Wpisy z tagiem: Cleo

piątek, 18 marca 2016

Proponuję krótką zmianę klimatu - wyskok w kierunku przyszłej jesieni, a nawet lata, tę kolekcję bowiem zaczniemy spotykać na wieszakach już w czerwcu. Kolorystyka jesiennych kolekcji naszych ulubionych marek, które do tej pory miałam okazję podziwiać, zapowiada się trochę melancholijnie: dużo ciemnych barw i przygaszonych odcieni z okazjonalnymi plamami żywych kolorów, często w niezwykłych, rzadko spotykanych w bieliźnie odcieniach. Na tym stonowanym tle Cleo by Panache jak zwykle wybija się kontrastowymi zestawieniami żywych barw, wśród wzorów natomiast dominują kwiaty - niby klasyka, a jednak z nutką szaleństwa, bez którego trudno sobie tę markę wyobrazić :-)

Dla tych z Was, które nie znają jeszcze marki: Cleo by Panache to marka o zakresie rozmiarów od 60 do 85 pod biustem (rozmiary pod biustem brytyjskie: 28-38), a miseczki zaczynają się przeważnie od D, a kończą na H-J. Cleo, jako brytyjska marka, stosuje rozmiary brytyjskie - to znaczy, inne są oznaczenia rozmiarów pod biustem, a miseczki są większe niż ich polskie odpowiedniki literowe. To znaczy, że Cleo ubiera naprawdę duże biusty. Jak przeliczać rozmiary - dowiecie się z tej notki.

 

Geometria i róże

Najbardziej reprezentatywną dla nastroju jesiennych kolekcji jest moim zdaniem jesienna wersja modelu Breeze. Breeze to longline - typ biustonosza zwany u nas często półgorsetem. To już trzecia wersja Bryzy - debiutowała zeszłej jesieni (tęczowe kwiaty na czarnym tle), powraca wiosną (kwiaty na tle białym). Wzór stanowią kwiaty w zgaszonych barwach z dużym udziałem szarości i czerni, widziane jakby przez kolorowe szybki w kształcie rombów. Kojarzy się też nieco z patchworkiem. Bez tych kolorystyczno-geometrycznych kombinacji byłyby to klasyczne kwiaty w stylu vintage. Przepuszczone przez ten przedziwny filtr - oszalały :-)

 

Rozmiary Breeze: 28-38 D-H.

 

Della to moja ulubienica w tej kolekcji, jeśli chodzi o deseń. To już wzór nie tak przedziwny, jak Breeze, bardzo klasyczny, podoba mi się jednak zestawienie niebieskości z odzieniami różu na czarnym tle i efektowna kokardka. Przypomnę jeszcze, że Della w kolekcji wiosennej prezentuje się zupełnie odmiennie - panterkowy nadruk z czarnymi akcentami. Ciekawe są majteczki - oprócz brazylianów mamy do wyboru figi z podwiązkami.

Rozmiary Delli: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

Mimi w tym sezonie to kolejny różany ogródek w stylu vintage, ale znów niezwykle podbarwiony, część róż jest bowiem zielona, a wszystko to na szarym tle. Kolorystyka świetna dla blondynek. Mimi to sprawdzona już, dobra konstrukcja usztywniana z dwoma pionowymi szwami.

Rozmiary Mimi: 28-38 D-H (nie będzie miseczek C).

 

Magenta

Amarant - odcień, bez którego chyba żadna szanująca się kolekcja nie może się obejść od nie wiedzieć ilu sezonów ;-) Tutaj też ma swoich przedstawicieli. Mnie zdecydowanie najbardziej nęci Skye, w energetycznym zestawieniu amarantu i limonki. Nastrój od razu idzie w górę. 

Rozmiary Skye: 28 F-H, 30-38 D-J.

 

Druga amarantówka jest usztywniana - to Tilda, znana nam z wiosennej kolekcji (wersja w jasnej, koralowej czerwieni). To biustonosz o modelowanych termicznie miseczkach, oparty na konstrukcji bazowego modelu Maddie.

Rozmiary Tildy: 28-38 D-H.

 

Hettie, którą znamy z minonej jesieni, po letniej przerwie powróci znowu, tym razem w bardzo klasycznym zestawieniu z amarantowym różem, który pod czarną koronką wygląda trochę jak czerwony. To miękka balkonetka z elastyczną koronką w górnej części miseczki. 

Rozmiary Hettie: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

Szara Muza

Trochę a propos amarantu - popielatej melanżowej szarości Koko Muse towarzyszyć będą amarantowe dodatki. Ramiączka jednak, wbrew temu co widzicie na zdjęciu, mają być szare - a regulatory i haczyk spinający ramiączka amarantowe. To już drugi szarak w kolekcji (wraz z Mimi), jednak ciemniejszy i melanżowy. Melanże to mocny trend ostatnimi czasy - dość wspomnieć różowo-melanżowego Panache Sporta, który właśnie wchodzi do sklepów, albo szaro-melanżowe Deco Delight z marki Freya. A szarość to dobry kolor bieliźniany - neutralny, elegancki, a jednak nieco ciekawszy od zwykłej czerni.

Koko Muse to modelowany termicznie usztywniany model plunge o niskim mostku. Rozmiary: 28 E-GG, 30-38 D-H.

 

Jesienne niebo

Drugi biegun kolorystyczny - odcienie niebieskiego - przewijają się w wielu modelach, a w kilku grają rolę główną. Pierwszy z nich to Piper - nowy półgorset, koronkowy i o kroju miękkiej balkonetki. Longlajny, jak widać, trzymają się wciąż mocno. Ciekawa jestem, jak będzie się sprawdzał nabiustnie ten krój. Szafirowy kolor moim zdaniem piękny :-) Konstrukcja jest inna niż wszystko - dolna część miseczki składa się z 3 części połączonych pionowymi szwami, górna jest z nimi połączona szwem zbliżonym do poziomu.

Rozmiary Piper: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

Reprezentantką turkusu będzie Morgan - nowy model o kształtowanych termicznie miseczkach, o koronkowej kołysce i tyle, wykończony u dołu kontrastową gumką w kolorze oczywiście amarantowym. Miseczki mają formę opartą na modelu Maddie. Miłą odmianą jest koronkowy tył, na tle gładkiej większości.

Rozmiary Morgan: 28-38 D-H.

 

Blake to już co prawda nie blue, ale mięta - dołączam ją jednak do chłodnej frakcji. To kolejna odsłona trendu pod tytułem pastele plus czarna (bądź inna kontrastowa) lamówka, który bardzo lubię. Blake znamy już z kolekcji wiosenno-letniej, gdzie występuje w kolorze malinowym z lamówkami w beżu i kokardką w panterkę. To równie udana wersja, choć przez brak wzoru na kokardce trochę mniej oryginalna. Plus za koronkowość całości :-) Konstrukcja jest oparta na docenianym od wielu sezonów modelu Marcie.

Rozmiary Blake: 28 F-H, 30-38 D-J.

 

Marcjanna Mandarynka

A skoro już mowa o Marcie - jesienna wersja tego modelu, chwalonego za dobrą konstrukcję przez wiele biustów, będzie pomarańczowa. To niezbyt jaskrawy, rozbielony odcień, który trudno mi było oddać na zdjęciach, w każdym razie nie jest to neon :-) Dodatkiem jest ciemnobrązowa kokardka z metaliczną nitką. Bardziej niż z mandarynką kojarzy mi się z... dynią:-)

Oprócz pomarańczu, Marcie występuje także w kolekcji bazowej w kolorze czarnym i cielistym. Rozmiary Marcie: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

Czarna Kali

Ten model, oparty na innej niż Marcie, bezkołyskowej konstrukcji (podobny do bazowej Lucy), zwykle pokazywał się w jaskrawych barwach, a tym razem wystąpi w czerni. Jeśli więc są wśród Was miłośniczki tego modelu tęskniące za kolorem bazowym - Wasza tęsknota się spełni :-) Czarny jest tu klasycznie zestawiony z różem. nie wystąpi, bo podobno nie wejdzie do produkcji :-(

Rozmiary Kali: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

Detale

Marka wciąż konsekwentnie trzyma się charakterystycznych dla siebie detali, jak kontrastowe wykończenia brzegów, kolorowe regulatory, haczyki itp., stosuje też nadal napisy na kanalikach fiszbin od spodu biustonosza. Biżuterii brak, główna ozdoba to kokardki, często dwukolorowe, efektowne, duże, albo przeciwnie - maleńkie. Na szczęście nie ma ich już przy ramiączkach, bo to byłoby już zdecydowanie za dużo :-) Ogólnie dodatki dobierane są ze smakiem.

Jeśli chodzi o nadruki - w tej kolekcji nie ma ich wiele i mają dość klasyczny charakter (choć z twistem), tak jakby marka chciała uczynić ukłon w kierunku zmęczonych szaleństwami w rodzaju różowych flamingów na limonkowym tle :-) Trochę może szkoda, ale sama wiele razy narzekałam na nadmiar estetycznych wyskoków, więc pozytywnie oceniam tę odmianę. Haftów prawie nie ma, z wyjątkiem Kali i Marcie. Najbardziej oryginalny nadruk to zdecydowanie Breeze, ale ja osobiście wolę Dellę. Z modeli niedrukowanych, koronkowych - jestem fanką Skye i Blake :-)

 

Baza

W bazie z grubsza po staremu, pojawi się jednak jedna nowość. Lexi to model oparty na konstrukcji Maddie, lecz różniący się materiałami. Prawdę mówiąc, bardziej podoba mi się tutaj odcień beżu, niż w Maddie, ładne są też te żakardowe paseczki. Niestety nie mam dla Was własnych fotek, posłużę się więc katalogowymi.

Ciekawe, czy Lexi zamierza z czasem wyprzeć Maddie? Zobaczymy. Rozmiary Lexi (takie jak Maddie): 28-38 D-H.

Poza tym w bazie mamy: Marcie beżową i czarną, Koko beżową i czarną (czyli Koko Muse w wersji bazowej), Koko w wersji bezramiączkowej także w beżu i czerni, miękką Lucy czarną i białą, usztywnianą Junę czarną, cielistą i w kolorze kości słoniowej. Nie ma tu żadnych zmian w porównaniu z poprzednim sezonem.

 

Rozmiary i kroje

Co do rozmiarówki - Cleo ostatecznie żegna miseczkę C. Nie ma jej ani w modelach sezonowych, ani w bazowych. Zaczynamy więc od D, rozmiary pod biustem zaś zaczynają się od 28 (60) a kończą na 38 (85). Dostępność miseczek w najmniejszym rozmiarze pod biustem bywa ograniczona - w części modeli zaczyna się od E, niekiedy dopiero od F. Co do górnej granicy miseczek - w modelach miękkich jest to J, w usztywnianych - H, z wyjątkiem Koko w wersji z odpinanymi ramiączkami - do G.

Jeśli chodzi o konstrukcje - wszystkie modele oparte są na znanych nam już i sprawdzonych konstrukcjach (Marcie, Maddie, Lucy...), z jednym wyjątkiem - szafirowy półgorset Piper, który reprezentuje całkiem nowy i niezwykły jak na tę markę krój miseczki.

Brak w kolekcji koszulek babydoll, ani Kali ani Marcie nie występują w tej wersji.

 

Galeria

Oto pełna galeria moich fotek - zachęcam do zajrzenia, bo jest ich dużo więcej niż w notce :-)

 

 

Katalog

To po prostu zdjęcia blondwłosej modelki na neutralnych tłach. Trochę nudno ;-) Ale zdjęcia dobrze oddają kolory modeli, może tylko Blake wyszła nieco za jaskrawo.

 

 

A teraz ciekawa jestem Waszych wrażeń :-) Jak Wam się widzi ta kolekcja w porównaniu z wiosenno-letnią? Czy podoba Wam się jej bardziej stonowany charakter, czy też tęsknicie za flamingami i panterkami? Co najbardziej Was urzekło? Bo ja chyba najbardziej chciałabym zobaczyć swój biust w Blake i Delli. A Wy?

 

środa, 23 września 2015

Z cyklu: nie dajemy się jesieni - ciąg dalszy :-) Po powrocie z urlopu wracam do energicznego zasypywania Was zapowiedziami przyszłorocznych kolekcji. Czas na firmę Panache i jej trzy marki: Panache, Cleo by Panache, Panache Black oraz Sculptresse :-) We wszystkich kolekcjach Panache na ten jeszcze odległy sezon mocno trzymają się odcienie błękitu - od lodowych po cieplejsze turkusy oraz czerwienie/róże, od wiśni po maliny. Niebiesko-różowa paleta to niby nic oryginalnego, ale warto zwrócić uwagę na odcienie i zestawienia, bo jest w nich nieco świeżości :-) Zaczynamy więc od Cleo!

Dla tych z Was, które nie znają jeszcze marki Cleo by Panache: jest to marka produkowana przez, jak sama nazwa wskazuje, firmę Panache ;-) Jej adresatki to przede wszystkim młode kobiety, ale chyba zgodzicie się ze mną, że odrobina szaleństwa i koloru nie zaszkodzi w żadnym wieku. Zakres rozmiarów sięga od 60 do 85 pod biustem (rozmiary pod biustem brytyjskie: 28-38), a miseczki zaczynają się przeważnie od D, a kończą na H-J. Cleo, jako brytyjska marka, stosuje rozmiary brytyjskie - to znaczy, inne są oznaczenia rozmiarów pod biustem, a miseczki są większe niż ich polskie odpowiedniki literowe. To znaczy, że Cleo ubiera naprawdę duże biusty. Jak przeliczać rozmiary - dowiecie się z tej notki

 

Dzwoneczkowa Marcie

O ile znam barwy kwiatów z rodzaju dzwonek (bluebell - tak w katalogu nazywa się ten odcień) - najczęściej nie przypominają one tej rozwodnionej akwarelki, która raczej kojarzy mi się z niektórymi odcieniami hortensji. Nie jestem jednak specjalistką-ogrodniczką, choć lubię kwiatowe porównania :-) Zaskoczył mnie trochę powrót błękitów z rodziny chłodnych ice blue, w którym ostatnio wystąpiła Charlotte z Parfait (często o niej wspominam, bo zrobiła na mnie wrażenie). Kolor jest interesujący, niepospolity, a koralowe dodatki ładnie tu grają. Marcie daje radę ostatnio (przypominam, że jesienna jest pięknie śliwkowa :-).

Rozmiary Marcie: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

Morska Skye

I przeciwna strona niebieskiej gamy. Skye to jedna z gwiazd kolekcji - spojrzenia się na niej zatrzymywały, a ręce wyciągały się ku wieszakom :-) Reprezentuje kwintesencję Cleo: dziewczęcość i słodycz. Sama czasem tęsknię do takich cukiereczków. Świetne połączenie rozświetlonej żółci i morskiego błękitu ze słodkim malinowym kontrastem. Super. Do tego - jest to kolejna odsłona nowego w Cleo pomysłu, a mianowicie - elastycznej koronki w górnej części miseczek.

Rozmiary Skye: 28 F-H, 30-38 D-J.

 

Sweterkowa Kayla

Nadruk, który być może nieco zaskakująco wygląda wiosną :-) Mimo chłodnych barw przypomina bowiem raczej ciepłą dzianinę. Kayla to moja ulubienica w tej kolekcji, właśnie ze względu na ten oryginalny deseń. Co prawda zwykle marudzę na takie oszukaństwa - zwykle nie lubię np. nadruków udających koronki - ten jednak mnie urzekł. Szkoda, że nie ma go na tyłach.

Rozmiary Kayli: 28 E-H, 30-38 D-J.

 

Navy blue

Kokekcja obfitująca w niebieskość nie może obejść się bez granatu. Zacznę od niebiesko-granatowej panterki czyli Mimi Niebieskie Zwierze ;-) (blue animal). Mimi to sztywniaczka o pionowych szwach, sprawdzona, niezła konstrukcja, oparta na dawnym modelu Georgiana z nieistniejącej już marki Masquerade.

Rozmiary Mimi: 28 D-H, 30-38 C-H (uwaga - są miseczki C!)

 

Drugi granat, tym razem gładki, to także model usztywniany - formowany. Design Riley nie obezwładnia ;) Konstrukcja to sprawdzona już forma Maddie.

Rozmiary Riley: 28-38 D-H.

 

Korale

I na tym koniec, jeśli chodzi o niebo i niebieskie kwiaty - reszta kolekcji należy do różu, koralu, maliny i wiśni :-)

Kali, miękka balkonetka z serduszkowym haftem, już mocno zadomowiła się w kolekcjach Cleo. Wiosną pokaże się w intensywnie czerwonym kolorze, a serduszka mają nieco inny odcień, wpadający w malinowy roż. Kali wystąpi też w postaci koszulki babydoll.

Rozmiary Kali biustonosza: 28 E-H, 30-38 D-J. Rozmiary Kali koszulki: 30-38 D-J. 

 

Kolejną typową przedstawicielką nurtu koralowego będzie usztywniana formowana Tilda, krojowa bliźniaczka Riley, ale ciekawsza od niej designersko. Mamy tyły i ramiaczka w żakardowe kropeczki, koronkę, dwukolorową kokardkę w udanym połączeniu z beżem. A odcień jest ciepły i bardzo przyjemny.

Rozmiary Tildy: 28-38 D-H.

 

W przypadku Blake idziemy już trochę w kierunku malin :-) To raczej różowawy koralik. Bardzo mi się podoba ta kompozycja - niby minimalizm, ale z pazurem. Udane zestawienie z beżem i świetną panterkową kokardką. Model ten kojarzy mi się z Hero marki Freya, a konstrukcja bazuje ponoć na Marcie.

 

Rozmiary Blake: 28 F-H, 30-38 D-J.

 

Tu pokażę Wam jeszcze moje największe rozczarowanie - ten model nie wejdzie do produkcji :-( Ciekawy retro krój, wyrafinowany nadruk... Może uznano, że Harley niezbyt pasuje do marki? Ma rzeczywiście bardziej dorosły charakter. Widziałabym ten projekt w marce Sculptresse, gdzie nadruk ten rzeczywiście "rozwinąłby skrzydła" (na małych miseczkach próbkowego stanika niestety jest słabo widoczny). Jak sądzicie? Szkoda, bo to był jeden z moich musisztomieciów... Nie wiem, czemu nie został doceniony przez kontrahentów marki.

 

Różowa pantera

Różowe pantery mają ostatnio wzięcie, jak dowodzą niedawne projekty marki Freya :-) Pokażą się i w Cleo. Della całkiem mi się podoba, mimo że wzór znowu zdobi tylko przód - tutaj to zestawienie z czarnym tyłem pasuje. Też była przyciągaczką spojrzeń. Niepokoi trochę brzeg miseczki - czy nie będzie się wcinał w pełniejsze biusty?

 

Rozmiary Delli: 28 E-H, 30-38 D-J. 

 

Melonowa Koko

A właściwie Koko Muse. Koko Muse to termiczne kształtowany model plunge z haczykiem do spinania ramiączek na plecach. Kojarzy się z freyowskim Deco. Wystąpi także w kolorach bazowych jako Koko Plunge. 

Rozmiary Koko Muse: 28 E-GG, 30-38 D-H. 

 

Łąkowa Breeze

To model, który niespecjalnie wpisuje się w barwne tendencje kolekcji :-) Co ciekawe, bardzo podobne pomysły - wielobarwne kwiaty na białym tle, trochę folkowo się kojarzące - znajdziemy w kilku innych kolekcjach na ten sezon, na przykład Freya i Sculptresse.

Breeze to model typu longline (w naszych sklepach zadomawia się ostatnio nazwa półgorset), który w najbliżej - jesienno-zimowej - kolekcji pokaże się w ciemnej wersji i ja, przyznam, tę ciemną wolę. Nie przepadam za bielą ani białymi elementami w bieliźnie. Choć obiektywnie rzecz biorąc, Bryza prezentuje się całkiem efektownie w tej odsłonie. Wśród kwiatów da się znaleźć bratki, co zawsze jest plusem :-)

Rozmiary Breeze: 28 DD-H, 30-38 D-H.

 

Detale

Mostkowej biżuterii w tej kolekcji brak całkowicie. Królują kokardki - duże i małe, niekiedy mocno kontrastujące z resztą (Skye, Kayla), wzorzyste (Blake), dwukolorowe (Tilda). Częste są kontrastowe ramiaczka, bardzo charakterystyczny detal dla Cleo, a także haftki i obszycia dołów oraz nadruki na kanalikach fiszbin od wewnętrznej strony (jeśli ich nie ma na próbce, zwykle towarzyszy jej informacja, że w produkcji już będą). Jeśli chodzi o materiały - koronek jest niewiele i niespecjalnie zwracają uwagę, z haftów przodują te na Marcie i Kali. Najciekawszy nadruk to zdecydowanie Kayla, Della także zwraca uwagę, Breeze daje radę. No i nieodżałowana, nieobecna Harley.

 

Rozmiary

Czy coś się zmieniło od poprzedniej (czyli obecnej jesienno-zimowej) kolekcji? Wciąż mamy obwody 28(60), ale w ograniczonych zakresach miseczek - często od E, niekiedy od F, do H. Miseczki nadal sięgają H w modelach usztywnianych (z wyjątkiem straplessa, o którym niżej), J w miękkich. Brak jednak znowu miseczek B i C, wyjątkiem jest miseczka C w Mimi od obwodu 30 (mam nadzieję, że to nie pomyłka). Firma Panache wyraźnie wraca całkowicie do segmentu D+. Szkoda, bo znalazłoby się chyba w Cleo trochę niezłych konstrukcji dla najmniejszych miseczek. Tak mi się marzy - a może kiedyś firma Panache znów stworzy dla nich wyspecjalizowaną markę? Pewnie niektóre z Was pamiętają jeszcze markę Atlantis (nie mylić z Atlantic). Może by tak reaktywacja - z dostępnością mniejszych obwodów, z odświeżonymi konstrukcjami?

 

Baza

W bazie to, co trzeba: Marcie cielista i czarna, Lucy czarna i biała, Maddie cielista i czarna, June kościo-słoniowa, czarna i cielista oraz wspomniana już Koko plandżowa, w kolorach cielistym i czarnym.

W bazie przede wszystkim szykuje się wielki powrót straplessa: Koko strapless w kolorach czarnym i cielistym. Już nie żaden Koko Icon, tylko po prostu Koko. No i spoko ;) (przypusczam, że dobrze leży na swoich adresatkach - niestety jest to krój zbyt otwarty dla mojego biustu, przynajmniej z zewnątrz sądząc). O Neve już zapominamy - podoba mi się to ujednolicenie nazewnictwa. Podobnie „klony” Maddie mogłyby się już nazywać po prostu Maddie, plus ewentualny przymiotnik. 

Rozmiary Koko strapless: 28 E-G, 30-38 D-G.

 

Galeria

Oto wszystkie fotki, jakie zrobiłam próbkom :-) To tylko sezon - bez bazy, w tym bazowych Koko plandży.

 

Katalog

Zdjęć katalogowych niestety jest mało, w tym niestety aż dwa to niewchodząca do produkcji Harley (naprawdę mi jej szkoda). Wakacyjna atmosfera, jak to często w Cleo bywa.

 

Pokaz

Dziewczęta przechadzały się tanecznym krokiem, demonstrując nie tylko bieliznę, ale i gadżety - żartobliwe edukacyjne tabliczki znane nam już z wydarzeń prasowych firmy Panache. Pomysł fajny, szkoda tylko, że niekiedy napisy z cyklu „mówię NIE podwójnej piersi” zasłaniały prezentowany biustonosz ;) Pokaz był obficie fotografowany i mam nadzieję, że bra-edukacyjne treści będą przenikać dzięki temu do mediów :-)

 

 

Jestem ciekawa, jak tam Wasze wrażenia z tej kolekcji. W porównaniu z poprzednimi sezonami letnimi, chyba mniej tu szaleństwa. Więcej stylistycznego wyrafinowania niż „byle więcej, byle bardziej kolorowo”. Z drugiej strony kilka modeli wydaje mi się w tej kolekcji zbędnych, jak granatowa Riley czy nawet panterkowa Mimi - to już było ;-) Główny musisztomieć - Kayla. A jakie są Wasze?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...