Wpisy z tagiem: czerwony

poniedziałek, 31 października 2016

Przed Wami kolejny odcinek z cyklu podróży w bardziej niecodzienne bieliźniane rejony. W pierwszym rozwodziłam się nad wadami konstrukcyjnymi oraz zaletami estetycznymi modelu Emerald marki Playful Promises. Postawiłam tam „śmiałą” tezę, że seksowność nie tylko nie stoi w sprzeczności z dobrym dopasowaniem, ale wręcz jest od niego uzależniona. W źle leżącej bieliźnie trudno moim zdaniem o dobre samopoczucie, i co za tym idzie, zmysłowy nastrój. Z drugiej strony, nadmierny perfekcjonizm dotyczący wyglądu także mu nie sprzyja.

Po tym wstępie pokażę wam Lucię marki More by Bluebella - przedstawicielkę bielizny na specjalne okazje, którą jednak, dla odmiany, zdecydowałam się pozostawić w bra-kolekcji. Czy okazała się bezbłędna? Nie. Ale jej zalety, plus zwykła stanikologiczna ciekawość, jednak przeważyły.

More by Bluebella - Lucia, rozmiar: 36G, kolor: czerwony (raspberry red) [Rozmiary 32-38 DD-G, cena: £32 w Brastop.com]

 

 

Estetyka

W porównaniu ze znaczną częścią bielizny seksownej, a nawet z opisywanym wcześniej Emeraldem, Lucia ma wygląd bardzo klasyczny. Na dobrą sprawę, jest to tradycyjny koronkowy stanik o kroju half-cup, który można by uznać za codzienny, gdyby nie kilka szczegółów.

Nisko zabudowane miseczki zostały uszyte ze stabilnego tiulu pokrytego z zewnątrz koronką. Trzy pionowe szwy podkreślone satynową lamówką są nie tylko elementami konstrukcji miseczki - stanowią w istocie kanaliki zawierające pionowe fiszbiny. Nie są to oczywiście sztywne druty, takie jak ten okalający miseczkę, lecz giętkie, plastikowe elementy, nawet bardziej elastyczne niż fiszbiny boczne wszyte w boki stanika, mają jednak niewątpliwy udział w podtrzymaniu biustu. Takie wachlarzowate pionowe „ożebrowania” nadające miseczce wygląd podobny do muszli czy też kielicha kwiatu to klasyczny pomysł, który chyba nigdy się nie zestarzeje. Skojarzenia z kwiatem potęgują falbankowate krawędzie miseczek. Czego mi tu brakuje? Większej przejrzystości. Te same miseczki, ale bardziej ażurowe - to byłoby coś, nie uważacie? :-)

 

 

Górna linia miseczek jest mocno zbliżona do poziomu, jak w modelach typu bandeau, kojarząc się np. z dawnym modelem Antoinnette nieodżałowanej marki Masquerade :-) Taka forma wymusza mocowanie ramiączka w więcej niż jednym miejscu, co zostało rozwiązane w postaci rozgałęzienia zwanego czasem w bra-żargonie widelcem.

 

 

Ramiączka są w Lucii wyjątkowo wąskie, co daje wrażenie delikatności, lekkości. Tył również jest lekki optycznie - prosty i dość wąski mimo zapięcia na trzy haftki.

 

 

Lucii nie zaliczyłabym do modeli luksusowych, ale nie da się ukryć, że materiały są tutaj delikatniejsze, mniej szorstkie, raczej cienkie i ogólnie nie sprawiają wrażenia, jakby ich głównym zadaniem było podtrzymanie biustu. Lucia jest produktem ozdobnym i przeznaczonym do endżojowania bez ubrania :-) Pod ubranie niezbyt się nadaje z powodu odznaczających się usztywnień, zwłaszcza ich końcówek (choć pod grubszym ubraniem mogłaby się schować). 

Lucię uszyto raczej starannie (choć nie ustrzeżono się przed kilkoma siepiącymi się nitkami), zapięcia i metalowe elementy są dobrej jakości.

Last but not least - piękny kolor! Klasyczne czerwone wino, którego wcale nie ma tak dużo w aktualnych propozycjach. Ten odcień, przyznam, dużo seksowniej mi się kojarzy niż typowa „strażacka” czerwień. 

 

 

Dopasowanie

Mój najczęściej używany rozmiar 36G nie zdradza objawów niedopasowania. Obwód jest raczej luźny, ale trzyma się poziomo. Co do miseczek - niestety dochodzi do głosu moja asymetria. O ile z mniejszą piersią Lucia radzi sobie akceptowalnie, o tyle większa jest dla niej w widoczny sposób za ciężka i za duża, co objawia się gorszym kształtem.

 

 

Kształt

Gdyby spróbować oceniać Lucię według kryteriów stosowanych do codziennych staników, należałoby skrytykować słabe zebranie i takież podnoszenie. Zwłaszcza większa pierś daje widoczną przewieszkę u dołu, a do tego jest przypłaszczona.

Jeśli jednak uwzględnić bardziej specjalne potrzeby, to moim zdaniem Lucia dobrze podkreśla, a nawet optycznie powiększa biust, który z przodu prezentuje się przyjemnie okrągło. Jak na buduarowy stanik, wygląda moim zdaniem całkiem miło dla oka, zdjęcie „na baczność” niestety nie oddaje tego w pełni. 

 

Prawa pierś - tu widać, że mocniej ciąży w dół.

 

Tu też daje się zauważyć gorszy kształt piersi prawej (wiszenie i przypłaszczenie).

 

Wąski, lekki optycznie tył i bardzo wąskie ramiączka

 

Mam trochę problem z bokami - wbudowane w nie fiszbiny pionowe w noszeniu łukowato się wybrzuszają, być może są zbyt elastyczne.

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Jeśli chodzi o podtrzymanie, to w przypadku codziennego stanika uznałabym je za niewystarczające - za dużo tu kołysania się, jednak biorąc pod uwagę niskie zabudowanie i cieniutkie ramiączka i tak jest zadziwiająco nieźle. Kiedy wyjmowałam Lucię z paczki, byłam prawie pewna, że tak cienkie ramiączka wywołają efekt biustu na brzuchu, połączony z obolałymi od wrzynających się tasiemek ramionami. Okazało się jednak inaczej. Ramiączek prawie nie czuję, a biust trzyma się na całkiem estetycznej wysokości dla domowych zastosowań :-)

 

 

Konstrukcja Lucii jest moim zdaniem dobra i mogłaby stać się przedmiotem zainteresowania marek typowo D-plusowych (More by Bluebella jest większomiseczkową odnogą Bluebelli, marki z rozmiarowego mainstreamu), podobnie jak pomysł usztywnienia miseczki przy pomocy elastycznych fiszbin.  Być może nie ma on większych szans przeniknąć do biustonoszy typowo codziennych, ale może spokojnie zostać wykorzystany w bardziej fikuśnych modelach.

 

 

Okazuje się, że da się zrobić dla większego biustu model typu bandeau, który nie będzie pancernym sztywniakiem, będzie miał cieniutkie delikatne ramiączka i koronkowe miseczki.

 

Wygoda

W pierwszej chwili byłam zachwycona wygodą Lucii. Wszystko jest tu przyjemnie elastyczne i miłe w dotyku, nie czuję wpijania się ramiączek. Dopiero po dłuższym czasie przebywania w tym staniku, i to w pozycji siedzącej, zaczęłam czuć jakieś podgryzanie od dołu fiszbin.

 

Cena

Trzydzieści dwa funty to cena przyzwoitego codziennego stanika brytyjskiego (np. nowości Freya). Wybaczyłabym Lucii tę cenę, gdyby była bardziej lukśna, ale jakość koronki i całego rusztowania nie przewyższa poziomu Frei, a konstrukcja pozostawia nieco do życzenia, no i zastosowanie jest jednak ograniczone. Moja ocena byłaby na pewno wyższa, gdyby moja większa pierś wyglądała w Lucii tak samo zgrabnie jak ta mniejsza :-)

 

Galeria

Rzućcie okiem na pełny zestaw fotek, również nabiustnych.

 

 

Podsumowanie i rozczarowanie

Kupując Lucię spełniłam jedno ze swoich stanikowych marzeń - bra-cacko w kolorze czerwonego wina, na cienkich ramiączkach i z delikatnych materiałów. Co prawda nie jest to idealne cacko, ale frajdę z jego posiadania mam niewątpliwą. Mam jednak znacznie więcej marzeń tego rodzaju, które nie zostały jeszcze spełnione, albo też próby ich spełnienia zakończyły się rozczarowaniem. Takim rozczarowaniem był inny model tej samej marki - Delta, który nie dość, że nie stanął na wysokości zadania konstrukcyjnie (podnosił biust tak marnie, że nie ma o czym mówić), to jeszcze okazał się zdumiewająco niskiej jakości. Siepiące się szwy, pęki luźnych nitek wiszących wszędzie - byłam zdumiona, że dopuszczono do sprzedaży tak niedopracowany produkt. Zresztą zobaczcie same. 

 

 

Ten produkt Bluebelli niestety miejsca w mojej szufladzie nie zagrzał :-) Drodzy producenci bielizny fikuśnej! To, że być może sądzicie, że Wasz produkt nie będzie noszony całymi dniami, nie oznacza, że może to być produkt byle jaki. Czy naprawdę wydaje Wam się, że kobieta może czuć się atrakcyjnie w szmatce, z której wiszą nitki i która wygląda, jakby wyprodukowano ją „na odwal” i najtańszym możliwym kosztem? No doprawdy. Zdecydowanie wolę siebie bez bielizny, niż odzianą w coś takiego.

Ciekawa jestem, drogie Stanikomaniaczki, czy podzielacie moją opinię.

Czy Wy też macie swoje bieliźniane marzenia i fascynacje, które nie zostały jeszcze zrealizowane? :-)

 

czwartek, 13 sierpnia 2015

Do Allegry wzdycha niejedna stanikomaniaczka, odkąd model ten pojawił się kilka sezonów temu w marce Fantasie. Zbiegło się to w czasie z likwidacją marki Fauve, należącej do tego samego właściciela co Fantasie, która przez lata dostarczała luksusowej bielizny w rozmiarach D+. Jedną z Fauvowskich konstrukcji był model vertical seam z, jak sama nazwa wskazuje, pionowym szwem i należący do krojów halfcupo-podobnych, czyli o poziomej linii dekoltu i odsłaniających piersi na tyle, na ile to możliwe :-) Wertikale (wertykały? ;) Fauve jednak dochodziły zaledwie do miseczki FF, co było przedmiotem frustracji wielu większych biustów.

Aż tu nagle podobnego wertikala zdecydowano się wprowadzić do marki Fantasie w nowej rozmiarówce do miseczki G. No nareszcie - pomyślałam - ktoś poszedł po rozum do głowy, bo tego typu kroje spokojnie da się dociągnąć przynajmniej do tego rozmiaru (przykładem jest choćby Orla marki Masquerade, też już zresztą nieistniejącej, do miseczki H). Spodziewając się co najmniej drugiej Orli, zamówiłam w końcu Allegrę, gdy pojawiła się na Brastopie w niezłej cenie. Czy spełniła pokładane w niej nadzieje? Za chwilę się dowiecie :-)

Fantasie - Allegra, rozmiar: 36G, kolor: czerwony [Rozmiary 30 D-G, 32-36 C-G, 38 C-FF, cena: £25,80 w sklepie Brastop.com, obecnie £31,95 ;-)]

 

Estetyka

Co tu dużo mówić, Allegra jest śliczna, choć już nie tak luksusowa jak niegdysiejsze modele Fauve. Taki model mógłby z powodzeniem pojawić się w marce Freya i trochę nie rozumiem jego pierwotnie wysokiej ceny (£44). Nie ma tu jedwabiów, bogatych haftów - haft jest ładny, ale jednokolorowy i w sumie  prosty.

Wracając jednak do śliczności - jestem zakochana w jej pięknym czerwonym kolorze, który ma mój ulbiony odcień, chłodny, idący bardziej w kierunku wiśni i malin niż pomidorów. Motywy haftu kojarzą się ze stylistyką art deco i... modelem Orla by Masquerade. Tył Allegry jest prosty i wąski, co nadaje jej optycznej lekkości, choć moim zdaniem wpływa też na jego „podjeżdżalność”. Rzadko jednak spotyka się staniki z takim tyłem wśród D-plusów, więc jest to pewna atrakcja. Skrzydełka są także wąskie, co również optycznie jest miłe, ale podtrzymanie na tym cierpi.

Charakterystyczne dla marki Fantasie są aplikacje na ramiączkach, co też bardzo lubię, plusem jest delikatna błyskotka na mostku. Wspomniany pionowy szew odznacza się nieco pod ubraniem, ale nie jakoś dramatycznie.

Istotnym elementem urody Allegry jest sposób, w jaki kształtuje biust, ale o tym niżej.

 

Dopasowanie

Miseczki są w normie, niestety w obwodzie jest bardzo luźno. Staniki Fantasie nigdy nie słynęły z ciasności, a Allegra jest luźna nawet jak na Fantasie. Siateczka nie jest złej jakości, a na długość Allegra zbliżona jest do balkonetek Freya w tym samym rozmiarze, jednak fakt, że pasek tyłu jest tak wąski, zwiększa mocno jego rozciągliwość. Nie zdecydowałam się na wymianę na inny rozmiar, bo wówczas mogłabym wypaść z rozmiarówki miseczek, luźność niweluję stosowaniem ciaśniejszych zapięć w razie potrzeby.

Kształt

Allegra dobrze podnosi, a zbiera wprost znakomicie, dlatego polubiłam ją od pierwszego wejrzenia, lubię bowiem dobrze zbierające staniki. Kiedy chcę mieć naprawdę dobrą formę biustu, a nie mam ochoty na nic usztywnianego, wkładam Allegrę. Jest pod tym względem lepsza od niejednej balkonetki Freya czy innych marek. Kształt piersi jest okrągły, nie noskowaty. I uwaga: Allegra ani trochę nie spłaszcza biustu, tak jak niestety często czynią to kroje z pionowymi szwami. Zwłaszcza celują w tym te, gdzie szwy są dwa, przynajmniej u mnie. Orla u mnie daje przypłaszczenie od frontu, w Allegrze nie ma tego efektu ani trochę.

Zastrzeżenie mam do pionowych szwów na miseczkach - są trochę kostropate przez to, że zszyty jest materiał haftowany, a więc nierówny, może należałoby tu wykombinować jakąś gładką lamówkę albo poszukać gładszego haftu?

 

Konstrukcja

Pewnym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że Allegra mniej przypomina half-cupa niż się spodziewałam. Trochę co prawda wynikało to ze zdjęć, ale mimo wszystko miałam nadzieję na coś niższego, a tu okazało się, że zabudowanie Allegry niewiele się różni od przeciętnej balkonetki. No, trzeba oddać sprawiedliwość - trochę niższe te miseczki są, ale mostek przeciętny (wyższy niż plandżobalkonetki Freya). Jest też nieco wyższa od Orli, ale nieznacznie. Na pierwszy rzut oka wydawała mi się dużo od niej wyższa, ale porównanie obu modeli wykazało, że się myliłam. Być może chodzi o optyczny efekt bardziej zamkniętej miseczki. Miseczki Allegry są bardziej zamknięte niż w Orli. Dla mnie to świetnie, bo zamiast odstawać, krawędzie gładko przylegają do piersi, zlewając się z jej krzywizną.

Kontrukcję w sumie oceniam więc bardzo dobrze. Nikt nie obiecywał mi, że Allegra będzie niskim halfem - nie wynika to ani z nazwy modelu, ani z fotek. A kształtuje i prezentuje się świetnie. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że zdetronizowała Orlę - stałam się wyznawczynią Allegry (i dobrze, bo Orla nie będzie już produkowana, a Allegra owszem :-).

 

Podtrzymanie

Tu jest gorzej - za luźny obwód! Nie ma co prawda dramatu, biust jest uniesiony należycie i nie opada, ale niestety nie jest zbyt stabilnie.

 

Wygoda

Krótko mówiąc, zastrzeżeń brak - nic nie uwiera ani nie uciska.

 

Galeria

Warto rzucić okiem z bliska na uroki Allegry. Na ostatniej fotce - mała niespodzianka ;-)

 

Cena

44 funty normalnej ceny to moim zdaniem za dużo. Postanowiono tu chyba zagrać na tęsknocie klientek do krojów z pionowym szwem w wydaniu miękkim, których w ofercie firmy jest bardzo mało.

Ale już na przecenie w Brastopie uważam, że cena jest fair. Ja co prawda zapłaciłam jeszcze bardziej okazyjną, ale okolice £30 to przeciętna cena przyzwoitego stanika UK, a takim stanikiem jest Allegra.

Podsumowanie

Eksperyment z Allegrą uważam za udany, mimo początkowego zniechęcenia jej niskim współczynnikiem halfowatości. Główną wadą jest rozciągliwość obwodu, którą jednak póki co daję radę opanować przy pomocy zapięcia. Mam nadzieję, że z czasem bardzo się nie rozciągnie. Poza tym jednym mankamentem uważam, że konstrukcja się bardzo producentowi udała i czekam na kolejne modele tego typu w ofercie marek Fantasie i Freya. Dotąd kroje z pionowymi szwami z reguły występowały w modelach usztywnianych - bardzo się cieszę, że wreszcie ktoś się odważył powiększyć rozmiarówkę miękkiego wertikala i mam nadzieję na dalszy postęp.

Ciekawa jestem, czy Wy też macie już za sobą eksperymenty z Allegrą i jak oceniacie ten model? Czy też denerwuje Was rozciągliwy obwód? Czy nie jesteście zawiedzione jego zabudowaniem? 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...