Wpisy z tagiem: srebrny

poniedziałek, 17 grudnia 2007

Zwrócił moją uwagę już na wiosnę - Chantilly marki Panache debiutował w wersji biało-bladobrzoskwiniowej, dostępnej do dziś w nielicznych sklepach. Tym razem kilka słów o jego jesienno-zimowym wcieleniu, czyli, zdaniem niżej podpisanej, jednym z najbardziej udanych modeli wieczorowych tego sezonu, w wersji plunge (dostępny jest również typ balcony).

Panache Chantilly plunge bra, 75G, 125 zł


Estetyka

Gratka dla każdej miłośniczki koronki, zwłaszcza czarnej. Pokryto nią nie tylko miseczki, ale i boki stanika - boki wzmocniono od spodu warstwą elastycznej siatki, a górną część miseczek - siatką nierozciągliwą (mały minus za jej niewielką przejrzystość i „sztuczność” w dotyku). Dolna część lśni satynowym połyskiem o złotawym odcieniu - piękne tło dla rysunku koronki. Oglądając miseczki od drugiej strony przekonamy się, że jest to bardzo jasny beż czy też krem. Mocowanie ramiączek na cienkich sznureczkach nadaje Chantilly wdzięk i lekkość, a niskie zabudowanie i niski mostek to kolejne elementy decydujące o jego uroku. Staniczek wyjątkowo zgrabny, pięknie eksponujący dekolt i biust. Nadaje się zarówno do szerokich, jak i głębokich dekoltów.

 

Dopasowanie

Rozczarowanie: miseczki są nieco za małe, co mocno zaskakuje w przypadku tej marki, z reguły dość „hojnej” miseczkowo. Radzę więc rozważyć kupno większych (niestety, największy rozmiar to G). Za to pochwalić trzeba Chantilly za ciasny i doskonale trzymający obwód. Miseczki leżą gładko, nie marszczą się (nie sugerujcie się zdjęciem), fiszbiny układają się prawidłowo. Mimo to, tylko dwie kokardki.

 

Krój i podtrzymanie

Jeden z najzgrabniejszych staników w mojej szufladzie - przykład doskonałego połączenia efektownego wyeksponowania biustu (niskie zabudowanie) z jego uniesieniem, zaokrągleniem i zebraniem z boków. Kształt biustu w ubraniu nie ustępuje efektowi w samej bieliźnie. Podtrzymanie, dzięki ciasnemu obwodowi - bardzo dobre.


Wygoda

Trudno mi rzetelnie ocenić ten aspekt - zapewne przy lepszym dopasowaniu rozmiaru (niestety, brak miseczek powyżej G) stanik byłby wygodniejszy. Niestety po dłuższym noszeniu daje się odczuć pewien dyskomfort na górnych granicach miseczek, które mają tendencje do wpijania się w biust. Co ciekawe, nie jest to szczególnie widoczne. Plus za dobre wyprofilowanie fiszbin - mostek, niższy niż w niektórych innych modelach plunge tej marki (np. Romany), jest całowicie nieodczuwalny; fiszbiny gładko przylegają do klatki piersiowej i nie uwierają w żadnym miejscu. Niestety, nie jest tak przyjemny w dotyku, jak choćby podobny estetycznie Fantasie Bridgette - ten ostatni jest jednak znacznie droższy.


Cena

Jak na elegancki, efektowny i bardzo starannie, jak zwykle u Panache, wykonany model z porządnej (choć nie luksusowej) jakości materiałów, sprawiających wrażenie mocnych i trwałych - raczej korzystna. Zakup zdecydowanie godny polecenia, zwłaszcza w sezonie przedświątecznych obniżek w niektórych sklepach.

 

Podsumowanie

Bałam się Chantilly plunge :-) Przede wszystkim obawiałam się niewygody (złe doświadczenia z niektórymi modelami typu plunge tej marki, zwłaszcza w kwestii fiszbin i ich wpijania się w mostek) - tymczasem okazało się, że ma zupełnie inne wady... ale i sporo zalet. Jestem zachwycona urodą i krojem tego modelu - gdyby tylko miseczki były o ćwierć rozmiaru większe (niektóre G-biusty mogą poczuć się zawiedzione), mogłabym uznać go za idealnie dopasowany i leżący stanik. Nie jest to typowe buduarowe cacko, nadające się tylko do zdjęcia - Chantilly można nosić przez cały dzień, nie tracąc ani trochę na kształcie i podtrzymaniu biustu, z dekoltem lub bez. Wyjątkowo cenię sobie to połączenie kuszącej elegancji z codzienną funkcjonalnością. Summa summarum: polecam na każdą porę roku.

[zdjęcie: Figleaves]

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...