Menu

Stanikomania!

Dla obdarzonych sporym biustem: co, gdzie, za ile? Bielizna gustowna, kusząca i doskonale dopasowana. Odkryj swój Prawdziwy Rozmiar i ciesz się nim!

Wpisy otagowane : hotmilk

Czy zaufać Intuicji, czyli podtrzymanie na miękko

kasica_k

To będzie w pewnym sensie przełomowa recenzja, ponieważ stanowi wynik pierwszego (dłuższego niż przymiarka) użytkowania przez niżej podpisaną biustonosza bez drutu - codziennego, niesportowego bezfiszbinowca. [...]

HOTMilk - Intuition, rozmiar: 38FF, kolor: czarny [Produkowane rozmiary miseczek: B-H, obwody: 30-42, cena: 179 zł w sklepie Lady's Place; stanokomaniacka zniżka - szczegóły pod koniec notki]

[czytaj dalej]

 

A Little Drama - karmienie małych gwiazd :-)

kasica_k

Znana już stanikomaniaczkom firma HOTmilk produkująca biustonosze i komplety dla karmiących kobiet od początku stawiała na elegancką, seksowną wręcz stylistykę. Ponieważ oferta firmy rozwija się i poprawia się jej dostępność w Polsce, a wymagania polskich karmiących matek rosną (i dobrze), postanowiłyśmy wspólnie z kolejną mamą-ekspertką przedstawić Wam następną, po dwugłosie sprzed trzech już lat, karmnikową recenzję.

[czytaj dalej]

 

Sexy Mama

kasica_k

Tytuł tej notki pozwoliłam sobie pożyczyć od dystrybutora marek Panache - wypada więc poinformować o organizowanej przez firmę So Chic! akcji z okazji Dnia Matki: 20% zniżki (nie do pogardzenia!) na biustonosze marek Panache i torba plażowa dla każdej klientki, a i autograf Kasi Cichopek zdobyć można! :-) Piszę tutaj co prawda nie o promocjach z okazji święta Mam, ale jak najbardziej w związku z tematem macierzyńskim.

Karmiące mamy, zwłaszcza te o obfitszych wymiarach biustu, często narzekają na niedobór właściwych biustonoszy. Typowy „karmnik” jest po pierwsze - za mały, po drugie - rozciągliwy i niepodtrzymujący, po trzecie - nie zachęca wizualnie. Na szczęście producenci zaczęli przymierzać się do wypełnienia tej oczywistej luki rynkowej. Pojawiają się więc kolorowe, uszyte ze stabilnych materiałów, a przede wszystkim - różnorodne rozmiarowo biustonosze do karmienia. Zaczyna i u nas być widoczny trend spod znaku „seksowna mama”.

Został on zapoczątkowany w odpowiedzi na tęsknotę wielu kobiet, by w okresie karmienia poczuć się od czasu do czasu nie tylko karmicielką, ale i - kusicielką. Tęsknota ta może też dotyczyć ich partnerów - wszak niektórzy panowie lubią obdarowywać wybranki uwodzicielską bielizną, a teraz dzięki kuszącym „karmnikom” miło im będzie to czynić również po przyjściu na świat młodszego pokolenia. Choćby jako prezent na Dzień Matki :-) Niezależnie jednak od działania na płeć przeciwną, każda z nas chyba woli bieliznę ładną i nadającą zgrabny wygląd (bez strat na komforcie) niż nieciekawe, porozciągane jak pieluszki staniki.

 

H jak HOT

Celowo zaczynam od tej marki, ponieważ należą się jej brawa za powiększenie zakresu rozmiarów miseczek - kiedyś doprowadzone tylko do G, obecnie HOTMilki sięgają miseczki H. Gorzej z obwodami - producent wciąż nie zdecydował się zejść poniżej rozmiaru 32.

HOTMilki zerwały zdecydowanie ze stereotypem pieluszkowatego bawełniaczka, wprowadzając styl, którą nazwałabym „cztery K”: Kolor, Kontrast, Koronka i Kokardka ;) Typowym przedstawicielem trendu był np. model Awakened by Her Desire, poniżej widoczny w charakterystycznej dla marki bajkowo-zmysłowej stylizacji. W tym samym stylu zresztą utrzymany był opisywany tu już The Age of Allure (moim zdaniem elegantszy), a w najnowszej kolekcji - She Was Seemingly Unaware (uwielbiam nazwy HOTMilków :).

Na szczęście firma nie poprzestała na zestawie koronka plus tło - w najnowszej kolekcji pojawiły się też jednobarwne modele, nadruki, obok koronki wystąpiła satyna. Dzisiejszy HOTMilk to już co innego, niż wczorajszy - mamy już kolekcję bazową, w której występują trzy modele do miseczki H, a do tego aż siedem sezonowych. Producent rozróżnia dwa fasony - full-cup i 3/4 cup, ten drugi, nieco mniej zabudowany, sięga miseczki G. Jest też bielizna nocna oraz koszulki, z których jedna ma rozmiarówkę stanikową - bardzo intrygujące.

Charakterystyczne dla HM są eleganckie detale - duże kokardki czy wisiorki. Muszę przyznać, że większość projektów bardzo mi się podoba. Mam też nadzieję, że tegoroczna kolekcja dorównuje poprzedniej, jeśli chodzi o jakość materiałów i komfort noszenia.

 

Niech jedzą ciastka

Let them eat cake - to slogan reklamowy nowej marki Cake Lingerie (kolejna firma wykorzystuje, jak widać, kuszący potencjał ciasteczek i słodkości ;), która postanowiła śladami HOTMilka pójść w karmniki kolorowe i koronkowe. Modele wydają mi się nieco prostsze wizualnie, ale również kuszą. W przeciwieństwie do HM, ciasteczka miewają fiszbiny - są one jednak dużo miększe od normalnych. Jest jednak w tyle jeśli chodzi o rozmiary - G to największa miseczka, w aktualnym katalogu występuje w jednym modelu Velvet Delight (niebieski). Amarantowo-czarny Turkish Delight kończy się, niestety, na FF (tu do obejrzenia katalog).

Cake, podobnie jak HOTMilk, ma już też polskiego dystrybutora, jest też dostępny w polskich sklepach.

Dwie specjalistyczne marki karmnikowe D+ to już coś, do pełni szczęścia jednak brakuje biuściastym karmiącym mamom szerszej rozmiarówki. W czym mają karmić panie noszące miseczkę HH i większe? 

 

Znani i sprawdzeni

Po większe miseczki można udać się do znanych firm, jak Panache czy Freya. Zakresy rozmiarów nie idą tu jednak w parze z designerskim rozmachem... Karmniki wiodących D-plusowców są, przykro mi to stwierdzić, nudne.

Na przykład: Sophie od Panache, przedstawicielka trendu „Koronka i Kokardka”, w wersji różowej skojarzyła mi się trochę z Hot Milkowym Awakened (zdecydowanie jednak wolałabym różowe ramiączka). Tu już zakres rozmiarów wypada bardziej imponująco - miseczki D-J, a obwody zaczynają się od 30 i kończą na 40, w wersji dla sklepu Bravissimo występują też obwody 28. Fiszbin Sofijki nie posiadają.

Inne w miarę ciekawe wzorniczo modele to panterkowa Kelly czy kropkowana Dotty marki Freya. Tu jednak miseczki nie przekraczają HH, a obwody nie sięgają poniżej 30.

Rekordzistą rozmiarowym jest natomiast marka Royce, specjalizująca się w sportowcach, karmnikach i biustonoszach dla pań po operacjach piersi. Sadie sięga od miseczki DD do K (obwody 28-40), nie oszołamia niestety urodą. Znacznie ładniejsza jest fioletowa Amy - niech mi tylko ktoś wyjaśni, dlaczego uroda staników ma być zarezerwowana tylko dla rozmiarów od obwodu 32 i od miseczki B do F...

Znana na polskim rynku niemiecka Anita także ma doświadczenie w produkcji biustonoszy do karmienia. Swoją urodą (typ: Kokardka, Kontrast :) zwrócił moją uwagę ostatnio ten czarno-różowy cukierek, którego można posmakować w polskiej Mambrze, ale... co to za zakres rozmiarów? Od B do E? 

 

 

Z naszego podwórka

Zaczynając ten akapit miałam nadzieję, że po kliknięciu w dział „dla ciężarnych” na stronie polskiego producenta D-plusów - Kris Line - zobaczę nową, zapowiadaną już od dawna kolekcję biustonoszy do karmienia. Niestety, moim oczom ukazał się wyłącznie informacja: „zapraszamy wkrótce”... Inne znane marki o szerokiej rozmiarówce, jak Ewa Michalak czy Avocado, takich biustonoszy nie oferują.

Jedynym wyjątkiem jest Melissa. Liczba modeli, które można kupić w wersji przystosowanej do karmienia (głównie na fiszbinach, choć są też miękkie) jest imponująca, a rozmiary sięgają miseczki L według własnego systemu Melissy (miseczki mniejsze od brytyjskich, a większe od typowych polskich) w obwodach od 60. Ich wielką zaletą są ceny - modele zdobione barwnym haftem kosztują sto kilkanaście złotych, ale gładkie, najprostsze - tylko 84. 

Drugim pozytywnym przykładem jest Comexim, który oferuje dwa modele karmnikowe na fiszbinach, przypominające zwykłe staniki tej firmy. W obwodach 60 rozmiary sięgają miseczki N, w 75 - K. Biało-pomarańczowa Daisy kosztuje 96 zł. Szkoda, że obydwa są jasne - przydałby się wybór. 

 

Wciąż za mało mamy, drogie Mamy

Postępy rynku na od czasu, gdy fascynowałam się HOTMilkami dochodzącymi zaledwie do miseczki G, są zauważalne - pojawiają się kolejne marki, jak Cake, niektórzy znani producenci, jak Panache, „wchodzą w karmniki” (niegdyś firma ta produkowała biustonosze do karmienia dla sieci Mothercare), polski Kris Line zapowiada... szkoda, że na razie tylko zapowiada. Tak czy owak - miseczki do K z Royce'a to już sporo, ale cóż do wyboru ma tytułowa Sexy Mama? Zdecydowanie najlepsze wzorniczo HM i Cake idą z rozmiarami w górę, lecz powoli. Miejmy nadzieję, że pójdą wyżej, a ich ceny... przynajmniej trochę niżej, bo ceny naprawdę ładnych biustonoszy do karmienia są porażające (bliskie 200 zł). A przecież każda mama potrzebuje ich kilka.

Z przyjemnością odnotowuję pojawienie się na biuściastej scenie specjalistycznego sklepu z D-plusowymi karmnikami, Lovemum.pl (z okazji Dnia Matki promocja - drugi HotMilk za pół ceny! Jeśli znacie ten sklep, podzielcie się, proszę, opinią). Mamy już wyspecjalizowany sklep z biustonoszami sportowymi, czas więc, jak widać, na sklepy dla mam, także tych bardziej biuściastych. Oferta ogranicza się na razie tylko do trzech marek, ale traktuję pojawienie się tego sklepu jako zapowiedź wzrostu. Może więcej polskich producentów zainteresuje się tym obiecującym i wciąż tak słabo zaopatrzonym rynkiem? 

Na zakończenie mam prośbę do wszystkich Mam: podzielcie się doświadczeniami na temat obecnej sytuacji na rynku karmników. Pozwoli to nam zorientować się, czy rzeczywiście coś zmienia się na lepsze, i jakie potrzeby wymagają jeszcze zaspokojenia. Zainteresowane tematem sklepy proszę także o kilka słów na temat Waszej oferty dla karmiących. A może szykujecie jakieś specjalne promocje na nadchodzący Dzień Matki? :-) 

A wszystkim Mamom życzę wszystkiego najlepszego z okazji ich święta!

Hot Milk, czyli karmienie w miękkich koronkach - dwugłos recenzencki :-)

kasica_k

Z przyjemnością prezentuję Wam, zapowiadaną od czasu notki o karmnikach, pierwszą recenzję stanika dla mam karmiących. Ponieważ sama jeszcze nigdy nikogo nie karmiłam (mam oczywiście na myśli karmienie piersią ;-), zaprosiłam do współpracy ekspertkę - mamę kilkumiesięcznej dzidzi, której temat karmienia dotyczy bezpośrednio i na co dzień. Co było do przewidzenia, jako bieliźniana maniaczka też nie powstrzymałam się przed dokładnym obejrzeniem i przymierzeniem recenzowanego modelu. Zaznaczam jednak, że moje opinie, jako karmnikowego laika, winny być traktowane z dystansem :-)

Hot Milk, The Age of Allure, 34G, kolor: kremowy

[Rozmiary miseczek: D-G, obwody: 70-90, cena: 163 zł]

 

Estetyka

• mówi ekspertka: Kolor miseczek (jasny błękit) - trochę majtkowy, ale dość zgrabnie złamany beżem koronki, chociaż niektórym barwa ta może kojarzyć się z niedopraniem. Ramiączka, dopasowane kolorystycznie do koronki, trochę pogłębiają to wrażenie, bo szeroka guma nie jest zbyt wyrafinowana. Mimo to Hot Milk bije na głowę wszystkie bawełniane karmniki w kolorze „spranej bieli”.

Po wyjęciu z opakowania stanik sprawia wrażenie zbroi, ze względu na lekkie wypełnienie miseczek. Na szczęście nie powiększa to i tak sporego biustu karmiącego, a pełni pozytywną funkcję (o czym będzie niżej).

• według kasicy: Moje pierwsze wrażenie po przymierzeniu Hot Milka można streścić w słowach: Ja chcę być karmiącą mamą! :-) The Age of Allure autentycznie przypadł mi do gustu, co stanowi spore osiągnięcie w przypadku wciąż żywej (acz słabnącej) niechęci do pasteli. Beżyk, nazwałabym raczej kremem lub wanilią (a może białą czekoladą?), i jakoś nie widzę śnieżnobiałej koronki w roli firanki na HotMilkowym błękicie - krem, w tym przypadku, to jest właśnie to. Zdjęcie, niestety, totalnie fałszuje ten kolor. The Age of Allure nie jest biały!

Koronka nadspodziewanie elegancka, miękka, luksusowa wręcz. Bardzo dekoracyjne są jej karbowane brzegi, co widać również na majteczkach (także bardzo wygodnych i zgrabnych). Podobają mi się też efektowne kokardki. Bardzo staranne wykonanie.

Wypełnienie, o którym pisze Ekspertka, oznacza, że miseczki są dość grube (kilka warstw materiału) i w związku z tym sztywniejsze, co nie zmniejsza bynajmniej ich miękkości.

 

Dopasowanie

• mówi ekspertka: Świetnym pomysłem jest regulacja obwodu na 6 rzędów haftek - pod koniec ciąży mocno rozchodzą się żebra, a szeroki zakres regulacji pozwala dopasować stanik w obwodzie do żeber powoli wracających na swoje miejsce po porodzie.

Miseczki raczej większe, ale na początku laktacji to nawet lepiej, bo rozmiar piersi to sinusoida: przed karmieniem są większe, po - mniejsze, a przy zbyt długiej przerwie między karmieniami - zamieniają się w duże, twarde kamienie. Zapas miejsca na pewno się przyda.

• według kasicy: Bez problemu zmieściłam swoje G z poważnymi aspiracjami w kierunku GG do HotMilkowych miseczek. Nie uznałabym ich za wyjątkowo duże, choć są raczej po stronie większych. Obwód w rozmiarze 34 (najczęściej taki właśnie noszę) zapięłam na jedno ze środkowych zapięć - w tej pozycji był raczej swobodny, a sądzę, że dobrze byłoby, gdyby dawał więcej możliwości regulacji w dół.


Krój, podtrzymanie, kształt

 

• mówi ekspertka: Szeroki pas obwodu bardzo stabilnie trzyma stanik na miejscu, a miseczki, mimo że bez fiszbin, nie zamieniają biustu w wałek. Nie oczekiwałam od bezfiszbinowca efektu kul, jabłuszek czy powabnego dekoltu.

• według kasicy: Byłam pozytywnie zaskoczona kształtem biustu w Age of Allure. Po bezfiszbinowcu (zwłaszcza po obejrzeniu, jak na znajomych biustach prezentują się rodzimej produkcji staniki do karmienia) spodziewałam się raczej braku kształtu tudzież zerowego zebrania z boków, okazało się jednak inaczej. Stanik dobrze unosi biust i zbiera go z boków, co przy braku rusztowania jest osiągnięciem. Nie rozdziela jednak piersi - mogą swobodnie stykać się pośrodku.

 

Wygoda

• mówi ekspertka: Wygodny :) Delikatna bawełna wyściełająca miseczki od środka pozwala przy uregulowanej laktacji zrezygnować z wkładek laktacyjnych, bo na pewno nie podrażni wrażliwych brodawek. Trochę może drażnić koronką marszczący się pod miseczkami obwód, ale nie jestem pewna czy to czasem nie kwestia osobnicza - wszystko, co nie posiada fiszbin, zwija mi się pod biustem.

Główne zastrzeżenie mam do trójkąta okalającego pierś po odpięciu miseczki - bardzo nie lubię tego paska biegnącego od strony dekoltu. Przy zakładaniu stanika można go ładnie wyrównać, ale podczas użytkowania, czyli przy karmieniach, pasek się zwija, zagina, odstaje. Dodatkowo potrafi wywołać bułę, bo pierś nie wpada tak ładnie do miseczki, a jest lekko uciśnięta przez ten pasek. Jest też widoczny w większych dekoltach.

• według kasicy: Mogłabym tylko piać peany na jego cześć - postanowiłam, że pewnego dnia sprawię sobie taki stanik jako „podomkę”, bo był dla mnie całkowicie niewyczuwalny. Zastrzeżenia dotyczące wygody karmienia, ze wszech miar zasadne, na razie mnie nie dotyczą ;-)

 

Funkcjonalność

• mówi ekspertka: Miseczka odpina i zapina się łatwo, choć dość wysoko na ramiączku - czasem trudno odpowiednio mocno naciągnąć miseczkę jedną ręką, zwłaszcza przy dużym, ciężkim biuście i „uciekającej” wkładce laktacyjnej. Miseczka po odpięciu nie zwija się pod piersią, a ładnie odgina, co ułatwia jej późniejsze założenie. Grubsze miseczki ładnie maskują wkładkę laktacyjną. Nie odbija się ona na ubraniu, co zawsze mnie drażniło w miękkich karmnikach. Grubsze miseczki zapobiegają też zaplamieniu ubrania w przypadku niewielkiego wycieku mleka, co zdarza się, gdy na przykład w sklepie zapłacze cudze dziecko :)

 

Cena

według kasicy: biorąc pod uwagę jakość materiałów, staranność wykonania i specjalne rozwiązania karmnikowe uważam, że cena (163 zł) jest na przeciętnym poziomie - zwłaszcza gdy porównamy ją z cenami dobrej jakości, codziennych biustonoszy. Chętnie usłyszałabym, co na temat takiej ceny za dobry karmnik myślą karmiące mamy tudzież osoby oczekujące dziecka. 

 

Podsumowanie

według kasicy: Spodziewałam się kolejnej pastelowej pieluszki, może trochę ładniejszej niż przeciętna - tymczasem otrzymałyśmy przyzwoicie podtrzymujący, a do tego autentycznie elegancki biustonosz. Rzecz jasna, nie wszystko zagrało idealnie, o czym więcej do powiedzenia miała nasza Ekspertka - mimo to test wypadł w sumie pozytywnie. Najpoważniejszą wadą marki Hot Milk jest w moim odczuciu ograniczony wybór rozmiarów (do brytyjskiego G; w dodatku większość modeli sięga zaledwie miseczki F). G-ranicę przekroczyły już takie marki, jak Freya, Royce czy Emily, biustonosze te nie są jednak tak ciekawe wzorniczo, jak Hot Milki.

Biustonosz do testowania dostarczył polski sklep stacjonarny i internetowy Lady's Place. Sklep stacjonarny mieści się w Warszawie, przy ul. Mehoffera 26 (pawilon 18).

Dziękuję naszej ekspertce za współpracę przy realizacji recenzji!

© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci