Menu

Stanikomania!

Dla obdarzonych sporym biustem: co, gdzie, za ile? Bielizna gustowna, kusząca i doskonale dopasowana. Odkryj swój Prawdziwy Rozmiar i ciesz się nim!

Wpisy otagowane : comexim

Z wizytą w Comeximie

kasica_k

Kolekcja Comexim autumn-winter 2015 w rękach projektantki :-)

Comexim - część z Was już świetnie zna tę firmę. To firma pionierska na naszym rynku – już wiele lat temu (gdy Stanikomania dopiero powstawała – pamiętacie pierwszy wywiad? :-) ) - oferowała biustonosze w szerokim zakresie rozmiarów. Od tamtych czasów przeszła długą drogę. Jakie były jej początki, a gdzie znajduje się teraz? Podczas ostatniej wizyty w Łodzi odwiedziłam siedzibę firmy i po raz pierwszy „na żywo” poznałam jej właścicieli – panią Annę Matczak i jej męża.

[czytaj dalej]

 

Una Paloma nakrapiana

kasica_k

Po wielu miękkusach - pora na coś solidniejszego :-) Polskie firmy jakoś nie kwapią się zbytnio do konstruowania usztywnianych dekoltowców dla większych biustów. Z reguły, jeśli już wchodzą w zakres miseczek D+, zaczynają albo od modeli miękkich, albo półusztywnianych. Jak wiemy, wyjątkiem od tej reguły jest Ewa Michalak i jej niebywale szeroka rozmiarowo kolekcja. Cieszy mnie jednak, że znalazła się jeszcze jedna firma, zdecydowana podjąć plandżowe wyzwanie: Comexim, który po ostatnim eksperymencie z Kiwi Sorbet postanowił zaproponować mi przetestowanie swojego pierwszego prawdziwie D-plusowego plunge'a.

O Palomie słyszałam niezłe opinie, ale pierwsze przymiarki jakoś mnie nie zadowoliły - pewnie nie trafiłam we właściwy rozmiar, a nie miałam do dyspozycji wszystkich z mojej wymiarowej okolicy. Ostatecznie jednak, mimo że nie lubię groszków, postanowiłam poświęcić się dla dobra nauki, dać szansę Palomie i przyjąć ją do swojego gołębniczka, co poskutkowało całkiem miłym zaskoczeniem.

Comexim - Paloma, rozmiar: 75HH, kolor: brązowy w kropki [Rozmiary: 60C-L, 65C-K, 70B-J, 75B-J, 80B-HH, 85B-H (uwaga, nie są to rozmiary byrytyjskie!), cena: 120 zł]

 

Estetyka

Ocena nienajwyższa, nie tylko z uwagi na moją szczerą antypatię do groszków :-)

Przód biustonosza jest obleczony siatką w kolorze szarobrązowym, co na jasnobeżowym podkładzie daje efekt chłodnego brązu. Beż jest przyjemnie jasny, kremowy. Całość kojarzy się trochę kawowo-ciasteczkowo, również za sprawą kawowego koloru kokardki. Brawo za to, że przy ramiączkach kokardek nie ma - zdecydowanie ta jedna wystarczy, a drugie brawo - za staranne połączenie miseczek z ramiączkami, które po prostu nie potrzebuje żadnego kokardkowego maskowania. Podoba mi się też koronka wykańczająca brzegi miseczek, która została naszyta także na przednią część ramiączek - bardzo ładnie się tam prezentuje.


Nie podoba mi się natomiast to, co dzieje się na łączeniach poszczególnych części miseczek i naszytej na nie siatki. Szwy nie są idealne, tworzą wyróżniające się ciemnym kolorem pasy o różnej szerokości. Ogólnie wolę plandże bez widocznego „ożebrowania”, albo przynajmniej ze szwami krytymi bądź takimi, które nie wyróżniają się wyraźnie kolorem, no i są idealnie wykonane. Producent mógłby tu wziąć przykład np. z doskonale uszytych plunge'ów marki Gossard.

Drugi mankament, już niewielki - to marszczenie się siatki na mostku i bokach, gdy biustonosz jest w stanie naciągniętym (tzn. gdy mam go na sobie). Wydaje mi się, że lepiej prezentowałby się nieprzejrzysty, grubszy materiał - zarówno na miseczkach, jak i w tych właśnie miejscach.


Dopasowanie

Znowu mam problem z tą oceną, bo, przypominam - brak jest standardów dla rozmiarów stosowanych przez nasze firmy, można powiedzieć, że jesteśmy na etapie ich tworzenia. Gdybym kierowała się tabelą i wskazówkami na stronach Comeximu, wybrałabym lepiej pod względem obwodowym, natomiast miseczki wyszłyby mi za duże.

W porównaniu z Kiwi Sorbetem obwód w Palomie okazał się ciaśniejszy, natomiast miseczki - większe. Z uwagi na tę ostatnią cechę przysłano mi rozmiar 75HH, nie 75J, jak w przypadku Kiwi Sorbetu. Miseczki okazały się idealne, natomiast obwód przyciasny, w związku z czym noszę teraz Palomę z przedłużką. Wedle podanej przez Comexim tabelki przeliczania miseczek w tej sytuacji zamiast 75HH powinnam zamówić 80H, natomiast wg tabeli wymiarów dopiero 80HH (którego już w Palomie nie ma) byłoby dobre na mój obwód w biuście.

Brzmi to wszystko zawile, w każdym razie jedno nie ulega wątpliwości - Paloma w moich okolicach rozmiarowych jest dużomiseczkowa i ciasnoobwodowa. To zdecydowanie najwęższe polskie 75, jakie testowałam (wyjątkiem jest pewien Kris Line, którego tylko próbowałam przymierzyć :), węższe od np. Dalii. Nie radziłabym tu brać 75tek osobom mającym, tak jak ja, ciasno zmierzone 83 pod biustem.


Kształt

Największa zaleta Palomy - świetnie układające się i modelujące miseczki. Biust zyskuje w nich kształt okrągły, nie spiczasty, ani nie spłaszczony. Unoszenie i zbieranie z boków jest idealne. Paloma nie odznacza się też pod ubraniami.


Konstrukcja i podtrzymanie

Podobnie jak w Kiwi Sorbecie, tył zrobiony jest z mocnej dzianiny, ma też podobną wysokość i równą linię dołu. Zapięcie 3-haftkowe. I podobnie jak tam, wysokość boków nie powoduje ich podchodzenia pod pachy. Podtrzymanie oceniam jako bardzo dobre. Zaczynam tylko mieć zastrzeżenia do „nieanatomicznej”, prostej linii dołu stanika, o czym niżej.

Jedyną wadą bardzo dobrze skrojonych miseczek z mojego punktu widzenia są wąskie fiszbiny. Na mniejszą pierś taki rozstaw pasuje, większej przydałby się nieco szerszy.

Paloma nie jest plandżem głębokim - mostek w moim rozmiarze ma wysokość 7,5 cm, do zdecydowanej większości dekoltów jednak się nadaje.


Wygoda

Gołąbek obszedł się ze mną łagodniej niż Kiwi Sorbet. Zgrzewy na zapięciu są nieco drapiące, gdy oglądam stanik, ale jakoś nie drapią, gdy mam go na sobie. Jest za ciasno w obwodzie, ale to już kwestia rozmiaru - przedłużka rozwiązuje problem. Ramiączka są z trochę zbyt cienkiego, wiotkiego materiału - obawiam się, że z czasem mogą zacząć się zwijać, choć na razie nie wykazują takich tendencji. Fiszbiny nie uwierają w mostek, a czasem zdarza mi się to w plunge'ach.

W Palomie czuję się jednak trochę jak w pancerzu, zwłaszcza dotyczy to boków - trudne do zdefiniowania wrażenie, że mam ten stanik w miejscach, gdzie zazwyczaj staników nie miewam. Chyba znam przyczynę - cały dół stanika ma kształt linii prostej. Wbrew pozorom nie jest to cecha często spotykana. Większość biustonoszy, gdy się je rozłoży na płasko, mają u dołu linię bardziej „anatomiczną” - boki zazwyczaj są nieco przesunięte do góry w stosunku do dołu miseczek. Ten prosty dół ma trochę wintydżowy charakter - kojarzy mi się, że znowu wrócę do marki Gossard, z tym modelem (minus szerokia guma). Chyba jednak nie jest mi z tym do końca dobrze, poza tym wydaje mi się, że taka konstrukcja sprzyja marszczeniu się boków stanika w trakcie noszenia.


Cena

Mimo zalet uważam, że na cenę 120 zł Paloma powinna bardziej zapracować. Dobrze skrojone miseczki to nie wszystko - liczy się jeszcze estetyka i komfort, a tu już widać pewne braki.


Podsumowanie

Jestem przyjemnie zaskoczona faktem, że znalazłam dobrze leżącego i modelującego polskiego plunge'a w swoim rozmiarze (poza marką Ewa Michalak). Dobra konstrukcja miseczek to podstawa. Reszta to detale, które producent może zmienić bez większego problemu, takie jak materiały zdobiące przód, czy też zapięcie bądź ramiączka. Mam nadzieję, że Comexim nie poprzestanie na Palomie i że z czasem pojawią się dekoltowce bardziej zbliżone do mojego ideału.

 

Gdzie kupić?

Palomę, oprócz sklepu firmowego Comeximu, można kupić także w Dopasowanej, widziałam ją także i przymierzałam w AJR Lingerie. Podobno cieszy się powodzeniem. A może któraś z Was już ją ma? W szufladzie, na sobie, albo... w swoim sklepie? :-)

Jadeit z Comeximu

kasica_k

Nareszcie, z przyjemnością dokładam kolejny odcinek do serii „zielono mi”! (przypominam, że pierwszym była Zielona Leona :-). Tym milej mi zaanonsować kolejną zielonkę-limonkę, że została wyprodukowana w Polsce. Być może niektóre z Was pamiętają, jak odkrywałyśmy łódzką firmę Comexim, jedną z tych pionierskich, odważnych firm produkujących u nas bieliznę D+. W czasach rozkwitu brytyjskich marek o Comeximie trochę przycichło, mimo wprowadzenia w ostatnich latach kilku kolorowych modeli. Ostatnio jednak oferta znowu się powiększyła, a kroje, na które swego czasu narzekałam - poprawiły. Trzymamy więc kciuki za rozwój, zwłaszcza że Comexim pojawia się stacjonarnie w coraz większej liczbie sklepów, na przykład w warszawskim AJR Lingerie, gdzie wiszą w całkiem sporym wyborze. Stamtąd właśnie pochodzą moje dwa Comeximowe nabytki, czyli cielista Carla, którą zajmę się zapewne bliżej w serii „ciekawych cielaków”, oraz:

Comexim - Jade, rozmiar: 75J, kolor: zielony [Rozmiary: 60C-N, 65 B-M, 70B-L, 75B-K, 80B-J, 85B-HH, 90B-H - uwaga, to nie jest rozmiarówka brytyjska!, cena: 125 zł]


Estetyka

Zieleń Jade jest mało jadeitowa, raczej przywodzi na myśl owoce kiwi. To bardzo żywy odcień, który w świetle dziennym staje się wręcz neonowy. Największą zaletą Jadeitki, oprócz szalonej barwy, jest prosty, lecz oryginalny haft, pokrywający całe miseczki wąskimi paskami i zdobiący krawędzie miseczek wzorem w kokardki z chwościkami, w trochę orientalnym stylu. Kolor tyłów i ramiączek jest do niego dobrze dopasowany. Moim zdaniem Jade jest najładniejszym biustonoszem z całej obecnej oferty Comeximu.

Za zaletę należałoby też uznać niewysokie zabudowanie miseczek, cechę przez wiele z nas cenioną.

Moje zastrzeżenia budzi staranność wykonania - u dołu w miejscach zszycia haftowanych części (dół, w którym „siedzą” miseczki, składa się w sumie z czterech pionowo zszytych segmentów) spod dolnej taśmy wychodzą niezabezpieczone brzegi haftowanego materiału, które zwyczajnie się strzępią - musiałam już kilka razy obcinać nitki. To błąd, na który doświadczony producent moim zdaniem pozwolić sobie nie powinien. Szwy również w kilku miejscach nie grzeszą starannością... Nie wiem, z czego to wynika, ale pod tym względem importowane marki są wciąż wyraźnie bardziej dopracowane. Dobrą ocenę Jadeitka zawdzięcza więc głównie urodzie haftu.


Dopasowanie

Kryterium trudne do oceny, jak zwykle przy polskich biustonoszach. Nie ma bowiem polskiego standardu rozmiaru, do którego można by się odwołać.

Na szczęście Comexim ma swoją własną tabelę, której nie trzyma w tajemnicy, i w której występują miseczki od B do N (uwaga: jest w niej rozmiar HH, jedyny oznaczony podwójną literą), i radzi przy tym nie zaniżać zbytnio obwodów. Mój rozmiar jednak niezupełnie zgadza się z tabelą. W 80 czułam, że biust jest niedostatecznie podtrzymany, w 75 z kolei jest mi trochę za ciasno. Miseczka teoretycznie powinna być większa, lecz mimo to pasuje. Rozmiar obwodu 75 moim zdaniem odpowiada brytyjskiemu 34 w co ciaśniejszych modelach.


Kształt

Biust w Jadeitce przyjmuje przyjemną formę kulek, nie spłaszczonych ani nie zaostrzonych, ładnie zebranych z boków. Ja jednak przyzwyczajona jestem do mocniejszego uniesienia biustu. Gdy popatrzy się na biust z profilu, jego linia na samym dole nie wznosi się ku górze od samej podstawy, lecz jest w tym miejscu zbliżona do kąta prostego (potem oczywiście zamienia się w skierowany do góry łuk). U osób, które nie wymagają ostrego wypchnięcia biustu w górę od samej podstawy, kształt zapewne nie będzie budził zastrzeżeń.


Konstrukcja i podtrzymanie

Jade nie jest może mistrzynią supportu, ale stoi na dobrym poziomie mimo stosunkowo niskiego zabudowania. Podejrzewam, że zawdzięcza to między innymi konstrukcji boków, które są szerokie, ale z kolei nie sięgają za wysoko pod pachy. Jak to możliwe? Gdy porównamy dolną linię Jade z przeciętnym biustonszem, np. George'em Cleo, zauważymy, że w Jade jest ona prosta, podczas gdy w większości staników wznosi się lekkim łukiem do góry w stronę zapięcia. To daje Jadeitce tę jedno-półtoracentymetrową przewagę w wysokości tego pasa solidnej dzianiny (dodatkowe brawa za świetną dzianinę!) - a im więcej materiału, tym większa jego siła „nośna”.

Brawa również za ramiączka - mało rozciągliwe, lecz wygodne, nie przesadnie szerokie (18 mm w moim rozmiarze) a także ładne, mimo że bardzo proste.

Miseczki stanowią pewną ciekawostkę. Gdy przymierzałam Comeximy około dwa lata temu, były dla mnie nie do przyjęcia - biust, zamiast wędrować do góry lub chociaż trzymać poziom, zwyczajnie w nich wisiał, mimo dobrego podtrzymania obwodem. Nie pomagało skracanie ramiączek. Po prostu krój miseczek wymuszał opadanie biustu. Od tamtej pory konstrukcja została wyraźnie poprawiona, bo piersi opadać przestały.

Bliższe przyjrzenie się konstrukcji miseczki wykazało obecność Sprytnej Zaszewki u dołu, nieco z boku - widać ją na dwóch zdjęciach. W noszeniu jest ona niemal niewidoczna, bo znika pod piersią. Podejrzewam, że to jej zawdzięczamy w jakimś stopniu brak efektu smutnych piersi. W mniejszych rozmiarach miseczek, mam wrażenie, innowacja nie jest obecna - może nie była potrzebna. Moja stanikomaniacko-perfekcjonistyczna dusza się trochę burzy - czy nie można było tak skroić części miseczki, żeby nie trzeba było wprowadzać dodatkowego szwu?


Wygoda

Jak to często bywa, ocenę psują irytujące detale. Zapięcie Jade jest w całości do wymiany ze względu na drapiące, ostre zgrzewy! Takim czymś nie poczęstował mnie jeszcze żaden biustonosz, ani polski, ani brytyjski, ani nowozelandzki. Więc proszę, drogi Producencie, zmień zapięcie i czym prędzej zapomnijmy o tej wpadce!

Plus za wygodne ramiączka.


Cena

To jeden z tańszych biustonoszy recenzowanych przeze mnie, choć nic jak dotąd nie przebiło Attiny Gorsenii (79 zł). Cenę uważam jednak za wygórowaną w stosunku do jakości wykonania. Na przykład Brillant polskiej firmy Kris Line, nieco tańszy (119 zł), nie robi mi krzywdy zapięciem ani nie irytuje wychodzącymi nitkami, i za to dostał zasłużoną czwórkę. Tym niemniej cena 125 zł to wciąż sensowna alternatywa dla klientek, które nie akceptują przeciętnych cen biustonoszy brytyjskich.


Podsumowanie

Bardzo się cieszę, że Comexim postanowił rozwijać swoją ofertę, wprowadzając dużo szerszy zakres rozmiarów, zwłaszcza w wąskich obwodach, poprawiając konstrukcję i nie poprzestając na kolorach podstawowych. Lepiej też prezentuje się nowy sklep internetowy. Od właścicieli innych sklepów wiem, że firma chętnie wysłuchuje i bierze pod uwagę różne sugestie. Zatem prośba do Was: jeśli macie jakieś uwagi na temat nowych Comeximów, zgłaszajcie je.

A wracając do Jade - jest miłym nabytkiem dla mojej początkującej kolekcji zielonych staników, choć chętnie powitałabym ją w udoskonalonej w szczegółach wersji :-) Bo prezentuje się naprawdę soczyście i do tego ładnie zaokrągla biust.


Uwaga, promocja!

AJR Lingerie, jeden z warszawskich „dilerów” Comeximu, zaprasza wszystkie Stanikomaniaczki do skorzystania z 10% zniżki na wszystkie modele tej marki. Promocja obowiązuje przez najbliższych 10 dni. AJR to przytulny sklep, mieszczący się w Pasażu Muranów w Al. Jana Pawła II 45a lokal 51, na pierwszym piętrze (Pasaż Muranów to długi ciąg nowych pawilonów w pobliżu skrzyżowania z ulicą Nowolipki). Trochę trudno tam trafić, ale obsługa - na najwyższym poziomie :-) W ofercie, oprócz Comeximów - Panache, Masquerade i Freya. Niestety Jadeitki aktualnie brak na stanie, ale na życzenie klientek można ją sprowadzić. Są natomiast inne modele, zarówno w żywych, jak i klasycznych barwach. Ceny nie wyższe niż w sklepie Comeximu (a ze zniżką nawet niższe) - a przymierzyć można. Więc kto ma ochotę przetestować Comexim - to jest dobry moment :-)

Dla kobiet z klasą

kasica_k

 Zapraszam na dalszy ciąg cyklu rozmów ze sklepami i producentami. Dziś znana i lubiana przez wiele z nas firma nie tylko handlowa, ale przede wszystkim produkcyjna, czyli Comexim w osobie pani Anny Matczak.

Witam serdecznie i bardzo dziękuję, że zgodziła się Pani poświęcić chwilę czasu Stanikomaniaczkom. Comexim należy do bardzo nielicznej w Polsce grupy producentów, którzy nie obawiają się szyć gustownej, dobrej jakości bielizny dla kobiet z nieco większym biustem. Dlaczego zdecydowaliście się Państwo skierować swoją ofertę do hojniej obdarzonych klientek? Skąd taki pomysł na biznes?

Comexim: Chcemy przede wszystkim podziękować za zaproszenie do Stanikomanii i za możliwość, przy tej okazji, skonfrontowania naszej oferty z potrzebami, ulubionymi modelami i kolorami bielizny naszych potencjalnych klientek, co postaramy się wziąć pod uwagę przy następnych naszych propozycjach. Jeszcze pod koniec lat 90. zaczęliśmy sprowadzać z Hiszpanii surowce do produkcji bielizny. Zawsze dysponowaliśmy bogatą ofertą kolorowych koronek, haftów i dzianin. Niestety, sprzedawaliśmy głównie kolory biały, czarny i beżowy. Z przykrością patrzyliśmy na całą niewykorzystywaną ofertę kolorów i zaczynała w nas kiełkować myśl o produkcji bielizny pod własną marką, która nabrała realnych kształtów pod koniec roku 2004. Znaliśmy potrzeby rynku, dlatego też nasza oferta rozmiarowa wybiegała troszkę dalej niż propozycje innych producentów. W tej chwili wielu z nich sukcesywnie poszerza swoją dotychczasową rozmiarówkę, tak, że może wkrótce zdobycie dobrej, ładnej i w większym rozmiarze bielizny nie będzie stanowiło problemu.

Wiemy już, że przeciętne, prawdziwe wymiary dorosłej Polki odbiegają od tego, co można dostać w większości naszych sklepów, które oferują głównie biustonosze do rozmiaru miseczki D (nazywamy to dosadnie: „sklepy do D” :)). Wiele osób, w tym i ja sama, ratuje się sprowadzaniem bielizny z zagranicy. Czemu w Polsce prawie nie produkuje się większych biustonoszy? Czy to kwestia słabej dostępności materiałów, braku świadomości własnego rozmiaru u wielu klientek, a może przyczyny są jeszcze inne?

Comexim: Obecnie nie ma problemów z dostępnością dobrych, ciekawych materiałów, więc może jest to tylko kwestia czasu. [kasica_k: a więc jak to jest z tymi materiałami? Jedni narzekają, że nie ma, inni twierdzą, że nie ma żadnego problemu! Wolę wierzyć w tę drugą wersję.]

Gdzie jeszcze, poza sklepem internetowym, można kupić biustonosze Comeximu?

Comexim: Naszą bieliznę, drogie Stanikomaniaczki, znajdziecie w Łodzi, w sklepie HANNA, przy ul. Piotrkowskiej 54 oraz w Warszawie w sklepie SATINE, Puławska 24 b. W sklepie SATINE znajdziecie Panie również inne nasze modele, których nie ma w sklepie internetowym z tego względu, że wstawienie do sklepu internetowego nowych modeli wiąże się ze specjalnymi zabiegami (sesje zdjęciowe, etc.), co byłoby dosyć kłopotliwe przy częstych zmianach modeli.

Jakie rozmiary ma większość Waszych klientek? Czy często zdarzają się zamówienia na miseczki powyżej G?

Comexim: Do najczęściej zamawianych miseczek można zaliczyć 70, 75G, H; czasem na specjalne życzenie klientek szyjemy miseczki HH. [kasica_k: to ostatnie to bardzo ważna informacja! Szkoda, że nie ma jej na stronie internetowej].

Na stronie firmowej Comeximu można znaleźć biustonosze w rozmiarze miseczki G czy H, jednak tylko przy niewielkich obwodach pod biustem. W rozmiarówce brytyjskiej 70H Comeximu to okolice 32F (zaznaczam to na użytek Czytelniczek, które kupują angielską bieliznę, a jest ich wśród nas sporo). Czy planujecie Państwo poszerzyć ofertę rozmiarów? Zadaję to pytanie, ponieważ nawet dość przeciętny w naszych kręgach rozmiar brytyjski 34G wykracza poza Waszą tabelę (byłyby to okolice 75J). Czy mają Państwo jakąś dobrą wiadomość dla licznych właścicielek takich biustów?Manon

Comexim: To prawda, tylko niektóre z naszych modeli są w rozmiarach 70-85 G i H. Postaramy się poszerzyć naszą tabelę rozmiarów o dodatkowe rozmiary miseczek. [kasica_k: o niczym innym nie marzymy!]

A co z mniejszymi obwodami pod biustem (65, 60)?

Comexim: Często klientki proszą nas również o zmniejszenie obwodu o kilka centymetrów, co oczywiście nie stanowi żadnego problemu. Wystarczy zatelefonować lub wysłać e-maila, podać model, rozmiar miseczki i obwód. [kasica_k: słyszycie Biuściaste? comexim@comexim.pl]

Czy możemy liczyć na poszerzenie zakresu rozmiarów takich ślicznych, kolorowych modeli jak Chloe, Mimi czy Mar? To jedne z najładniejszych biustonoszy w sklepie, niestety są dostępne tylko w małych rozmiarach. Dlaczego? Przyznam, że gdyby Mar był dostępny w moim rozmiarze, kupiłabym go natychmiast :)

Comexim: Rodzaj użytego surowca i model determinuje rozmiar biustonosza. W wypadku modeli Chloe i Mimi biustonosze wykonane są na bazie usztywniacza z delikatnej pianki pokrytego elastycznym kolorowym tiulem i w większych rozmiarach, według naszej konstruktorki, nie spełniałyby dobrze swojego zadania. Model Mar z kolei jest dosyć „płytki” w górnej części miseczki i z takich samych powodów jak poprzednie nie zdecydowaliśmy się na większe rozmiary. Zawsze jednak możemy na życzenie klientki uszyć z turkusowej dzianiny inny model, np. model Lisa, bardziej zabudowany, bardziej bezpieczny [kasica_k: o, to całkiem obiecująco brzmi!].

Z pewnością dostają Państwo zamówienia z różnych stron Polski. Czy jest jakiś obszar kraju, z którego napływa ich szczególnie dużo?

Comexim: Najwięcej zamówień otrzymujemy od klientek z Warszawy, a potem w zasadzie po równo ze wszystkich rejonów Polski.

Biuściaste dziewczyny często potrzebują fachowej porady w kwestii doboru właściwego rozmiaru. Najczęstszym błędem jest wybieranie zbyt szerokiego obwodu pod biustem i zbyt małego rozmiaru miseczki. Czy jesteście Państwo gotowi udzielać takich porad potencjalnym klientkom? A może myśleliście o wprowadzeniu na stronie sklepu działu informacyjnego, w rodzaju „Jak dobrać rozmiar”? Wiele sklepów internetowych umieszcza takie informacje (np. Figleaves).

Comexim: Zawsze miło nam, gdy klientki telefonują do nas z różnymi pytaniami i zawsze z przyjemnością udzielimy im jak najszerszych informacji i pomożemy w doborze odpowiedniego rozmiaru.

Wszystkie lubimy polować na promocje i przeceny. Czy możemy od czasu do czasu liczyć na jakieś korzystne wyprzedaże w Comeximie?

Comexim: Oczywiście, że tak! Właśnie taką niedługo zaproponujemy. 

Czy Comexim planuje wprowadzenie biustonoszy do karmienia? Kobiety karmiące też kochają ładną bieliznę, wbrew temu, co wydają się sądzić na ten temat producenci…

Comexim: Szczerze mówiąc, nie mieliśmy do tej pory tego w planach, ale weźmiemy pod uwagę sugestie.

W Waszym sklepie internetowym brakuje wyszukiwarki według rozmiarów – dla wielu z nas stanowi to spore utrudnienie podczas zakupów, ponieważ nie wszystkie modele są dostępne w pożądanym rozmiarze. Czy planują Państwo wprowadzić taką wyszukiwarkę?

Comexim: Tak, postaramy się ją wprowadzić, ponieważ mieliśmy już sygnały od klientek o potrzebie jej wprowadzenia.

Czy jest coś, co chciałaby Pani przekazać czytelniczkom Stanikomanii? Kilka słów zachęty? A może szykujecie Państwo jakąś nową, atrakcyjną kolekcję czy model?

Comexim: W najbliższym czasie postaramy się uatrakcyjnić jeszcze bardziej naszą ofertę wchodząc jeszcze śmielej - dzięki Waszym, drogie Stanikomaniaczki, zachętom - w kolory, jeszcze ciekawsze surowce, modele i rozmiary. Na lato planujemy model „bardotki” z odpinanymi ramiączkami, do wymiany na silikonowe.

Cieszy nas ta postawa. Bardzo dziękuję za ciekawą rozmowę i zapraszam do zaglądania na bloga – z pewnością pojawią się komentarze.

Comexim: To my dziękujemy Pani jeszcze raz za zaproszenie. Będziemy czekać na komentarze, które na pewno pomogą nam w dalszej pracy nad naszymi kolejnymi kolekcjami i będą inspiracją do nowych pomysłów. Serdecznie pozdrawiamy wszystkie Stanikomaniaczki.

© Stanikomania!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci