Menu

Stanikomania!

przejdź na https://stanikomania.pl aby czytać dalej

Wpisy otagowane : hotmilk

Sexy Mama

kasica_k

Tytuł tej notki pozwoliłam sobie pożyczyć od dystrybutora marek Panache - wypada więc poinformować o organizowanej przez firmę So Chic! akcji z okazji Dnia Matki: 20% zniżki (nie do pogardzenia!) na biustonosze marek Panache i torba plażowa dla każdej klientki, a i autograf Kasi Cichopek zdobyć można! :-) Piszę tutaj co prawda nie o promocjach z okazji święta Mam, ale jak najbardziej w związku z tematem macierzyńskim.

Karmiące mamy, zwłaszcza te o obfitszych wymiarach biustu, często narzekają na niedobór właściwych biustonoszy. Typowy „karmnik” jest po pierwsze - za mały, po drugie - rozciągliwy i niepodtrzymujący, po trzecie - nie zachęca wizualnie.

[czytaj dalej]

 

Hot Milk, czyli karmienie w miękkich koronkach - dwugłos recenzencki :-)

kasica_k

Z przyjemnością prezentuję Wam, zapowiadaną od czasu notki o karmnikach, pierwszą recenzję stanika dla mam karmiących. Ponieważ sama jeszcze nigdy nikogo nie karmiłam (mam oczywiście na myśli karmienie piersią ;-), zaprosiłam do współpracy ekspertkę - mamę kilkumiesięcznej dzidzi, której temat karmienia dotyczy bezpośrednio i na co dzień. Co było do przewidzenia, jako bieliźniana maniaczka też nie powstrzymałam się przed dokładnym obejrzeniem i przymierzeniem recenzowanego modelu. Zaznaczam jednak, że moje opinie, jako karmnikowego laika, winny być traktowane z dystansem :-)

Hot Milk, The Age of Allure, 34G, kolor: kremowy

[Rozmiary miseczek: D-G, obwody: 70-90, cena: 163 zł]

 

Estetyka

• mówi ekspertka: Kolor miseczek (jasny błękit) - trochę majtkowy, ale dość zgrabnie złamany beżem koronki, chociaż niektórym barwa ta może kojarzyć się z niedopraniem. Ramiączka, dopasowane kolorystycznie do koronki, trochę pogłębiają to wrażenie, bo szeroka guma nie jest zbyt wyrafinowana. Mimo to Hot Milk bije na głowę wszystkie bawełniane karmniki w kolorze „spranej bieli”.

Po wyjęciu z opakowania stanik sprawia wrażenie zbroi, ze względu na lekkie wypełnienie miseczek. Na szczęście nie powiększa to i tak sporego biustu karmiącego, a pełni pozytywną funkcję (o czym będzie niżej).

• według kasicy: Moje pierwsze wrażenie po przymierzeniu Hot Milka można streścić w słowach: Ja chcę być karmiącą mamą! :-) The Age of Allure autentycznie przypadł mi do gustu, co stanowi spore osiągnięcie w przypadku wciąż żywej (acz słabnącej) niechęci do pasteli. Beżyk, nazwałabym raczej kremem lub wanilią (a może białą czekoladą?), i jakoś nie widzę śnieżnobiałej koronki w roli firanki na HotMilkowym błękicie - krem, w tym przypadku, to jest właśnie to. Zdjęcie, niestety, totalnie fałszuje ten kolor. The Age of Allure nie jest biały!

Koronka nadspodziewanie elegancka, miękka, luksusowa wręcz. Bardzo dekoracyjne są jej karbowane brzegi, co widać również na majteczkach (także bardzo wygodnych i zgrabnych). Podobają mi się też efektowne kokardki. Bardzo staranne wykonanie.

Wypełnienie, o którym pisze Ekspertka, oznacza, że miseczki są dość grube (kilka warstw materiału) i w związku z tym sztywniejsze, co nie zmniejsza bynajmniej ich miękkości.

 

Dopasowanie

• mówi ekspertka: Świetnym pomysłem jest regulacja obwodu na 6 rzędów haftek - pod koniec ciąży mocno rozchodzą się żebra, a szeroki zakres regulacji pozwala dopasować stanik w obwodzie do żeber powoli wracających na swoje miejsce po porodzie.

Miseczki raczej większe, ale na początku laktacji to nawet lepiej, bo rozmiar piersi to sinusoida: przed karmieniem są większe, po - mniejsze, a przy zbyt długiej przerwie między karmieniami - zamieniają się w duże, twarde kamienie. Zapas miejsca na pewno się przyda.

• według kasicy: Bez problemu zmieściłam swoje G z poważnymi aspiracjami w kierunku GG do HotMilkowych miseczek. Nie uznałabym ich za wyjątkowo duże, choć są raczej po stronie większych. Obwód w rozmiarze 34 (najczęściej taki właśnie noszę) zapięłam na jedno ze środkowych zapięć - w tej pozycji był raczej swobodny, a sądzę, że dobrze byłoby, gdyby dawał więcej możliwości regulacji w dół.


Krój, podtrzymanie, kształt

 

• mówi ekspertka: Szeroki pas obwodu bardzo stabilnie trzyma stanik na miejscu, a miseczki, mimo że bez fiszbin, nie zamieniają biustu w wałek. Nie oczekiwałam od bezfiszbinowca efektu kul, jabłuszek czy powabnego dekoltu.

• według kasicy: Byłam pozytywnie zaskoczona kształtem biustu w Age of Allure. Po bezfiszbinowcu (zwłaszcza po obejrzeniu, jak na znajomych biustach prezentują się rodzimej produkcji staniki do karmienia) spodziewałam się raczej braku kształtu tudzież zerowego zebrania z boków, okazało się jednak inaczej. Stanik dobrze unosi biust i zbiera go z boków, co przy braku rusztowania jest osiągnięciem. Nie rozdziela jednak piersi - mogą swobodnie stykać się pośrodku.

 

Wygoda

• mówi ekspertka: Wygodny :) Delikatna bawełna wyściełająca miseczki od środka pozwala przy uregulowanej laktacji zrezygnować z wkładek laktacyjnych, bo na pewno nie podrażni wrażliwych brodawek. Trochę może drażnić koronką marszczący się pod miseczkami obwód, ale nie jestem pewna czy to czasem nie kwestia osobnicza - wszystko, co nie posiada fiszbin, zwija mi się pod biustem.

Główne zastrzeżenie mam do trójkąta okalającego pierś po odpięciu miseczki - bardzo nie lubię tego paska biegnącego od strony dekoltu. Przy zakładaniu stanika można go ładnie wyrównać, ale podczas użytkowania, czyli przy karmieniach, pasek się zwija, zagina, odstaje. Dodatkowo potrafi wywołać bułę, bo pierś nie wpada tak ładnie do miseczki, a jest lekko uciśnięta przez ten pasek. Jest też widoczny w większych dekoltach.

• według kasicy: Mogłabym tylko piać peany na jego cześć - postanowiłam, że pewnego dnia sprawię sobie taki stanik jako „podomkę”, bo był dla mnie całkowicie niewyczuwalny. Zastrzeżenia dotyczące wygody karmienia, ze wszech miar zasadne, na razie mnie nie dotyczą ;-)

 

Funkcjonalność

• mówi ekspertka: Miseczka odpina i zapina się łatwo, choć dość wysoko na ramiączku - czasem trudno odpowiednio mocno naciągnąć miseczkę jedną ręką, zwłaszcza przy dużym, ciężkim biuście i „uciekającej” wkładce laktacyjnej. Miseczka po odpięciu nie zwija się pod piersią, a ładnie odgina, co ułatwia jej późniejsze założenie. Grubsze miseczki ładnie maskują wkładkę laktacyjną. Nie odbija się ona na ubraniu, co zawsze mnie drażniło w miękkich karmnikach. Grubsze miseczki zapobiegają też zaplamieniu ubrania w przypadku niewielkiego wycieku mleka, co zdarza się, gdy na przykład w sklepie zapłacze cudze dziecko :)

 

Cena

według kasicy: biorąc pod uwagę jakość materiałów, staranność wykonania i specjalne rozwiązania karmnikowe uważam, że cena (163 zł) jest na przeciętnym poziomie - zwłaszcza gdy porównamy ją z cenami dobrej jakości, codziennych biustonoszy. Chętnie usłyszałabym, co na temat takiej ceny za dobry karmnik myślą karmiące mamy tudzież osoby oczekujące dziecka. 

 

Podsumowanie

według kasicy: Spodziewałam się kolejnej pastelowej pieluszki, może trochę ładniejszej niż przeciętna - tymczasem otrzymałyśmy przyzwoicie podtrzymujący, a do tego autentycznie elegancki biustonosz. Rzecz jasna, nie wszystko zagrało idealnie, o czym więcej do powiedzenia miała nasza Ekspertka - mimo to test wypadł w sumie pozytywnie. Najpoważniejszą wadą marki Hot Milk jest w moim odczuciu ograniczony wybór rozmiarów (do brytyjskiego G; w dodatku większość modeli sięga zaledwie miseczki F). G-ranicę przekroczyły już takie marki, jak Freya, Royce czy Emily, biustonosze te nie są jednak tak ciekawe wzorniczo, jak Hot Milki.

Biustonosz do testowania dostarczył polski sklep stacjonarny i internetowy Lady's Place. Sklep stacjonarny mieści się w Warszawie, przy ul. Mehoffera 26 (pawilon 18).

Dziękuję naszej ekspertce za współpracę przy realizacji recenzji!

© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci