Wpisy z tagiem: miękki

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Stylóweczka: Sploty i wzloty. Bielizna: Nessa, naszyjnik: Solar, usta: KIKO. 

Nessa to polska firma święcąca ostatnio triumfy na biuściastej scenie. Jest jedną z najlepiej sprzedających się marek na duże biusty w polskich salonach, jeśli wierzyć wynikom ankiety opublikowanym w najnowszej „Modnej Bieliźnie”. Tej wysokiej pozycji dochrapała się w ciągu ostatnich kilku lat, wyprzedzając prawdziwych gigantów. Jak to możliwe? Sądząc po różnicy między tym, co testowałam 4 lata temu (recenzja dwóch Nessowych miękkich balkonetek), a akutalną kolekcją - to firma rzeczywiście zrobiła wielki postęp. Wrażenie, że jest to firma bardzo otwarta na uwagi klientek, i dlatego czeka ją wielka przyszłość, okazało się całkowicie słuszne :-)

Polskie brafitterki wprost kochają Nessę. A czy pokochał ją mój biust? Oddaję głos biustowi!

Nessa - Moly, rozmiar: 85H [Rozmiary: 65 E-S, 70 D-R, 75 C-P, 80 B-O, 85 B-N, 90 B-M, 95 B-L,100 B-K, cena: ok. 149 zł; biustonosz został mi dostarczony przez firmę]

 

 

Estetyka

Moly to typowa przedstawicielka stylu „nadruk plus coś”. Deseń dolnej części miseczek z bliska okazał się składać z małych czarnych kółeczek na białym tle, a z daleka przypomina mi np. pepitkowe wersje Jasmine. Haft ze swoim pętelkowatym układem ma zdaje się nawiązywać do tych kółeczek. Połączenie jest całkiem udane. Oczywiście ja zwykle wolę kolor i większe wzory, ale monochrom też ma swoje entuzjastki, a kropki to zawsze jakiś odpoczynek od wszechobecnych kwiatków. 

 

 

Niezbyt podobają mi się ultraszerokie ramiączka i brak nadruku z tyłu - Moly nakrapiana w całości byłaby fajniejsza. 

Materiały w Moly są bardzo solidne - dzianina w dolnej części miseczek jest gęsta, sztywnawa i na oko niezniszczalna, nie mówiąc już o tym, że superstabilna (przypomina mi np. model May od Sculptresse). Haft u góry jest także dość stabilny, zbyteczne było więc podszywanie go dodatkową warstwą. Mógłby za to być trochę bardziej lukśny.

Dobrej jakości są zarówno ramiączka, jak i szerokie zapięcie - zero odkształceń. Mam wrażenie, że cała Moly została zaplanowana dla znoszenia dużych obciążeń. Co nie dziwi, zważywszy naprawdę imponującą rozmiarówkę tego modelu. 

 

Dopasowanie

Nessa należy do grupy polskich marek, które nazywam „małomiseczkowymi”. Są to, z grubsza, marki, w których pasuje mi 80I/85H (zamiast 80H/85G czy nawet 80G/85F) :-) Zaliczam do nich także Gorteks i Ewę Bień, a z niepolskich - Change (do drugiej, „dużomiskowej” grupy zaś zaliczam np. Avę, Gorsenię, a spoza kraju - niemiecką Ullę czy francuską Empreinte). Nie sprawia to jednak, że litery typu P czy O w Nessie przestają budzić mój szacunek ;-) Nawet jeśli O w Nessie okazałoby się jak L w Gorsenii, to i tak balkonetki Nessy imponują zakresami, i co ważne, zakresy te dotyczą sporej liczby modeli miękkich, zarówno bazowych, jak i sezonowych kolorówek. 

 

 

Wracając zaś do Moly - 80tka okazała się ciasnawa, wybrałam więc 85H zamiast 80I. Miseczki są w normie (tej „małomiskowej”). Widać niestety moją asymetrię, bo sprzyja temu konstrukcja miseczek. Nie zmieniałabym jednak rozmiaru na mniejszy, bo moja większa pierś raczej nie byłaby zadowolona.

 

Kształt

Tu mam uczucia mieszane, bo wedle popularnych wśród bra-entuzjastek kryteriów Moly, jako superpodnośnik i megazbieracz, powinna zgarnąć złoty medal. Ja jednak uważam, że skuteczność ta jest trochę zbyt duża, jak na mój biust i gust. Biust w Moly jest mocno podany do góry i do przodu oraz silnie zebrany z boków, za to niezbyt zaokrąglony. Linia profilu wiodąca od podstawy w kierunku szczytu biustu jest praktycznie prosta. Mimo że doceniam dobre podnośniki, jednak nie zostanę wielką fanką, bo wolę mój biust w naturalniejszej formie - nie tyle ze powodów estetycznych, co przez wzgląd na wygodę. Ale trzeba przyznać, że pod ubraniem biust jest fajnie zaakcentowany :-)  

 

 

 

Szpiczastość moim zdaniem bierze się nie tylko z konstrukcji, ale częściowo także z ostrej granicy między grubszą dzianiną dołu, a cienką siatką górnej części miseczki. Może w modelach uszytych w całości z haftowanego tiulu pierś jest okrąglejsza? 

Luźna góra miseczek będzie odpowiednia dla pełniejszych u góry biustów - u mnie jest trochę za luźna, co widać szczególnie przy mniejszej piersi. Miseczki marszczą się również trochę nad fiszbinami. 

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Konstrukcja Moly może nie być idealna dla mnie, ale mogę zrozumieć, czemu modele Nessy mają swoje entuzjastki. Miseczki są tak skrojone, że dają moim piersiom bardzo mało miejsca u dołu, za to dużo (aż za dużo nawet) - w górnej części, w rezultacie mocno wypychają je ku górze. Zbierają je również silnie do środka. Fiszbiny są dość wąskie, ale nie tak wąskie, by uciskały mi piersi. To raczej sposób uszycia miseczek daje efekt „wąskiego biustu” :-) Jest to niewątpliwie konstrukcja bardzo skuteczna w podnoszeniu i zbieraniu ciężkich, dużych biustów.

 

 

Jeśli chodzi o podtrzymanie, Moly daje radę świetnie, może z wyjątkiem lekkiego pływania piersi u góry, spowodowanego luźniejszymi górnymi partiami miseczek. Tył jest z mocnej i dobrze pracującej dzianiny, szeroki - wyraźnie przewidziany dla cięższych zadań :-) Ramiączka również są bardzo solidne i mało elastyczne.

 

Wygoda

Przy ocenie komfortu najmocniej widać, że Moly odbiega stylem kształtowania od naturalnej formy mojego ciała - na tyle mocno „urabia” biust, że nie jest to dla niego zbyt komfortowe. Po pewnym czasie noszenia zaczynam odczuwać nacisk w dole stanika - fiszbiny napierają mi na żebra całym ciężarem moich piersi :-) No, może nie całym... Jednak dobrze, że ramiączka są tak szerokie, bo ich nacisk jest również mocny. Moim zdaniem przyczyną tego mocniejszego obciążenia jest podanie i wyciągnięcie biustu do przodu - podobnie czuję się we wszystkich modelach dających ten efekt. 

Z tajemniczych powodów fiszbiny boczne mnie nie uwierają :-) 

 

 

Galeria

Komplet fotek, w tym większa liczba braselfies!

 

Nessa - Moly

 

Podsumowanie

Wynik doświadczenia oceniam pozytywnie. Czy miejsce Nessy w czołówce dużobiuściastych marek polskich jest zasłużone? Myślę, że w dużej mierze tak, sądząc po opiniach wielu znanych mi brafitterek oraz samych użytkowniczek. Solidnością miękkie Nessy przewyższają konkurencję - przy doborze materiałów naprawdę wzięto pod uwagę potrzeby biustu dużego i ciężkiego, w tym także tego z większym obwodem pod biustem. Przypuszczam, że jest wiele biuściastych, których piersi podniosła i zebrała tak, jak o tym marzyły, dopiero Nessa. W Moly czuję się może niezbyt komfortowo, ale na pewno mocno podtrzymana i podniesiona oraz efektownie zaakcentowana :-) 

 

 

Ja zaś nabrałam ochoty, by pewnego dnia wypróbować któryś z modeli z tiulowymi miseczkami, nie z pancernego simplexu ;-) A Wy? Czy jesteście fankami Nessy? :-)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 93
Archiwum
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...