Wpisy z tagiem: ELIXIR

piątek, 03 października 2008

Elixir de Lingerie

O marce Elixir de Lingerie, większomiseczkowej odnodze francuskiej Lejaby z półki średnio-wyższej, głośno zrobiło się wiosną 2007 (marka powstała w styczniu, a do Listków Figowych zawitała w lutym zeszłego roku). Powitałyśmy pierwsze Eliksiry z nadzieją, że poszerzanie (a raczej: urealnianie) rozmiarówek stanie się stałym i dynamicznie rozwijającym się trendem w światowym bieliźniarstwie. Zjawisko stało się faktem, jak świadczą choćby przykłady Ultimo czy Wonderbra, mimo to jednak marka ta zawiodła oczekiwania wielu biuściastych. Oto bowiem zaoferowano nam nawet ładną i elegancką, lecz maleńką kolekcję o niezbyt imponującym zakresie rozmiarów, obejmującym miseczki od C do... F lub G, w systemie kontynentalnym. „Imponujący” zakres C-H nie dotyczy właściwie ani jednego modelu, bo tylko jeden z nich występuje w zakresie D-H! Cóż to w porównaniu z Freyą czy Panache? Wiele z nas zapomniało więc o Eliksirach na długo, zwłaszcza że nie zachęcała również ich cena, oscylująca wokół równowartości 50 funtów, która dopiero na wyprzedażach zbliża się do przeciętnej.

Co zatem skłoniło mnie do przyjrzenia się najnowszej kolekcji? Oto zasłużony w kręgach polskich biuściastych brytyjski sklep Curves and Lace przeszedł zadziwiającą metamorfozę, zmieniając się - przynajmniej na pierwszy rzut oka - w sklep z Eliksirami, w którym brytyjskie marki ostały się w charakterze niedobitków. Nie ma powodu rozdzierać szat - sklepów jest wystarczająco wiele, odłóżmy więc temat szkockich Kształtnych Koronek i wróćmy do koronek francuskich. Kolekcja jesienno-zimowa AD 2008 (na stronie Eliksiru zakładka „Collection”), prezentowana przez modelki upozowane na tle fioletowej satynowej draperii, prezentuje się całkiem zachęcająco, zwłaszcza z punktu widzenia miłośniczki śliwkowych odcieni. I cóż w niej znajdujemy? Fanfary! Znowu cały jeden model do miseczki H

Elixir de Lingerie - SicilyChodzi o niejaką Sicily, całkiem urokliwy staniczek we wzór kojarzący się z angielskim haftem. Jesienny kolor (bo wystepował już w czerni, bieli i cukierkowym różyku zwanym papają) to coś pośredniego między bzem a śliwką, przynajmniej sądząc na podstawie zdjęcia, a do tego wykończenia w zgaszonym ciemnym różu - coś dla amatorek wrzosów, do których sama się zaliczam. Sycylijce mówię „tak”, przynajmniej jeśli idzie o estetykę.

Listki Figowe obliczyły, że Lejabowskie H to angielskie GG, co dawałoby okolice polskiego K. Może można im wierzyć? Wygląda więc na to, że Lejaby zdecydowało się wyprodukować nam pierwszy model w biuściastym standardzie-minimum, czyli do G(G?), od obwodu 65(30), w przyzwoitym kolorze. Czekamy więc na kolejne odważne kroki... na przykład na wyprodukowanie mniej pełnomiseczkowej wersji w podobnym zakresie rozmiarów. Sycylijka do H jest bowiem balkonikiem o poziomie zabudowania full-cupa. Niżej zabudowana wersja plandżowo-balkonikowa sięga tylko do F jak Francja.

Przy okazji zwracam uwagę na chaos nazewniczy: Listki Figowe prezentują nam balkonik (C-F) i full-cupa (D-H), Szkoci - plunge (C-F) i balkonik (D-H), a Francuzi - half-cupa! (C-F) i zwykły „stanik na drucie” (D-H).

I dygresja rozmiarologiczna. Oto na stronie Eliksiru przeczytać możemy cytowaną za pewną firmą przeprowadzającą badania rynku opinię: „Kobieca budowa zmienia się - średnia rozmiarów rośnie. Średni rozmiar z 38/85B zwiększył się do 40/90C w 2005 roku”. Dzięwięćdziesiąt Ce?! To chyba jakiś ponury żart, każący podejrzewać, że Francuzi zapomnieli przeliczyć rozmiarówek. Francuskie 85 to w reszcie Europy 70, francuskie 90 - to nasze 75, a wartości rozmiarówki angielskiej (38, 40) zostały tu chyba mechanicznie przypisane numerkom francuskim tak, jakby były europejskie... Innego wyjaśnienia zagadki nie widzę. Chyba żadna z nas nie uwierzy, że przeciętna kobieta ma pod biustem sto centymetrów. Bez wątpienia prawdziwe jest natomiast kolejne zdanie: „udział większych miseczek [powyżej C] nie przestaje się powiększać”!

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...