Wpisy z tagiem: Elomi

czwartek, 02 marca 2017

 

Marka Elomi dawno nie gościła w mojej szufladzie na tzw. staniki bieżące :-) Najwyższy czas, by znów się tam pojawiła, zwłaszcza że dostarcza ostatnio prawdziwych cacek (zerknijcie tylko na firmową stronkę). Projektanci w szczególności nie oparli się popularnemu trendowi oplatania dekoltów paseczkami w ciekawych konfiguracjach. To plus świetny nadruk sprawiło, że zakochałam się w Sorai, choć wiem, że jest kontrowersyjna - nie wszystkim podobają się te paseczki w dekolcie, kolory... Mnie jednak kupiła natychmiast :-) Od razu zapowiem, że na przyszły sezon jesienno-zimowy szykuje się kolejny efektowny paseczkowiec. Zacznijmy jednak od tego, który już jest :-)

 

Elomi - Soraya, rozmiar: UK 36FF [produkowane rozmiary UK: 32GG-JJ, 34G-JJ, 36-40 DD-JJ, 42 DD-HH, 44 DD-G, 46DD (czyli obwody 70-105, miseczki brytyjskie DD-JJ); cena: 224 zł w sklepie myBra.pl]

 

 

Estetyka

Jak już wspomniałam, zakochałam się w Sorai od pierwszego wejrzenia. Przyczyn jest kilka. Po pierwsze - paseczki, które tworzą tu ciekawy system z wyrastaniem z miseczek i kółkiem powyżej mostka. Układają się doskonale, co nie jest regułą w moim przypadku. Nie ma żadnych nadmiernych luzów, nic nie wisi... To są po prostu paseczki jak dla mojego dekoltu szyte ;-) Są one bardzo sprężyste, toteż sądzę, że biusty pełniejsze w górnej części również będą z nich zadowolone.

 

 

 

Kolory utrzymane są w ciepłej temperaturze i to również mnie zachwyciło - nie za chłodno, ale też i nie za ciepło, w sam raz dla takiego barwnego mniej-więcej neutralsa, jak ja. Myślę, że będą pasowały wielu różnym karnacjom i typom kolorystycznym - oczywiście o ile przywiązujecie wagę do takich rzeczy (bo sama traktuję sprawę dość swobodnie - precz z ograniczeniami! :-) ).

Kwiaty w nadruku mają fotograficzną szczegółowość, a miodowobeżowe tło pokrywa gęsta cieniutka czarna siateczka, drukowana oczywiście. Tył biustonosza jest tak samo wzorzysty, jak przód, co bardzo sobie cenię - brakuje tylko, by Soraya była równie kwiecista od środka ;-)

 

 

Jakość wykonania i materiałów jak zwykle w marce Elomi - doskonała, solidne zapięce „pluszowe” w dotyku zbiera trochę kłaczków, ale nie jest to wszak tragedia. Żaden ze szwów mocujących paseczki się nie strzępi, co bywa mankamentem niejednego modelu z dużą liczbą szczegółów... Tu szczegóły są pod pełną kontrolą.

 

 

Dopasowanie

Nie był dla mnie żadnym zaskoczeniem rozmiar 36FF, to mój częsty rozmiar w Elomi. G często bywa za obszerne, bo miseczki Elomi są głębokie, oferują też sporo miejsca u góry i po bokach. Oczywiście moja asymetria sprawia, że dopasowanie na obu piersiach trochę się różni. Przy większej piersi miseczka „wypuszcza” trochę więcej z boku, ale nie na tyle, by zasadna była zmiana rozmiaru na większy, co z kolei spowodowałoby luzy przy piersi mniejszej. Obwód jest w normie i w sam raz, przyjemnie elastyczny i nie wbijający się.

 

 

 

Kształt

Kształt biustu w Sorai zaliczyłabym do grupy „noskowatych”, nie jest wypchnięty do dekoltu ani szczególnie okrągły, ale w specyficzny sposób zebrany, jak to często bywa w modelach Elomi. Biustonosze te zwykle mają spory podkrój przy pachach i jednocześnie sporo miejsca po bokach, by pozwolić się komfortowo zmieścić bardziej pulchnym ciałom :-) Sprzyja temu krój z ramiączkami ciągnącymi miseczki bliżej ich centrum, niż w przeciętnej balkonetce. Miseczki nie zbierają więc ciała brutalnie spod samej pachy, za to dzięki bocznym panelom kierują piersi do przodu bliżej ich szczytów. W Sorai wierzchołki piersi mam bardziej zbliżone do siebie niż w innych modelach, mimo że biust uwypukla się po bokach, gdy spojrzymy na niego z przodu. Osobiście lubię tę formę, i choć nie mam „wow” na jej widok, to jednak jest estetyczna i bardzo wygodna.

 

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Nie widzę mankamentów konstrukcyjnych - chyba że by się czepiać specyficznego kształtu nadawanego przez Elomiowe side-supporty. Nie czepiam się. Za to mam wiele uznania dla konstruktorki za opracowanie koncepcji dekoltowych paseczków. Są zaczepione o stanik w trzech miejscach: nad mostkiem, mniej więcej pośrodku krawędzi misek oraz przy ramiączkach. Mostek Sorai jest niski, plandżowy, przez co paseczki mają szerokie, a raczej wysokie pole do popisu. Już pisałam, że nie odstają ani nie wiszą, ale oprócz tego - Alleluja - wystają mi nareszcie z dekoltu! Co prawda oczywiście musiałam w tym celu kupić sobie nową bluzkę (polecam top cupro z &other Stories, który NIE sponsorował tego wpisu, a szkoda, bo psio drogi ;-) ), ale - nareszcie mogę endżojować trend underwear as outerwear. Yay!

 

Do podtrzymania nie mam żadnych zastrzeżeń, tył trzyma się ciała, przód nie wypuszcza biustu na wolność. Czuję się prawie tak obudowana, jak w Elomicznych full-cupach.

 

Wygoda

Wygodniczek stuprocentowy, nieszkodliwy, bezuciskowy, niewyczuwalny. Brawo.

 

 

Cena

Co prawda dostałam Sorayę w prezencie - a przyjęłam, że nie oceniam ceny w przypadkach, gdy nie wykładam własnej kasy - ale tu się nie powstrzymam i powiem, że zapłaciłabym za Sorayę te dwie stówki z hakiem bez mrugnięcia okiem. Bo jest super - i poproszę jeszcze kilka takich :-)

 

Do kompletu - figi

Figi Sorayowe są proste - na leżąco wyglądają kwadratowo i nie robią wielkiego wrażenia, jeśli oczywiście pominiemy efektowny nadruk. Brakuje im może finezji przemyślnych konstrukcji z wielu kawałków materiału, ale mają z mojego punktu widzenia jedną olbrzymią zaletę: odpowiednią wysokość, tak by nie zjeżdżały mi z brzucha, a jednocześnie nie sięgały po szyję :-) Oprócz tego są stuprocentowo wygodne i przyjemne w dotyku, a przy nogawkach mają zamiast drapiącej gumki czy koronki gładką lamówkę, która Nie Gryzie. W całym komplecie czuję się jak Milią Dolców (po foty zapraszam na instagram) - to za sprawą takich właśnie zestawów stanikomania zamienia się w kompletomanię ;-)

 

 

Galeria

Oto piękna Soraya z bliska, bardzo bliska oraz wielokrotnie nabiustnie :-)

 

 

Podsumowanie

Jak wyżej - mam nadzieję, że Elomi jeszcze nie raz wykorzysta tę konstrukcję i oprócz planowanej na jesień czerwono-czarnej pantery (zapraszam na instagram :-) ) zobaczymy jeszcze kilka podobnych „pasiaków”. Zwłaszcza że ostatnio widać ożywienie w kierunku różnych sprytnych i ozdobnych rozwiązań, jak wysokie boki z elastycznej koronki zakrywające fałdki, paseczki zarówno z przodu, jak i z tyłu, częste są też ramiączka spinane na plecach.

„Skupiamy się na nowych modelach i detalach pomyślanych tak, by były widoczne, podkreślały wspaniały dekolt, piękne plecy i ramiona” - powiedziała Liesl Goodman, szefowa designu w Elomi w wywiadzie dla Lingerie Insight. „Te detale powinny być zaprojektowane tak, by wyglądały naprawdę atrakcyjnie i zachęcały noszącą osobę do eksponowania ich pod topem typu bokserka bądź z odsłoniętymi plecami” - dodaje. Podoba mi się ten kierunek oraz mam wrażenie, że żadna inna marka grupy Wacoal nie rozwija się ostatnio tak dynamicznie, jak Elomi.

 

 

Warto przy tym zauważyć, że Soraya występuje w  pokaźnym zakresie rozmiarów: zaczyna się, co nietypowe dla tej marki, adresowanej głównie do plus size, już od rozmiaru 32(70) pod biustem, a kończy na 44-46 (100-105). Największa miseczka to JJ, dostępna w obwodach 36-40 (80-90). Tak więc konstrukcją tą może cieszyć się naprawdę spora grupa kobiet, nie tylko z zakresu powyżej 80 - również te stanowiące regularny „elektorat” np. marki Freya, czy Fantasie. Czyżby Elomi zamierzała przekonać do siebie nieco fanek Frei? :-)

Ciekawa jestem, jak Wam się podoba ten bez wątpienia nietuzinkowy projekt. Hot - or not? :-)

środa, 27 stycznia 2016

Sezon zimowy jakby dobiega już końca, więc zobaczmy, co Elomi - marka dla pełnokształtnych kobiet :-) - szykuje nam na wiosnę i lato. Część kolekcji wchodzi już teraz do sklepów, zatem najwyższy czas przyjrzeć się jej dokładnie. Oglądając ją w zeszłym roku byłam zachwycona i to pierwsze wrażenie pozostało mi do teraz. Modele są superkolorowe - kojarzą się z tropikalnym rajem: kwiatami, motylami i drinkami z palemką :-) Mniej tu Freyowskiego rozmarzenia i spokoju, a więcej witalności i energii.

Dla tych z Was, które nie znają jeszcze Elomi - kilka słów o marce: Elomi jest marką plus size i D+:-) To znaczy, że jest przeznaczona dla kobiet o większych wymiarach zarówno pod biustem, jak i w biuście - czyli dla krągłych biuściastych. Uwaga dla nie będących jeszcze za pan brat z angielską rozmiarówką: podawane tutaj rozmiary są w systemie UK, gdzie liczby 34, 36, 38, 40 itd. odpowiadają naszym rozmiarom pod biustem: 75, 80, 85, 90... itd., a miseczki są większe od naszych (co może być dobrą wiadomością dla właścicielek naprawdę dużych biustów). Jak mniej więcej przelicza się rozmiarówkę angielską na europejską - przeczytacie w tej notce

Zobaczmy więc, dokąd zaprasza nas Elomi w tym sezonie :-)

 

Ukwiecona Tatiana

To pierwszy model, który złapałam w swoje łapki po pokazie i popędziłam robić sobie w nim bra-selfiki (zapraszam na instagram ;-) ) To trochę mniej zabudowany wariant tradycyjnej konstrukcji full-cupowej Elomi. Obłędnie kolorowe kwiaty na głęboko czarnym tle, druk cyfrowy na simpleksie - to, co tygrysice lubią najbardziej. Must-have!

Rozmiary Tatiany: 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-JJ.

 

Motyla Portia

Drugi, a może nawet pierwszy co do urody deseń kolekcji - wzór inspirowany motylem z gatunku monarcha. Swoją drogą, czemu tak rzadko spotykamy w bieliźnie motywy z owadzich skrzydełek? Zdarzają się nadruki w motyle, ale zwykle luźno związane z rzeczywistymi gatunkami, a przecież przyroda dostarcza tylu gotowców... Przy obecnych technikach tworzenia nadruków wystarczyłoby kilka dobrych zdjęć różnych rusałek i paziów królowej, że o tropikalnych gatunkach nie wspomnę. Wróćmy jednak do rzeczywistości. Portia to plandż - co mnie osobiście smuci, albowiem konstrukcje modeli typu plunge z Elomi z reguły nie pasują na mój biust. Wzór jest piękny, podoba mi się także tło w kolorze mlecznej czekolady.

Rozmiary Portii: 36-46 DD, 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-HH, 34-40 J-JJ.

 

Zimorodkowa Anushka

Anushkę znamy już z kolekcji jesienno-zimowej. Obecna czarno-czerwona wersja pozostanie - hurra! - w kolekcji bazowej. Niestety koszulka będzie tylko czarno-czerwona - za to miękki plunge i usztywniany half wystąpią w spektakularnej wersji kingfisher. Z daleka wygląda jak zielony turkus, bliższe oględziny zaś ujawniają turkus niebieski, zmieszany z limonkowym tłem. Świetny zabieg, doskonały efekt. Jeszcze nie miałam tak przedziwnie ubarwionego biustonosza... Mam na tego zimorodka chrapkę :-)

Rozmiary Anushki: half-cup 36-46 D-F, 36-44 FF, 34-42 G-H; plunge 36-46 D-DD, 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-H, 34-40 GG-HH.

 

Kaśka karaibska

Cate to, jak już wiemy z aktualnego sezonu, następczyni Caitlyn, sztandarowego pełnomiskowca Elomi. Co prawda Caitlyn jest jeszcze w ofercie w kolorach bazowych, ale to Cate wiedzie prym i podejrzewam, że niedługo całkiem ją zastąpi. W letnim sezonie pojawi się w morskiej wersji zwanej caribbean, kolorze, który uwielbiam, Caitlyn zresztą też już występowała w tym odcieniu. A do tego będą oczwiście wersje bazowe: latte, czarna i biała i... orzechowa :-) Kolor pecan bowiem wejdzie również do zestawu bazowego - dla ciemnoskórych pań będzie to zapewne odcień cielisty. Duży plus dla Elomi za to posunięcie. W kolorach bazowych występuje też bezfiszbinowa wersja Cate.  

Rozmiary Cate fiszbinowej: 38-46 DD, 34-46 E-HH, 34-42 J-K, bezfiszbinowej: 40-48 B-C, 38-48 D-DD, 36-48 E-G. 

 

Smakowita Raquel

Koronkowa Raquel w kolorze taupe to już kolejna propozycja kojarząca się z czekoladą i orzechami :-) I podobnie jak orzechowa Cate, wejdzie do stałej oferty jako wersja bazowa. Ten bardzo ciekawy koronkowy model pojawił się w tym sezonie, na razie tylko w czerni. W wiosennej kolekcji mamy, oprócz czekolady, piękną jasną czerwień. Bardzo przypadł mi do gustu ten model - jest oparty na doskonałej konstrukcji Cate, ale oferuje więcej kuszących prześwitów i koronkową elegancję.

Rozmiary Raquel: 38-44 DD; 36-44 E-FF; 34-44 G; 34-42 GG-JJ. 

 

Błękitna Carmen

Carmen to kolejna koronkowa dama, którą znamy już z aktualnego sezonu. Jest to chyba najniżej zabudowany model kolekcji i jednocześnie najgorzej na mnie leży ze względu na wcinające się miseczki. Nie dla mnie więc Carmen! Trudno. Wiosenna wersja będzie miała chłodny odcień błękitu, ten, który ostatnio tak często pojawiał się w różnych kolekcjach - najwidoczniej wciąż modny :-) Oprócz tego w bazie nadal kolory: czarny i piaskowy.

Rozmiary Carmen: 36-46 D-DD, 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-HH. 

 

Danielle w confetti

Wzór plunge'a Danielle przypomina mi kolorowe confetti, choć autorom chyba kojarzy się z kolorowymi rozbłyskami światła, bo nazywa się sparkles. Jako że nie jestem entuzjastką kolorów na białym tle, nie nęci mnie ta propozycja, ale obiektywnie całkiem sympatyczna. Koronka w górnej części jest rozciągliwa, co pozwala nieco zmniejszyć efekt wbijającej się krawędzi, ale u mnie i tak go nie eliminuje, jak zwykle :-( Ciekawostka - w miseczkach J i JJ ten model występuje już od obwodu 32 (nasze 70).

Rozmiary Danielle: 36-46 D-DD, 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-HH, 32-40 J-JJ.

 

Bezszwowce

Amelia, model z pianki spacer (3D, dzianina dystansowa :) wystąpi w neutralnym granacie (a oprócz tego także w bazowej czerni i beżu). 

Rozmiary Amelii: 36-46 DD-FF, 34-44 G-GG, 34-42 H, 34-40 HH. 

 

Bijou również nie oszołomi kolorem - wersja sezonowa będzie grafitowa (bazowe to także beż i czerń). Niestety zabraknie w tym sezonie ozdobionej koronką Bijou Soirée - wielka szkoda moim zdaniem. Jest to model o usztywnianych, bezszwowych miseczkach.

Rozmiary Bijou: 36-44 E 34-44 F-G 34-42 GG-H. 

 

Beżowe neutralsy

Po pierwsze, Nina pojawi się w beżu i stanie się on drugim kolorem bazowym oprócz obecnej czerni. Nina to miękka balkonetka w kroju bandless, dla mnie nic szczególnie ciekawego, w drobny kwiatowy rzucik. Model ten źle się na mnie układa w okolicy mostka, mam wrażenie, że ma niedopracowaną konstrukcję, w której mostek został mechanicznie obniżony, bez dostosowania kroju miski. Ale może są biusty, którym pasuje? Niestety nie mam fotki - wersję czarną i czerwoną-zimową możecie zobaczyć w opisie aktualnej kolekcji jesienno-zimowej. Rozmiary Niny: 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-JJ. 

Dużo ciekawsza jest moim zdaniem nowość - Morgan. Według katalogu jest to nowa konstrukcja, choć mnie wydaje się bardzo podobna do Caitlyn. Koronka w górnej części miseczki jest jednak elastyczna. Ten nudziak tylko z pozoru jest nudny - deseń przypomina trochę kamuflaż, kojarzy mi się też z moizaikowym pudrem. Znajdziemy tu odcienie beżu i bladego różu.

 

Rozmiary Morgan: 36-46 DD, 36-44 E-FF, 34-44 G, 32-42 GG-HH, 32-40 J-K.

 

Baza i sport

W bazie znajdziemy powracające modele: serię Maria (ślubna kremowa, oraz czarna), Etta, Amelia, Bijou, Caitlyn, serię Smoothing, karmnik Beatrice oraz sportowca Energise. Szczegóły na temat tych modeli znajdziecie jak zwykle na stronie firmowej.

Kolekcja bazowa to taka, która z zasady niewiele się zmienia z sezonu na sezon, co pewien czas jednak wprowadzane są do niej modyfikacje. Tym razem znika model Betty (miękki plandż w groszki), a wchodzi kilka nowych kolorów istniejących już modeli (np. Cate w kolorze pecan), a także model Morgan, który, mam nadzieję, zadomowi się na dłużej w ofercie. 

Po raz kolejny zwrócę Waszą uwagę na model sportowy skierowany do kobiet plus size - jeśli, droga plusko, nie odnajdujesz się w rozmiarówkach takich marek, jak Panache Sport czy Shock Absorber, zainteresuj się tym modelem. Stanik sportowy Energise występuje w 4 kolorach (czarny, beżowy, biały i jasny czerwony) i ma rozmiary: 38-46 D, 36-46 DD, 36-44 E-G, 34-44 GG, 34-42 H, 34-40 HH, 34-38 J. Sięga zatem do rozmiaru 100 pod biustem w miseczce brytyjskiej G i 105 pod biustem w miseczce DD. Podobno bywa nawet w polskich sklepach, a jeśli nie możecie go znaleźć u nas - szukajcie w angielskich sklepach internetowych. Dobry stanik do ćwiczeń naprawdę zmienia jakość życia - wiele z nas, nawet podświadomie, unika ruchu ze względu właśnie na duży biust. Problem znika, gdy ów biust zostanie wreszcie dobrze podtrzymany odpowiednim biustonoszem.

 

Detale

Ta wytęskniona przeze mnie odrobina koronkowości, której niegdyś mi w Elomi brakowało, nie opuszcza nas - mamy kolejne wersje Anushki i Raquel, choć niestety straciłyśmy Bijou Soirée. Nadruki, jak zwykle, na poziomie - na czele z kwiecistą Tatianą i motylową Portią. Najmniej przemawia do mnie Danielle i Nina, za to nudziarska Morgan przyjemnie zaskakuje. Szkoda, że nie ma biżuterii, wśród dodatków dość klasyczne kokardki plus metalowy detal w Carmen. Za to kolory... prawdziwa kolor-bomba :-)

 

Galeria

Zapraszam na ucztę wizualną ;-)

 

 

Katalog

Modelka występuje na tle... spadochronu (a może balonu?) :-) Dopiero na drugi rzut oka odkryłam, że nie jest to parasol. Promienisty układ elementów kojarzył mi się z japońską parasolką albo parasolkami do drinków. Trzeba przyznać, że to niebanalny pomysł. Głównym atutem zdjęć są zestawienia kolorów i ciepłe, letnie światło.

 

 

Ciekawa jestem, ile wśród Was jest osobiście zzainteresowanych ofertą Elomi? Jeśli, tak jak ja, łapiecie się na rozmiarówkę, to bardzo proszę o odzew w komentarzach :-) Zwykle był on skromny, ale mam nadzieję, że głos kobiet plus size będzie słychać coraz głośniej! Choć, rzecz jasna, zapraszam do uwag wszystkie rozmiary biustów i ciał :-) Jak Wam się podoba kolekcja i czy też macie wrażenie, że Elomi w omawianym sezonie może nęcić bardziej niż Freya? :-) Musisztomiecie? :-)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...