Menu

Stanikomania!

przejdź na https://stanikomania.pl aby czytać dalej

Wpisy otagowane : rozowy

Truskawki w płatkach róży

kasica_k

Sezon na moje ulubione owoce już prawie rozpoczęty - a cóż soczystego oferują nam wirtualne stragany z bielizną? Będę się powtarzać, ale tylko częściowo. Na początek odnotuję jeszcze jedno jabłuszko, a właściwie limonkę - Kalyani Cutie Pie w kolorze lime, który niedawno wrócił do nas w korzystnej wyprzedażowej cenie. Wbrew niektórym zdjęciom, dominującą barwą tego cacka jest jasna jabłkowa zieleń - jeśli ktoś nie ma nic przeciwko krojowi full cup, zdecydowanie polecam (radzę jednak wybrać mniejszy niż zwykle obwód i większą miseczkę) - według mnie to wciąż jeden z najładniejszych modeli dla DD+, wielka szkoda, że pomału schodzi ze sceny.

Jeśli chodzi zaś o tytułowe truskawki, to wybór jest mniejszy, niż można by oczekiwać, nie ograniczę się więc do klasycznej czerwieni, która najwyraźniej jest ciągle w niełasce. Jeśli jednak do truskawek dorzucimy lody truskawkowe, zaczyna się robić nieco ciekawiej.

Na początek truskawka nominalna, czyli kolejna odsłona Panache Fiesta w kolorze strawberry - znana z poprzednich wersji subtelna krateczka na jasnym tle, z elementami błękitu (o ile dobrze widzę). W tym modelu zawsze urzekało mnie wykończenie górnego brzegu misek i ramiączek czymś w rodzaju falbanki (lepiej widoczna na tym zdjęciu) oraz sympatyczny krój szortów i majtek do kompletu.

Niektóre z nas wciąż jeszcze mogą skusić się na maliny w wykonaniu Kalyani - strojną mieszaninę malinowej czerwieni z pomarańczem, znając tę markę, w dobrym wykonaniu - szkoda tylko, że od tylu miesięcy nie zdecydowano się na obniżenie ceny choć odrobinę. Wśród czerwonych owoców - jeden z moich zdecydowanych faworytów. Owocowe czerwienie znajdziemy jeszcze w resztkach kolekcji Opulence Rigby&Peller - odmiana mulbery i cerise. Łaskawsze dla kieszeni są jak zwykle wyprzedaże na Brastopie - cały czas mamy do dyspozycji dyżurną Flirtelle (Delight, Minx), nieco bardziej stonowane odcienie reprezentują Lepel Bonita i Fiore (tu rozmiary już mocno przebrane) i wspominana już wielokrotnie Alexandria Panache oraz oczywiście „niesmiertelne" Tango II w kolorze cherry. Ale to wszystko już znamy...

Wracając do nowości - pełnię sezonu przeżywa właśnie letni owoc Freyi, czyli Jeanie - wzorzysty plunge, który z daleka kojarzy się bardziej z bikini, niż bielizną. W Fantasie z kolei znajdziemy wyrafinowaną Jennę z jasnokoralowym haftem na półprzejrzystym ciemnym tiulu - coś dla miłośniczek klasycznej elegancji, ale w intensywniejszych barwach. Odważniejszym i wydekoltowanym proponuję ostatnią szansę na model Retro Plunge - kolor malinowy, w rzeczywistości bardzo intensywny róż, jest już na wykończeniu, fankom tego staniczka przypominam jednak, że mamy już kolejną, letnią odmianę magenta (tu zwaną różem). Jeśli dorzucimy do tego pomarańczowo-różową Tygrysią Lilię oraz jaskrawe odmiany przebojowej Arabelli - nie będziemy miały wątpliwości, że w dziedzinie owoców i kwiatów Freya zapewnia nam największą obfitość.

Wśród róż zaś moją szczególną uwagę zwróciła różowa wersja niejakiej Morea, biustonosz marki Elixir de Lingerie, która stanowi nową, DD-plusową odnogę Lejaby. Ładna półprzejrzysta koronka, ale rozmiarówka rozczarowuje - tylko do G, które stanowi zapewne ekwiwalent brytyjskiego FF. Tak czy owak dobrze, że Lejaby postanowiło iść w naszym kierunku. Na zbyt małe miseczki nie będą natomiast narzekać użytkowniczki Young Attitude - "codzienna koronka" w odmianie hot pink na pewno pomieści wszystkie G-biusty, a może i większe; niektóre skorzystają też z malinowej "półkoronki" - gdzie górna część miseczek to przejrzysty tiul w delikatny kwiatowy haft. Uwaga: całkiem niezły wybór czerwonych staniczków Vanity Fair z serii Pretty Plus (Side Shaping) znajdziemy na wyprzedażach w Lawtons Lingerie. Przypominam też o dostępnym od wiosny jaskraworóżowym Panache Romany oraz o wyprzedawanej końcówce różowo-liliowego Kalyani Trousseau, ciekawostce dla miłośniczek jedwabiu i oryginalnego, nieco staroświeckiego wzornictwa.

Na zakończenie ukłon w stronę polskich producentów - najbardziej biuściastą różą na naszym rynku jest ten oto nowy balkonik Melissy - choć mógłby być i bardziej różowy, i bardziej biuściasty (Melissa oferuje także dużo większe miseczki). Te z Was, które mieszczą się w tym zakresie rozmiarów i wolą dyskryminowane przeze mnie pastele, mogą go jednak rozważyć. I jeszcze coś z polskich truskawek - znajdziemy je jeszcze na czarnym Avocadowym Portobello, który niestety odchodzi w przeszłość, a po jego starszych, ciekawszych wersjach z haftami pozostało już tylko wspomnienie. Może jeszcze kiedyś odżyje?

[źródło fotki: Bravissimo]

© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci