Wpisy z tagiem: Mimi Holliday

środa, 15 sierpnia 2007


Half-cup. Niedoścignione marzenie biuściastych. Najseksowniejszy ze staników, odsłaniający spory kawałek piersi. Jak sama nazwa wskazuje, miseczki half-cupów zakrywają jedynie dolną połowę biustu, co w praktyce oznacza, że kończą się tuż powyżej brodawki. Krój ten był dotąd zarezerwowany wyłącznie dla dolnych rejonów biustowego alfabetu – długo nikt nie odważył się zaprojektować i wykonać tego typu konstrukcji dla miseczek większych niż C. Często modele przedstawiane jako half-cupy spełniały swoją reklamową obietnicę jedynie w mniejszych rozmiarach – to, co w rozmiarach miseczki A było seksownym kusidełkiem, w rozmiarze D pozostawało jego nędzną namiastką…

W przekonaniu, że o half-cupach możemy raz na zawsze zapomnieć, pozostawałam aż do dziś, gdy to wiedziona żądzą nowości przejrzałam aktualną ofertę Listków Figowych i trafiłam na przedmiot naszych tęsknot, czyli…


Mimi Holliday.

Mimi Holliday to linia stworzona przez brytyjską firmę Damaris, działającego od 2001 roku producenta ekskluzywnej bielizny w cenach sięgających nawet tysięcy funtów. Mimi jednak jest sporo łaskawsza dla kieszeni, choć też nie schodzi zbyt nisko, do najbardziej popularnego zakresu cen. Jest też, jak się za chwilę przekonamy, łaskawa dla DDplus-biustów.

Już od pewnego czasu dane nam było podziwiać jedwabne cudo w kolorze bladobrzoskwiniowym, Exclusive Bra. Skromnie nazywany balkonikiem - recenzentki jednak twierdzą, że lekko usztywniana miseczka pokryta marszczonym jedwabiem ledwie zakrywa brodawkę. Koronka z odrobiną złota, kryształki Swarovskiego… dotyk luksusu, którego doświadczamy stanowczo zbyt rzadko. No i zdumiewająca jak na tak śmiały model rozmiarówka - do miseczki GG, od obwodu 28(60). Wprost nie do wiary… Czy taka okazja może się jeszcze powtórzyć? Otóż może, a przynajmniej prawie – mamy bowiem do dyspozycji...


Cztery nowe half-cupy.

Pierwszy, dziewczęcy model w białe kropeczki na czarnym tle, wykończony czekoladową superdelikatną falbanką (podobną, jak w opisanym wyżej Exclusivie) doprowadzono do miseczki G, od obwodu 30 (miseczkę G jednak widzę dopiero przy większych obwodach). Silk and Lace, w identycznym zakresie rozmiarów, to połączenie lśniącej granatowej satyny z przejrzystą koronką. Dla amatorów bardziej pastelowych barw – Silk Chiffon, czyli jedwabno-szyfonowy cukiereczek w kolorze cielistym („czy cielisty stanik może być fajny?” – cóż, rzadko bywa, ten zaś należy do nielicznych wyjątków), z wyrazistymi czarnymi kokardkami. Te pokaźne kokardki na ramiączkach to charakterystyczny element całej kolekcji. No i Big Polka Dot , czyli kropeczki duże – moje ulubione ostatnio połączenie czerni i kremu. Półprzejrzysty czarny jedwab zdobią „aksamitne” czarne grochy, widoczne na przezierającym od spodu jaśniejszym tle. U góry oczywiście delikatna koronka. Tu rozmiary niestety trochę zawodzą – tylko do miseczki FF.
 

Wątpliwości...

Niestety, prezentacja pozostawia nieco do życzenia - kolekcję, zarówno na stronach producenta, jak i w sklepie, pokazują modelki o niewielkich biuścikach. Jak te cacka wyglądają na większych piersiach? – jesteśmy skazane na domysły.

Czy możemy się spodziewać, że Mimi stanie się kolejną biuściastą marką? Nieliczne recenzje sklepowe na razie są pełne rezerwy. Ktoś chwali urodę, ale gani zbyt niskie zabudowanie. Ale tak przecież miało być – w końcu to half-cup. Czy nadaje się do noszenia, czy też tylko do sypialni? Czy zakres rozmiarów przynajmniej powróci do tego znanego z Exclusive Bra z poprzedniej kolekcji? Jedno jest pewne – jest na czym oko zawiesić. Zerknijcie też koniecznie na drugą część kompletu, na przykład

[źródło fotek: Figleaves

Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...