Wpisy z tagiem: do karmienia

wtorek, 23 czerwca 2015

 

Jeszcze raz dziękuję wszystkim Stanikomaniaczkom, które wzięły udział w plebiscycie na Najlepszy Biustonosz do Karmienia. Mam nadzieję, jak zawsze przy tego typu okazjach, że Wasz głos przyczyni sie do rozwoju rynku „karmników”. A skoro już o głosach mowa - stworzyłyście 25 prac konkursowych, w których ten głos zabrzmiał mocno i konkretnie, i za to również Wam serdecznie dziękuję, wraz z naszym sponsorem :-)

Sama, jako pozbawiona doświadczenia karmienia piersią, nauczyłam się z Waszych wypowiedzi wiele o wyzwaniach, które okres ten stawia bieliźnie. Na przykład, na pewno nie będę już myślała o karmnikach jako o stanikach „na tymczasem”. Karmienie może przecież trwać wiele miesięcy, a nawet lat. Wybierając staniki, w których miałabym spędzić tak długi okres, i to mające mi służyć do tak specyficznych i ważnych zadań, na pewno byłabym bardzo wymagająca.

Zadanie wybrania 3 prac nie było łatwe, bo poziom był, jak zwykle, bardzo wyrównany :-)

Pierwszą nagrodę, czyli bon o wartości 200 zł na zakupy w sklepie Biustanasze.pl, otrzymuje anirolka za to, że tak zgrabnie wyjaśniła, że „karmnik” niejedno ma imię. Karmiąca mama potrzebuje więcej niż jednego modelu biustonosza do karmienia w zależności od fazy karmienia oraz pory dnia.

Dobry biustonosz do karmienia? To będą dwa różne staniki. Ten pierwszy - na początki drogi laktacyjnej - miękki i przewiewny żeby wygoić obolałe brodawki, miły w dotyku, cienki - no bo musi dobrze schnąć ale dość mocny by podtrzymać ciężki od mleka biust... Wybiorę taki bezfiszbinowy - bo wygodniej będzie spać - i, jako racjonalistka, cudów kształtowania nie oczekuję, ale chcę, żeby piersi były uniesione... Musi wytrzymać nieustające pranie (nie, matka niemowlęcia nie pierze staników ręcznie!). Jeśli się sprawdzi - będzie w ciągłym użyciu przez pierwsze kilkanaście tygodni, a potem - zostanie niezbędnym towarzyszem każdej nocy przez kolejne miesiące. Ale wtedy za dnia wybiorę ten drugi „dobry biustonosz” - niech też ma miękko wyściełane miseczki lub niech będzie z przyjaznego dla skory materiału. Chcę jednak, by biust wyglądał w nim bosko (coś musi odwracać uwagę od pociążowego nadmiaru ciała w okolicach brzucha), a kiedy będę karmić w towarzystwie, z dekoltu niech wychyli się elegancka bielizna, nie namiot w brudnym beżu :)

 

Drugą nagrodę, czyli bon o wartości 150 zł na zakupy w sklepie Biustanasze.pl, otrzymuje mariko_p. Oprócz podstawowych wymagań, jak komfort i podtrzymanie biustu (przypominania o tym nigdy dość!), podkreśliła fakt, że używając czegoś przez dłuższy czas bardzo potrzebujemy, by było to miłe dla oka :-)

Oczywiste jest, że karmnik idealny powinien dobrze podtrzymywać i kształtować biust. Być na tyle mięsisty, żeby nie odznaczała się wkładka laktacyjna, ale miękki i delikatny dla skóry. Łatwy do rozpięcia i zapięcia jedną ręką. W cenie przystającej do polskich realiów, a nie przeliczonej z funtów. Tak wygodny, żeby można w nim było chodzić, leżeć, siedzieć, polegiwać i zdrzemnąć się czasem ze ssakiem u boku :) Ale chciałabym napisać z perspektywy matki karmiącej ponad dwa lata: powinien wyglądać tak, żeby chciało się go wciąż przez tak długi czas zakładać! Jako stanikomaniaczka, w której szufladzie znajduje się ponad 30 staników w aktualnym rozmiarze, cierpiałam katusze, gdy musiałam przestawić się na dwa przewygodne wprawdzie, ale potwornie nudne dizajnersko karmniki: czarny i cielisty. Praktyczne do bólu, można je było założyć pod wszystko. Z ulgą je pożegnałam na rzecz koronek, delikatnych wzorków i nienachalnych fizdrygałków :) Mam tu na myśli wzory i ozdóbki delikatne, które w przypadku cielistego stanika pozwalają nadal na założenie go pod białą bluzkę, ale nadają taki "twist" który nie pozwala się stanikiem znudzić. I takich staników, łączących wszystkie te zalety, życzę wszystkim karmiącym stanikomaniaczkom :)

 

Trzecią nagrodę, czyli bon o wartości 100 zł na zakupy w sklepie Biustanasze.pl, przyznałyśmy annko. W swojej wypowiedzi podkreśliła to, co najważniejsze: wygodę w każdej pozycji, w tym podczas snu, materiał maskujący wkładki laktacyjne, lekką elastyczność rozmiarową. Ale także postawiła nieco kontrowersyjną tezę, że stanik do karmienia powinien być... seksowny. Nie chodzi tu jednak o to, by zmęczonej opieką nad niemowlęciem kobiecie narzucać „obowiązek” uwodzicielskiego wyglądu, lecz o to, by nie czuła się, jak to ujęła autorka w późniejszej dyskusji, jedynie dodatkiem do dziecka :-)

1. Seksowny - kobieta zachodząc w ciążę i rodząc dziecko nie staje się mała dziewczynką, która będzie chętnie odziewać się w infantylne wzory. Niestety takie właśnie oferuje rynek na koszulach ciążowych i do karmienia. A w tym czasie, kiedy ciało ulega wielkim przemianom, bardzo ważne jest podkreślenie, że jest się nadal atrakcyjną kobietą, a nie inkubatorem. W świadomości społecznej niestety często kobieta ciężarna i młoda matka staje się istotą całkowicie aseksualną... Ładnie skrojony stanik do karmienia może pomóc poczuć się na nowo kobietą, a nie tylko matką.

2. Wygodny - karmiąc trzeba przybierać różne pozycje, dostosowywać się do dziecka, własnych problemów z ciałem (głównie chodzi o kręgosłup i zastoje w kanalikach mlecznych). Karmnik powinien pozwalać na różne konfiguracje karmieniowe, a także byc bezpieczny w sytuacji, kiedy zdarzy się na przy karmieniu zasnąć w łóżku z dzieckiem. Wiadomo, stanik do spania musi być super wygodny.

3. Miska musi być z grubszego materiału (może to być usztywnienie, ale może też być kilka warstw cienkiego materiału. Wiele kobiet musi stale nosić wkładki laktacyjne, a te niestety często przebijają przez ubranie. Wygląda się wtedy, jakby założyło się pod ubranie dziwne akcesoria z sex-shopu :-)

4. Dobrze by było, gdyby był odrobinę tolerancyjny na zmianę rozmiaru. Nie może oczywiście robić z biustu jo-jo, ale nie może być też sztywny jak beton. Najlepiej, gdy głębokość miski można lekko korygować ramiączkami.

 

Gratulujemy!

Serdecznie gratuluję wszystkim trzem laureatkom, a także wszystkim pozostałym uczestniczkom Karmnikowego Konkursu. Aby ustalić  szczegóły odbioru Waszych nagród, przedstawicielka sklepu Biustanasze.pl skontaktuje się z Wami mailowo. Mam nadzieję, że znajdziecie dla siebie coś odpowiadającego Waszym wysokim wymaganiom! 

Do gratulacji dołącza się oczywiście nasz patron i sponsor, czyli Biustanasze.pl. Jest to sklep internetowy z bielizną do zadań specjalnych. Biustanasze oferują biustonosze do karmienia i bieliznę dla Amazonek, ale także bieliznę pooperacyjną, wyszczuplającą oraz wybrane modele klasyczne. Produkty dla mam pochodzą od producentów: Alles, Benefit, Lupoline, Ava, Gaia, Kostar i Mitex. Dla Amazonek oferowana jest bielizna firm: Amoena, Alles, Benefit, Venus oraz pracowni gorseciarskiej Maria.

Jeszcze raz dziękujemy!

 

A teraz - zadanie dla firm! :-)

Jakie? Rzecz jasna - produkować i sprzedawać dobre biustonosze do karmienia! A teraz podpowiemy Wam, co musicie uwzględnić, by zadowolić Wasze klientki!

„Karmniki to chyba najbardziej wymagający rodzaj staników, bo muszą godzić kilka sprzecznych potrzeb” pisze Agata. „Z jednej strony kluczowy jest FASON - ma dobrze zbierać i formować biust, bez względu czy są to małe czy duże piersi, ważne aby „dobrze leżały”, nie rozchodziły się na boki. Z drugiej strony powinien być w miarę rozciągliwy, gdyż w ciągu doby piersi rosną i maleją, a nie ma nic gorszego niż ucisk na nadwrażliwe w tym okresie piersi.” Ten postulat powtarza się w Waszych wypowiedziach. „Miski powinny być na tyle elastyczne aby między karmieniami mieściły czasem mocno nabrzmiałe piersi, a jednocześnie nie powodowały wiszenia materiału zaraz po karmieniu.” - podkreśla Maja. „Elastyczny. To pierwsze, co mi przychodzi na myśl. Powinien dostosowywać się do objętości biustu - a nie marszczyć się, czy odstawać zaraz po karmieniu, natomiast przed nim robić „cudowne” czteropiersi.” (Barbara). Stanik do karmienia powinien więc dobrze podtrzymywać i zbierać biust, ale jednocześnie nie powinien być całkowicie nierozciągliwy. Odrobina elastyczności bardzo się przyda, bo rozmiar piersi może zmieniać się z godziny na godzinę!

Materiał zdecydowanie powinien być przyjemny w dotyku ze względu na wrażliwość piersi. „...miękki i przewiewny żeby wygoić obolałe brodawki, miły w dotyku, cienki - no bo musi dobrze schnąć, ale dość mocny by podtrzymać ciężki od mleka biust...” - pisze anirolka. Przy tym bawełna wcale nie jest obowiązkowa, a niektóre z Was wręcz jej nie akceptują: „...dajcie spokój z bawełną, nadaje się na pieluchy, no, i ewentualnie, na wyściółkę misek. Fajnie, jeśli materiał dobrze trzyma, bo o bawełnie tego nie powiem” (beniutka_bo). Miękkość i przewiewność materiału jest pożądana, ale z drugiej strony, zwłaszcza w modelach „na dzień”, powinien on być na tyle gruby, by nie przebijały spod niego wkładki laktacyjne: „...nie mam ochoty prezentować przez bluzkę konturów wkładek laktacyjnych, albo efektów ewentualnych "przecieków";)” (beniutka_bo). Niektóre z Was preferują z tego powodu modele usztywniane, piankowe. Czasem problemem jest także przebijanie brodawki: „Ogromnie ważną cechą dla mnie jest, by jak to nazwałam część „ruchoma” była tak wykonana, że przez bluzkę nie przebijają sutki. Dziecko possa, wyciągnie sutek, a Ty sobie matko, STOP - producencie! radź co zrobić, by nie odstawał.” (zuzannajakus). A więc, producencie - do roboty!

A co z odpinaniem miseczek? Na to także zwracacie często uwagę. Odpinanie musi być wygodne, a samo zapięcie - trwałe. „Odpinanie miseczek powinno dać się obsługiwać jedną ręką, bo w drugiej trzymamy dziecko. Zapięcia przy miseczkach będą tysiące razy odpinane i zapinane - muszą dać radę.” (Małgorzata). 

Last but not least - wybór rozmiarów! Potrzebujemy równie bogatych rozmiarówek, co w przypadku wszystkich innych rodzajów biustonoszy - dlaczego miałoby być inaczej? Zwłaszcza dużych miseczek, bo biust karmiący z reguły rośnie. Ale także wąskich obwodów pod biustem oraz dużego zakresu jego regulacji. „Kobiety zaraz po porodzie mogą mieć 60 pod biustem przy H w biuście. I naprawdę chciałabym kupić gotowy produkt, a nie przerabiać Dalie czy inne [...]. Apeluję więc o rozszerzenie rozmiarowki dobrych karmników.” Przerabianie zwykłych biustonoszy na te do karmienia nie jest więc bynajmniej Waszym marzeniem - wolałybyście jednak, by to biustonosze do karmienia były produkowane w wystarczajacej rozmiarówce i jakości. Trudno się dziwić!

A co najbardziej frustruje Was i denerwuje w obecnych na rynku produktach? „Dobijają mnie wszechobecne nudne, spłaszczające staniki do karmienia, w których młoda matka czuje się jak kobieta drugiej kategorii. Biust do pasa, zero podtrzymania, nudne podstawowe kolorystyczne trio i staromodne printy - tak niestety wygląda aktualna moda wśród karmników.” (Ula). Nie chcecie nosić staników, które wyglądają byle jak, i w których biust prezentuje się zdecydowanie gorzej niż normalnie. „...nie może swoją urodą przypominać bawełnianej bielizny „spożywczej”, w której nikomu nie będziemy chcieli się pokazać, oraz w wariancie bez fiszbin pierś musi być kształtna (miskom w kształcie „lisiej mordki” mówimy stanowcze NIE!) (nehema).

To tylko część wymagań - w swoich pracach wymieniałyście także np. ścisłe obwody (niezbędny warunek dobrego podtrzymania), rozsądne ceny (zwłaszcza w początkach karmienia, zanim laktacja się ustabilizuje, trzeba wydać na więcej niż jeden stanik).

 

Produkt pierwszej - nie drugiej kategorii!

A oto moja konkluzja. Producenci stanowczo powinni porzucić myślenie o biustonoszu do karmienia jako niekoniecznie doskonałym, tymczasowym produkcie, który nie wymaga dokładnego dopasowania rozmiaru, którego estetyka jest nieistotna. Oglądając modele do karmienia miewam wrażenie produktu nie do końca dopracowanego, drugiej kategorii, stworzonego nieco na odczepnego - bo w końcu nie karmi się przez całe życie, prawda? Matka dziecko wykarmi i już więcej karmnika nie założy... Wasze wymagania i narzekania świadczą o tym, że chyba nie jestem w tym wrażeniu odosobniona. A biustonosz to nie pieluszka, nie służy li tylko do owijania biustu na chwilę. Ma podobać się swojej użytkowniczce - którą jest kobieta-matka (nie dziecko ;-)

 

Wasze opinie

A teraz oddaję głos wszystkim karmiącym stanikomaniaczkom :-) Czy zgadzacie się z postulatami zgłoszonymi w zacytowanych pracach? A może chciałybyście dodać coś jeszcze? Jak oceniacie wybór biustonoszy do karmienia na rynku: czy spełniają Wasze wymagania?

 

sobota, 20 czerwca 2015

Poznajmy Najlepsze Karmniki! Po zakończonym w ostatni wtorek głosowaniu - czas na rozstrzygnięcie.

Na początek, dziękuję wszystkim głosującym za głosy! A także za pracowite zgłaszanie wcześniej kandydatur. Z radością odnotowałam (nasz sponsor, sklep Biustanasze, na pewno też się ucieszy! ;-)), że większość z Was wzięła udział w konkursie! Świadczy to o dużym zaangażowaniu głosujących Mam w temat i chęci podzielenia się swoimi oczekiwaniami wobec „karmiącej” bielizny, bo tego właśnie konkurs dotyczył. Rozstrzygnięcie konkursu i przyznanie nagród sponsorowanych przez Biustanasze (czyli sklep z bielizną do zadań specjalnych) niebawem w kolejnej notce (mam nadzieję wyrobić się przez weekend ;)).

A wracając do głosów - nie padło ich bardzo dużo, ale to zrozumiałe, że w specjalistycznym plebiscycie nie wezmą udział tłumy. W końcu był on adresowany do tych z Was, które aktualnie karmią piersią bądź karmiły kiedyś i jeszcze pamiętają swoje doświadczenia z różnymi modelami biustonoszy.

A zatem - do wyników rankingu karmników :-)

 

Kategoria A-C


Zaczynam od niej alfabetycznie, ale niestety niewiele wniosła ona do plebiscytu. W kategorii tej nie zgłoszono żadnych kandydatur, w fomularz można było wpisać dowolny model. Zagłosowała tylko jedna stanikomaniaczka. Wybrankiem jest model marki Alles - Mama Fruit w urocze wisienki. Według opisu nadaje się najlepiej na średnie i duże biusty, ale jak widać, doceniają go także te mniejsze. Rozmiarówka zaczyna się od miseczki B. Jest to model NA FISZBINACH - w związku z czym w podkategorii BEZ FISZBIN nie mamy żadnego modelu.

Zastanawiam się, z czego wynika, hmm... miniaturowość tej kategorii :-) Czyżby biusty karmiące jednak rzadko schodziły w swoich wymiarach poniżej miseczki D?

 

Kategoria DD-G


Tu już robi się ciekawie :-) W tej kategorii głosowały 34 stanikomaniaczki.

 

Podkategoria NA FISZBINACH:

1. Najwięcej głosów - 11 - padło na Ewa Michalak - Karmnik Biszkopty. Biszkopty zostają zatem Najlepszym Karmnikiem na fiszbinach w kategorii D-GG! :-)

2. Drugą w kolejności co do liczby głosów jest Freya - Pure (7 głosów).

3. Na trzecim miejscu - po 4 głosy - następujące modele: Anita - Maternity 6058, Alles - Mama Cara Mia MKris Line - Fortuna.

4. Czwarta w kolejności liczba głosów - 3 - padły na Alles - Mama Caffe Latte U.


Pozostałe modele to już tylko pojedyncze głosy, ale dla zainteresowanych wymienię je: Kris Line - Brillant, Comexim plunge (po przeróbce na karmnik, jak rozumiem), Melissa - 1329, Melissa - 1025, Ewa Michalak Margot w wersji do karmienia (czy taka powstała lub może powstać?), Ava (1311 lub 1312).

W zestawieniu marek NA FISZBINACH zwycięża więc... Ewa Michalak! Na karmniki tej marki padło w sumie 12 głosów. Na drugim miejscu Freya wraz z Allesem - na wszystkie Allesy padło tyle samo głosów, co na Freyę Pure (7). 5 głosów zebrał w tej kategorii Kris Line, 4 - Anita.

 

Podkategoria BEZ FISZBIN:

1. Pierwsza lokata należy do Panache - Sophie - 7 głosów. Najlepszym Karmnikiem kategorii D-GG bez fiszbin zostaje zatem Sophie marki Panache!

2. Na drugiej pozycji z 5 głosami - Royce - Blossom.

3. Trzecie miejsce - Freya - Dotty - 4 głosy.

4. Na czwartej pozycji pod względem liczby głosów (3) ląduje Freya - Rosalie wraz z modelem Hot Milk - A Little Drama.

5. Po 2 głosy padły na dwa inne modele Hot Milka: Her Tangled Web Tantalized oraz The Age of Allure.

Na pozostałe modele padły pojedyncze głosy - wymienię je tutaj: Cake Lingerie - Cheesecake Bra, Hot Milk - Blaze oraz Hot Milk Midnight Mystique.

Wśród bezfiszbinowców głosy były bardziej rozdrobnione - na Sophię padło tu mniej głosów, niż w podkategorii fiszbinowej. Najwięcej głosów zebrała jednak marka Hot Milk! Na różne modele tej marki padło w sumie 8 głosów (plus jeden nieważny). Za Hot Milkami łeb w łeb Panache i Freya z 7 głosami, dalej Royce z 5 głosami. Co ciekawe, polskie marki są całkowicie nieobecne w tej podkategorii! Najwyraźniej nasi producenci lepiej radzą sobie w fiszbinowcach od zagranicznych kolegów.

 

Kategoria H+


Jak zwykle, tu głosowałyście dużo mniej licznie. Głosowało tylko 12 stanikomaniaczek, czyli ponaddwukrotnie mniej niż w kategorii D-GG.

 

Podkategoria NA FISZBINACH:

1. Po 3 głosy (najwięcej) zdobyły modele: Ava - Av 1157 MK oraz Kris Line - Fortuna. Mamy więc dwa Najlepsze Karmniki w kategorii H+ na fiszbinach.

2. Dwa głosy padły na model Freya - Pure.

3. Na pozostałe modele padły już tylko pojedyncze głosy. Wymienię je wszystkie: Melissa - 1048, Melissa - 1072, Ewa Michalak - KM Onyks, Ewa Michalak - KM Biszkopty, Alles Mama Cara Mia, Alles Mama Shake Milk, Anita 5068.

Głosów jest na tyle mało i tak są rozdrobnione, że nie bardzo można wyłonić lidera pośród marek. Po 3 głosy padły na Avę i Kris Line, po dwa - na większość pozostałych marek :-)

 

Podkategoria BEZ FISZBIN:

1. Najwięcej głosów - 5 - padło na Freya - Dotty. Dotty zostaje więc Najlepszym Karmnikiem w kategorii H+ bez fiszbin (mocna pozycja tego modelu w plebiscycie).

2. Trzy głosy otrzymała Sophie marki Panache (także model o mocnej pozycji, choć liczących się Frejek jest w plebiscycie więcej).


Pojedyncze głosy padły na modele: Bravado Sublime Nursing Bra oraz Royce - Sadie. 

 

Polska fiszbinowcami stoi?

Co najbardziej uderzyło mnie w powstałym dzięki Wam rankingu?

Polskie firmy najwyraźniej wzięły sobie do serca pojawiające się już od dawna konsumenckie i brafitterskie głosy, że fiszbiny w biustonoszu do karmienia nie są złem wcielonym. Owszem, na pewnym etapie i w pewnych sytuacjach niezbędny jest karmnik bez fiszbin, jednak biusty o ustabilizowanej laktacji, zwłaszcza w porze dziennej, preferują lepiej podtrzymujące modele na fiszbinach. Ewa Michalak, Alles i Kris Line odpowiedziały zdecydowanie na to zapotrzebowanie. Stąd marki te, w mniej licznym towarzystwie Melissy i Avy, zdominowały rankingi fiszbinowców. Polskie fiszbinowce do karmienia są często regularnymi modelami przerobionymi na karmniki, jak np. Fortuna marki Kris Line. Przy okazji z dużym zainteresowaniem obejrzałam ofertę marki Alles. Firma ta od lat produkuje karmniki, jednak jeszcze przed kilkoma laty narzekałyście na ich rozciągliwość i słabą jakość. Wygląda na to, że jednak się poprawiło.

Co ciekawe, stanikomaniaczki nie kochają już bezfiszbinowców made in Poland - chętniej korzystają z takich marek jak Panache, Freya czy Hot Milk. Ciekawa jestem, dlaczego tak jest? Czy nie ma dobrych polskich karmników wirefree? Mam nadzieję, że odpowiecie na to pytanie :-)

 

Karmienie - zadanie na lata

Takie sformułowanie padło w pracy konkursowej jednej z Was. Karmienie piersią to nie krótki epizod - bywa zadaniem na lata, a nawet wiele lat, jeśli  karmimy kilkoro dzieci. Przez cały ten okres używamy biustonoszy do karmienia. Zarówno więc producenci, jak i same kobiety powinny stawiać karmnikom wysokie wymagania. A zatem: stanikomaniaczki, domagajcie się jak najlepszych karmników! Mam nadzieję, że w kolejnym plebiscycie zagłosuje Was przynajmniej dwa razy więcej ;-)



Wasze opinie

Czy wyniki plebiscytu są dla Was zaskoczeniem, czy wręcz przeciwnie, właśnie takiego układu głosów się spodziewałyście? Czy także uważacie, że polskie karmniki fiszbinowe dają radę? Ciekawa jestem Waszych opinii :-)

wtorek, 19 maja 2015

Gdy kilka miesięcy temu pytałam Was, czy nasz rynek dojrzał już do prawdziwych wyborów Najlepszego Karmnika, nie dostałam entuzjastycznych odpowiedzi... Wśród Stanikomaniaczek dominuje raczej rozczarowanie tym, co oferują karmiącym kobietom firmy bieliźniane. Okazuje się bowiem, że o ile mamy już całkiem niezły wybór, jeśli chodzi o biustonosze „normalne” - spore zakresy rozmiarowe, dobre konstrukcje, fajne wzornictwo - o tyle karmniki ciągle nie nadążają. Dlatego popularna wśród Was stała się usługa przerabiania zwykłych staników na takie do karmienia.

Czego takiego stale brakuje karmnikom, a co mają biustonosze codzienne? Przede wszystkim: podtrzymania (wiele biustonoszy do karmienia to rozciągliwe szmatki bez fiszbin), modelowania (wszystkie wiemy, jak potrafi wyglądać biust w takim produkcie), dużego wyboru rozmiarów (przecież karmiące biusty często są duże! Jak można oferować im rozmiary tylko do D?). O resztę zastrzeżeń wypada mi zapytać Was, bo sama, tak się składa, nie miałam okazji karmić. To Wy jesteście moimi ekspertkami!

Postanowiłam więc, mimo skąpego wyboru na rynku, ruszyć z kolejnym specjalistycznym plebiscytem. W końcu to też metoda, by rynek rozruszać, zachęcić do dyskusji, pokazać producentom bielizny, czego od nich oczekują kobiety karmiące i że nie zadowolą się byle szmatką, bo dbają o swój komfort, dobre samopoczucie, zdrowie i wygląd biustu zarówno w trakcie, jak i po zakończeniu karmienia. Wyniki takiego plebiscytu to również forma sondażu dla sklepów: które marki i modele warto oferować? Jakie karmniki kupiłyście/kupujecie/kupicie najchętniej?

Na początek więc, jak zwykle, poproszę Was o propozycje kandydatów, czyli modele staników do karmienia, na które będziecie później oddawały później swoje głosy. The Best Carmnick czas start! ;-)

 

Co to znaczy: najlepszy?

Ano właśnie. Czy najlepszy to najpiękniejszy? Najwygodniejszy? Najlepiej dopasowany? Najtrwalszy? Wszystko razem! Tym razem nie dzielimy włosa, a raczej stanika na czworo ;-) Najlepszy Karmnik to taki, z którego jesteście zadowolone i którego chętnie używacie. A może po prostu: jedyny, który do czegoś się nadaje? Albo najmniej słaby ze wszystkich, jakie miałyście? Zdaję sobie sprawę, że nie każda z Was miała/ma szczęście używać czegoś, czym się rzeczywiście zachwyciła. Wybierzcie więc ten najbardziej znośny. Od czegoś trzeba zacząć!

Uwaga: jeśli macie więcej niż jednego dobrego kandydata, zgłoście wszystkich!

 

Kategorie rozmiarowe

Nasi zawodnicy wystartują w trzech kategoriach rozmiarowych. Do czego służą kategorie rozmiarowe? Jak dobrze wiemy, nie każdy rozmiar jest tak samo dobrze dostępny na rynku. Dotyczy to zwłaszcza staników do karmienia. Dobrych biustonoszy w zakresach powyżej miseczki D jest wciąż niewiele. Kategorie służą temu, by specjalnie wyróżnić produkty i firmy szczególnie dobrze spisujące się w danym zakresie rozmiarów. Dzięki kategoriom, naszego plebiscytu nie zwycięży jeden model, produkowany np. w rozmiarach do miseczki D. Każda kategoria będzie miała swój Najlepszy Karmnik, a producenci zauważą, że są wśród nas biusty potrzebujące miseczek G czy J.

Proszę Was więc o zgłaszanie kandydatur w następujących kategoriach rozmiarowych:

A-C: Adresowana do posiadaczek drobniejszych biustów, noszących miseczki AA, A, B i C. Miseczki D zapraszam już do kolejnej kategorii.

 

D-GG: Kategoria ta obejmuje tradycyjny zakres rozmiarowy większości produkowanej bielizny D+, czyli miseczki od D do GG włącznie.

 

H+: W tej kategorii startują tylko modele szyte w miseczkach H i większych.

 

 

UWAGA: w kategoriach rozmiarowych przyjmujemy wciąż system rozmiarów brytyjskich (inne systemy przeliczamy na brytyjski). Jeśli więc uwiódł nas karmnik w rozmiarze 80H, produkowany przez którąś z polskich firm - wyląduje on w kategorii D-GG, bowiem miseczka H u naszych producentów to odpowiednik miseczki brytyjskiej FF-G (w większości przypadków :).

Jeśli nie jesteście pewne, w której kategorii zgłosić polski biustonosz, albo jaki jest Wasz rozmiar brytyjski - dajcie znać w komentarzach, pomogę!

 

Kryteria kwalifikacji

Tym razem ich nie będzie :-) W poprzednich plebiscytach było tak, że część modeli nie była w ogóle dopuszczana do konkurencji. Na przykład, nie kwalifikowały się modele szyte w miseczkach A-D i bez obwodów 65. Tym razem postanowiłam trochę rozluźnić zasady. Do wyróżniania producentów wyższych miseczek posłużą nam kategorie rozmiarowe.

 

Jak zgłosić Najlepszy Karmnik?

Tradycyjnie proszę Was o głosowanie na modele wypróbowane przez Was. Zgłaszajmy więc raczej modele, które znamy z autopsji albo widziałyśmy, jak służą innym osobom w tym zakresie rozmiarowym, w którym zgłaszamy dany model.

Zgłoszenie powinno zawierać:

  • markę, nazwę modelu (np. Freya - Rosie)
  • wersję kolorystyczną (np. czarny, biało-różowy)
  • kategorię rozmiarową, w której zgłaszamy kandydata (np. D-GG czy H+)
  • w przypadku zwłaszcza mniej znanych modeli - ucieszę się z linku do zdjęcia w sklepie internetowym bądź na stronie producenta, ulży to nieco mej pamięci oraz ułatwi później prezentację laureatów.

Przykładowe zgłoszenie: Freya - Rosie Nursing Bra, kolor purple, kategoria D-GG, link do fotki.

Można zgłosić więcej niż jednego kandydata!

Zgłoszenia zbieram w komentarzach do tej notki!

 

Do kiedy zgłaszamy, kiedy głosujemy?

Proszę Was o zgłaszanie Waszych typów przez najbliższy tydzień, czyli do wtorku 26 maja (Dzień Matki!) do niedzieli 31 maja włącznie :-)

 

Patronat i konkurs!

Naszym patronem oraz fundatorem nagród w konkursie przeznaczonym specjalnie dla głosujących stanikomaniaczek będzie nowy na scenie sklep Biustanasze.pl (fajna nazwa, nie? ;-) Jest to sklep internetowy z bielizną do zadań specjalnych. W jego ofercie znajdziecie przede wszystkim biustonosze do karmienia i bieliznę dla Amazonek, ale także bieliznę pooperacyjną, wyszczuplającą oraz wybrane modele klasyczne. Jak mówią właścicielki, najchętniej kupowane produkty dla mam pochodzą od producentów: Alles, Benefit i Lupoline, ale także Ava, Gaia, Kostar i Mitex (jak widzicie, dominują marki polskie). Dla Amazonek oferowana jest bielizna firm: Amoena, Alles, Benefit, Venus oraz pracowni gorseciarskiej Maria. Wysyłka gratis powyżej 199 zł. Właścicielki BiustówNaszych chętnie doradzają przy doborze bielizny.

O konkursie i nagrodach napiszę Wam dokładnie przy ogłoszeniu głosowania. Konkurs będzie miał charakter wybitnie konsumencki :-)

Zapraszam więc do zgłaszania Waszych Nalepszych Biustonoszy do Karmienia! :-)

wtorek, 09 października 2012

Karmiące mamy małych brzdąców rzadko paradują w świetle jupiterów. Co nie znaczy, że nie chcą być zauważane - one i ich potrzeby, w tym także te, które dotyczą ładnego wyglądu oraz nie tylko komfortowej, dobrze podtrzymującej, ale i estetycznej bielizny dla karmiącego biustu. Biust karmiący to biust wymagający!

Znana już stanikomaniaczkom firma HOTmilk produkująca biustonosze i komplety dla karmiących kobiet od początku stawiała na elegancką, seksowną wręcz stylistykę. Ponieważ oferta firmy rozwija się i poprawia się jej dostępność w Polsce, a wymagania polskich karmiących matek rosną (i dobrze), postanowiłyśmy wspólnie z kolejną mamą-ekspertką przedstawić Wam następną, po dwugłosie sprzed trzech już lat, karmnikową recenzję.

Od tamtej pory miseczki HOTmilków urosły do H, zwiększa się także liczba oferujących je sklepów („bohaterka” naszej recenzji pochodzi ze sklepu LoveMum, przeznaczonego specjalnie dla karmiących mam). Nowością w HOTMilk jest seria Everywoman - biustonosze nie przeznaczone do karmienia, lecz dla kobiet ceniących sobie wygodne i eleganckie bezfiszbinowce. Bardzo jestem jej ciekawa.

Wróćmy jednak do naszej bohaterki. Oto ona:

Powiem szczerze - posiadaczce tej kreacji w głębokim fiolecie z koronką we francuskim stylu autentycznie zazdroszczę! :-)

A o tym, czy kreacja sprawdziła się w swojej roli, opowie nam azymut17, lobbystka, stanikomaniaczka, bra-fitterka i, rzecz jasna, mama.

 

HOTmilk - A Little Drama, rozmiar: 70E [Rozmiary miseczek: D-H, obwody: 70-85, cena: 199 zł] 

 

Estetyka

Na widok takiego stanika myśl o zakończeniu karmienia ginie w zarodku :-) Połyskująca kolorowa satyna i koronki to coś, co kiedyś wydawało się w dziedzinie karmników nieosiągalne - poprzednie dziecko karmiłam w rozciągliwych koszmarkach (oczywiście białych) o urodzie pieluchy. A Little Drama odległa jest od nich o lata świetlne. Pod względem dopracowania szczegółów oceniam ją bardzo wysoko - widać, że projektantom zależało na stworzeniu czegoś wyjątkowego.

Moja uwagę zwróciły zwłaszcza gładkie cieniutkie ramiączka (11 mm, mało bieliźniane z wyglądu) i serduszko z cyrkonii z przeplecioną potrójnie wstążeczką – uniknięto w ten sposób banału kokardek. Fiolet (nota bene jeden z moich ulubionych kolorów) na poszczególnych elementach stanika (miski, ramiączka, klipsy, boki obwodu) jest wszędzie w podobnym odcieniu, co niestety nie jest regułą u producentów szyjących w szerokiej rozmiarówce. Wzór koronki rozłożony jest symetrycznie zarówno na miseczkach, jak i na obwodzie, co również nie jest oczywiste. 

Jedyne, co nie do końca mi odpowiada, to doszycie koronki szerokim pasem pod miskami i założenie jej tak, że pośrodku warstwy zachodzą na siebie – nadaje to biustonoszowi trochę ciężki wygląd. Ładniej by się według mnie prezentował, gdyby koronki było tam trochę mniej - ale przypuszczam, że producent chciał, by wzór był lepiej widoczny.

 

Dopasowanie

Moim standardowym rozmiarem obecnie jest brytyjskie 30(65)F, tutaj jednak za względu na dużą regulację obwodu (6 haftek) postanowiłam zaryzykować z większym, bo niestety ALD szyte jest od siedemdziesiątek. 32E zapięłam na trzeci rząd haftek (licząc od zewnątrz), po dwóch tygodniach przepięłam się na czwarty rząd – ale nie jestem pewna, czy to stanik się lekko rozciągnął, czy ja schudłam pod biustem, od porodu waga cały czas powoli mi spada. Dlatego obwód oceniam jako standardowy.

Trudniejsza sprawa jest z miskami: oceniam je na większe od standardowych, ale niewiele, maksymalnie pół rozmiaru. Nie jest to jednak wynikiem kroju, lecz użytego materiału, lekko rozciągliwego. Nie ma jednak mowy o „efekcie rajstop” lub „jo-jo”, nazwałabym to raczej lekkim dopasowywaniem się do biustu, aczkolwiek osoby mało doświadczone może to wprawić w konfuzję i skutkować wymianami przy zakupach internetowych. Owa zadużość jest bowiem pozorna, bo wszyta głębiej rama A przytrzymująca ramiączko wykończona jest grubą gumą, która (choć też swobodnie się rozciągająca) może przy za małej misce wrzynać się w ciało.

 

Kształt

Oceniając ALD w kategorii miękkich karmników, a nie fiszbinowych lub wszystkich mierzonych przeze mnie staników, daję wysoką notę. Biust jest zebrany i podniesiony w stopniu, w jakim mało który soft cup daje radę. Kształt jest zaokrąglony, co bardziej mi się u mnie podoba niż „rakiety”, jakie robiła mi Freyowa Kelly. Zebranie z boków jest gorsze, jednak w stanikach bez fiszbin mocniejsze zebranie daje niewygodny „jednobiust” – ja wolę piersi rozdzielone. Uniesienie jednak mogłoby być lepsze, o czym poniżej.
 

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Szwów modelujących biust jest całkiem sporo, bo miseczka jest cięta na cztery części, przy czym jedna z nich pełni funkcję side-supportu. W moim odczuciu miseczki są zbyt głębokie w dolnej części, przez co szew poziomy wypada odrobinę za wysoko. W konsekwencji piersi patrzą nie do końca do przodu, a trochę w dół. Początkowo myślałam, że jest to wina lekko za dużych miseczek, ale przy okazjonalnej górce rozmiarowej, gdy bliżej im było raczej do zamałości, wyglądało to tak samo.

Zabudowanie nie jest tak duże, jak mogłaby to sugerować nazwa full cup. Nie wystaje z większości moich bluzek, dla mnie to raczej balkonetka.

Podtrzymanie jest bardzo dobre, noszę go zamiennie z fiszbinowcem i nie widzę większych różnic.



Wygoda

Nosiłam ALD w czasie zapalenia piersi (do którego w żadnym stopniu sie nie przyczynił), to jest najlepsza ocena wygody tego modelu. Gdyby nie to, że unieruchamia biust, nazwałabym go niewyczuwalnym. Przynajmniej miseczki, bo o ramiączkach tego już powiedzieć nie mogę. Są dość sztywne, dzięki czemu dobrze podtrzymują bez baunsowania, ale pod wieczór trochę uwierają, do tego mam ślady na ramionach. Wolę jednak szersze, a wygodniejsze.

 

Funkcjonalność

Wycięcie na pierś jest odpowiednio duże, by swobodnie przystawić dziecko do karmienia, miseczka łatwo się odpina i zwija na dół.

Niestety z powrotem nie jest tak łatwo. Do zapięcia potrzebna mi była na początku druga ręka, ponieważ za mało jest miejsca pomiędzy haczykiem klipsa a ramiączkiem, przez co trudno tam zmieścić oczko klipsa. Trzeba je wepchnąć na siłę. Lecz z czasem udało mi się wytrenować zapinanie jedną ręką, lecz nadal sprawia mi to trudność.

 

Cena

Zazwyczaj kupuję biustonosze na promocjach i wyprzedażach, dlatego ciężko mi oceniać cenę regularną, ale podoba mi się to, że nie przekracza granicy 200 zł. Za tę kwotę dostajemy produkt bardzo dobrej jakości.
Przy okazji warto wspomnieć, że taki fikuśny stanik można wg zaleceń producenta prać w pralce, w programie delikatnym. Za pierwszym razem, obawiając się farbowania, postanowiłam mimo wszystko uprać go ręcznie. Była to dobra decyzja - woda (zimna) od razu zrobiła się fioletowa (BTW z powodu takich doświadczeń zawsze piorę ubrania przed założeniem). Następne prania, te ręczne i te w pralce, były normalne, widocznie przy pierwszym schodzi nadmiar barwników użytych do produkcji. 

Galeria

Dziękuję naszej Recenzentce, a poniżej już ode mnie - nietypowo, galeria recenzyjna, czyli A Little Drama w pełnej krasie i dużych ilościach ;) Żeby włączyć tryb pełnoekranowy, kliknąć trzeba w prostokąt ze strzałeczkami, który pokaże się po uruchomieniu galerii. 

 

Uwaga, promocja!


Sklep LoveMum.pl, z którego pochodzi recenzowany egzemplarz, oferuje wszystkim stanikomaniaczkom zniżkę -10% na wszystkie produkty marki HOTMilk na hasło STANIKOMANIA :-) Obniżka obowiązuje przez najbliższy tydzień. Warto zauważyć, że HOTMilków w ofercie LoveMum jest naprawdę sporo - nie tylko biustonosze i majtki, ale także koszulki, bluzki, spodnie do kompletu, szlafroczki - wszystko zaprojektowane z myślą o karmiących mamach.

Zapraszam też wszystkie mamy, które karmią lub ostatnio karmiły piersią, do podzielenia się spostrzeżeniami na temat obecnej sytuacji na karmnikowym rynku. Co myślicie o HOTMilkach - czy Waszym zdaniem stają na wysokości zadania? Jakie są Wasze ulubione karmnikowe marki? 

 
1 , 2
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...