Menu

Stanikomania!

Dla obdarzonych sporym biustem: co, gdzie, za ile? Bielizna gustowna, kusząca i doskonale dopasowana. Odkryj swój Prawdziwy Rozmiar i ciesz się nim!

Wpisy otagowane : zolty

Słoneczniki i cytryny

kasica_k

Po tych wszystkich słodkościach i przy upalnej pogodzie przydałoby się coś orzeźwiającego. Być może niektóre z Was pamiętają moje narzekania, że tak rzadko spotyka się w bieliźnie słoneczną bądź cytrynową żółć. Zastanawiałam się nad przyczynami tego braku - czy kolor żółty kojarzy się z pożółkłą bielą? Może jest uważany za nietwarzowy? Nawet gdy zeszłego lata nastąpił w sieciówkach wysyp ubrań w tym kolorze, projektanci naszej bielizny nadal trzymali się od żółtego z daleka (jedyny znany mi wyjątek to piękna żółta Paris marki Miss Mandalay). Jakież było moje zdziwienie, gdy przeglądając niedawno letnią ofertę sieci sklepów Bravissimo trafiłam na kilka cytrynek. Może są to bardziej cytrynowe kremy niż cytrynowa skórka, kojarzą się jednak letnio, świeżo i wydają się całkiem na czasie.

Na początek pewnie już dobrze Wam znany Jajecznicowy Dżordż, czyli George marki Cleo. Nazwałam go nieco uszczypliwie, bo szczerze mówiąc niezbyt mi się podoba. Niektóre z Was co prawda twierdzą, że na żywo dużo bardziej przekonuje do siebie niż na zdjęciach, ja jednak nawet po obejrzeniu go na własnym biuście nie zostałam fanką. Nie chce zniknąć skojarzenie z kuchenną ceratką, z ramiączek znikły natomiast rozetki, które tak wdzięcznie zdobiły Dżordża Miętowego. Wersję tę w Bravissimo nazwano Buttermilk, czyli Maślanka. W polskich sklepach prowadzących markę Panache dostępny jest dość obficie. Rozmiary: 28-38 D-J.


Fanki Panache doskonale znają Elizę, której tegorocznym sezonowym kolorem jest jasnoróżowy. W Bravissimo można jednak kupić wersję produkowaną na wyłączność tej brytyjskiej sieci - w kolorze kremowożółtym. Rozmiary: 30-38 D-K.

 

Największą niespodziankę zaprezentowała za to znowu marka Cleo. W ofercie Bravissimo pojawił się miękki Alex (kolejny „ekskluziw” stworzony na specjalne zamówienie tej firmy) o kroju plunge, w kolorach słonecznej żółci z różowo-pomarańczowymi haftami. Krój wydaje się podobny do modelu Kara z kolekcji wiosennej, nie miałam jednak okazji zaprzyjaźnić się z żadnym z nich. Podobają mi się w Aleksie nasycone kolory w górnej części miseczek, natomiast kokardki w różowe paseczki wydają się do niego nie pasować. Zdjęcie wydaje się mocno wyretuszowane - ciekawe, czy Aleks zyskałby przy bliższym poznaniu... Rozmiary: 28-38 D-H.


 

Nie sposób nie wspomnieć o czarno-cytrynowej odsłonie Krągłej Kasi w wydaniu Showgirl, a mianowicie Tease Me. Z dwóch wiosennych kusicielek wolę jednak koralową. Ten usztywniany half-cup występuje w rozmiarach: 28DD-J, 30DD–J, 32DD-HH, 34DD-H, 36DD-GG i 38DD-G.

Limonkowym nazywa się zwykle trochę zieleńszy, kwaśniejszy odcień żółtego. Zielonkawe odcienie zawsze były w bieliźnie popularniejsze od żółci w wydaniu cieplejszym i słodszym. Reprezentantką limonek jest Jessica marki Freya - spodoba się zapewne miłośniczkom groszków. Rozmiary: 32-38C, 28-40D-FF, 28-38G.

Na zakończenie coś zdecydowanie zielonego - już nie cytryny ani limonki, lecz kiwi. Kolory Leony, która ma zawitać do naszych sklepów w lipcu, nieszczególnie nęciły mnie zimą, gdy pojawiła się na kontraktacjach i w katalogach, a teraz patrzę na ten zielony owoc dużo bardziej łakomym okiem, a wzór paisley niezwykle mi się podoba.

Niektóre z Was twierdzą, że nie trafia do nich sezonowość w kolekcjach bieliźnianych - a ja jestem zdecydowaną „ofiarą sezonów”...

Na zakończenie kilka słów na temat wzorów. Dużo ostatnio dyskutujemy na temat ciekawego wzornictwa, a jeśli już jesteśmy przy cytrusach, to w konkursie Freyowym znalazły się dwa piękne projekty nawiązujące do orzeźwiających owoców: pomarańczowy Oranged i wieloowocowy projekt Agnieszki. Wzór w owocowe plasterki pasowałby zarówno do letniej bielizny, jak i do strojów plażowych, może nawet bardziej do tych ostatnich. Szkoda, że nikt w tym sezonie na to nie wpadł... Szczerze mówiąc, wymienione w notce modele nie zadziwiły mnie ciekawymi wzorami, może z wyjątkiem ostatniej Leony (półprzejrzysty materiał w ładny wzór, haftowane różyczki). W takim cytrusowym biustonoszu można by nawet użyć gładkich materiałów, lecz urozmaicić projekt niedużym haftem czy też aplikacjami imitującymi plasterki owoców, takimi, jak wymyśliła Agnieszka... Podobałaby się Wam taka „cytrynada”?

A żółte kwiaty? BiuBiu uraczyła nas w tym sezonie bluzką SunFlower (jak zawsze, polecam tę firmę - ubrania skrojone dla każdego biustu!) - miło byłoby mieć jakiegoś bieliźnianego słonecznika do kompletu, nieprawdaż? Sama nie wiem, czy w żółtym mi do twarzy, ale lubię ten kolor, zarówno solo, jaki w charakterze dodatku. A Wy?

Ze szczypiorkiem!

kasica_k

Krótki update do notki cytrynowej. Kolekcja High Summer już szaleje w Bravissimo, jak zwykle o tej porze - dominują nastroje kwiatowo-owocowe, a wśród nówek, jak na zamówienie, słoneczny All The Fun Bra Kalyani:

Kalyani - All The Fun Bra

Do kompletu stringi z doczepianymi podwiązkami (nie pierwszy to model Kalyani z tego typu rozwiązaniem), choć przyznam, że wolałabym osobny pas do pończoch.

Wibrująca wersja malinowo-pomarańczowa jest równie kusząca. Zwracam uwagę na ramiączka:

Kalyani - All The Fun Bra

Wyglądają na cienkie i delikatne - jak i cały model. Niestety, czar może się nieco ulotnić, gdy przyjrzymy się fotografii „Alternative” dla wersji malinowej - ramiączka jakby szersze, a dolna część miseczki podszyta grubszą warstwą:

Kalyani - All The Fun Bra

Miseczki do rozmiaru HH - domyślam się, że „wzmocniona” wersja obowiązuje powyżej miseczki G, choć sklep w ogóle nie wspomina o tym w opisie!

A na deser coś dla wydekoltowanych amatorek pastelowych florali, czyli Capri - Masquerade w wydaniu letnim i przewiewnym (96% bawełny!). Uwaga: obwody od 28 (60), ale miseczki - o rozpaczy - tylko do G :(

Masquerade - Capri

[Zdjęcia: Bravissimo]

Nowości jest - rzecz jasna - więcej, i na pewno wrócimy jeszcze do tematu. Mam nadzieję, że także dział Sale niebawem się wzbogaci, bo na razie pustki w nim okrutne...

Kogel-mogel i cytryny

kasica_k

Kalyani - Fairy LightsŻółtości ostatnimi czasy uporczywie nie wychodzą z mody - zwłaszcza letniej. Projektanci bielizny jednak rzadko sięgają po te barwy - ani soczyste cytryny, ani słodkie banany nie należą do ich stałego repertuaru. Jedynie od czasu do czasu zdarza sie model przyprawiony odrobiną cytrynowej skórki.

Wśród biuściastych marek w dziedzinie nowatorstwa barwnego na pierwszy plan wysuwa się Kalyani. W tegorocznej letniej kolekcji znajdziemy balkonetkę Fairy Lights - ciepłej, raczej bananowo-słodkiej niż cytrynowo-orzeźwiającej żółci towarzyszą akcenty różowe, błękitne i czekoladowe. To ciasteczko z kremem budyniowym nie grozi nadmiarem kalorii - jest lekkie i przejrzyste jak mgiełka. Widać, że Kalyani, znane wcześniej przede wszystkim z kwiatowych nadruków, stawia w tym sezonie również na hafty i przezroczyste tiule. Już nie tak lekko, lecz wciąż półprzezroczyście prezentuje się nowość o nazwie Be a Sweetie, łączka niezapominajek i żółtych jaskrów na białym tle. Oba staniki sięgają miseczki H i są produkowane od obwodu 65, niestety, biorąc pod uwagę tendencję tej marki do szerokich obwodów i małych miseczek, zakres ten nie stanowi rewolucji.

Smakoszki kogla-mogla i waniliowych lodów zainteresować może kolejne wcielenie Fantasie Mariette, zwane maślanką :) (buttermilk). Tu już poszaleją także GG-plusy - oprócz zwykłego balkonika w zakresie do G mamy także wersję do miseczki J (zapięcie na 3 haftki), choć ta ostatnia niestety dopiero od obwodu 70(32). Kwiatowy haft w górnej połowie miseczki jest wyjątkowo udany, a faktura dołu w subtelne podłużne paski dodaje Mariecie elegancji. Szorty do kompletu prezentują się równie kusząco, figi natomiast mnie nie zachwycają - nie przepadam za trójkątnymi wstawkami.

Fantasie - Mariette Kto ma ochotę na odrobinę cytrusów w korzystniejszej cenie, może jeszcze skusić się na Happy Sunday naszej krajowej marki Kris Line (uwaga - promocja dla czytelniczek Stanikomanii ważna tylko do końca miesiąca!). Niestety zostało już bardzo mało rozmiarów... Polecam szczególnie miłośniczkom groszków i kropeczek.

Żółte akcenty znajdziemy też w ciemnej Operze, przyznam jednak szczerze, że mało widziałam równie nieudanych połączeń nadruku i koronki - jakby do dolnej części jednego modelu doszyto górę z innego, do tego jeszcze te nieszczęsne żółte tasiemki... O tytuł najbrzydszego stanika Brastopu może z nim konkurować niejaka Pantera :)

Idąc tropem cytryn możemy trafić na przedstawicieli niezbyt znanej, ale chwalonej biuściastej marki Adore. Daisy, czyli Stokrotka, występuje w wersji biało-cytrynowej. Trudno niestety dostrzec na zdjęciach choćby ślad tej barwy (czy Wy też macie wrażenie, że fotki na Brastopie okropnie krzywdzą te staniki?), jednak opis pozwala domyślić się, że żółtego koloru jest wstążka i elementy haftu, zapewne niektóre płatki tytułowych stokrotek. Co ciekawe, model ten występuje w wersji plunge i balkonikowej - pierwsza z nich, tak lubiany przez wiele z nas „głęboki plandż”, ma jednak zupełnie niepoważny zakres rozmiarów (E?). Adory mają co prawda opinię nieco dużomiseczkowych, ale cecha ta w żadnym wypadku nie rekompensuje tak wąskiego wyboru... Balkonetkę można było kupić w zakresie do miseczki G, jednak niewiele już zostało. Za to w supercenie!

Ostatniego banana w dzisiejszej kolekcji poducent marki Vanity Fair nazwał cytrynowym sorbetem :) W takiej wersji bowiem występuje w tym sezonie przejrzysto-tiulowy, obficie haftowany Floral Spot. Moim zdaniem te iskrzące się hafty dużo zyskałyby, gdyby cytryna była rzeczywiście wibrująca!

Na zakończenie ciekawostka: kto zgadnie, CO cytrynowego (kolor nazywa się: lemon) znajdziemy w komplecie Girly Whirly marki Kalyani? Hipotezuję, że być może tło wzoru ma kolor bananowy, czego niestety na zdjęciu nie widać. A szkoda, bo model kojarzy się z hitem sprzed kilku sezonów, superwygodnym Fabulous Floral. Kolejny przypadek, gdy kolor żółty okazuje się zbyt trudny do wiernego pokazania na fotografii... Ktoś wie, skąd te kłopoty fotografów z cytryną?

[zdjęcia: Bravissimo, Figleaves]

Trochę słońca

kasica_k

Jak zwykle o tej porze roku, sam dźwięk słowa „słoneczny” powoduje jakieś nieokreślone przyjemne uczucie w mózgu, a „słoneczny żółty”, zamiast kojarzyć się z kolorem koszmarnie nietwarzowym dla większości przedstawicielek białej rasy, wywołuje nagły przypływ chęci sprawdzenia, co tam słychać w wiosennych kolekcjach. Podbiały, żonkile, wielkanocne kurczęta… Żółć już kilka sezonów temu wróciła do łask, podobnie jest i w tym – przynajmniej w odzieży. A pod spodem?

Otóż okazuje się, że kanarki, banany i cytryny to wielka rzadkość. Żółty jest chyba kolorem tabu – czyżby zbytnio kojarzył się z pożółkłą, starą bielizną? Jednym z bardzo nielicznych żółtych biustonoszy jest Thalia marki Empreinte, w dojrzałym, letnim, nieco przygaszonym odcieniu. W rozmiarze DD (i nie większym) można dostać cytrynkę Elle Macpherson – bladożółty, koronkowy model o nazwie Coranto. W podobnych rejonach rozmiarowych mamy do dyspozycji Promenade du Couchant marki Aubade, w kolorze absinthe (a podobno absynt jest zielony – dla mnie ten stanik jest kanarkowy i tyle). Wielbię szafirową wersję tego modelu – wielka szkoda, że jest tylko w malutkich rozmiarach. Orzeźwiające połączenie śnieżnej bieli z cytryną oferuje Freya w najnowszej wersji Tinkerbell, podobnym tropem podąża Rigby&Peller ze swoją niezwykle wdzięczną Tiffany w wersji, rzecz jasna, Cytryn (w odróżnieniu od Akwamarynu).

I to niestety, proszę Państwa, byłoby na tyle. Oczywiście jeśli nie liczyć różnych mutacji barwy „złotej”, zaliczanej w klasyfikacji niektórych sklepów do żółtego. Złoto jednak zasługuje na osobny rozdział.

© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci