Menu

Stanikomania!

Dla obdarzonych sporym biustem: co, gdzie, za ile? Bielizna gustowna, kusząca i doskonale dopasowana. Odkryj swój Prawdziwy Rozmiar i ciesz się nim!

Wpisy otagowane : koralowy

Wspomnienie lata, czyli Patricia w koralu i pistacjach

kasica_k

Patricia marki Dalia w obu kolorach, które miałam przyjemność przetestować w ciągu letnich miesięcy, istnieje w dwóch krojach. Pierwszy to świetnie już polskim biuściastym znany model półusztywniany K-24 (ten sam, o którym pisałam m.in. w Daliowych papużkach). Drugi to K-26, który ma podobnie zbudowane trzyczęściowe miseczki, lecz całkowicie miękkie. Ponieważ nigdy jeszcze nie miałam na sobie Daliowego miękkusa (nie obejmowały mnie rozmiary), postanowiłam dać szansę dwudziestceszóstce. I pierwsza mgiełka Daliowa w moim rozmiarze zaskoczyła mnie pozytywnie. Przedstawiam Wam więc:

Dalia - Patricia, rozmiar: 75I, krój: K-26, kolory: zielony, koralowy [Rozmiary miseczek: D-J, obwody: 65-90, cena: ok. 116 zł]

[czytaj dalej]

 

Korale koloru koralowego

kasica_k

Król Karol kupił królowej Karolinie korale koloru koralowego - któż nie zna tego języko-łamacza? :) Kolor koralowy zawsze kojarzył mi się z lekko rozbieloną czerwienią, najbardziej charakterystyczną dla biżuterii z korala. Naturalny koral miewa jednak bardzo różne odcienie - od białego, poprzez różowe, różowo-pomarańczowe i różowo-czerwone, do ciemnej czerwieni (na zdjęciu: kolczyki z dwoma odcieniami korala ze sklepu Zielony Kot - przypominam o naszym biżuteryjno-bieliźnianym KONKURSIE! :). Bywają też podobno nawet korale niebieskie.

[czytaj dalej]

 

Kęs moreli

kasica_k

Panache - HarmonyPo ekscytujących zapowiedziach na jesień wracamy do teraźniejszości. Wiosenne kolekcje już w sklepach! Na krajowych półkach, wirtualnych i realnych, pojawiają się nowe kolory. Obok pastelowych błękitów mamy silną reprezentację tendencji różowo-koralowo-brzoskwiniowej, barw kojarzących się trochę z kwitnącymi drzewami owocowymi, a trochę z owocami. Charakterystyczna jest obecność odcieni przełamanych pomarańczem - mniej pospolitych od zwykłego różu. Byłam ciekawa, na ile zdjęcia z katalogów oddają rzeczywisty kolor niektórych modeli - postanowiłam więc to zbadać. Pierwsza wiosenna morela to dobrze znana Harmony z kolekcji Panache Superbra.

Panache - Harmony balconette, 34G, kolor: brzoskwiniowy

[Rozmiary miseczek: D-K, obwody: 28-40 (60-90), ceny: 153 zł lub £24]

 

Estetyka

(4 1/2)

Harmony należy do modeli prostych i codziennych. Haft o krętej linii na półprzejrzystym tiulu ma jednak swoich zagorzałych zwolenników, a różyczki na mostku i u nasady ramiączek są całkiem urocze. Poza tym warto pochwalić Harmony za sezonowe kolory - jesienią występowała w bordo, wcześniej bywała niebieska i turkusowa, a w morelach jest jej zdecydowanie do twarzy. Prawdziwy kolor jest nieco jaśniejszy i żywszy niż na zdjęciu.

Na plus należy zaliczyć wąskie ramiączka, a także faliste brzegi miseczek, które bardzo ładnie wyglądają na biuście i miło mieć świadomość, że kryją się gdzieś blisko krawędzi dekoltu. Harmony prezentuje się dużo ciekawiej niż inny coroczny model Panache, Tango, trochę jednak brakuje „tej odrobiny luksusu”... Dzianina, z której uszyto miseczki i boki, jest przyjemnie mięsista w dotyku, lecz z czasem trochę się mechaci.

 

Dopasowanie

(4)

Wielkość miseczek nie stanowiła dla mnie niespodzianki, minusem natomiast jest dość rozciągliwy pas pod biustem. Wynika to częściowo z konstrukcji stanika, o czym niżej.

 

Kształt

(5)

Zdecydowałam się wydzielić tę kategorię - kształt, jaki piersi przyjmują w staniku, skuteczność ich zebrania z boków często zasługują na osobną pochwałę (bądź naganę). Balkonikowa wersja Harmony dobrze unosi, przyzwoicie zbiera, a przede wszystkim świetnie zaokrągla biust - żadnych dziobów, a nawet lubianych przez wielu „zadartych nosków” - tylko idealne półkule. W moim rozmiarze nie jest też przesadnie zabudowana i nadaje się do dekoltów.

 

Konstrukcja i podtrzymanie

(3 1/2)

Różnica w ocenach tego kryterium i poprzedniego pokazuje, że ich rozdzielenie było zasadne. Miseczki Harmony w moim rozmiarze dobrze kształtują piersi, konstrukcja całej reszty natomiast ma swoje wady. Boki stanika są zrobione w całości z elastycznej dzianiny, bez podziału na stabilny przód i rozciągliwe skrzydełka, brak też spodniej taśmy z przodu - miseczki połączone są z resztą stanika jedynie bokami (niektórzy mówią na to „fiszbiny nie wszyte w obwód”). Z tego powodu stanik nie tylko bardziej się rozciąga, ale i fiszbiny mają większą skłonność do rozginania się na boki, co widać zwłaszcza w większych rozmiarach miseczek i mniejszych obwodach pod biustem. Zaletą takiej konstrukcji jest optyczna lekkość, ale by kompromis między funkcjonalną konstrukcją a estetyką nie był tak bolesny, należałoby zastosować mniej elastyczny materiał boków.

Szkoda, że jeden ze sztandarowych modeli Panache, o tak szerokim zakresie rozmiarów, został skonstruowany w niezbyt fortunny sposób. Harmony w rozmiarze 34G spełnia swoje zadanie, wydaje się dobrze skrojona i zadowalająco unosi biust, jednak trudno przy ocenianiu lekceważyć to, jak zachowuje się w większych rozmiarach miseczek przy mniejszych obwodach (nie jest najlepiej).

 

Wygoda

(4)

Jedyny poważny minus to mostek - jego dolna część potrafi nieprzyjemnie drapać. Przyczyną jest pokrywająca go koronka, a raczej miejsce zszycia dwóch jej fragmentów, dokładnie pośrodku. We wszystkich posiadanych przeze mnie Harmonijkach (ta jest trzecia) występuje ten sam problem. Na szczęście pechowe miejsce można podwinąć do środka. Poza tym Harmony jest przyjemna w dotyku i wygodna.

Cena

(3 1/2)

Nie sądzę, żeby oceny tego kryterium w najbliższym czasie sięgały wyżej - zapewne będą jeszcze niższe. Ceny biustonoszy importowanych z Wielkiej Brytanii są w naszych sklepach coraz bardziej wygórowane. Rozumiem, że winne są częściowo kursy walut, ale z punktu widzenia klienta przyczyna jest nieistotna. Brytyjska sklepowa cena £24 brzmi zwyczajnie, lecz w porównaniu z innymi modelami, jak np. Freyowe Rio (£23.50), które bardzo cenię ze względu na konstrukcję (a i sezonowe kolory bywają piękne, choć rzadko się pojawiają) wydaje się ceną do zbicia. Jednym słowem - da się wytrzymać, ale mogłoby być lepiej, czyli trzy z plusem.

 

Podsumowanie
Miły staniczek na nowy sezon, w ślicznym, i do tego modnym kolorze - oto, za co lubię nową Harmony, i za co lubiłam poprzednie wersje kolorystyczne. Sądzę, że nie kupiłabym jej w którymś z bazowych kolorów - białym, czarnym ani cielistym. Jako „nudną” podstawę garderoby chętniej widziałabym coś o bardziej dopracowanej konstrukcji. Za to, póki ten model będzie istniał, czekając na zapowiedzi nowych kolekcji Panache będę zadawać sobie pytanie: ciekawe, jaka Harmony będzie w tym sezonie? :-)
Biustonosz do recenzji dostarczył sklep internetowy Bellissima.

© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci