Wpisy z tagiem: gorset

poniedziałek, 20 października 2008

Hestia basqueKtóra z nas nie marzyła nigdy o gorsecie? Nawet tym, które wyjątkowo cenią sobie swobodę i naturalność, zdarza się zerkać z zainteresowaniem na propozycje Vollersa, Agent Provocateur czy podziwiać stylizacje Dity von Teese.

Dla wielu z nas dotąd kończyło się na tęsknocie - seryjnie produkowane gorsety nie wydają się dostosowane do większych biustów, a producenci gorsetów w wydaniu bieliźnianym z wyprofilowanymi miseczkami, czyli basques, z reguły nie biorą pod uwagę osób, których różnica obwodów pod biustem i w biuście przekracza 19 cm. A przecież kwintesencją gorsetu jest wysmuklanie sylwetki, nie - wręcz przeciwnie!

Na szczęście linie bielizny dedykowane kobietom o krągłych kształtach (miseczki powyżej D przy niewielkich obwodach pod biustem) zaczęły zawierać też gorsety, choć wciąż jest ich bardzo mało...  Nie mogło zabraknąć ich w ofercie marki Masquerade, obfitującej w kuszące wieczorowe propozycje dla biuściastych. Po koronkowej Antoinette z zeszłego sezonu (obecnie w wersji czarno-czerwonej), przyszła kolej na lśniącą satynę, czyli Hestię. Skusiłam się i ja...

 

 

 

Masquerade Hestia - gorset, 36FF, 285 PLN, kolor: czarny

rozmiary miseczek: D-G, obwody: 30-38 (65-85)

Estetyka

(5)

Maksymalna nota odzwierciedla efekt „wow!”, towarzyszący przymiarkom :-) To, co zobaczyłam w lustrze, zdecydowanie przypadło mi do gustu. Satyna jest rzeczywiście lśniąca (miękkim, nienatarczywym połyskiem) i głęboko czarna (20% jedwabiu), a sylwetka naprawdę zyskuje na smukłości, zwłaszcza po zasznurowaniu, choć i bez tego efekt jest spektakularny. Wykonanie gorsetu jest bez zarzutu - a to naprawdę kunsztowna konstrukcja, zawierająca w sumie osiem pionowych fiszbin: cztery z przodu, dwie po bokach i dwie z tyłu, nie licząc, rzecz jasna, dwóch fiszbin stanikowych. Usztywniane cienką gąbką miseczki podtrzymują i eksponują w sposób znany nam już z innych half-cupowych staników Masquerade, jak Antoinette czy Aragon. Mostek ożywia maleńka tiulowa kokardka i perełka - podobnie zdobione są majtki (do wyboru niskie figi bądź stringi).

Zastrzeżenia budzić może wykończenie miseczek, ramiączek (odpinanych) i dołu gorsetu z przodu - koronka mogłaby być delikatniejsza, bardziej luksusowa i „mechata” - choć prezentuje się bardzo ładnie, to jednak w dotyku nie kojarzy się z miękkością jedwabiów... Niełatwo jednak dobrać subtelne wykończenie do gąbkowanych miseczek. Pewien dysonans tworzą z kolei podwiązki (odpinane) - są wąziutkie i tylko cztery - chętniej widziałabym sześć, a jeśli już cztery - to nieco szersze, zbliżone szerokością do ramiączek. Liczbą nie odbiegają jednak od standardu przy tego typu modelach. 

Podsumowując: hit! Naprawdę szkoda chować ten gorset w zaciszu sypialni bądź pod  kryjącym ubraniem. Mimo swego bieliźnaniego charakteru (widoczne fiszbiny) może z powodzeniem wyjść z ukrycia, wyglądając spod lekko rozpiętej bluzki czy odznaczając się pod przejrzystą tuniką, zwłaszcza że wstążka grająca rolę sznurówki zupełnie przyzwoicie kryje zapięcie gorsetu (na trzy rzędy haftek, jak w staniku). Rzecz jasna, nadaje się raczej na wieczorowe okazje. Podwiązki są odpinane, co zwiększa naszą swobodę w wykorzystaniu tego cacka.

 

Dopasowanie

(4)

Nawet te z nas, które prawie zawsze trafiają z rozmiarem, przy zamawianiu gorsetu mają wątpliwości: czy zdecydować się na swój zwykły rozmiar stanikowy, czy też może zwiększyć obwód pod biustem? Tu nie ma uniwersalnej recepty - wybór zależy od naszej sylwetki. Niżej podpisana nie dysponuje talią osy, postanowiła więc asekuracyjnie zamówić większy niż zwykle obwód - taki, jaki zdarza jej się kupować w przypadku szczególnie ciasnych staników. Wybór był słuszny. Całość dopina się zarówno na środkowe, jak i na najluźniejsze haftki i w obu opcjach leży bez zarzutu. Mniejszy obwód z całą pewnością byłby zbyt ciasny.

I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie... przykrótka sznurówka, świadcząca o tym, iż producent nie przewidział, że nosicielka nie tylko nie musi zapinać się na najciaśniejsze zapięcie, ale też i nie musi chcieć (bądź móc) maksymalnie ściągać gorsetu. Powernetowy tył oczywiście rozciąga się, podobnie jak w stanikach, natomiast satynowe skrzydełka, ściągane sznurówką, są nieelastyczne i dość krótkie, a odległość między nimi, niewielka w spoczynku, w pracującym gorsecie się zwiększa. Żeby wstążka dała się zawiązać na dużą, swobodną kokardkę, tak jak u modelki na zdjęciu obok, trzeba schudnąć, oduczyć się oddychania albo... kupić dłuższą w pasmanterii. I problem rozwiązany (a raczej: związany).

Wszystko to jednak stanowi świetną wiadomość dla tych, którym trudno zmieścić się w skąpy (tylko do miseczki brytyjskiej G) zakres rozmiarów Hestii. Obwodu nie tylko nie trzeba zaniżać, ale i można go, a w pewnych przypadkach nawet trzeba zwiększyć, co umożliwia dobranie mniejszej niż zwykle literki miseczki. Można z powodzeniem zejść o jeden, dwa rozmiary miseczki w dół, a może nawet więcej. Wielkość miseczek raczej standardowa, dla testującej nie stanowiła niespodzianki.

 

Krój i podtrzymanie

(4 1/2)

Jak już wspomniano wyżej, Hestię skrojono bardzo przemyślnie i równie sprytnie wzmocniono fiszbinami tak, by maksymalnie spłaszczyć brzuch (w czym pomaga też fakt, że Hestia jest dość długa) i wysmuklić talię. Te z nas, które narzekają na brak wcięcia, w Hestii je zobaczą! Nie będzie to może talia Scarlett O'Hary, ale sprytna konstrukcja boku i skośny układ wzmocnień z przodu sprawi, że nabierzemy przynajmniej optycznej klepsydrowatości. 

Zgodnie z oczekiwaniami, gorset trzyma bardzo mocno. Istotna jest wszak szerokość pasa - im szersze boki i tył stanika, tym mocniejsze podtrzymanie, gorset zaś zapewnia podtrzymanie maksymalne - i tak właśnie jest w tym przypadku. Stanik, skrojony z pionowymi cięciami (ulubiony krój wielu z nas), dzięki usztywnieniu dobrze unosi biust nawet przy odpiętych ramiączkach. Nie oferuje natomiast efektu stulonych jabłuszek, piersi są raczej rozdzielone. Przy odpiętych ramiączkach  mankamentem jest lekkie odstawanie miseczek z boków. Zmniejszenie rozmiaru miseczek nie jest dobrym rozwiązaniem -  nie mieszczące się w nich piersi zaczynają „migrować” na boki i przyczyniać sie do tworzenia wałeczków na plecach - odradzam. Efekt ten może nie występować przy bardzo pełnych u góry, krągłych biustach. Odejmuję jednak pół punkta.

 

Wygoda

(4)

I jak tu oceniać wygodę czegoś, co z założenia nieco krępuje? Rzecz jasna, nie sposób poczuć się w Hestii równie komfortowo, jak w luźnym peniuarze. Mimo to jestem pozytywnie zaskoczona: sądziłam, że będzie znacznie gorzej. Tymczasem w Hestii można poruszać się dość swobodnie, wstawać i siadać. Gorset nie obciera ani nie drapie, przynajmniej wkładany na względnie krótko. Czuję jednak, że ocenę mogłoby zmienić wielogodzinne noszenie. Stąd asekuracyjne cztery punkty... Co do zapięcia - przy odrobinie wprawy można poradzić sobie z haftkami samodzielnie, jednak sznurowanie wymaga już pomocy drugiej osoby.

 

Cena

(4)

Żadna z nas chyba nie liczy na to, że za gorset zapłacimy tyle, co za stanik (stanik Hestia z odpinanymi ramiączkami kosztuje 160 PLN - recenzja wkrótce!) - w końcu to dużo więcej materiału, na który składa się tkanina, fiszbiny, haftki... Mimo wszystko jednak oczekiwałabym, że dodatek za „gorsetowość” w tym przypadku nie przekroczy 100 PLN. Przystępniejsza jest cena Sienny z kolekcji Panache Superbra, jest to jednak gorset zdecydowanie mniej wzmocniony, nie tak modelujący jak Hestia. Gorset to jednak pewien luksus - raczej nie używany na co dzień, a ceny podobnych gadżetów potrafią być kosmiczne. Ostatecznie więc - da się przełknąć.

 

Podsumowanie

Hestia zdecydowanie spełnia obietnice. Nie bez znaczenia dla bardzo pozytywnej oceny był fakt, że nie tylko udało mi się w niej dopiąć, ale i skutecznie zamaskować różne niepożądane cechy figury :-) Te z nas, które mają nieco do ukrycia, nie muszą bać się tego modelu. Mocna konstrukcja z dużą liczbą fiszbin sprawia, że Hestia to dużo więcej niż przeciętna basque, często traktowana raczej jak sypialniany gadżet niż bielizna korygująca sylwetkę. To całkiem udane połączenie kuszącej estetyki i korygującej funkcji. Da się zastosować nie tylko w domowym zaciszu :-)

[Gorset do recenzji dostarczył sklep Dopasowana.pl]

 

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...