Menu

Stanikomania!

Dla obdarzonych sporym biustem: co, gdzie, za ile? Bielizna gustowna, kusząca i doskonale dopasowana. Odkryj swój Prawdziwy Rozmiar i ciesz się nim!

Wpisy otagowane : sklepy-internetowe

Dlaczego kupujemy biustonosze w internecie? Wyniki ankiety.

kasica_k

Jak już niektóre z Was pewnie wiedzą, ostatni weekend upłynął mi pod znakiem targów Salon Bielizny w Łodzi - w głowie huczy od wrażeń, a aparat i kamera puchną od materiału :-) Zanim to uporządkuję i zorganizuję w nadającą się do przedstawienia Wam całość, minie trochę czasu, a tymczasem zajmę się innym, trochę już zaległym, ale bardzo ważnym tematem - który jednak łączy się trochę z tym, co słyszałam na imprezie.

[czytaj dalej]

 

Funt staników za funty, czyli wyprzedaże - sezon lato 2015 :-)

kasica_k

Zamiast znów wracać do przeglądów przyszłych kolekcji (bo jeszcze parę w zanadrzu zostało :-), zapodam temat gorący i aktualny. Uwielbiam marzyć o nowych kolekcjach, ale jednocześnie bardzo często kupuję stare - gdy osiągną przyjaźniejsze ceny :-) Stanowczo zbyt dawno nie było notki o wyprzedażach - biję się w świeżo ostanikowane w przecenioną Frejkę (tę powyżej :-) ) piersi. A Stanikomaniaczka musi wiedzieć, gdzie dobrze, tanio i TERAZ, a nie ewentualnie za pół roku i jeszcze pół, prawda?

[czytaj dalej]

 

Dlaczego kupujemy - albo nie kupujemy - biustonoszy w internecie? Ankieta konsumencka

kasica_k

Po plebiscycie karmnikowym (już niedługo podliczam wyniki - głosowanie przedłużamy DO JUTRA czyli WTORKU nieodwołalnie! :-) - zapraszam Was do kolejnego tematu konsumenckiego.

Dlaczego kupujemy staniki w internecie? Część z nas nigdy tego nie robiła. Inne kupują w ten sposób regularnie. Do niedawna niektóre z nas nie miały wręcz innego wyjścia, bo sklepy stacjonarne długo bały się inwestować w coś spoza żelaznego zakresu A-D. W końcu salony z dużym wyborem pojawiły się we wszystkich dużych miastach.

[czytaj dalej]

 

Wola marzeń

kasica_k

Warszawska Wola - to moja dzielnica. Tu się urodziłam, z babcią spacerowałam po cichych osiedlach Młynowa. Pączki na Górczewskiej, kwiaciarnia na rogu Płockiej, piekarnia na Żytniej, pełna skarbów pasmanteria na Wolskiej... Wola przeobraża się, ale w porównaniu z resztą miasta tempo zmian jest raczej senne. Stoi tu dużo starych domów, a wśród mieszkanek dominuje pokolenie przyzwyczajone do niełatwego życia we wczesnopowojennej Warszawie, któremu coś takiego, jak idealnie dopasowany biustonosz, zapewne wciąż jawi się jako luksus. Kiedy wreszcie powstał tu pierwszy sklep z prawdziwie dużym wyborem, poczułam niezwykłe emocje - wiatr historii wręcz zaświstał mi w uszach :) Ucieszyłam się ogromnie i postanowiłam, że muszę o tym niezwykłym miejscu napisać. Nareszcie się udało. Przed Wami wywiad z panią Dorotą Sierocką - prawdziwą bra-marzycielką, twórczynią salonu Bra-Dreams przy ulicy Wolskiej 50A (pawilon 24)!

Jak zawsze na wstępie, zapytam, co zainspirowało panią do stworzenia Bra-Dreams? Czy było to długo pielęgnowane marzenie, czy też - błyskawiczna decyzja?

Bra-Dreams powstało szybko. Rok temu, pamiętam nawet datę, 15 lutego - podjęłam decyzję o stworzeniu Salonu. Scenariusz napisało życie. W styczniu zostałam bez pracy i to był moment, który zmotywował mnie do przeprowadzenia zmian. Stwierdziłam, że nie chcę już mieć szefa, chcę lubić swoją pracę i chętnie do niej chodzić, a najlepiej, żeby moje hobby było moją pracą. I jeszcze, żeby ta praca była blisko miejsca, gdzie mieszkam...

Wola to jedna z tych dzielnic, które najdłużej opierały się bra-fittingowej kolonizacji. Uchodzi za zamieszkaną przez osoby niezbyt skore do zmian czy większych inwestycji. Czemu właśnie tutaj zdecydowała się pani rozwijać skrzydła?

Od zawsze mieszkam na Woli i właśnie dlatego zdecydowałam się na tę dzielnicę. Znam ją i wiedziałam, czego się spodziewać. Rok temu najbliższy sklep z bra-fittingiem mieścił się aż w Centrum. Miałam dość jeżdżenia do Śródmieścia, na Mokotów czy Ursynów, żeby kupić dobry biustonosz - można powiedzieć, że pomysł ten po części zawdzięczam mojemu lenistwu :-) Wolę rzeczywiście zamieszkują osoby starsze, ale jest ona również dzielnicą banków i hipermarketów - a to oznacza miejsca pracy. Poza tym przez Wolę dojeżdża się na Bemowo, Jelonki, Ursus. Pomyślałam, że jest to dobry punkt pośredni pomiędzy tą częścią Warszawy a Centrum. Oprócz tego potraktowałam to jako wyzwanie: stworzyć przyjemne i profesjonalne miejsce dla kobiet właśnie na Woli - tej Woli, która wydaje się taka szara. Miejsce, gdzie może wstąpić i emerytka, i młoda dziewczyna, mama z dzieckiem i babcia z wnuczką, gdzie każda z nich zostanie potraktowana z równą uwagą. Każdej klientce mam do zaoferowania wiedzę i, rzecz jasna, biustonosz - o odpowiednim wyglądzie, jakości i cenie.

Jaka jest pani przeciętna klientka? Czy więcej przychodzi osób starszych czy młodszych? Czy mieszkają w pobliżu? Jak Bra-Dreams przyciąga kobiety?

Na początku pojawiały się głównie panie mieszkające w okolicy. Szybko jednak zaczęła działać poczta pantoflowa. Nie ukrywam, że zaczęłam umieszczać informacje o Salonie na różnych forach internetowych i roznosić ulotki. Myślę, że nasze początki były podobne, jak większości sklepów z bra-fittingiem. Czas okazał się łaskawy i wkrótce zaczęły napływać panie w różnym wieku: młode dziewczyny, bizneswomen w przerwach na lancz, panie doktor i pielęgniarki (w okolicy mieści się kilka szpitali), emerytki zaciekawione darmowym doborem rozmiaru biustonosza, przyszłe mamy, mamy z maluchami, a także Amazonki.

Myślę, że Bra-Dreams przyciąga wystrojem. Okna nie są zastawione ani przysłonięte firanką, dzięki czemu widoczne jest wnętrze. Moim zdaniem jest u nas przytulnie - po prostu chce się wejść, choćby z ciekawości. Podobno tapeta w róże jest piękna! (mnie też się podoba - przypis redakcji :)

W witrynie jest czytelna informacja o bezpłatnym, indywidualnym doborze rozmiaru biustonosza. Po wejściu klientki zawsze staram się, aby została profesjonalnie obsłużona. Jestem gadułą, z każdym lubię zamienić kilka słów, a w szczególności staram się rzetelnie odpowiedzieć na wszystkie pytania. W wolnej chwili, gdy nie ma dużego ruchu, zawsze zapraszam klientki na dobrą herbatę czy kawę przy stoliku, na którym zawsze stoją świeże kwiaty. Regularnie proponujemy ciekawą Ofertę Tygodnia - na specjalnej tablicy umieszczamy informację o modelu biustonosza w preferencyjnej cenie. Bra-Dreams organizuje także cykliczne spotkania z panią Marią Dastych - wspaniałą bra-fitterką. Odbywają się w soboty - dużo się wtedy dzieje i zawsze piekę na ten dzień szarlotkę! (redakcja musi kiedyś spróbować! :)

Jakie biustonosze noszą przychodzące klientki, a jakie najchętniej kupują? Czego oczekują od biustonosza?

Można podzielić panie na trzy grupy: 1) noszące biustonosze z fiszbinami, z rozciągniętymi obwodami i za małymi miseczkami (zazwyczaj to są klientki z tzw. typowym 75B), 2) noszące biustonosze bez fiszbin - ogólnie źle dobrane, 3) noszące dobrze dobrane rozmiary - czyli panie już „ostanikowane”. Wszystkie oczekują dobrego biustonosza - ale często nie potrafią sprecyzować wymagań, jakie powinien spełniać. Dopiero w trakcie przymiarek i rozmowy okazuje się, że np. w grę wchodzi tylko push-up – żeby powiększał biust, albo biustonosz ma być ścisły – żeby biust „nie latał”, lub też - ma przede wszystkim nie uwierać fiszbinami. Powodów wizyt u mnie jest mnóstwo. Oczywiście klientki są zapraszane do przymierzalni i dopiero w tym miejscu dowiadują się praktycznie o bra-fittingu. Klientka sama doświadcza, że nie musi koniecznie nosić push-upów, że w dobrym biustonoszu fiszbina nie wbija się w ciało, że ramiączka nie muszą być szerokie, żeby dźwigać biust, że na każdy biust istnieje odpowiedni rozmiar biustonosza, i tak dalej. Po przymierzeniu różnych modeli i fasonów już wie, który biustonosz jest dla niej najlepszy.

Nie ukrywam, że dla mojej klientki cena jest ważna, ale zdaje ona sobie sprawę również z tego, że jakość kosztuje. Staram się mieć w ofercie Salonu biustonosze w różnych cenach. Najczęściej kupowane biustonosze to biustonosze z miękkimi lub półmiękkimi miseczkami.

Czy trudno dotrzeć do klientek z bra-fittingowym „uświadomieniem”? A może stosuje pani jakieś specjalne chwyty oswajające nieufne klientki? :)

Czy trudno? Chyba nie, ale oczywiście zdarzają się panie, które z założenia zawsze wiedzą lepiej, jaki biustonosz powinny nosić :) Bra-fitting jest coraz bardziej znany, pomagają media. Coraz częściej zdarza się, że do Salonu przychodzi emerytka, która naoglądała się w telewizji o dobieraniu biustonoszy i teraz chce się sama przekonać, jak to wygląda. Po wizycie w przymierzalni i dobraniu stanika wychodzi szczęśliwa. Są również panie, które przez całe życie nosiły biustonosze jednej firmy w tym samym modelu i oczekują, że u mnie otrzymają podobny, najchętniej za niższą cenę. Po przymiarce okazuje się, że mierzony rozmiar jest po prostu niedobry, ale klientka nie chce się poddać bra-fittingowi. Tak też się zdarza.

Jestem osobą, która lubi ludzi, dlatego zawsze staram się być uśmiechnięta. Zachęcam do wizyty w przymierzalni i przekonania się, na czym to wszystko polega. Nigdy jednak nie namawiam na siłę. Czasami wstępują do mnie panie w trakcie robienia zakupów w okolicy – zostawiają wtedy zakupy obok foteli, czasami nawet wrzucam mrożonki do lodówki na zapleczu Salonu i maszerujemy do przymierzalni :) Zdarza się, że panie przychodzą, żeby się „rozejrzeć”, a po rozmowie albo decydują się od razu, albo umawiają się, że przyjdą później - i przychodzą.

Po wejściu do sklepu od razu rzucił mi się w oczy wieszak pełen ubrań marki BiuBiu - skrojonych tak, by pasowały na różne rozmiary biustu (dla mnie, biuściastej, jest to prawdziwe objawienie!). Czy klientki nie są zaskoczone, widząc bluzki koszulowe z kołnierzykami w sklepie z bielizną? Jak sprzedaje się BiuBiu na Woli?

Ubrania bywają z początku kojarzone z koszulami nocnymi i piżamami. Ale od razu wyjaśniam, w czym rzecz i niejednokrotnie udaje mi się skusić klientkę na przymiarkę. Jest wówczas zachwycona i pełna uznania dla producentki - pani Kingi.Wszyscy sądzą, że nie produkuje się ubrań dopasowanych do wielkości biustu - a tu taka niespodzianka! Każda klientka, która odkryje u mnie „biubiowe” ubrania - wraca, ponieważ wygląda się w nich wyjątkowo zgrabnie. panie, które już znają markę BiuBiu, także są częstymi gośćmi.

Czy Bra-Dreams to tylko pani, czy tez ma pani wiernych współpracowników? Czy zarazili się od pani bra-fittingową pasją?

Bra-Dreams to właściwie firma rodzinna. W Salonie razem ze mną pracuje moja córka Paula, która wspaniale sobie radzi. Pod moim okiem wyszkoliła się i dobiera klientkom biustonosze. Mam również bardzo dużą pomoc i wsparcie w osobie mojego męża - Artura, bez którego część magazynowo-księgowo-informatyczna by nie istniała.

Czy jest jakiś plan, który chciałaby pani zrealizować? O czym marzy Bra-Dreamerka?

Bardzo chciałabym mieć większy sklep, i to własny (nie wynajmowany), aby móc powiększyć ofertę. Chciałabym wprowadzić kilka kolejnych marek, ale do tego potrzebne jest miejsce. Jedna marka to przynajmniej dwa, trzy modele w prawie pełnej rozmiarówce. Myślę m.in. o biustonoszach Ewy Michalak, Curvy Kate, Ewy Bien. W przyszłości chciałabym otworzyć drugi Salon. Wtedy mogłabym poszaleć! Poza biustonoszami i BiuBiu chciałabym sprzedawać inną bieliznę: piżamki, koszulki, szlafroki, body... Na razie wszystko to pozostaje w sferze marzeń, ale marzenia są od tego, żeby je spełniać :-)

Na zakończenie proszę o przedstawienie sklepu klientkom. Jak trafić do Bra-Dreams i czego można się tam spodziewać?

Salon Bra-Dreams mieści się w ciągu pawilonów przy ulicy Wolskiej (adres: Wolska 50A), wchodzi się do niego z boku. Jest kameralnym wnętrzem z dwiema dużymi przymierzalniami, które są tak usytuowane, że nie widać ich od strony wejścia, co zapewnia klientkom prywatność. W każdej z nich mieszczą się swobodnie po dwie osoby (klientka i bra-fitterka), a nawet dziecko z blokiem rysunkowym i kredkami siedzące na krzesełku! :)

Jak na Salon przystało, jest miejsce na odpoczynek i pogawędki. Przy wejściu - kanapa i dwa fotele przy okrągłym stoliku, gdzie zawsze można złapać oddech po przymiarkach. Do dyspozycji - prasa dla pań i panów, książeczki dla dzieci oraz kosz z zabawkami i kredkami. Obok zmieści się wózek dziecięcy, a w razie potrzeby może on stanąć również przy przymierzalni. Na kanapie już niejeden maluch był przewijany i karmiony piersią. Na zapleczu znajduje się toaleta, z której klientki mogą swobodnie korzystać.

Nasze godziny otwarcia: dzień powszedni: 11-19, sobota: 10-15 (zmiana - w soboty godziny przedłużone!).

W ofercie mamy biustonosze w obwodach 60-100 i miseczkach od A do K oraz ubrania BiuBiu od rozmiaru 34 do 46 (i dla różnych wielkości biustu). Oprócz tego dostępne są również: pasy do pończoch, figi, bielizna wyszczuplająca, ramiączka, woreczki do prania bielizny, rajstopy, pończochy, bony podarunkowe. Staram się, aby każda kobieta mogła kupić w Bra-Dreams biustonosz, który jest jej w danej chwili potrzebny. Zapraszam więc Amazonki, kobiety ciężarne i mamy karmiące, kobiety uprawiające sport, przyszłe panny młode. Nasze marki to: angielskie: Freya, Fantasie, Elomi, Panache, Atlantis, Masquerade, Bestform, Charnos; niemieckie: Amoena, Anita; polskie: Dalia, Corin, Alles, Głowno.

Bra-Dreams to także sklep internetowy. Na stronie www.bra-dreams.pl można nie tylko dokonać zakupów, ale i znaleźć informacje o aktualnej Ofercie Tygodnia, o nowościach, o dojeździe, o reklamacjach i zwrotach. Towary zakupione drogą internetową można również odebrać osobiście.

Dziękuję za rozmowę. Co tu dużo mówić - Bra-Dreams jest także spełnieniem moich własnych marzeń o tym, że na moim osiedlu (prawie), za rogiem (powiedzmy: za kilkoma :) powstanie sklep, w którym będę mogła kupić dowolny rozmiar biustonosza... Czy jeszcze kilka lat temu mogłam sobie wyobrazić, że biustonosze z miseczkami G czy J oraz ubrania BiuBiu będą przymierzały moje sąsiadki z Wolskiej, Działdowskiej, Żytniej? Wciąż nie mogę otrząsnąć się ze zdumienia!


A Wy - czy też macie już swoje spełnione „bra dreams”? :-)


© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci