Wpisy z tagiem: samanta

poniedziałek, 12 lutego 2018

Verbena_selfie_01_b

 

Zbliżająca się połowa lutego zwykle sprawia, że sypie się na nas zewsząd lawina bielizny czerwonej i czarnej. Z okazji walentynek firmy prześcigają się w wypuszczaniu w świat kompletów w tych kolorach, i o ile planowana na zimową kolekcję czerwień nie pojawiła się w grudniu, to w styczniu lub w lutym już na pewno nas nie ominie.

Na Verbenę czekałam już od momentu ujrzenia jej prototypu, co miało miejsce w czasie wizyty u Samanty, a doczekałam się jej w połowie stycznia. Co mnie tak do niej przyciągnęło? Po primo, całkiem lubię mocny czerwony. Folkowe kwiecistości również, zwłaszcza że kwiecistości towarzyszy tu kontrastowo zielonkawa liściastość. Tytułowa werbena miewa co prawda kwiaty czerwone, lecz zdecydowanie mocniej przylgnęła mi do niej ksywa Czerwony Mak z Makowa Podhalańskiego (w tym uroczym mieście znajduje się siedziba producenta) :-)

Trudno mi rozpoznać obecne w hafcie gatunki (czy te jaśniejsze kwiaty to orchidee?), ale że niektóre z liści przypominają jakby konopie, w związku z czym Mak kojarzy mi się jeszcze bardziej, hm, odurzająco. No to częstujcie się! ;-) 

Samanta - Verbena A922, kolor: czerwony, rozmiar: 80H  [Rozmiary katalogowe: 65 G-M, 70 F-L, 75 E-K, 80 D-J, 85 D-I, 90 D-H, 95 D-G; cena w sklepie firmowym: 229 zł. Biustonosz został mi dostarczony przez producenta. Cała kolekcja Verbena dostępna pod linkiem]

 

czwartek, 26 października 2017

 

Samanta_krojownia_01

 

Zapraszam was na wycieczkę w czasie i przestrzeni - czas akcji: wrzesień, miejsce: Samanta, Maków Podhalański! :-) To był jasny punkt moich beskidzkich wakacji jesiennych, które w tym roku okazały się mocno deszczowe, i do dziś szeroko się uśmiecham na to wspomnienie. Wyobraźcie sobie grupę kipiących aktywnością, serdecznych kobiet, mówiących z pasją i dumą o swojej pracy i życiu. I to wszystko w miejscu, gdzie przyroda jest co prawda piękna, ale pogoda nie zawsze łaskawa, a do stolic światowej mody daleko. To jednak, jak widać, nie stanowi przeszkody w tworzeniu ładnej i coraz lepszej jakości bielizny w pokaźnym zakresie rozmiarów, której nie powstydziłaby się pewnie niejedna światowa marka. Poza serdeczną atmosferą, firma zrobiła na mnie wrażenie niesamowicie dobrze zorganizowanej. W Samancie wszystko chodzi jak w zegarku, według szczegółowo opracowanych procedur, co jednak ani trochę nie hamuje przepływu twórczej energii. 

Zobaczcie, jak było :-)

 

 

Samanta to też jedna z tych firm, które ostatnimi czasy bardzo przekonały mnie do siebie swoimi produktami - nie tylko się mieszczę, ale i doceniam jakość oraz estetykę. Tym milej było poznać osobiście ludzi, którzy za tymi produktami stoją. Jeśli też chcecie ich, a raczej je - poznać, zapraszam do wywiadu :-)

 

- Jaki był pierwszy model biustonosza firmy Samanta? Czemu to właśnie bielizna stała się waszą domeną?

Elżbieta Adamek (prezes): W latach 90. rynek bieliźniany oparty był na państwowych zakładach. Pojawiła się ogromna nisza, z której skorzystało wiele firm, również Samanta. Niektórzy zaczynają biznes z powołania, inni w wyniku pojawienia się odpowiedniej okazji. Myślę, że w naszym przypadku oba te czynniki były ważne. Chciałyśmy zarabiać i realizować się zawodowo, ale również tworzyć zmysłową bieliznę, której kupno w tamtych czasach graniczyło z cudem. Frustracja związana z brakiem seksownych biustonoszy zmotywowała nas do założenia firmy właśnie w tej branży.

Dorota Sarlej (dyrektor produktu): Pierwszym modelem był biustonosz bezfiszbinowy o nazwie Stefania. Był to produkt w klasycznym designie, usztywniany, w szerokiej gamie rozmiarowej. Natomiast najstarszymi modelami w naszej ofercie, które do dziś produkujemy, są biustonosze A122 oraz A111. Są to modele miękkie, idealne na średni i większy biust. Produkujemy je od ponad 15 lat. W ciągu tego okresu przeszły one lekkie udoskonalenia, jednak niezmienne miski wykonane są z najwyższej jakości, bogato zdobionych haftów stabilnych i gipiury. Rozmiary uległy poszerzeniu, i tak w przypadku modelu A122 zakres z 14 rozmiarów ewoluował do 30. Oczywiście wraz z poszerzeniem oferty rozmiarowej zmieniły się szerokości stosowanych ramiączek, haftek oraz szerokość i gramatura materiału stosowanego na boki biustonosza. Wszystko to, aby zapewnić maksymalny komfort naszym klientkom. 

 

Kolekcja wiosna-lato 2018. W czasach powstawania firmy 25 lat temu kobiety w Polsce o takich kolorach mogły tylko pomarzyć...

 

- Jak rozwijał się zakres rozmiarów biustonoszy Samanty? Czy od razu myślały panie o tym, by ubierać większe biusty? 

Dorota Sarlej: Oczywiście wraz z rozwojem oferty rozwijaliśmy też naszą bazę rozmiarową. Obecnie produkujemy do miski P w bardzo szerokiej gamie obwodów: 65-95. Od samego początku działalności firmy dbałyśmy o panie z dużym biustem. Już pierwsze nasze kampanie reklamowe były tworzone na modelce o pełniejszych, kobiecych kształtach.

 

- Bielizna Samanty kojarzy się z efektownymi, barwnymi haftami i koronkami. Skąd czerpiecie panie pomysły na nowe kolekcje? Czym się inspirujecie? 

Kornelia Adamek (projektantka): Odniosę się do kolekcji wiosna-lato 2018, która jest pierwszą pełną kolekcją Samanty z moim udziałem - stanowisko projektanta objęłam bowiem na początku 2017 roku. Każda kolekcja bielizny Samanta jest wyjątkowa. Jak wspomniałaś, klientki cenią sobie u nas niespotykane hafty. Jednak podczas projektowania kieruję się nie tylko designem. Kluczowym czynnikiem wyboru danego haftu czy koronki jest komfort użytkowania. Dla nas wygoda to wartość fundamentalna.

 

Już znany nam model z kolekcji wiosennej 2018 - Verbena

 

Model z kolekcji wiosennej 

  

W moim przypadku proces zbierania inspiracji do kolekcji to złożona praca składająca się z kilku etapów. Staram się mieć otwarty umysł i jak najwięcej czerpać z zewnątrz, od ludzi. Kobiety są dla mnie największą inspiracją. Projektując nową kolekcję, musiałam uwzględnić standardy, którymi kieruje się Samanta, a przede wszystkim mieć na uwadze wspomnianą wcześniej wygodę. Wstępne projekty wychodzą ode mnie, jednak praca nad kolekcją to praca zespołowa. Razem z dyrektorem produktu, zaopatrzeniem i sprzedażą staramy się tworzyć bieliznę, którą pokochają kobiety na całym świecie. Dzięki badaniom wykonywanym na grupie konsumentów i partnerów biznesowych wiemy, w którym kierunku podążać, aby kolekcja spotkała się z pozytywnym odzewem na rynku.

 

Dział Kreatywny. Inspiracje.

 

Z tych materiałów być może powstanie następna kolekcja...

 

Projekt przybiera realne kształty. Wygląda obiecująco... :-)

 

- Jak pozyskujecie te wyjątkowe materiały, które wyróżniają Samantę na tle innych marek? Skąd najczęściej pochodzą hafty i koronki? Na jakiej podstawie decydujecie, czy dany materiał spełnia Wasze kryteria jakościowe, wytrzymałościowe? 

Beata Urbańska (kierownik zaopatrzenia): Materiały, których używamy do tworzenia naszych produktów, pochodzą od sprawdzonych przez lata dostawców z różnych części Europy. Przez 25 lat wypracowaliśmy stałe współprace, które przynoszą efekt w postaci nienagannej jakości wyrobów. Nie oznacza to jednak, że nie nawiązujemy nowych kontaktów. Stale poszerzamy grupę naszych dostawców, poszukujemy nowych, innowacyjnych rozwiązań, dążąc cały czas do niezawodności naszych produktów. W tym celu udajemy się także na międzynarodowe targi w Paryżu, gdzie możemy porozmawiać bezpośrednio z dostawcami oraz poznać najnowsze trendy w bieliźnie. Dostawcy również osobiście odwiedzają naszą firmę.

Hafty i koronki, których używamy do kolekcji, najczęściej pochodzą z Włoch, Szwajcarii i Austrii, ale również z Polski. Różnego rodzaju dzianiny i elementy składowe biustonosza sprowadzamy np. z Hiszpanii, Portugalii, Niemiec czy Francji. Aby każdy materiał, haft, koronka i pozostałe elementy spełniły nasze wymagania, muszą przejść w pierwszej kolejności badania pod względem preferencji konsumenckich, a następnie gotowe produkty przechodzą serię testów wytrzymałościowych i jakościowych na grupie osób z różnymi potrzebami – dla przykładu: wprowadzając model na bardzo duży biust znajdujemy osoby z możliwie największym biustem (nawet 75K i większe) – zarówno ten młody i jędrny, jak i ten, który przeszedł już w życiu bardzo dużo :-) Na obu paniach biustonosz musi spełnić swoje zadanie. 

 

 

Ten haft już znamy z modelu Amor w wersji granatowej :-)

 

Próbki haftów w Dziale Kreatywnym. Ciekawe, czy coś z nich powstanie :-)

 

Nie tylko różne rozmiary wymagają różnych typów fiszbin. Inne będą użyte w push-upach, inne w modelach o pełnej miseczce.  

 

- Jakie rozmiary biustonoszy stanowią największe wyzwanie dla Działu Konstrukcji?

Dorota Sarlej: Biustonosze na większe rozmiary zdecydowanie są dużym wyzwaniem. Wymagają szeregu testów, badań i poszukiwania nowych rozwiązań technologicznych. Bardzo ważną kwestią jest dobór materiałów, które muszą dawać mocne potrzymanie, komfort, a zarazem lekkość i piękny wygląd. Największym wyzwaniem jest forma miski, która nada piersiom odpowiedni kształt, a jednocześnie da poczucie bezpieczeństwa i komfortu. 

 

Konstrukcje tworzone są przy pomocy specjalistycznego oprogramowania. Na ekranie - stanikowe tyły w różnych rozmiarach.

 

Szablony klasycznych modeli. Poznajecie nazwy? :-)

 

Linia Zoe - wzory poszczególnych modeli, jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Teraz Zoe jest już w sprzedaży.

 

- W jaki sposób przebiega testowanie nowego wyrobu?

Dorota Sarlej: Każdy produkt wprowadzany do oferty przechodzi szereg badań i testów. Od pierwszego prototypu, aż po ostateczny produkt wprowadzany do produkcji. Dysponujemy grupą panelową, w skład której wchodzi ok. 100 pań. Każda z tych kobiet jest przypisana do odpowiedniej grupy produktów, które testuje. Test polega na codziennym użytkowaniu produktu i jego ocenie. Panie każdorazowo spotykają się z konstruktorem, relacjonują swoje uwagi i kolejno wypełniają ankiety. Wszystkie zgłaszane uwagi są analizowane i kolejno wdrażane do produktu. Test kończymy w momencie osiągnięcia maksymalnego zadowolenia testerek. Główne obszary, które badamy to komfort, estetyka, kształt biustu oraz ogólne walory użytkowe. Szczegółowo też odnosimy się do ramiączek, obwodów, zastosowanych fiszbin, haftek itp.

 

Wzór wyrobu gotowego, czyli „stanik matka” sporządzany dla każdego modelu stanowi wzorzec dla działu produkcji. Tu linia Cora :-)

 

- Z ilu elementów składa się przeciętny biustonosz? 

Dorota Sarlej: Biustonosz składa się z od 25 do 40 elementów. W skład biustonosza wchodzą materiały główne (hafty, koronki, dzianiny, gipiury) oraz dodatki (gumki, fiszbiny, ramiączka, ozdoby, haftki i inne akcesoria). Liczba elementów zależna jest od modelu, projektu i walorów, jakie spełnia dany produkt. Czas uszycia i skrojenia biustonosza jest bardzo mocno uwarunkowany liczbą elementów z ilu składa się biustonosz oraz zastosowanych materiałów.

 

- Ile osób zajmuje się krojeniem, ile szyciem biustonoszy i majtek? Jakie problemy przy krojeniu bądź szyciu stwarzają różnego rodzaju materiały?

Małgorzata Banat (kierownik produkcji): W dziale produkcji 4 osoby zajmują się przygotowaniem i krojeniem materiałów dla szwalni, 30 osób szyje biustonosze, a 4 osoby majtki. Akcesoria typu kołnierzyki są zazwyczaj szyte przez grupę szyjącą doły, ale wszystko zależy od rodzaju akcesoriów i niejednokrotnie szyje je też grupa szyjąca biustonosze. Produkcja podzielona jest na różne specjalizacje, ponieważ każdy produkt wymaga innej wprawy w szyciu. Nasz personel przez lata doszedł do perfekcji w swojej dziedzinie.

Nie ma materiałów łatwych do obróbki, każdy jest specyficzny i wymaga innego prowadzenia przy szyciu. W haftach stabilnych najważniejsze to idealnie zszyć elementy - tutaj nie ma miejsca na pomyłki, drobne uchybienie zmienia walory całego produktu. Elastyczne dzianiny muszą być naciągane i prowadzone w jednym tempie, tak aby na wyrobie gotowym były równe i elastyczne. Każda dzianina jest też innej grubości i różnie się naciąga. Potrzeba lat praktyki, aby już przy pierwszej styczności z nowym materiałem wiedzieć, w jaki sposób go obrabiać.

Na krojowni z kolei wszystkie materiały są idealnie wycinane. Hafty i koronki przed skrojeniem muszą być perfekcyjne spięte szpilkami, tak aby po przejściu całej produkcji gotowe wyroby były identyczne. W przypadku kontroli jakości produkty bez skazy, które w 100% odwzorowują siebie nawzajem są dopuszczane do sprzedaży – jeśli tak nie jest – zostają zwrócone do poprzednich etapów w celu poprawy.

 

Spinanie haftu szpilkami przed krojeniem. Poznajecie Corę? :-)

 

Krojenie haftu wymaga wielkiej precyzji i zręczności.

 

Elementy haftu po skrojeniu precyzyjnie według szablonów

 

Tu się szyje! Poznajecie haft na pierwszym planie? Tak powstają Amory ;-) 

 

Ta Pani szyje majteczki do Amora! 

 

Push-upy Intensa. Je także można już kupić :-)

 

- Jak przebiega kontrola jakości gotowego biustonosza?

Dorota Sarlej: Kontrolę jakości prowadzimy na trzech płaszczyznach: dostarczane surowce, produkcja w toku oraz kontrola wyrobu gotowego. Kontrolujemy każdą pojedynczą sztukę produktu zwalnianego do sprzedaży. Wytycznymi jakościowymi są dokumenty techniczno-technologiczne, według których sprawdzamy wszystkie niezbędne parametry: obwód, szerokość, długość ramiączka, zastosowane szwy oraz ogólną estetykę produktu. Produkt przyrównujemy do zatwierdzonego wzorca, mierzymy produkty i sprawdzamy zachowane standardy danej konstrukcji.

 

 Instrukcja pomiaru obwodu i jego rozciągliwości

 

Jeszcze ciepłe Intensy czekają na drobiazgową kontrolę jakości :-) Po zdaniu tego egzaminu zostaną spakowane i wysłane do magazynu. 

 

- Do jakich krajów Samanta eksportuje swoje produkty? Czy możecie Panie wskazać różnice w gustach, oczekiwaniach klientek z różnych stron świata? 

Agnieszka Kuczek (manager sprzedaży B2B): Największą sprzedaż realizujemy w Polsce, jednak współpracujemy także z firmami z Rosji, Ukrainy, Niemiec, Francji, Bułgarii, Słowacji, Izraela, Kanady, Stanów Zjednoczonych, Holandii oraz Austrii.

Z naszych doświadczeń możemy powiedzieć, że kobiety z Niemiec i Holandii to tradycjonalistki, lubią klasyczną kolorystykę i wzornictwo, jednak ostrożnie zaczynają sięgać po bardziej odważne propozycje. Klientki pozostałych państw są znacznie bardziej odważne. Chętniej kupują bieliznę nietuzinkową, seksowną, o mocno nasyconych kolorach. Bardzo lubią miłe w dotyku koronki. Cechy, które wyróżniają markę Samanta za granicą, to przede wszystkim unikatowy design, ale również dodatkowo podszywane ramiączka przy dużych rozmiarach oraz bezszwowo wykończone tyły w majtkach. Najlepiej sprzedającymi konstrukcjami są A922, A925, A333 oraz A122.

 

Magazyn wyrobów gotowych. To stąd produkty Samanty wyfruwają na cały świat, w tym także do klientek sklepu internetowego.  

 

- Na stronie internetowej informujecie Państwo o możliwości stworzenia kompletu bielizny na indywidualne zamówienie klientki. To wyjątkowa propozycja na rynku. Jak to działa? :-)    

Izabela Szombara (manager sprzedaży detalicznej): Dla osób, które marzą o innym produkcie w dostępnych w naszej ofercie liniach, powstał program Indywidualnego Doboru Bielizny. I tak na przykład z naszej kultowej już linii Ollanta tworzymy dopasowane do klientki body, gorsety, które w podstawowej ofercie nie występują. Spełniamy też ślubne marzenia przyszłych panien młodych, dla których wykonujemy bardotki lub biustonosze kombinowane, dostosowane specjalnie do wybranej przez nie sukni ślubnej. Takie zamówienie można złożyć przez sklep internetowy, aczkolwiek zachęcamy do odwiedzenia salonu, tak aby uszyta bielizna była idealnie dopasowana od samego początku. Cena tych produktów kształtuje się bardzo różnie i jest zależna od użytych materiałów oraz zastosowanej technologii.

 

Salon firmowy Samanty w Makowie Podhalańskim. 

 

Przymierzalnia w makowskim salonie firmowym. Na ścianie oferta Indywidualnego Doboru Bielizny oraz produktów na zamówienie. 

 

Model Daisy na sklepowych wieszakach. Ta zieleń... :-) 

 

- Czy klientka może zamówić przeróbkę istniejącego modelu?

Izabela Szombara: Przede wszystkim każdy produkt można dopasować pod względem zmiany obwodu, ramiączek, dostosować do karmienia lub dla Amazonki, a także można zamówić produkt w rozmiarze, który nie występuje w danym modelu. Istnieje także możliwość przeróbek za pośrednictwem sklepu internetowego, na przykład od razu przy zamówieniu można zaznaczyć, że zakupiony biustonosz ma spełniać funkcję do karmienia. Każdy produkt wychodzący z naszej firmy objęty jest naszą opieką nawet po zakupie. To znaczy, że gwarantujemy naprawę, gdy biustonosz nie z winy klientki ulegnie uszkodzeniu.

 

Tabela rozmiarów biustonoszy produkowanych przez Samantę. Zaznaczone ciemniejszym kolorem rozmiary można zamawiać indywidualnie. 

 

- Czy pracujecie Panie nad zwiększaniem świadomości klientek na temat prawidłowego doboru biustonosza, tak by służył on ich wygodzie i zadowoleniu z wyglądu? Czy wykorzystujecie social media do nawiązywania kontaktu z klientkami?

Dorota Sarlej: Akcje brafitingowe realizujemy w ramach programu Akademia Bielizny. Akademia powstała w 2009 roku w celu propagowania wiedzy na temat bielizny poprzez szkolenia, prelekcje oraz indywidualne spotkania z konsumentkami w sklepach. Akademię Bielizny tworzą kobiety, dla których indywidualne podejście do potrzeb jest elementarnym składnikiem doboru bielizny. W ramach programu Akademia Bielizny została uruchomiona wspomniana wcześniej usługa IDB - Indywidualny Dobór Bielizny. W ramach programu prowadzimy również blog, gdzie zamieszkamy bieliźniane porady oraz dzielimy się wydarzeniami z życia Samanty.

 

Strona Akademii Bielizny. Warto zerknąć, zwłaszcza do postów o trendach :-)

 

Strona usługi Indywidualnego Doboru Bielizny - znajdziecie tam przykłady już zrealizowanych zamówień. 

 

W dzisiejszych czasach Internet jest głównym źródłem pozyskiwania wiedzy, dlatego działania typu blog są konieczne do propagowania wiedzy brafittingowej. Z kolei social media stanowią szybki i skuteczny sposób kontaktu z konsumentką. Na fanpage Samanty otrzymujemy wiele wiadomości i komentarzy na temat naszych produktów, które stanowią podstawę przy tworzeniu nowych kolekcji. Wszelkie opinie są dla nas niezwykle cenne, ponieważ to dzięki nim wiemy, czy nasz produkt spełnia oczekiwania tak wymagającego rynku.

 

- Jakie są plany Samanty na najbliższą przyszłość, dotyczące oferty? Słyszałam o strojach kąpielowych :-)

Kornelia Adamek (projektant): Zgadza się, w najbliższym czasie planujemy wprowadzić stroje kąpielowe. W przypadku oferty bielizny, nadal pozostajemy przy naszych topowych konstrukcjach, które na bieżąco modyfikujemy pod potrzeby rynku. Ostatnio model A142 został poszerzony o kolejne rozmiary. Dodajemy również nowe modele, jak np. A143 i A337, które będzie można zobaczyć w kolekcji Wiosna Lato 2018. W ramach zachęty mogę dodać, iż sezon Jesień Zima 2018 zapowiada się bardzo ciekawie. Zamierzamy wprowadzić ozdoby na plecy również dla pań z większym biustem.

 

Dzianiny na kostiumy kąpielowe

 

 

 Ozdoba dekoltowa. Moze być noszona zarówno z przodu, jak i z tyłu :-) 

 

- Co przynosi Państwu największą satysfakcję w codziennej pracy i z czego jesteście najbardziej dumni? Jakie są Wasze najbliższe cele? 

Elżbieta Adamek (prezes): Klientka, która wraca po bieliznę Samanta. Jej uśmiech i błysk w oku po założeniu bielizny. To, że poprawia się jej humor oraz wrasta poziom własnej wartości daje mam poczucie spełnienia, sprawia, że nasza praca ma sens.

Ważne dla nas jest środowisko, w jakim tworzone są nasze dzieła sztuki. Szacunek i partnerstwo są podstawą istnienia firmy. Wiele z nas to żony i matki, dlatego zawsze przypominam o utrzymaniu równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. Prowadzi to do zachowania dobrych relacji w rodzinie oraz spełnienia zawodowego.

 

Zespół salonu firmowego

 

Załoga Centrum Dowodzenia Samanty :-) Jeśli chcecie poznać cały (w ponad 90% kobiecy!) zespół - zajrzyjcie do artykułu Bieliźnany Babiniec

 

Naszym kluczowym celem jest ciągły rozwój sieci dystrybucji. Pozyskujemy nowych partnerów biznesowych, zarówno w Polsce, jak i za granicą, dbamy o największą dostępność naszych produktów dla klientki.

Naszym zadaniem jest skuteczne zaspokajanie bieliźnianych potrzeb kobiet, nadążanie za zmieniającym się światem, aby dawać im to, czego potrzebują tu i teraz. Każda z nas jest inna, niepowtarzalna. Ile kobiet, tyle biustów. Podkreślamy kobiece piękno, równocześnie dbając o komfort użytkowania.

 

Dziękuję za rozmowę! :-)

 

Jak wam się podobało u Samanty? :-)  

Tagi: samanta
18:56, kasica_k , Wywiady
Link Komentarze (2) »
piątek, 29 września 2017

Amory w głowie wymagały ciepłego okrycia. W końcu jesień! ;-)

 

Po udanych eksperymentach z nowymi produktami Samanty, zwłaszcza z modelem Spark, bez wahania zgodziłam się na dalsze testy konstrukcji A922 adresowanej do większych biustów. Jestem łasa na kolorowe hafty (pamięta ktosia jeszcze markę Fauve?), którymi ostatnimi czasy jakby rzadziej rozpieszczały nas firmy. Samanta jednak zawsze miała ich dużo, a do tego konsekwentnie stawiała na żywe kolory. Dodam, że firma obchodzi właśnie 25-lecie. Kilka tygodni temu spędziłam urocze pół dnia w siedzibie Samanty w Makowie Podhalańskim (relacja niebawem!) i bardzo ucieszył mnie mniej więcej taki dialog:

- Czy zawsze stawialiście Państwo na żywe kolory, czy dopiero z czasem zwiększał się udział barwnych modeli w kolekcjach?

- Właściwie zawsze było u nas kolorowo!

I mam nadzieję, że nadal będzie :-)

A tymczasem przed Wami:

 

Samanta - Amor A922, kolor: granatowy, rozmiar: 80H [Rozmiary katalogowe: 65 G-M, 70 F-L, 75 E-K, 80 D-J, 85 D-I, 90 D-H, 95 D-G; cena w sklepie firmowym: 229 zł. Biustonosz został mi dostarczony przez producenta. Cała kolekcja Amor w kolorze granatowym dostępna pod linkiem]

 

 

Estetyka

Granat to nowa czerń - to po pierwsze ;-) Bardzo lubię bieliznę w ciemnych kolorach nieczarnych - czarną też lubię, ale zawsze chętnie witam odmianę. Tu rarytasem dla mnie są też kolorowe hafty, bogate i efektowne, trochę w folkowym klimacie. Różane hafty są szalenie w modzie, wystarczy wstąpić do pierwszej z brzegu sieciówki: haftowane dżinsy, bluzy, kurtki z haftowanymi naprasowankami i tak dalej. Zawsze się cieszę widząc, że bielizna odpowiada na trendy, choć jeszcze bardziej, gdy tworzy własne :-)

 

 

Hafty są urodziwe, dobrej jakości, mięciutkie i pokrywają całą miseczkę, a szafirowy motyw - nawet tył biustonosza. To super, gdy z tyłu też coś się dzieje! Ramiączka też mają haftową naszywkę. Dzieje się także na mostku - kokardka z dwóch wstążeczek oraz zawieszka ze stylizowanym S z logotypu firmy.

 

 

Przejrzystość to kolejny atut Amora, choć nie jest ona całkowita (transparentne w całości są pozostałe dwie miękkie konstrukcje - A122 oraz A142, niestety żadna z nich nie sięga mojego rozmiaru). Dolna część miseczek jest podszyta dodatkową warstwą siateczki, która tę przejrzystość zmniejsza. Ale tylko trochę. Czyni to z Amora A922 całkiem niezłe, jak to się po stanikomaniacku mówi, kusidło. Zwracam uwagę na fakt, że mimo dwóch warstw siatki, nie ma efektu mory - a raczej jest, tylko subtelny i nie rzuca się specjalnie w oczy - brawo dla firmy za ten miły szczegół. Slingi boczne, również z siatki, nie uwierają mnie wizualnie. 

 

 

Całość jest staranniutko zszyta i bez niesfornych nitek ani zostawionych surowych brzegów. Zapięcie tylko trochę się naciąga w noszeniu. W dotyku czuje się niezłą jakość. 

Nawiasem mówiąc - jeźlikto nie chce granatu, Amor występuje też w wersji kremowo-różowo-srebrzystej - która jednak nie skradła mego serca, mimo metalicznej nitki.

 

 

Dopasowanie

Rozmiar moim zdaniem standardowy. Obwód nie jest zbyt rozciągliwy. Miseczki są głębokie, stąd nieco luzu na mniejszej piersi. Mimo że nie wydają mi się jeszcze za duże, to jednak chętnie wypróbowałabym mniejszy rozmiar - dla niższego zabudowania. Ale spodziewam się, że fiszbiny byłyby wtedy już za wąskie, dlatego zostaję przy moim 80H. 

 

 

Kształt

Może trochę na wyrost, ale wydaje mi się, że Amor podnosi mój biust lepiej niż Spark - może to kwestia lepiej trzymającego obwodu. Jest okrągło, piersi ładnie podniesione i zebrane. 

 

W odpowiedzi na sugestię jednej z Was - powrót do „brafittingowego podkoszulka”. No nie powiem, żebym czuła się w nim świetnie, ale kształt biustu niewątpliwie dobrze widać :-) 

 

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Głębokie miseczki ze sporą przestrzenią u dołu i dość wąskimi - ale też nie najwęższymi na świecie (i dobrze!) fiszbinami nie są ideałem dla moich piersi, które generalnie wolą miseczki szersze, ale i tak sprawują się zaskakująco dobrze. Odczuwam jakąś śladową niestabilność związaną pewnie z tą głębokością, ale podtrzymanie jest zupełnie dobre. Czuję się naprawdę nieźle w tej konstrukcji i porzucam obawy z nią związane. 

 

 

Wygoda

Odejmuję pół punkta za fiszbiny boczne - po paru godzinach dolne końcówki zaczynają mnie uwierać. Ale dzieje się to po naprawdę długim czasie. Jak się ostatecznie zniecierpliwię, to je wypruję i zdam Wam relację, jak się sprawuje ten stanik bez bocznych fiszbin. Druty zasadnicze, znaczy - te w miseczkach - nie były dla mnie niewygodne, więc obyło się bez fiszbinoplastyki. 

 

Do kompletu - figi (XL) 

Porządne, wystarczająco głębokie i seksownie przezroczyste gacie ;-) Nie mam żadnego „ale”. Choć optycznie podobają mi się też bokserki i żałuję, że ich chociaż nie przymierzyłam (zapomniałam w sumie :-) ). 

 

 

 

Galeria

Zachęcam gorąco do rzucenia okiem na większą liczbę fotek i zbliżeń, jest na co popatrzeć :-)

 

Samanta - Amor

 

Podsumowanie

Coraz lepiej czuję się w konstrukcji A922 - nie wiem czy to kwestia nieco innych materiałów, ale Amor leży i działa u mnie lepiej od Sparka. Podobnie zachowuje się Cora, którą też sobie sprawiłam. Haft w Corze nie jest tak zabójczo kolorowy jak w Amorze, ale podoba mi się ten obsypany listkami czy też płatkami dekolt oraz barwa całości.

 

 

By the way, chętnie powitałabym linię pasujących do biustonoszy koszulek. Byle tylko wybór rozmiarów był odpowiednio duży, a koszulki dobrze układały się na większym biuście. W Amora chętnie ubrałabym się bardziej całościowo, w Sparka zresztą też :-) 

Podsumowując, Samanta ma wszelkie dane, by trafić do mojego repertuaru marek regularnie obserwowanych i testowanych. 

 

Bieliznę sponsorowała: Samanta, daszka w tył nie sponsorowali: & Other Stories.

 

Uwaga, promocja!

Firma Samanta, aby zachęcić nas szczególnie do zawarcia znajomości ze świeżą, jesienną kolekcją (z której pochodzi nasz Amorek), ma dla nas specjalny stanikomaniacki rabat w wysokości -10% na wszystkie towary poza ofertą wyprzedażową i promocyjną. Podajcie w koszyku kod STANIKOMANIA a rabat naliczy się automatycznie. Promocja obowiązuje w internetowym sklepie firmowym Samanty, od NIEDZIELI 1.10 do 8.10.2017 (nie łączy się z innymi promocjami i rabatami). Zapraszam w imieniu firmy :-)

Nosicie Samantę? Jak Wam się nosi? :-) Macie ochotę na Amory? ;-)

czwartek, 25 maja 2017

 

Po czarnym śmiałym Defiancie czas na kolejny model z aktualnej oferty Samanty. Pomyślałam, że oprócz nowej konstrukcji zastosowanej w tamtym side-supportowcu warto by też na nowo wypróbować coś bardziej klasycznego, czyli stare dobre A922 :-) Ponieważ od moich ostatnich testów minęło już około 6 lat (!), najwyższy czas na powtórkę. A922 to konstrukcja miękka - oprócz niej u Samanty w swoim rozmiarze mam do wyboru głównie modele półusztywniane, które, jako żem miłośniczką mięczaków, dużo mniej mnie nęcą. Ostatnio pojawił się też model A170 Desert o tylko trochę mniejszym niż A922 zakresie rozmiarów, o miękkiej termicznie modelowanej miseczce - o tym nic jeszcze nie wiem :-) Pozostaję na razie na znanym - choć dawno nieodwiedzanym terenie.

Samanta - Spark, konstrukcja: A922 [Rozmiary w katalogu: 65 G-M, 70 F-L, 75 E-K, 80 D-J, 85 D-I, 90 D-H, 95 C-G. Cena w sklepie firmowym: 219 zł. Biustonosz został mi dostarczony przez producenta. Cała kolekcja Spark dostępna pod linkiem]

 

 

Estetyka

To Błyszczy! Jako sroka jestem wniebowzięta :-) W Sparku iskrzą dwa elementy: haft w górnej części miseczek (metaliczna nitka w czerwonawym kolorze na bordowych kwiatkach) i dzianina, którą wykończone są tyły, kanaliki fiszbin od zewnątrz oraz górna krawędź miseczek (lśniące kropki). Te błyski na dzianinie kojarzą mi się mocno z latami osiemdziesiątymi (czasy mojego dzieciństwa) - dałabym głowę, że wówczas coś z tego szyto, może legginsy, może kokardy do włosów? ;-) Dlatego odbieram ten motyw jako dość kiczowaty - ale ponieważ jako spóźniona ofiara mody zaczęłam ostatnimi czasy bardziej kochać ejtisowskie nawiązania niż jeszcze rok czy dwa lata temu, jestem na tak! :-) 

 

 

Podoba mi się kompozycja całości i jej buduarowa stylistyka. Wielki plus za wielką kokardę pomiędzy miseczkami, efektowną i z dobrej jakości wstążki. W noszeniu trochę ginie między piersiami, ale trudno mieć o to do niej pretensję. Metalowa zawieszka z logo też sprawia bardzo dobre wrażenie. 

 

 

Hafty u góry - brawo, u dołu - też brawo za urodę, ale niebrawo za przypadkowe ułożenie wzoru. Ładniej by było, gdyby listki były rozłożone symetrycznie na obu miskach. W przypadku tak dużego wzoru brak symetrii tworzy jednak dysonans. Ciekawa jestem też, czy stanik nie zyskałby na urodzie, gdyby szwy łączące poszczególne części miseczek wykonano nitką nie czarną, a dostosowaną kolorem do materiału.

Kolejne brawa za przezroczystość :-) Całe miseczki są podszyte dodatkową warstwą siateczki, ale ma ona równie spore oczka, co wierzchnia - haftowana, więc poziom przejrzystości pozostaje wciąż spory. Boczne slingi zbierające, wszyte w środku, nie przeskadzają wizualnie. 

 

 

Stanik jest bardzo starannie uszyty (żadnych odstających nitek, proste szwy, dokładne wykończenia, można patrzeć przez lupę i dalej nie ma się do czego przyczepić), a wszystkie elementy sprawiają wrażenie dobrych jakościowo. Ramiączka są solidne, zapięcie daje radę, choć trochę się wyciąga, gdy mam Sparka na sobie (co zauważyłam dopiero na zdjęciu nabiustnym z tyłu). Jestem mile zaskoczona tą jakością w porównaniu z dawnymi produktami. To już jest jakościowa czołówka. Samanto, robisz to dobrze :-)

 

Dopasowanie

Moje standardowe 80H sprawdza się - wystarczająco głębokie miseczki, na mniejszej piersi trochę wolnego miejsca, ale nie robię z tego zarzutu. Obwód natomiast należy do luźnawych, ale nie chodzi tu o rozciągliwość - bo tył z dwóch warstw dzianiny pracuje jak trzeba - a raczej o długość. Nie jest jednak na tyle za długi, bym potrzebowała wymieniać na mniejszy. Podsumowując - rozmiarowo trzyma się mniej więcej w standardzie :-) 

 

 

Ciekawostką jest przelicznik rozmiarów na metce. To już nie pierwsza polska firma, która próbuje przeliczać rozmiary miseczek na brytyjskie. Jednak w przypadku Samanty ten przelicznik jest... hmm dyskusyjny ;-) Powiedziałabym, że to 80H jest równoważne raczej sporemu 36G, nie 36FF. 

 

Kształt

Miłe zaskoczenie poziomiem podnoszenia :-) Jest ono mocniejsze niż w przypadku kroju A911. Linia biustu u dołu wspina się bardziej stromo do góry, niż w modelu Defiant. Kształt okrągło-zaakcentowany, zebranie z boków - bardzo dobre. 

 

 

Á propos ejtisów - dzisiejszych fotek w ubraniu nie sponsoruje marka Esprit i jej kolekcja Retro :-)

 

Konstrukcja i podtrzymanie

A922 jest, podobnie jak A911, wąskofiszbinowym krojem, toteż dla wygody lekko rozgięłam druty - konstrukcji to nie zaszkodziło, za to poprawiło komfort. Te z Was, które mają wąską podstawę piersi, nie będą musiały nic robić ;-)

Mamy tu, jak widzicie, dość klasyczne trzyczęściowe miseczki, są one jednak bardzo głębokie i pojemne również w górnej części, z czego będą zadowolone biusty u góry pełne oraz o wyższej podstawie. U mnie ta górna część jest nieco luźna. Na krawędzi miseczek znajduje się tunelik zawierający gumkę, jednak jest ona bardzo rozciągliwa, bardziej niż znajdująca się niżej siateczka. Wewnątrz miseczek po bokach mamy wszyte zbierające panele z siateczki, które poprawiają zebranie.

 

 

Jeśli chodzi o własności podtrzymujące - z uwagi na luźne w górnej części miseczki i niezbyt ścisły obwód Spark nie jest modelem mocno podtrzymującym, ale nie odbiega od rozsądnej normy. Dobrze, że ramiączka są mało rozciągliwe - po pierwsze, podszyte w przedniej części, po drugie, z mało elastycznej, solidnej gumy. 

 

Wygoda

Krój Sparka należy do wysuwających biust do przodu i w związku z tym spory ciężar spada w nim na ramiona. Odczuwam to obciążenie i doceniam w związku z tym miękką wyściółkę, w którą wyposażono ramiaczka od spodu.

 

 

Oczywiście wąskie fiszbiny również czułam, zanim trochę ich nie poszerzyłam. Wygodniczkiem Spark nie jest, choć daje się nosić przez cały dzień. 

Brawo za fiszbiny boczne, które ani trochę nie uwierają! W ogóle nie czuję nacisku końcówek usztywnień na ciało. A więc jednak da się!

 

Do kompletu - figi (XL)

Wreszcie przezroczyste majtki! :-) I to zarówno z przodu, jak i z tyłu. Nie żałowano nam przy tym błyszczącego haftu - wypełnia on cały przód. Tył też bardzo ciekawy, bo nie tylko przezroczysty, ale i z pionowym szwem, co ładnie podkreśla pośladki, i z bezszwowym wykończeniem. Nie zapomniano też o kokardce z zawieszką z przodu. Jeśli tylko choć trochę cierpicie na kompletozę - to moim zdaniem przepadłyście, zwłaszcza że bokserki i stringi też ciekawie się prezentują. Nie wiem nawet, czy w sumie nie wolałabym bokserek. 

 

 

Jedynym mankamentem fig jest to, że gumka w tuneliku u góry lubi się czasem przekręcić i trzeba ją poprawić. Są też oczywiście trochę za niskie jak na mój gust. Ale są tak fajne, że im to wszystko wybaczam ;-)

 

Galeria

Spark ma sporo smakowitych szczegółów, więc zdecydowanie polecam galerię zdjęć :-) 

 

  

 

Podsumowanie

To był udany come back. Mimo że kroje Samanty nie są dla mojego biustu idealne ze względu na fiszbiny - radzę sobie z tym problemem. Nie czułam też, że idę na kompromis w związku z kształtem biustu. Będę więc śmiało próbować kolejnych Samant, zwłaszcza w kroju A922, bo marka oferuje efektowne hafty, kolory i jakość na naprawdę przyzwoitym poziomie.  

 

 

Uwaga, promocja! 

Firma Samanta postanowiła zorganizować dla nas wszystkich specjalny stanikomaniacki rabat w wysokości -10% na wszystkie nieprzecenione produkty na kod STANIKOMANIA :-) Promocja obowiązuje w sklepie firmowym Samanty, od jutra przez tydzień, czyli w dniach 26.05.2017 - 02.06.2017. Zapraszam w imieniu firmy na zakupy! :-) 

Czy próbowałyście ostatnio bielizny Samanta? Jaki jest Wasz ulubiony krój? A może łapiecie się rozmiarowo także na konstrukcje inne niż A922, i co możecie o nich powiedzieć? :-)

Ciekawa jestem też, co myślicie o błyszczących elementach w bieliźnie... Bo ja nieustająco uwielbiam :-)

 

 
1 , 2
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...