Wpisy z tagiem: ava

niedziela, 03 grudnia 2017

 

Jakoś tak się ostatnio układa, że ciągle wpadają mi na biust ciekawe modele w czerni :-) Niby wolę kolory, ale też i nie mówię „nie” dobremu czarnemu stanikowi. Do tego ciężko mi było się oprzeć okazji do eksperymentu z nowością. Noire to pierwszy usztywniany biustonosz typu plunge produkcji polskiej, z jakim mam do czynienia, wyjąwszy firmy Ewa Michalak i Comexim (plandże tej ostatniej firmy jednak mi nie leżą). Dla porządku należałoby dopisać jeszcze firmę Kris Line i jej tak zwany Deco Plunge, poza tym - oferty naszych marek nie obfitują w dekoltowce w większych rozmiarach. Oczywiście jeśli macie swoje ulubione plandże made in Poland, proszę dajcie znać! :-) 

O aktualnej jesiennej kolekcji Avy planuję opowiedzieć wam oddzielnie, a Noire jest jednym z tych modeli, na których postanowiłam bardziej się skupić. 

Ava - AV 1626 Noire Full Cup Plunge, rozmiar: 85F [Rozmiary: 65 E-J, 70 D-J, 75 C-I, 80 B-H, 85 B-G, 90 B-F, 95 B-E, 100 B-D; cena: ok. 80 zł; biustonosz został mi dostarczony przez producenta]

 

Estetyka

To jeden z tych modeli, które od razu budzą skojarzenia tapicersko-staroświeckie ;-) Bo żakard w kwiatki typu „fotel u babci”, i jeszcze ta perełka na mostku... Myślę, że nie byłabym zachwycona, gdyby nie połączenie tegoż zakardu z głęboką czernią, które kojarzy się - jak zauważyła jedna z was na instagramie - wiktoriańsko. Podoba mi się ten mroczny wintydż, a perełkę z mostka, jakby ktosia wolała minimalizm, zawsze można usunąć. Ja jednak lubię perełki, zwłaszcza w kabaretkach, czy też w sieci :-) Kolejne skojarzenie to oczywiście tłoczona skóra, dzięki czemu robi się seksownie.

 

 Ava_Noire_02_b

Ava_Noire_13_b

Ava_Noire_11_b

 

Noire jest starannie wykonana, z solidnych materiałów, ma mocne zapięcie. Tylko ramiączka trochę za szerokie, przez co całość robi trochę przyciężkie wrażenie, potęgowane przez żakard. Podsumowując, myślę, że Noire może się zarówno bardzo podobać, jak i - nie podobać. Zwyczajna sprawa - rzecz gustu.

 

Dopasowanie

Ostatnio w Avie biorę regularnie 85F i tym razem też się nie rozczarowałam - miseczki pasują idealnie. Tylko po biustem na początku było ciasno, więc odejmuję pół punkta. Być może to kolejny przypadek potwierdzający opinię, że czarne dzianiny mocniej trzymają (podobno czarny barwnik powoduje mniejszą elastyczność materiału i dlatego często ciemne i czarne staniki bywają ciaśniejsze od jasnych). 

 

Ava_Noire_09_b

 

Kształt

Forma biustu bez zarzutu - podniesiony, zebrany, dolinka w dekolcie jest. Na piątkę. 

 

Ava_Noire_selfie_06_b

Ava_Noire_selfie_02_b

Ava_Noire_selfie_04_b

Ava_Noire_selfie_10_b

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Trójdzielne miseczki przypominają na oko np. te z modelu Satine z Bravissimo i pewnie jeszcze masę innych plandży. Tylko tutaj mostek jest trochę wyższy, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Miseczki mają krój bardzo dobrze dostosowany do kształtu mojego biustu. Jestem tym pozytywnie zaskoczona, ponieważ wiele usztywnianych modeli made in Poland zupełnie się z nim nie zgrywa. Ten jest nawet lepszy od zwykłych usztywnianych biustonoszy Avy (zwanych full-cupami - ta konstrukcja w firmowej nomenklaturze nazywa się full cup plunge, co jest trochę zabawne, jako że full cup oznacza pełną miskę, a tu jest obniżony mostek :-) ). 

 

 

Do potrzymania nie mam zastrzeżeń. Tył jest z mocnej i mało elastycznej dzianiny, ramiączka też nie są zbyt rozciągliwe, a miseczki przytrzymują i domykają biust na tyle, na ile pozwala im obniżony mostek stanika. 

 

Wygoda

Bardzo bym chciała móc postawić wyższą ocenę, ale Noire przez jakiś czas dokuczała mi drapiącą dolną taśmą (ten ozdobny karbowany brzeżek) - po praniu sytuacja się poprawiła, ale wciąż nie jest super komfortowo. Może z czasem w końcu zmięknie? Poza tym - bez zarzutu.

Dolne końcówki fiszbin bocznych trochę jak zwykle mnie gniotły, ale je wyciągnęłam (tak samo, jak wcześniej w Evicie) i w ten sposób pozbyłam się problemu. 

Niektórym z was zapewne spodoba się bawełniana wyściółka miseczek od wewnątrz - jest miła dla skóry. 

 

 

  

Galeria

Zapraszam do przyjrzenia się żakardowi Noire detalicznie :-) 

 

Ava - Noire AV1626

 

Podsumowanie

Fajnie, że Ava odważyła się na usztywniany model typu plunge. Brakowało go do tej pory w kolekcjach tej marki - nie licząc oczywiście niskomostkowych push-upów, ale te mają, jak wiadomo, ograniczony zakres rozmiarów. Zakres Noire co prawda też nie jest największy z możliwych (nie ma rozmiarów maxi, które Ava oferuje w tej kolekcji w 7 biustonoszach sezonowych), ale kto wie, może kiedyś i ten model urośnie. Jeszcze co nieco brakuje mu do brytyjskiego J w obwodzie 85, który to rozmiar oferuje wspomniane już Bravissimo w swoim Satine. 

 

 

Moim zdaniem - konstrukcja jest świetna i może być powielana w innych materiałach, wzorach, stylach i kolorach, oraz z mniej gryzącymi wykończeniami ;-) Uważam też, że spokojnie nadaje się do bazy. Całkiem stylowo wypadła ta żakardowa pseudoskórka.

Jak Wam się podoba taka żakardowa stylistyka? Czy macie w swoich szafach podobne konstrukcje polskich marek? 

wtorek, 07 listopada 2017

 

Abstrakcja, czysta abstrakcja... Bardziej niż z Picassem, druczek ten kojarzy mi się z meksykańską sztuką ludową, pewnie z powodu tęczowych barw. Pomysł Avy z aktualnej kolekcji jesiennej należy do tych bieliźnianych wzorów, które można by spokojnie przenieść na plażę, choć w roli jesiennego podgrzewacza nastroju Picaso również sprawdza się znakomicie :-)

Wzór ten występuje w aktualnej kolekcji Avy w dwóch konstrukcjach: półusztywnianej (AV 1582 Picaso Semi Soft) oraz miękkiej (AV 1583 Picaso Soft Side Support) - ja jak zwykle wybrałam miękką i tę wam niniejszym przedstawiam. 

Ava - AV 1583 Picaso Soft Side Support, rozmiar: 85F [Rozmiary katalogowe, łącznie z tzw. maxi: 65 E-J, 70 D-J, 75 B-L, 80 B-K, 85 B-J, 90 B-I, 95 B-H, 100 B-G, cena: ok. 91-100 zł; biustonosz dostarczył mi producent]. 

 

 

Estetyka

Wzorek jest super, geometryczny, tęczowy, do wszystkiego pasuje i zdobi cały stanik z przodu i z tyłu. Ciut może trąci kolorowym obiciem dziecinnych mebelków czy innym cyrkiem, ale ogólnie bardzo da się lubić. 

 

 

Bardzo mi się podoba lekkość i półprzejrzystość całości miseczek. I tu też ujawnia się pewien mankament: kolory na tiulu prezentują się mniej żywo niż na dzianinowym obwodzie i ramiączkach, które półprzejrzyste nie są (spód materiału jest biały), co trochę mi optycznie przeszkadza. Chwalę za to wzorzyste ramiączka - niebieska guma w kolorze zapięcia nie byłaby taka fajna. 

 

 

 

Granatowa kokardka na mostku jest, uwaga: ombrowa! Tu też trochę doskwiera mi jej biały rewers. Mimo to brawo Avo, tak dobre kokardki w polskich markach i tak rzadko się zdarzają. Kółka i regulatory są z metalu w kolorze srebrnym, co też mi się podoba, choć niebieskie harmonizujące z haftkami też nie byłyby złe. 

 

 

Jeśli chodzi o jakość materiałów i szycia, mamy tu solidną średną półkę.

 

Dopasowanie

85F znowu pasuje idealnie, 80G było za ciasne pod biustem - jak we wszystkich ostatnio testowanych miękkich Avach. Nie będę więc narzekała. Warto zwrócić uwagę, że Ava należy do firm o sporych miseczkach. Na przykład, w firmie Nessa pasuje mi 85H, w Samancie odpowiednikiem tego F w tym samym obwodzie byłoby zapewne G (noszę w tej marce 80H), w Ewie Bien - H (noszę 80I). Do tego ten model został wyprodukowany także w rozmiarach tzw. maxi, czyli np. w rozmiarze 85 sięga do miseczki J, a w 75 - nawet do L. Różnice rozmiarów między firmami są oczywiście kłopotliwe, ale nie przeszkadza mi to chwalić Avy za duży zakres rozmiarów - sporo naprawdę dużych biustów się załapie.

 

  

Kształt

Nie mam zastrzeżeń - ładne podnosi, zbiera i zaokrągla, bez niewygody. 

 

 

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Kolejny dobrze skonstruowany model w kroju z panelem bocznym (Ava nazywa go 1130 Manche za jego pierwszym wcieleniem -  modelem Manche z kolekcji bazowej), czyli z 3-częściową miseczką typu side-support - dla mnie jest to krój doskonały, daje dobry kształt, podnosi i dobrze podtrzymuje.

 

 

Materiały Picasa też dają sobie świetnie radę ze stablizacją biustu. Miseczki są cieniutkie, ale mocne - może nie aż tak pancerne, jak dzianiny simplex, ale całkowicie zadowalające. Tył jest z dwóch warstw dzianiny i ma komfortową, nieprzesadną elastyczność. Ramiączka wbrew pozorom nie są zbudowane z samej złożonej i zszytej dzianiny - w środku daje się wyczuć gumkę, nie są nadmiernie rozciągliwe ani nie zwijają się. 

 

Wygoda

Trochę uwierają mnie końcówki fiszbin na mostku, ale zauważyłam, że po pewnym czasie od założenia przestają - może stanik dostosowuje się do ciała. Poza tym nie narzekam na komfort noszenia. Nie ma fiszbin bocznych, zatem odpadło mi wypruwanie patyków ;-) 

 

 

Do kompletu: figi (XL)

Bardzo sympatyczne, choć prościutkie - w całości z tej samej elastycznej dzianinki, która stanowi wierzchnią warstwę tyłu stanika. Nie są to majtki z wysokim stanem, ale przez swoją elastyczność nie zsuwają się i za to je lubię. Przyjemność noszenia pikasów w komplecie jest duża :-) 

 

 

 

Galeria

Zapraszam do dokładniejszego przyjrzenia się pikasom Picasa ;-)

 

Ava - Picaso AV 1583

 

Podsumowanie

Spora część moich recek polskich biustonoszy ma gdzieś na początku „wzór ten zwrócił moją uwagę już na targach Salon Bielizny” i w tym przypadku też tak było ;-) Zawsze skaczę z radości, kiedy pomysły oglądane na samplach w końcu wyglądają na światło dzienne - miesiące trzymania kciuków za Picaso najwidoczniej przyniosły efekty. Picaso pojawił się na rynku już w sierpniu, ale wcale nie było tak łatwo go kupić. W Kontri.pl, gdzie zwykle najpierw sprawdzam bieżącą ofertę made in Poland, jest tylko wersja półusztywniana. Miękką da się szczęśliwie tu i ówdzie znaleźć - warto użyć Googla, a tu podam jeden z najlepszych linków - z rozmiarami maxi. Zarówno półusztywnianą, jak i miękką wersję zrecenzowały już Miski Dwie

 

Zima, zią! Futra z kociej jednoróżki z glitterkiem nie sponsorował: Etam (prezent), biżu: unknown (prezent), stanik: Ava

 

 

Oby tak dalej - tak ostatnio często kończą sie moje recenzje Avy :-) Picaso to kolejny model fajny estetycznie, dobrze skonstruowany i z niezłą relacją jakości do ceny oraz imponującą rozmiarówką. Bardzo popieram modele w całości owzorkowane, kolorowe, o lekkich, półprzejrzystych miseczkach, zwłaszcza jeżeli wzorki nie są jeszcze jedną odsłoną bladej łączki czy groszków. Uważam też, że mimo mody na koronkę - lepszy w miarę fajny nadruk, niż taka sobie koronka czy haft, a mam wrażenie, że polskie firmy ciągle trochę się wyrazistych nadruków boją. Pewnie dlatego, że sklepy też boją się odważniejszych pomysłów. Najwyższy czas, by przestały. Mniej kwiatków, więcej pikasów proszę! Zgadzacie się, czy niekoniecznie? ;-) 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...