są zasadniczo dwie: soft side support Manche (K-1130) - mój ulubiony - oraz soft Garnet (K-1391), i obie mają - surprajs! ten sam zakres rozmiarów :-) W trzech z nich będą dodatkowe rozmiary MAXI (Ines soft dodatkowo z rozmiarami 105 D-F, Sienna soft, Evita soft side support). Niestety nie ma w wiosennym katalogu ani jednej miękkiej balkonetki z pionowym cięciem :-( 

Krojów push-upów jest dużo - nie podejmę się wymienienia ani opisania wszystkich, ale mają one całkiem przyjemny zakres rozmiarów, jak na typ biustonosza uważany obiegowo za model tylko dla małych miseczek. Te z Was, które noszą np. 65H (w rozmiarówce Avy! Pamiętajcie, że nie jest to system brytyjski), mogą odziać się w Avowskiego push-upa. Większość z nich (oprócz push up kopa) ma wyjmowane wkładki, tak więc domyślam się, że te z Was, które niekoniecznie chcą optycznie powiększyć biust, mogą wyjąć wkładki i traktować biustonosz jak zwykły plandż czy usztywnianą balkonetkę. Zakres rozmiarów push-upów to: 65 B-H, 70 A-G, 75 A-F, 80 A-E, 85 B-D. 

Na pewno niektóre z Was przyzwyczaiły się już do tego, że modele Avy mają - oprócz nazw - także numery, i wyłącznie tymi numerami posługują się niektóre sklepy, takie jak Kontri.pl. Być może jest to praktyczne, ale ja jako klientka zdecydowanie wolę imiona :-) Wszystkie numery znajdziecie oczywiście w katalogu. 

I jeszcze ogólna uwaga w kwestii rozmiarów w Avie - po pierwsze, warto pamiętać, że nie są to rozmiary według systemu brytyjskiego. Zatem, jeśli nosicie brytyjską miseczkę J, w rozmiarówkę niektórych modeli możecie się nie zmieścić. Często jednak warto spróbować. Wbrew tabeli stworzonej przez samą firmę, miseczki Avy są duże i według mojego doświadczenia pasują na większe obwody w biuście, niż tabela owa podaje. Ja na przykład według tabeli powinnam nosić w Avie 80J albo 85H, a noszę: 80G, 80H, 85F :-) 

 

Podsumowanie

Ciekawa jestem, jak Wam się widzi ten estetyczny kierunek w rozwoju kolekcji Avy. Ja jestem bardzo na tak, choć oczywiście nie cała kolekcja podoba mi się tak samo - wyłowiłam z niej jednak kilka propozycji, które z przyjemnością włączyłabym do swoich zbiorów. Myślę, że Ava jest na etapie intensywnego rozwoju, wybierane są coraz ciekawsze materiały. Kto wie, może niedługo firma zacznie tworzyć własne, autorskie nadruki i hafty? 

Brakuje mi, oczywiście, jeszcze większej liczby modeli miękkich i marzy mi się zakończenie dominacji gąbki. Chciałabym, by w przyszłości każdy z wzorów pojawiał się w którejś z konstrukcji soft

Warto też wspomnieć o jakości. Nie zauważyłam w próbkach słabych, rozciągliwych dzianin - tyły są z odpowiednich, podtrzymujących materiałów, często dwuwarstwowe. Zapięcia mają dobrą jakość, ramiączka również są solidne. Mam nadzieję, że za tym wrażeniem solidności będzie szła trwałość.

Co Wy na to? Sprawicie sobie coś z Avy na wiosnę? Co najbardziej wpadło Wam w oko? :-)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 41
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...