Wpisy z tagiem: miękki

poniedziałek, 12 lutego 2018

Verbena_selfie_01_b

 

Zbliżająca się połowa lutego zwykle sprawia, że sypie się na nas zewsząd lawina bielizny czerwonej i czarnej. Z okazji walentynek firmy prześcigają się w wypuszczaniu w świat kompletów w tych kolorach, i o ile planowana na zimową kolekcję czerwień nie pojawiła się w grudniu, to w styczniu lub w lutym już na pewno nas nie ominie.

Na Verbenę czekałam już od momentu ujrzenia jej prototypu, co miało miejsce w czasie wizyty u Samanty, a doczekałam się jej w połowie stycznia. Co mnie tak do niej przyciągnęło? Po primo, całkiem lubię mocny czerwony. Folkowe kwiecistości również, zwłaszcza że kwiecistości towarzyszy tu kontrastowo zielonkawa liściastość. Tytułowa werbena miewa co prawda kwiaty czerwone, lecz zdecydowanie mocniej przylgnęła mi do niej ksywa Czerwony Mak z Makowa Podhalańskiego (w tym uroczym mieście znajduje się siedziba producenta) :-)

Trudno mi rozpoznać obecne w hafcie gatunki (czy te jaśniejsze kwiaty to orchidee?), ale że niektóre z liści przypominają jakby konopie, w związku z czym Mak kojarzy mi się jeszcze bardziej, hm, odurzająco. No to częstujcie się! ;-) 

Samanta - Verbena A922, kolor: czerwony, rozmiar: 80H  [Rozmiary katalogowe: 65 G-M, 70 F-L, 75 E-K, 80 D-J, 85 D-I, 90 D-H, 95 D-G; cena w sklepie firmowym: 229 zł. Biustonosz został mi dostarczony przez producenta. Cała kolekcja Verbena dostępna pod linkiem]

 

Verbena_03_b

Verbena_04_b 

Estetyka

Jeśli cenisz wyrafinowany minimalizm, Verbena raczej nie podbije twojego serca. Ten projekt kipi przepychem i witalnością prosto z letniej łąki w pełni kwitnienia. Dobrze wyglądałby w pełnym słońcu, w zestawieniu z rozpuszczonymi włosami i wiankiem z chabrów i złotych kłosów. Można się odurzyć i zadurzyć, nieprawdaż? :-)

 

Verbena_16_b

 

Kolor to po prostu mocny, krwisty szkarłat. Na zdjęciach tutaj wypada trochę bardziej pomarańczowy niż w realu. Były robione w bardzo słoneczny dzień i to chyba trochę wpłynęło na kolorystykę. W rzeczywistości to czerwień ani pomidorowa, ani malinowa, po prostu - czerwona :-)

Co do haftu, brawo nie tylko za kwiaty, ale i za wyżej wspomniane liście w kolorze nieco zgaszonej, ale niewątpliwej zieleni. Szkoda tylko, że największe kwiaty ograniczają się do górnej części miseczki, której powierzchnia jest trochę za mała, by rozwinęły się w pełni. Nieco lepiej widać je na przodzie majtek.

 

Verbena_26_b

 

Bardzo podoba mi się zębaty brzeg miseczek. Niezbyt przypadły mi do gustu natomiast kokardki na ramiączkach, nie bardzo lubię to rozwiązanie, ale dobrze, że coś się na nich dzieje.

 

Verbena_18_b

 

Cenię Verbenę, podobnie jak Amora, za duży stopień przejrzystości mimo podszycia dolnej części miseczek i wszytych po bokach zbierających slingów. Trochę szkoda, że tył biustonosza nie jest haftowany, podobnie jak w Amorze. Ale może to już byłoby za dużo? :-)

 

Verbena_08_b

Verbena_09_b

 

Podoba mi się dbałość o szczegóły - zawieszka na mostku, satyną obszyte kanaliki fiszbin. Widać staranność wykonania. Trochę tylko niepokoi naciągające się w noszeniu zapięcie.  

 

Dopasowanie

Bez zaskoczenia - podobnie jak Amor, Verbena pasuje mi w rozmiarze 80H. Obwód jest średni, ani bardzo luźny, choć elastycznawy (jedna warstwa dzianiny), ani wyjątkowo ciasny. Miseczki dość głębokie.

 

Verbena_12_b

 

Kształt

Miseczki Verbeny odrobinę słabiej windują piersi do góry, niż w Amorze. Kształtowanie jest bardziej naturalne, choć biust wciąż przyjemnie zaokrąglony. 

 

Verbena_selfik_01_b

Verbena_selfik_02_b 

Verbena_selfik_06_b

Verbena_selfik_04_b

Verbena_selfik_08_b1 

Verbena_selfik_11_b

Verbena_selfik_12_b

Verbena_selfik_13_b

Verbena_selfik_14_b 

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Jak już wcześniej wspominałam, konstrukcja modelu A922 (o największym zakresie rozmiarów) jest taka, że miseczki mają sporo przestrzeni w części dolnej, dlatego piersi są podniesione, ale nie są szczególnie wypchnięte do góry. Podtrzymanie w tym modelu nie jest szczególnie mocne, raczej przeciętne. Ramiączka są stosunkowo wąskie i elastyczne, ale podszycie miękką wyściółką z przodu zmniejsza ich rozciągliwość, na czym podtrzymanie na pewno zyskuje.

 

Verbena_19_b

 

Wygoda

Nie wiem, jak to się dzieje, ale w Verbenie zupełnie nie uwierają mnie fiszbiny boczne! Brawo za ten miły szczegół. 

Za to czuję trochę nacisk ramiączek na ramiona, tak jakby mało wypchnięty przez miseczki biust zwieszał się na nich trochę mocniej niż zwykle.  

 

Do kompletu - figi (XL)

Majtki są niestety niskie i mniej wyrafinowane od tych Amorowych. Szkoda, że tył jest gładki, bez haftów. Za to ma przyjemny detal w postaci łezkowatego otworu u góry. 

 

Verbena_24_b

Verbena_25_b

 

Bardzo, ale to bardzo życzyłabym sobie wysokich majtek w tym komplecie! Niestety Samanta nam ich poskąpiła :-( No trudno, może jeszcze kiedyś... ;-) 

 

A tak prezentuje się komplet w całości (80H, XL):

 

Verbena_wolna_03_b

Verbena_wolna_02_b

Verbena_wolna_04_b

 

Galeria

O, tu naprawdę poklikać warto, bo Verbenka bardzo fotogeniczną panną jest :-) 

 

Samanta - Verbena

 

Podsumowanie

Stanikiem cieszę się bardzo (choć jeszcze bardziej uszczęśliwiłby mnie, gdyby miał haft z tyłu ;-) Jak przepych, to po całości). Majtkami też, mimo że wolałabym inny fason. Nie obraziłabym się jednakowoż, gdyby Samanta pomyślała nad nowymi dużorozmiarowymi konstrukcjami miękkich biustonoszy. Tęsknie patrzę w stronę half-cupowego kroju A142, jednak w moim rozmiarze mogę sobie tylko pomarzyć o dużych kwiatach na całej miseczce i pionowym szwie... Tak czy owak, mam dziką radość z tego zestawu i z jego okazji kupiłam sobie nową czerwoną szminkę :-) Jeśli szukacie nowego kompletu w okołowalentynkowym klimacie, to Verbenę na pewno warto wziąć pod uwagę. 

 

Promocja!

SamantaLingerie_logoTeraz w sklepie Samanty trwają promocje walentynkowe, ale 16.02 rozpocznie się stanikomaniacka zniżka na WSZYSTKIE produkty! Będzie ona obowiązywała przez 3 dni, do 18:02 - 10% rabatu na hasło STANIKOMANIA.

A zatem, gdy już ustanie walentynkowy szał, będziecie mogły na spokojnie zrobić tańszy szoping :-)

 

Verbena_23_b

 

A na zakończenie - słówko nie tylko dla twórców katalogów bielizny, ale dla wszystkich, które w walentynki i nie tylko chciałyby czuć się świetnie w swojej bieliźnie i bez niej :-) Nie musicie wyglądać jak z reklamy. Te poddawane są często przesadnemu retuszowi, który bardzo mocno zmienia rzeczywistość i tworzy nieprawdziwe obrazy. Wasze ciała i tak są fajniejsze od tych na zdjęciach. A kto myśli inaczej, niech sobie idzie na randkę z fotoszopem ;-)

 

Verbena_wolna_013

 

Kto popiera? :-) 

 

środa, 10 stycznia 2018

Anita_selfie_00_b

 Ćwicz jogę, a żadne zapięcie na plecach nie będzie ci straszne ;-) 

Aktywność ruchowa to ta sytuacja, kiedy większe piersi przeszkadzają nam chyba najbardziej. Od czego jednak porządne staniki sportowe? Kosztują, ale działają. Naprawdę! Jeśli ktosia jeszcze nie jest przekonana... To niech się przekona :-)

Od paru lat jestem fanką sportowców marki Panache - trzymają jak żelazo, fajnie się w nich wygląda, co sezon pojawiają się nowe kolory i nadruki (no i są do miseczki H, brytyjskiej, a mniejsze obwody nawet do J). Cudem się powstrzymuję przed kolekcjonowaniem. Boleję tylko trochę nad tym, że wersja bez drutu, a takiej ostatnio potrzebuję bardziej, ma jakby mniej atrakcyjne wzory niż klasyczny fiszbinowiec. Bez drutu, a więc trochę mniej pancernie podtrzymująca, albowiem - i tu być może niektóre z Was będą zawiedzione - nie biegam. Nie biegam, nie skaczę, nie uprawiam innych sportów typu high impact, mocno wstrząsogennych dla biustu. Nie polubiłam się nawet z bieżnią i dlatego nie znajdziecie u mnie recenzji z punktu widzenia biegaczki (chyba że gościnną, co już się zdarzało! :). Zostałam za to fanką jogi i tu drut w miseczce nie tylko nie jest mi potrzebny, ale nawet przeszkadza. 

Kusiło więc, by poszerzyć repertuar i zainteresować się innymi bezdrutowymi sportowcami. Naprzeciw wyszła mi niemiecka marka Anita, z którą spotkałam się na ostatnim Salonie Bielizny. Tamże mogłam sobie poprzymierzać i dobrać rozmiar w Anitowskich sportach, a przy okazji od pierwszego wejrzenia polubiłam ten model, który niniejszym recenzuję :-)

Anita Active - Air Control Padded 5544 (Delta Pad) [Rozmiary: 65-95 AA-E, 65-90 F, 65-85 G, 65-80 H, cena: ok. 289 zł; biustonosz został mi dostarczony przez producenta].

 

Anita_Air_01_b 

Anita_Air_05_b

 

Estetyka

Siatka! Uwielbiam mesh zarówno w ubraniach, jak i bieliźnie. Niestety mało rzeczy siateczkowych da się znaleźć w moim rozmiarze. A tu proszę - stanik praktycznie w całości z siatki, tylko od wewnątrz wzmocniony piankowymi usztywniająco-podtrzymującymi wstawkami, które producent nazywa delta pad. Estetyka i przewiewność w jednym - dla mnie super. Dzięki temu, że wierzchnia warstwa jest przejrzysta (przez różową siatkę prześwitują delta pady - od spodu są szare, ale po stronie siateczki - czarne), stanik jest lżejszy optycznie i ciekawy wizualnie. Takich twórczych kombinacji materiałów dotychczas brakowało mi w moich sportowcach. 

 

Anita_Air_21_b

 

Róż jest piękny i mocny, aczkolwiek przednia część stanika ma trochę inny odcień (cieplejszy) niż tylna. Zauważyłam to dopiero robiąc zdjęcia do tej recenzji, więc właściwie mu to wybaczam, skoro mnie nie razi. 

 

Anita_Air_03_b

Anita_Air_04_b

 

Podoba mi się gładka, opływowa linia tego modelu (na dolnej taśmie ani na skrzydełkach nie ma widocznych szwów u dołu) i wąskie ciemnoszare lamówki. No i siatka, czy już mówiłam, że ją kocham? ;-)  

 

Kształtowanie

Nie oszukujmy się, Anita nie da większym, cięższym piersiom takiego kształtu, jak na zdjęciach katalogowych. Takiego szału to nie ma. 

 

Anita_Air_pink

 

Mój biust sobie w niej elegancko z lekka wisi, jest podciągnięty, ale nie wypchnięty do góry, a także niezbyt zebrany. W koszulce jednak kształtem nie odbiega drastycznie od formy w przeciętnym, nieszczególnie zbierającym staniku. A i szczerze mówiąc bez niej nie mam presji na wymodelowane piersi w staniku, w którym ma mi być przede wszystkim wygodnie. Jest.

 

Anita_selfie_02_b  

Anita_selfie_08_b 

Anita_selfie_03_b Anita_selfie_10_b

 

Anita_selfie_05_b

Anita_selfie_12_b

Anita_selfie_13_b

Anita_selfie_15_b

Anita_selfie_14_b

 

Podtrzymanie i redukcja ruchów biustu

Jako że nie ruszam się dynamicznie (co nie znaczy, że nie wykonuję wysiłku - kto joguje, ten wie), nie potrafię powiedzieć, czy Air Control Padded dobrze sprawdza się przy bieganiu. Jednak pierwsze, co zrobiłam po założeniu stanika i wyregulowaniu wszystkiego jak trzeba, był, rzecz jasna, test skokowy. Byłam miło zaskoczona faktem, że mój biust, mimo że, jak widać, nie ma w tym staniku podniesionej formy - nie bardzo się przy tych ruchach obniżał.

Szarpnięcie biustem w dół, które znają wszystkie właścicielki większych piersi, jest zaskakująco dobrze hamowane przez wzmacniające delta pady oraz mało rozciągliwe ramiączka. Delta pady są termicznie modelowane, wypełnione miękką pianką, lekko elastyczne - minimalnie góra-dół, trochę bardziej na boki. Podsumowując, biust nie jest wypchnięty do góry, ale pozostaje nieźle zabezpieczony przed opadaniem niżej. 

Przygotowując recenzję, powtórzyłam test i nakręciłam dla Was ten oto wesoły filmik. Zapraszam do przyjrzenia się moim skaczącym piersiom :-) 

 

 

Podczas testu (skakałam najwyżej jak umiałam) nie czułam żadnego dyskomfortu w piersiach. Choć, muszę powiedzieć szczerze, nie trwał długo (moje kolana niestety tego nie lubią :-( ). 

Mogą być rozczarowane te z Was, u których stabilność poprawia spięcie ramiączek na plecach - tutaj takiej możliwości nie ma. 

  

Dopasowanie i przewidywalność rozmiaru 

Znając swój przeciętny rozmiar w markach EU, sądziłam, że będzie mi potrzebne 80H. Przymierzyłam jednak 85G i to był moim zdaniem strzał w dziesiątkę.

 

Anita_Air_20_b

 

Nie potrzebuję ciaśniejszego obwodu - ten jest w sam raz. Jego rozciągliwość jest minimalna, ponieważ cały przód i boki stanika są stabilne. Elastyczne są jedynie skrzydełka tyłu, które są bardzo szerokie i w związku z tym też mało się rozciągają. 

Miseczki nie są ograniczone fiszbinami, odpada więc martwienie się o ich szerokość. W G moje piersi mają wystarczająco dużo miejsca i jednocześnie na tyle mało, by nie pozostał luz, ani by miseczki nie były zbyt wysokie pod pachami. 

 

Komfort noszenia, regulowania, zakładania i zdejmowania

Powietrzna Anita zakłada się bezproblemowo. Ma tylko jedno, klasyczne zapięcie na haftki z tyłu - jest ich cztery.

 

Anita_Air_09_b

 

Ramiączka wygodnie się regulują, a regulatory nie przesuwają w trakcie używania. Warto się im przyjrzeć - ramiączko jest do nich jakby przyklejone, nie zawinięte i zaszyte, dzięki czemu nie ma wypukłości spowodowanej jeszcze jedną warstwą gumy. 

 

Anita_Air_15_b

Anita_Air_14_b

 

Zapięcie nie jest wypoduszkowane od wewnątrz, ale leżąc na plecach na macie nie czuję przez nie haftek. Jest bardzo płaskie. Ramiączka mają wewnątrz miękką piankę, są poszerzone i poszerzenie to wypada u mnie we właściwym miejscu ramienia. 

 

Anita_Air_13_b

 

Wnętrze delta padów oraz taśma pod biustem są pokryte delikatnym materiałem o fakturze frotté, o bardzo króciutkich i mięciutkich włóknach, dla mojej skóry jest on bardzo przyjemny. 

 

Wentylacja i odprowadzanie wilgoci

W Anicie czuję się bardziej owiana powietrzem niż w innych znanych mi sportowcach :-) Zapewne przyczynia się do tego siatka. Warto zauważyć, że u dołu delta padów są otwory wentylacyjne, choć przy mojej wielkości i stopniu opadania biustu pewnie niewiele z nich korzystam. Podoba mi się jednak, że ktoś wpadł na to, że tam właśnie jest najgoręcej.  

 

Anita_Air_19_b

Anita_Air_18_b

 

Najbardziej potem nasiąka część pod biustem, czyli wyściełana frotą taśma. Po treningu jest ona wilgotna, ale w trakcie jeszcze nigdy nie miałam wrażenia, że jestem w tym rejonie jakoś szczególnie przepocona, czy też obtarta mokrym materiałem (jak to się zdarza w przypadku zwykłych staników). Aczkolwiek, warto pamiętać, że nie biegam ;-)

 

Wytrzymałość materiałów i pranie

Moja Anita była dotąd prana... nie pamiętam już ile razy, ale przynajmniej z 10. Pranie w delikatnym programie, w pralce, w woreczku, z wirowaniem nie zostawiło na niej żadnych widocznych śladów, oprócz ścierania się napisów na zapięciu od wewnątrz oraz być może logo firmy na zewnątrz (ale nie przyglądałam mu się od początku, być może nie wyglądało wcale inaczej niż obecnie ;-) ). 

 

Anita_Air_10_b

Anita_Air_11_b

 

To mój pierwszy stanik sportowy tej marki i mam go około 2 miesięcy, więcej o trwałości będzie można powiedzieć za pół roku.

Schnie szybciutko.

 

Galeria

Zajrzyjcie - więcej fotek! :-) W tym - nabiuściaków.  

 

Anita Active Air Control 5544

 

Podsumowanie

Bardzo przyjemny i wygodny bezdrutowy sportowiec dla biustów większych, acz nienajwiększych (do Panaszowskiego H czy J mu jeszcze brakuje), za to warto zauważyć, że rozmiarówka obejmuje miseczki już od AA oraz obwody od 65, do 95 w mniejszych miseczkach. Jeśli więc potrzebujesz 95E, tu je znajdziesz - to nie model tylko dla szczupłych z dużym biustem, spora część plus size też się załapie. Na pewno świetnie się nada na siłownię i różne zajęcia sportowe, choć nie wiem, jak sprawdziłby się przy bieganiu czy zumbie. Może Wy mi powiecie? :-) 

W ostatniej chwili dowiedziałam się, że do tego modelu można w ofercie Anity dopasować szorty. Rozmiary od 32 do 48, co biorąc pod uwagę hojność rozmiarową niemieckich firm, może oznaczać zakres przyjazny amatorkom większych majtek (wink wink mrugu mrugu ;-) ). 

 

Anita_Active_szorty

 

Cieszę się, że sportowce dalej robią się coraz ciekawsze wizualnie i nie pozostają w tyle za modą, również te dla większych wymiarów. Nie miałabym nic przeciwko posiadaniu jeszcze kilku tego typu okazów, wykorzystujących siatkę i nakładanie się różnokolorowych warstw. 

Hmm, a może taki kolor?

 

Anita_Air_blueorange

 

Uwaga promocja!

Z okazji recenzji zapraszam Was do skorzystania ze stanikomaniackiego rabatu! Jeśli spodobała Wam się różowa Anita - w sklepie Kobieca.eu możecie ją kupić z 10% zniżką w terminie 13-19.01.2018. Aby został Wam naliczony rabat, wpiszcie hasło STANIKOMANIA w uwagach do zamówienia :-)

 

Jak Wam się podoba ten model? Wolicie sportowce na fiszbinach czy bez? 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 50
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...