Wpisy z tagiem: polskie marki

piątek, 09 czerwca 2017

Sofie_Gorteks_selfie_0000_b

Nudny nudziarz? No chyba NIE U MNIE! :-)

 

Po kolorowych szaleństwach i sroczych migotaniach czas na coś odważniejszego :-D Stanikomaniaczki miewają do beżu stosunek ambiwalentny - jest ultrapraktyczny, ale dla części z nich symbolizuje bieliźniany konserwatyzm i mały wybór. Co jakiś czas jednak zdarza mi się beżak, który usuwa te skojarzenia. Sofie nie jest najbardziej typowym, czysto funkcjonalnym korpo-nudziarzem. Po pierwsze - jest obficie haftowana, po drugie - zawiera granatowy kontrast, a po trzecie - jest delikatna i urocza. Dzięki temu może łatwo grać rolę stanika terapeutycznego dla antybeżowców :-)

 

 

Gorteks - Sofie, rozmiar: 85H, krój: B201 [Rozmiary: 70-95B, 65-95C, 65-100 D-F, 65-95G, 65-90H; cena biustonosza w sklepie myBra.pl: 98,90 zł, cena fig 45,90 zł; komplet został mi dostarczony przez producenta]

 

Estetyka

Po pierwsze - odcień. Jaśniutki, takie bardzo mleczne latte, w sam raz dla mojej bladawczej skóry, przyjemnie znika na ciele. Sofie jest mgiełką prawie totalną - pojedyncza warstwa tiulu, tylko w bocznym panelu podszyta dodatkową wzmacniającą warstwą również przejrzystej siateczki (o innej wielkości oczek, dzięki czemu nie ma nawet śladu efektu mory). Przyjemne hafty składają się z esów-floresów również w beżu, oraz granatowych gałązek. Podoba mi się taki biust zapakowany w drobne kwiatki :-) Całość kojarzy mi się... a jakże, z marką Fantasie, właściwie wzory na jasnym tle prawie zawsze mi się z nią kojarzą ;-)

 

 

 

Brawo za próbę uzyskania idealnej symetrii haftu na obu miseczkach. Bardzo to doceniam. Nie udało się może co do milimetra, ale wrażenie optyczne jest całkiem OK. Bardzo mi się podobają krawędzie górna oraz dolna, z karbowanym brzegiem. Góra jest podszyta silikonowym paseczkiem, którego jednak praktycznie nie widać. 

 

 

Dobrej jakości ramiączka z przyjemnym lśniącym paskiem wzdłuż, bardzo porządne trzyhaftkowe zapięcie (w miseczkach poniżej F mamy dwie haftki). Tył jest z porządnej jakości powermeshu.  

 

 

Podsumowując, bez lukśnej francuskiej koronki ani szwajcarskiego haftu dało się osiągnąć zupełnie przyjemny dla oka efekt :-)

 

Dopasowanie

Lubię Gorteks za to, że gdy zamawiam 85H, otrzymuję brytyjskie 38FF, co jest całkowicie zgodne z przelicznikiem na metce ;-) W przypadku Sofie nawet nie czuję specjalnie, że lepsze byłoby 80I (którego niestety już w tym modelu nie ma - rozmiary sięgają do H). Dlatego stawiam już maxa, choć mogłabym narzekać, że powinno przecież pasować 80H. Gorteks jest firmą stosunkowo małomiskową w porównaniu z wieloma innymi polskimi firmami (trochę przypomina mi duńską Change), ale rozmiary są - w mojej ocenie - przewidywalne, i to jest fajne. 

 

 

Kształt

Sofie nie ma rozciągliwych miseczek jak model Cleo tej samej marki, dzięki czemu skuteczniej podnosi biust. Nie daje kształtu typu „na maksa w górę i do przodu”, ale zbiera, nie rozstawia. Lekko przypłaszcza w charakterystyczny dla tego kroju sposób - nie od przodu, a bardziej od góry, choć nie od samej góry, krawędź bowiem nie wcina się w biust ani nie zamyka go, wręcz lekko odstaje. Ta kanciastość jest jednak na tyle niewielka, że zupełnie mi nie przeszkadza (bardziej przeszkadza mi w modelach usztywnianych, które ewidentnie nadają się dla biustów pełniejszych u góry/o wyższej podstawie niż mój  - jeśli ktosia takowy posiada, może cieszyć się Sofią także w wersji usztywnianej B402 :-) ). 

 

 

[Fotek w koralowce nie sponsorowała polska firma Yes to Dress. Tej sukienki już nie ma, ale są inne :-)]

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Sofie to nieprzesadnie zabudowana trzyczęściowa balkonetka, na tyle nieprzesadnie, że, jak widać na fotkach wyżej, robi nawet trochę dekoltu. Lubię Gorteksy B2 także za to, że zupełnie nie mają tendencji do włażenia miseczką pod pachę. Wszystki kończy się tam, gdzie powinno. Fiszbiny nie są za wąskie ani za krótkie, tylko w sam raz. 

 

 

Podoba mi się, że nie zastosowano tu bocznych slingów wszytych do wewnątrz, tak jak w Cleo, Pameli czy Marilyn, moim zdaniem podszycie całej bocznej części miseczki działa lepiej. 

 

 

Podtrzymanie nie jest pancerne, ale normalne. Tył porządnie pracuje i moim zdaniem lepiej trzyma, niż w Cleo i Pameli. Wcale nie mam wrażenia, by to 85 było na mnie za duże - myślę, że właśnie dzięki tej dobrej dzianinie z tyłu. Nierozciągliwe miseczki dają radę.  

 

Wygoda

Wygodniczek całkowity - nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Bocznie fiszbiny są niewyczuwalne, mimo że nie wszyto ich pod gumki. W noszeniu końcówki usztywnień odstają od ciała i pewnie dzięki temu mogę o nich zapomnieć. 

Sofie jest cieniutka i przewiewna - latem na pewno nie raz skorzystam z tej cechy :-) 

 

 

Do kompletu - figi, rozmiar 44

 

 

Jestem bardzo zadowolona z majtek! Są prawie tak wysokie, jak trzeba ;-) Zgrabne, ładne i wygodne, górna część jest półprzejrzysta i wcale bym nie obraziła za przejrzysty tył, ale widocznie komplet Sofie jest jednak pomyślany bardziej jako codzienniak, niż kusidełko. A szkoda, moim zdaniem ma subtelnie kusidlany potencjał :-) 

 

Galeria

Zachęcam do zajrzenia, bo Zośka jest bardzo fotogeniczna i lubi zbliżenia! :-)

 

 

Podsumowanie

Bardzo miły jest ten kolejny miękkus od Gorteksu. Lepiej podtrzymujacy i podnoszący od Cleo i Pameli, subtelniejszy od Marilyn. Niestety, firma trochę mnie rozczarowuje małą liczbą miękkich modeli w kolekcji. W nadchodzącej jesiennej nie znalazłam żadnej miękkiej nowości oprócz kolejnego koloru Pameli :-( A nie miałabym nic przeciwko jakiejś następnej wersji Sofie, że o Cleo nie wspomnę, które co prawda szalonym podnośnikiem nie jest, ale ma inne zalety. Może kolejna wiosna przyniesie coś miękkiego? Miłośniczki usztywnianych modeli za to znajdą dla siebie sporo. 

 

Uwaga, promocja!

Sofie można kupić oczywiście w sklepie firmowym Gorteksu, ale zaprzyjaźniony sklep myBra oferuje nam go w promocji. Przez najbliższy tydzień czyli do 16.06 możecie kupić stanik oraz majteczki Sofie ze zniżką 10% na kod SOFIE2017. Polecam :-)

Ciekawa jestem, czy także przypadła Wam do gustu ta „nudziara” i czy też uważacie ją za nie tak znowu nudną ;-) Czy też lubicie latem takie delikatne, komfortowe zwiewności? :-) 

czwartek, 25 maja 2017

 

Po czarnym śmiałym Defiancie czas na kolejny model z aktualnej oferty Samanty. Pomyślałam, że oprócz nowej konstrukcji zastosowanej w tamtym side-supportowcu warto by też na nowo wypróbować coś bardziej klasycznego, czyli stare dobre A922 :-) Ponieważ od moich ostatnich testów minęło już około 6 lat (!), najwyższy czas na powtórkę. A922 to konstrukcja miękka - oprócz niej u Samanty w swoim rozmiarze mam do wyboru głównie modele półusztywniane, które, jako żem miłośniczką mięczaków, dużo mniej mnie nęcą. Ostatnio pojawił się też model A170 Desert o tylko trochę mniejszym niż A922 zakresie rozmiarów, o miękkiej termicznie modelowanej miseczce - o tym nic jeszcze nie wiem :-) Pozostaję na razie na znanym - choć dawno nieodwiedzanym terenie.

Samanta - Spark, konstrukcja: A922 [Rozmiary w katalogu: 65 G-M, 70 F-L, 75 E-K, 80 D-J, 85 D-I, 90 D-H, 95 C-G. Cena w sklepie firmowym: 219 zł. Biustonosz został mi dostarczony przez producenta. Cała kolekcja Spark dostępna pod linkiem]

 

 

Estetyka

To Błyszczy! Jako sroka jestem wniebowzięta :-) W Sparku iskrzą dwa elementy: haft w górnej części miseczek (metaliczna nitka w czerwonawym kolorze na bordowych kwiatkach) i dzianina, którą wykończone są tyły, kanaliki fiszbin od zewnątrz oraz górna krawędź miseczek (lśniące kropki). Te błyski na dzianinie kojarzą mi się mocno z latami osiemdziesiątymi (czasy mojego dzieciństwa) - dałabym głowę, że wówczas coś z tego szyto, może legginsy, może kokardy do włosów? ;-) Dlatego odbieram ten motyw jako dość kiczowaty - ale ponieważ jako spóźniona ofiara mody zaczęłam ostatnimi czasy bardziej kochać ejtisowskie nawiązania niż jeszcze rok czy dwa lata temu, jestem na tak! :-) 

 

 

Podoba mi się kompozycja całości i jej buduarowa stylistyka. Wielki plus za wielką kokardę pomiędzy miseczkami, efektowną i z dobrej jakości wstążki. W noszeniu trochę ginie między piersiami, ale trudno mieć o to do niej pretensję. Metalowa zawieszka z logo też sprawia bardzo dobre wrażenie. 

 

 

Hafty u góry - brawo, u dołu - też brawo za urodę, ale niebrawo za przypadkowe ułożenie wzoru. Ładniej by było, gdyby listki były rozłożone symetrycznie na obu miskach. W przypadku tak dużego wzoru brak symetrii tworzy jednak dysonans. Ciekawa jestem też, czy stanik nie zyskałby na urodzie, gdyby szwy łączące poszczególne części miseczek wykonano nitką nie czarną, a dostosowaną kolorem do materiału.

Kolejne brawa za przezroczystość :-) Całe miseczki są podszyte dodatkową warstwą siateczki, ale ma ona równie spore oczka, co wierzchnia - haftowana, więc poziom przejrzystości pozostaje wciąż spory. Boczne slingi zbierające, wszyte w środku, nie przeskadzają wizualnie. 

 

 

Stanik jest bardzo starannie uszyty (żadnych odstających nitek, proste szwy, dokładne wykończenia, można patrzeć przez lupę i dalej nie ma się do czego przyczepić), a wszystkie elementy sprawiają wrażenie dobrych jakościowo. Ramiączka są solidne, zapięcie daje radę, choć trochę się wyciąga, gdy mam Sparka na sobie (co zauważyłam dopiero na zdjęciu nabiustnym z tyłu). Jestem mile zaskoczona tą jakością w porównaniu z dawnymi produktami. To już jest jakościowa czołówka. Samanto, robisz to dobrze :-)

 

Dopasowanie

Moje standardowe 80H sprawdza się - wystarczająco głębokie miseczki, na mniejszej piersi trochę wolnego miejsca, ale nie robię z tego zarzutu. Obwód natomiast należy do luźnawych, ale nie chodzi tu o rozciągliwość - bo tył z dwóch warstw dzianiny pracuje jak trzeba - a raczej o długość. Nie jest jednak na tyle za długi, bym potrzebowała wymieniać na mniejszy. Podsumowując - rozmiarowo trzyma się mniej więcej w standardzie :-) 

 

 

Ciekawostką jest przelicznik rozmiarów na metce. To już nie pierwsza polska firma, która próbuje przeliczać rozmiary miseczek na brytyjskie. Jednak w przypadku Samanty ten przelicznik jest... hmm dyskusyjny ;-) Powiedziałabym, że to 80H jest równoważne raczej sporemu 36G, nie 36FF. 

 

Kształt

Miłe zaskoczenie poziomiem podnoszenia :-) Jest ono mocniejsze niż w przypadku kroju A911. Linia biustu u dołu wspina się bardziej stromo do góry, niż w modelu Defiant. Kształt okrągło-zaakcentowany, zebranie z boków - bardzo dobre. 

 

 

Á propos ejtisów - dzisiejszych fotek w ubraniu nie sponsoruje marka Esprit i jej kolekcja Retro :-)

 

Konstrukcja i podtrzymanie

A922 jest, podobnie jak A911, wąskofiszbinowym krojem, toteż dla wygody lekko rozgięłam druty - konstrukcji to nie zaszkodziło, za to poprawiło komfort. Te z Was, które mają wąską podstawę piersi, nie będą musiały nic robić ;-)

Mamy tu, jak widzicie, dość klasyczne trzyczęściowe miseczki, są one jednak bardzo głębokie i pojemne również w górnej części, z czego będą zadowolone biusty u góry pełne oraz o wyższej podstawie. U mnie ta górna część jest nieco luźna. Na krawędzi miseczek znajduje się tunelik zawierający gumkę, jednak jest ona bardzo rozciągliwa, bardziej niż znajdująca się niżej siateczka. Wewnątrz miseczek po bokach mamy wszyte zbierające panele z siateczki, które poprawiają zebranie.

 

 

Jeśli chodzi o własności podtrzymujące - z uwagi na luźne w górnej części miseczki i niezbyt ścisły obwód Spark nie jest modelem mocno podtrzymującym, ale nie odbiega od rozsądnej normy. Dobrze, że ramiączka są mało rozciągliwe - po pierwsze, podszyte w przedniej części, po drugie, z mało elastycznej, solidnej gumy. 

 

Wygoda

Krój Sparka należy do wysuwających biust do przodu i w związku z tym spory ciężar spada w nim na ramiona. Odczuwam to obciążenie i doceniam w związku z tym miękką wyściółkę, w którą wyposażono ramiaczka od spodu.

 

 

Oczywiście wąskie fiszbiny również czułam, zanim trochę ich nie poszerzyłam. Wygodniczkiem Spark nie jest, choć daje się nosić przez cały dzień. 

Brawo za fiszbiny boczne, które ani trochę nie uwierają! W ogóle nie czuję nacisku końcówek usztywnień na ciało. A więc jednak da się!

 

Do kompletu - figi (XL)

Wreszcie przezroczyste majtki! :-) I to zarówno z przodu, jak i z tyłu. Nie żałowano nam przy tym błyszczącego haftu - wypełnia on cały przód. Tył też bardzo ciekawy, bo nie tylko przezroczysty, ale i z pionowym szwem, co ładnie podkreśla pośladki, i z bezszwowym wykończeniem. Nie zapomniano też o kokardce z zawieszką z przodu. Jeśli tylko choć trochę cierpicie na kompletozę - to moim zdaniem przepadłyście, zwłaszcza że bokserki i stringi też ciekawie się prezentują. Nie wiem nawet, czy w sumie nie wolałabym bokserek. 

 

 

Jedynym mankamentem fig jest to, że gumka w tuneliku u góry lubi się czasem przekręcić i trzeba ją poprawić. Są też oczywiście trochę za niskie jak na mój gust. Ale są tak fajne, że im to wszystko wybaczam ;-)

 

Galeria

Spark ma sporo smakowitych szczegółów, więc zdecydowanie polecam galerię zdjęć :-) 

 

  

 

Podsumowanie

To był udany come back. Mimo że kroje Samanty nie są dla mojego biustu idealne ze względu na fiszbiny - radzę sobie z tym problemem. Nie czułam też, że idę na kompromis w związku z kształtem biustu. Będę więc śmiało próbować kolejnych Samant, zwłaszcza w kroju A922, bo marka oferuje efektowne hafty, kolory i jakość na naprawdę przyzwoitym poziomie.  

 

 

Uwaga, promocja! 

Firma Samanta postanowiła zorganizować dla nas wszystkich specjalny stanikomaniacki rabat w wysokości -10% na wszystkie nieprzecenione produkty na kod STANIKOMANIA :-) Promocja obowiązuje w sklepie firmowym Samanty, od jutra przez tydzień, czyli w dniach 26.05.2017 - 02.06.2017. Zapraszam w imieniu firmy na zakupy! :-) 

Czy próbowałyście ostatnio bielizny Samanta? Jaki jest Wasz ulubiony krój? A może łapiecie się rozmiarowo także na konstrukcje inne niż A922, i co możecie o nich powiedzieć? :-)

Ciekawa jestem też, co myślicie o błyszczących elementach w bieliźnie... Bo ja nieustająco uwielbiam :-)

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 33
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...